-
Posts
2218 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aleksandrossa
-
O, u was jeszcze nie byłam :P Witamy :D Śliczna sunieczka a fryzurka dosyć pomysłowa :)
-
Marcelek- Czarny kudłatek szuka domku!
Aleksandrossa replied to Aleksandrossa's topic in Już w nowym domu
Podniosę Marcelka! -
wow, co za zmiana :o stanowczo na tak :)
-
Sunia się znalazła :)
-
Marcelek- Czarny kudłatek szuka domku!
Aleksandrossa replied to Aleksandrossa's topic in Już w nowym domu
Ja robię tylko ogłoszenia psiakowi, przebywa on u Pani która opiekuje się naszymi siedleckimi bidami... Ale jestem z nią stale w kontakcie :) Jeśli wszystko dobrze pójdzie to jutro jadę do nich ze swoim psem, wtedy zobaczymy jak Marcelek reaguje na inne psiaki. -
[B]Zaginęła czarna pekinka, województwo świętokrzyskie! [IMG]http://lh4.ggpht.com/_hBSC3vQbk5A/TQNNHAroq1I/AAAAAAAAAjs/PbEkQXLj2j4/s640/S4030394.JPG[/IMG] wg świadka pies szczekał, ktoś podjechał autem i szczekanie ucichło! Prosimy o pomoc! [url]http://www.dogomania.pl/threads/199041-Zagin%C4%99%C5%82a-pekinka[/url][/B]
-
Marcelek- Czarny kudłatek szuka domku!
Aleksandrossa replied to Aleksandrossa's topic in Już w nowym domu
Hmm... Ja tylko napisałam to co dowiedziałam się od Pani opiekującej się Marcelkiem. A nie wiem czy przebywa on u niej w domu czy w firmie... Jak dowiem się czegoś więcej dam znać... -
Pluto- szczeniaczek wyrzucony na ulice!
Aleksandrossa replied to Aleksandrossa's topic in Już w nowym domu
Hop na pierwszą! -
Mika i Krecia- cudowne siostry czekają na nowy dom!
Aleksandrossa replied to Aleksandrossa's topic in Już w nowym domu
Na pierwszą dziewczynki, na pierwszą! -
!!Mamusia i ranny szczeniaczek- ze sznurkiem w ciele!!
Aleksandrossa replied to Aleksandrossa's topic in Już w nowym domu
Hop po domek malutka! -
Marcelek- Czarny kudłatek szuka domku!
Aleksandrossa replied to Aleksandrossa's topic in Już w nowym domu
Hop po domek! -
To ja zgłosze Marcelka. Marcel - młodziutki, przesympatyczny, bardzo łagodny i "koleżeński" piesek. Tel. 602 177 640 Marcelek powrócił z adopcji. Powód? [SIZE=2]Okazał się niezłym ziółkiem. Nie chciał być w mieszkaniu , cały czas piszczał ,w nocy wył, ze zlości obsikiwał firanki i dywany. Nie chciał zalatwiac się na spacerach , za to w mieszkaniu owszem.Warczał na swoich opiekunow , nawet probował gryźć.Na dwór był wynoszony (10 kg żywej wagi) , bo sam nie nie miał ochoty chodzić.Najgorsze bylo to ,ż e nic nie chciał jeść ani pić. Był tam 3 doby. Ludzie byli naprawdę wspaniali, robili co mogli , aby go zatrzymać. Gdy do nas wrócił w niedzielę, wszystkie "dolegliwosci" jak ręką odjął.Teraz jesteśmy w kropce , bo naprawdę nie wiemy jakiego domu mu szukać.Kompletnie nie rozumiemy roznicy w jego zachowaniu nawet , kiedy pojawił się u nas , a w tamtym domu. [/SIZE][SIZE=2]Marcel został nam wrzucony do kojca ok. półtora miesiąca temu, prawdopodobnie w nocy. Siedział tam , bez naszej wiedzy ,kilka godzin z sonią- o dziwo Sonia go tolerowała.Był początkowo dosc zagubiony , nie wiedział , czy może nam zaufac,ale dawał się głaskać . Za ktorymś razem zaczał merdac ogonkiem. Jednak , gdy otworzyliśmy furtkę od kojca , wybiegł i schował się pod najbliższą choinkę.Nie chciał nic jesć , ani pić. Pod tą choinką przesiedział całą noc. Rano zachowywał się juz normalnie, zaczął jeśc i humor znacznie mu się poprawił. Przychodzil ochoczo na zawołanie. Coraz bardziej się zaprzyjaźnial się z Sonią. Calkowicie się jej podporządkował. Przez pierwsze dni nie wydawał zadnego dźwięku oprócz śmiesznego mruczenia i postękiwania. Dopiero poźniej , naśladując Sonię ,zaczął poszczekiwać i to tylko na te osoby , na ktore ona szczekala. Był uosobieniem łagodnosci, taka 'smieszna pierdoła' , jak go okreslalismy.Jednak nie chciał wchodzic do zamkniętych pomieszczeń.Nie bylo z nim problemu , jesli chodzi o jazdę samochodem. Sam nie umiał wsiadać , ale w czasie jazdy był dośc grzeczny.Tej pani nie chcial w ogole wsiąść do samochodu , a podczas jazdy wył.[/SIZE] [SIZE=2]Naszym zdaniem on po prostu mocno związał się z Sonią. Może też byc psem , ktoremu trudno jest się 'przestawić" na nowe otoczenie.Wiemy juz na pewno ,ż e powinien miec dom z ogrodem , a nie mieszkanie w bloku , jak w tym przypadku.Obawiamy sie też, że może być mozliwa tylko adopcja obojga w jedno miejsce. A to juz jest duże wyzwanie[IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] A oto i Marcel [IMG]http://lh5.ggpht.com/_hWYwuIj_rC4/TO5zj0ynrXI/AAAAAAAAFZs/kvg2rnAkkbA/marcel1.jpg[/IMG] I jego wątek: [/SIZE][URL="http://www.dogomania.197203-Marcelek-Czarny-kud%C5%82atek-szuka-domku%21?p=15821458#post15821458"]http://www.dogomania.pl/threads/197203-Marcelek-Czarny-kud%C5%82atek-szuka-domku!?p=15821458#post15821458[/URL] Ja osobiście nie mam styczności z Marcelkiem, jedynie załatwiam mu ogłoszenia a całą sytuacje przedstawiła mi pani opiekująca się psiakiem.
-
A to mój Nero w zielonym Ami Playu :D [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/2415/dsc5943g.jpg[/IMG]
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Aleksandrossa replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Hmm... U nas we wsi też jest ,,mądry" właściciel który swojego onka puszcza luzem po okolicy. Na dodatek rzuca się na inne psy (kiedyś u nich na podwórku widziałam zagryzionego szczeniaka :O). Ostatnio jak moja suczka miała cieczkę to kilka razy dziennie czatował u nas pod bramą a nawet na podwórko wchodził. Do ludzi ponoć jest przyjazny, ale gdy moja siostra szła z naszym onkiem to tamten wybiegł na ulicę i rzucił się na naszego psa :O! Siostra zaczęła krzyczeć ,,POMOCY!" a ten tylko zawołał psa i zamknął brame... Nie zapytał czy nic się nie stało itp... Ogólnie to miły człowiek tylko te jego wypuszczanie psów jest takie denerwujące... Wieczorami to aż strach tamtędy przechodzić... Facet ma też amstaffa ale od jakiegoś czasu jego nie wypuszcza... Kiedyś jak go zobaczyłyśmy na ulicy to polami musiałyśmy wracać bo bałyśmy się że nas pogryzie... Poza tym zagryzł psa mojej koleżanki... Da się coś z tym zrobić? Bo u nas ludzie nie interweniują... Sądze że dopiero by coś zrobili jakby ten pies kogoś pogryzł... Ja sama mam 2 onki ale NIGDY ich nie wypuszczam żeby sobie same pobiegały... Sądze że na ludzi by się nie rzucały ale sam fakt że psy biegają bez opieki to dla mnie absurd... -
aż sie cieplej na serduchu robi jak sie takie szczesliwe mordki oglada :)
-
Ale z tego co mi wiadomo to nowi właściciele mają świetne podejście do psów... Więc sami nie wiemy co robić...
-
Mamy problem... Marcelek powrócił z adopcji. Powód? [FONT=Arial][SIZE=2]Okazał się niezłym ziółkiem. Nie chciał być w mieszkaniu , cały czas piszczał ,w nocy wył, ze zlości obsikiwał firanki i dywany. Nie chciał zalatwiac się na spacerach , za to w mieszkaniu owszem.Warczał na swoich opiekunow , nawet probował gryźć.Na dwór był wynoszony (10 kg żywej wagi) , bo sam nie nie miał ochoty chodzić.Najgorsze bylo to ,ż e nic nie chciał jeść ani pić. Był tam 3 doby. Ludzie byli naprawdę wspaniali, robili co mogli , aby go zatrzymać. Gdy do nas wrócił w niedzielę, wszystkie "dolegliwosci" jak ręką odjął.Teraz jesteśmy w kropce , bo naprawdę nie wiemy jakiego domu mu szukać.Kompletnie nie rozumiemy roznicy w jego zachowaniu nawet , kiedy pojawił się u nas , a w tamtym domu. [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2]Marcel został nam wrzucony do kojca ok. półtora miesiąca temu, prawdopodobnie w nocy. Siedział tam , bez naszej wiedzy ,kilka godzin z sonią- o dziwo Sonia go tolerowała.Był początkowo dosc zagubiony , nie wiedział , czy może nam zaufac,ale dawał się głaskać . Za ktorymś razem zaczał merdac ogonkiem. Jednak , gdy otworzyliśmy furtkę od kojca , wybiegł i schował się pod najbliższą choinkę.Nie chciał nic jesć , ani pić. Pod tą choinką przesiedział całą noc. Rano zachowywał się juz normalnie, zaczął jeśc i humor znacznie mu się poprawił. Przychodzil ochoczo na zawołanie. Coraz bardziej się zaprzyjaźnial się z Sonią. Calkowicie się jej podporządkował. Przez pierwsze dni nie wydawał zadnego dźwięku oprócz śmiesznego mruczenia i postękiwania. Dopiero poźniej , naśladując Sonię ,zaczął poszczekiwać i to tylko na te osoby , na ktore ona szczekala. Był uosobieniem łagodnosci, taka 'smieszna pierdoła' , jak go okreslalismy.Jednak nie chciał wchodzic do zamkniętych pomieszczeń.Nie bylo z nim problemu , jesli chodzi o jazdę samochodem. Sam nie umiał wsiadać , ale w czasie jazdy był dośc grzeczny.Tej pani nie chcial w ogole wsiąść do samochodu , a podczas jazdy wył.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Naszym zdaniem on po prostu mocno związał się z Sonią. Może też byc psem , ktoremu trudno jest się 'przestawić" na nowe otoczenie.Wiemy juz na pewno ,ż e powinien miec dom z ogrodem , a nie mieszkanie w bloku , jak w tym przypadku.Obawiamy sie też, że może być mozliwa tylko adopcja obojga w jedno miejsce. A to juz jest duże wyzwanie:( A oto i Marcel [IMG]http://lh5.ggpht.com/_hWYwuIj_rC4/TO5zj0ynrXI/AAAAAAAAFZs/kvg2rnAkkbA/marcel1.jpg[/IMG] I jego wątek: [/SIZE][/FONT][url]http://www.dogomania.pl/threads/197203-Marcelek-Czarny-kud%C5%82atek-szuka-domku![/url] Ja osobiście nie mam styczności z Marcelkiem, jedynie załatwiam mu ogłoszenia a całą sytuacje przedstawiła mi pani opiekująca się psiakiem. Oczywiście zasięgniemy porady treserki ale co wy sądzicie o takim zachowaniu? Jak odpowiednio przygotować psiaka na zmianę domu?
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Aleksandrossa replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Diana S']No ba...co Ty mówisz vege... hahhahah Tak, a ja z moimi psami to powinnam kanałami przemykać :)[/QUOTE] No a jak :mrgreen: Do mnie kiedyś facetka się spruła że z onkiem po chodniku idę i że ma jej nie deptać trawnika na którym rzekomo posadziła kwiaty (nic nie było widać) i że ulicą mam z nim iść... A dziś spotkaliśmy też 5 miesięcznego spanielka, psiaka tylko że był złoty [IMG]http://www.yorkforum.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Nero się z nim ładnie przywitał [IMG]http://www.yorkforum.pl/images/smiles/icon_mrgreen.gif[/IMG] On szedł z panem przed nami i skręcili później w uliczkę z której wychodziła jakaś pani i mówi ,, O! Tam szedł złoty a tu czarny" [IMG]http://www.yorkforum.pl/images/smiles/icon_mrgreen.gif[/IMG] Albo spotkaliśmy labradorka i pan do niego (trochę się wyrywał do Nerka) : No zobacz, psiak się ciebie boi... A Nero wesoło podchodzi merdając ogonkiem [IMG]http://www.yorkforum.pl/images/smiles/icon_mrgreen.gif[/IMG] -
!!Mamusia i ranny szczeniaczek- ze sznurkiem w ciele!!
Aleksandrossa replied to Aleksandrossa's topic in Już w nowym domu
mała nadal szuka domku... Nikt nie chce takiego ślicznego pychola? [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/9503/larao.jpg[/IMG] -
Marcelek- Czarny kudłatek szuka domku!
Aleksandrossa replied to Aleksandrossa's topic in Już w nowym domu
Była nieudana adopcja Marcelka :( Nie wiem jeszcze z jakiego powodu został oddany ale jak się czegoś dowiem to dam znać... Tymczasem- HOP!