Serdecznie witam, przepraszam, że dopiero dzisiaj piszę ale wczoraj z Lakim bardzo późno przyjechałyśmy do Krakowa, a dzisiaj miałam dyżur. Laki w czasie podróży był bardzo grzeczny, chociaż troszkę podenerwowany. Na pewno zastanawiał się gdzie to znowu go wywożą? Po przyjeździe do domu, przywitał wszystkich bardzo radośnie. Nowi właściciele Lakiego to odpowiedzialni i kochający zwierzęta ludzie. Mieszka teraz w pięknym domu z ogrodem. Ma do towarzystwa jeszcze cztery psiaki, z którymi na pewno szybko się zintegruje. Moja koleżanka, która go ze mną przywoziła jest ich siąsiadkom, więc na bieżąco będę miała informacje o nim. Za parę dni napiszę co u niego słychać i jak przebiega integracja. Pozdrawiam