Uważam, że każdemu należy dać szansę owszem, czasami tym kosztem pomniejszając szanse innych. Poza tym większość osób decydujących się na adopcję zwierzęcia ma już skonkretyzowane plany - jedni chcą szczenię inni dorosłego psa, jeszcze inni kierują się impulsem - jak ja. Zdawałm sobie sprawę, że własnie ten pies którego adoptowałam ma potencjalnie najmniejsze szanse na adopcje. I wiele jest takich właśnie decyzji-dlatego też szczenięta nie są aż takm dużym zagrożeniem dla reszty psów ze schronisk.
Druga sprawa - utrzymanie i wychowanie miotu. To właśnie my jako podatnicy przyczyniamy się do działalności schronisk. Wiele osób czytających to forum - oprócz płacenia podatków - również w inny sposób pomaga bezdomnym zwierzętom - czy to przez wolontariat, czy poprzez darowizny, adopcje itd...mamy więc prawo decydować czy jesteśmy za czy przeciw aborcji.
Temat postu brzmi - aborcja - za i przeciw. A więc ja głosuję nadal PRZECIW.