paulina_k85
Members-
Posts
41 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by paulina_k85
-
..hihihihi to mamy trzy Pauliny :) jedna z forum i dwie z pola :) dziewczyna która mi pomagała również miała na imię Paulina; no i oczywiście nie możemy zapomnieć o Michale; który miał chyba najlepszy kontakt z suczką ;)
-
..powiem szczerze, że miałam stracha jak jej szukaliśmy i nic .. taka zmarnowana, zniechęcona i wściekła ruszałam w stronę domu i jeszcze mnie tchnęło żeby zapytać takiej pani która sobie wracała do domu czy nie widziała chudziutkiego psiaka " a kiedy mi odpowiedziała że idzie wzdłuż ulicy to myślałam że koła pogubię po drodze :D
-
hmm no fajnie może jutro się dużo wyjaśni.. aha .. piesek był gnieciony i nic nie mówił bo zjadł dwie tabletki na uspokojenie :) przed "wyjazdem" :) zresztą to chyba najmniej ważne.. a czy kontaktował się pan który miał pomóc finansowo pieskowi?? twierdzi że dzwonił i nie mógł się dodzwonić??
-
..aha nie jestem nie miła tylko zwyczajnie na atak odpowiadam atakiem -taka już jestem :razz:
-
<hurraa> objeździłam całą okolice, obchodziłam rejony rzeki czy gdzieś nie leży; ani śladu psiaka; miałam wracać do domu kiedy jakaś pani wysiadła z busa i zapytałam jej czy nie widziała pieska; powiedziała że stoi koło mostu ;) szybko tam pojechałam a piesek sobie jadł; Zadzwoniłam po dziewczynę która miała tabletki na uspokojenie dla psiaka; przyjechali za 15 min. Piesek zjadł; dzięki bogu przyjechała pani ze Stowarzyszenia Obrony Zwierząt z Jędrzejowa; po krótkich namysłach piesek sam wszedł do samochodu do tej panie <oczywiście za jedzonkiem ;)> i pojechał :) Ale ale to nie koniec - teraz potrzebni są ludzie, którzy pomogą w kwestii finansowej <z jednym już się kontaktowałam - obiecał pomoc> no i trzeba szukać domku pieskowi takiego "prawdziwego domku" wtedy można będzie powiedzieć, ze został odniesiony sukcesss :) powinnam otrzymać niedługo fotki to wam pokażę ;)
-
..hmm niestety pieska nie ma :( ... dzwoniłam do tej dziewczyny .. nic lecę sama jej poszukać.. odezwę sie wieczorem.
-
Mam pisałam jej sms-a ale nie odpisuje- a znowu truć tak nie będę :/
-
boże!! mam związane ręce jakbym nie była w pracy to bym przeszukała tą okolicę :angryy: jeszcze dochodzi fakt że tato wziął auto :angryy: ..nic .. jestem zdana na tą drugą dziewczynę .. może jej się uda :placz:
-
.. w okolicy jest dwóch wet. jeden dobry drugi zły ;) .. jak trafi do dobrego - ten będzie walczył o jego życie..drugi- na 90% go uśpi .. :( dookoła są lasy więc może gdzieś się zaszył .. ale to co nie zjadł by posiłku , zresztą jak podjeżdżaliśmy autem to wychodził "zobaczyć co się dzieje".
-
.. no nie wiem boję się i myślę o tym .. a jak ktoś już ją zabrał ? no bo różnie bywa..
-
..poczekam do 11-12 zobaczymy co mi powie dziewczyna, która jedzie go szukać.. poczekajmy ..oni byli już wczoraj u weterynarza po tabletki na uspokojenie dla psiaka..
-
.. jaśniej.. jest pani która kontaktowała się ze mną że może odebrać dziś pieska i umieścić go u siebie <gdzieś tam wyżej o tym pisała> problem jest w tym ze pieska od wczoraj nie było . Osoby które przywiozły mu pokarm szukały go ale bez rezultatu. Ja sama po powrocie z pracy pojechałam z latarką go szukać ale to było bez sensu w takich ciemnościach :( ale pokarm był nietknięty więc nie są to dobre wiadomości ;( około 11 ma jechać tam dziewczyna, która ma szukać pieska ze znajomymi; jeśli sie znajdzie postarają się go w jakiś sposób przetransportować do niej by sie już tak nie błąkał i od niej ewentualnie ta pani odbierze pieska. Tylko ogromnym problemem jest złapanie tego psa, jest wystraszony, nie wiadomo czy był bity, jak może zareagować. Dotychczas dał się pogłaskać po głowie parę razy. Wystarczyło wykonać szybszy ruch; szybciej do niego podejść - zaczynał warczeć.. więc nie wiem jak można np założyć mu kaganiec :( Najważniejsze teraz to to żeby on tam był; bo jeśli się nie zjawi -wszystko na marne ;( .. przepraszam, że [quote name='Majaa']To fakt ,,,, Kontakt z tą osobą jest ograniczony ! :placz:[/quote] i tak już mam spore kłopoty w pracy bo nic nie robie tylko pisze e-maile ; dzwonie i odbieram telefony- zrozumcie mnie !! Chcę pomóc, ale pracy też nie moge tak zaniedbywać !!:angryy:
-
..chyba jesteście niesprawiedliwi .. dobra zmykam z tego forum nie zamierzam się z nikim kłócić.. kontakt ze mną jest ograniczony ??? Nie wiem jak wy ale ja robie co mogę telefony mi sie urywają, oprócz tego pracuję od 7-16 i jak normalny człowiek potrzebuje snu wiec trudno mi o 24 odpowiadać na gg bądź sms-y. Tiffet pojawiłeś sie teraz za przeproszeniem "gówno wiesz a sie odzywasz" napisałam i dzwoniłam gdzie tylko mogłam wszystko już jest załatwione. Hmm jesteś taki odważny zapraszam weź tego psiaka możesz nawet skorzystać z mojego auta <opel corsa> do którego tak sie doczepiłeś <rowerem tam raczej bym miała daleko> zrób coś skoro tak ostro oceniłeś ze nic nie robię... proszę bardzo o kontakt... wskażę ci miejsce //
-
Dziś nie widzieliśmy pieska :( mam nadzieję, że nic się jej nie stało przez tą noc <a warunki były naprawdę kiepskie> mam nadzieję, ze jutro się znajdzie .. bo jutro miała być przetransportowana do osoby która ją przetrzyma do momentu odebrania przez fundację ...
-
...jest osoba która weźmie psa na czas oczekiwania wolontariuszki (o ile się zjawi; bo to niepotwierdzone wiadomości).. a waszym zdaniem jaka to rasa??
-
Witam .. to ja to "kobieta" nie mogę wziąć psiaka ze sobą nie jestem z Chęcin lecz z okolicy; nawet nie mam ogrodzonej posesji; moi sąsiedzi mają małe dzieci i raczej nie wyrażą zgody na przetrzymywanie takiego psa... robię co mogę kontaktowałam się z fundacją ; wolontariuszka z Jędrzejowa ma sie ze mną skontaktować ... czekam ... dokarmiam psa ... i dzwonie gdzie się tylko da ... pies jest przy rzece wiec "kocyk" mu nic nie pomoże jak pada wchodzi pod most ..jedyna nadzieja w fundacji "przystań ocalenie" ... przepraszam tylko tyle mogę w tej chwili zrobić :( a czy to dog .. nie wiem ...tak mi powiedziano .. ale to chyba najmniej istotne ..