Jump to content
Dogomania

Ajula

Members
  • Posts

    15637
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ajula

  1. peate chyba tylko my dwie jeszcze tu czasami zaglądamy
  2. to jeszcze raz, bo faktycznie małą nikt się nie interesuje
  3. [quote name='Lilek'] PS.Ajula, zanim fundacja zaczęła nam pomagać, mieliśmy 61 psów (tzw.lotników- przez płot nocką ciemną albo do bramy przywiązać-recepta taka)..[/quote] szok :crazyeye: jaka Fundacja? a macie jakis wątek? to chociaż bym podrzucała
  4. ellensilla już pisała, że choćby na te dwa tygodnie, potem jakos sobie będzie radzić :roll: teraz jest najgorszy problem, bo musi wyjechać w czwartek - a jutro już środa :-(
  5. LILUtosi - ale chyba problem w tym, że nie ma żadnego DT , ktory małą choćby przez 2 tyg przechowa :shake:
  6. [quote name='Lilek'] ciągle mamy 23 psy, choc w pewnym momencie tę liczbę trzeba było przez 3 pomnożyć. [/quote] ??? :crazyeye: ale mnie zaciekawiłas, jak to 23 psy? (albo i więcej)
  7. [quote name='ellensilla'] Ja od samego początku mowiłam ze ja w połowie sierpnia wyjeżdżam i tylko na tyle mogę pomóc. Nie ściemniałam, nie kombinowałam, mówiłam jak jest i że jeśli mają kogos kto może wziąć ją na dłużej to żeby skorzystały raczej z pomocy tamtej osoby. [/quote] wierzę, szkoda, że się rozczarowałaś może będziesz musiała zawieźć ją do schroniska, chociaż to koszmar, ale własnie na ulice ją nie wyrzucisz
  8. [quote name='ellensilla'] A co do wiezienia do Poznania to chyba Demi wspominala ze ma znajomego ktory moglby to zrobic. ..[/quote] ale do Poznania to i tak chyba nieaktualne?
  9. rozumiem Cię, wierz mi tylko że ludzie z dogomanii mieszkają w całej Polsce, albo i dalej każdy ma na głowie jakis swoich podopiecznych i nie wszystkim może pomóc :shake: ja sama szukam miejsca dla psa po operacji w Poznaniu, dopóki nie będzie miejsca gdzie można go pielęgnować po operacji, dopóty pies nie będzie leczony tu jest dużo takich którzy by Ci chetnie pomogli, gdyby tylko mogli ja wątek czytam, ale nie mam jak pomóc :shake: napisałam do Dark, bo innego kontaktu z nią nie mam, ale prawdę mówiąc sama nie wierzę, że może wziąść Mimi
  10. to ja trzymam kciuki, żeby sielanka trwała :loveu:
  11. śliczny banerek, akurat z tym najładniejszym zdjęciem :lol:
  12. ja też jestem tu często, co z tego, skoro nie mam możliwości pomóc :roll: a może Dark by się na kilka dni zgodziła? chociaż watpię, bo ona w lato ma za dużo pracy
  13. [quote name='Poker']A jak Smoczek sie miewa?[/quote] Smoczek na swój temat milczy :mad: o piesku jak najbardziej opowiada, ale o sobie nic
  14. wspaniałe fotki :loveu: aż chce się do góry skakać na ten widok kolejny szczęsliwy pies :lol:
  15. [quote name='rytka'] Ajula a ja myslałam,ze termin u Ninki juz zaklepany:roll:czyli Guf moze do niej trafić jak sie zwolni u niej miejsce?[/quote] tak zaklepany, tylko nie wiadomo, kiedy to miejsce się zwolni, może to jeszcze potrwać innych DT ani widu, ani słychu - napisałam w dziale domów tymczasowych, że szukamy miejsca, napisalam też do kilku osób z Poznania, ale nikt nic nie wie o wolnych miejscach :roll:
  16. prawda, jakby poszedł do domu, to błyskawicznie by się jego stan poprawił
  17. Szafirek u Pani Wandy będzie miał dobrze Pani Wanda ma mnóstwo psów, ale każdego traktuje osobiście :lol:
  18. [quote name='Ukryty Smok'].. Myślą, że nienormalni mieszkają, zresztą, po wsi mówi się o nas: "A, to ci od tych psów...";) [/quote] i chwała Bogu, że jesteście NIENORMALNI :loveu: jesli nienormalność w tym kraju ma polegać na pomaganiu zwierzętom, to oby nienormalnych było jak najwięcej ps. my też jestesmy uważani za nienormalnych, nawet w naszej rodzinie tak o nas mówią :roll: (ależ Julitko, przecież pies nie może być ważniejszy od czlowieka!!)
  19. [quote name='majqa']Jasne. Mnie tylko chodziło o to, że im większe nieszczęście tym większą ściąga ilość ludzi chętnych do pomocy, ciekawskich, tzw. doradców etc. Wiesz o co mi chodzi. Zdrowy w schronisku - odwiedzin na wątku mało, pies katowany, z urwaną nogą, przejechany - wątek oblegany. Ma to i przełożenie na wpływ pieniążków na ratowanie delikwenta. Czy to zarzut wobec wspomnianych ludzi? Nie, jedynie stwierdzenie prawidłowości.[/quote] dokładnie tak i dokładnie tak, jak napisała Rytka - jakby go tam zostawiła w postaci połamanego szkieletu na tym łańcuchu, to serce by pękało na jego widok, a ludzie sami chcieliby pomagać [U]ale dzięki Bogu nie zrobiła tego[/U] - wolę nakarmionego z błyszczącą sierścią Gufiego bez sprzedanych cegiełek, niż z pełną skarboną, ale w tak strasznym stanie, w jakim był powoli powoli pieniążki się uzbierają, teraz i tak nie ma gdzie go umieścić po operacji, bo u Ninki w domu zastój :roll:
  20. [quote name='majqa']Fakt, upraszczając sprawę...im więcej nieszczęścia tym większe zbiegowisko i szansa na pomoc. Ot, mechanizm psychologiczny.[/quote] Majqa ma rację, nie mam pretensji, bo rzeczywiście wiele psów jest w o wiele gorszym stanie i położeniu, niż Gufi
  21. pozdrawiam w nowy dzionek, który na pewno będzie lepszy niż wczorajszy! dziś Jantar będzie się czuł jeszcze lepiej, niż wczoraj :lol:
  22. Kamila go promuje, ja też podpięłam na NK do mojego albumu z info (45 wyswietleń - ani jednego komentarza i ani jednego dobrego słowa :angryy:) porozsyłałam maile do znajomych z linkiem do allegro, mój TZ też - niektórzy obiecali, że wpłacą na konto Fundacji, ale nie wiem, czy tak zrobią :mad: na allegro 300 wyswietleń i tak malo cegiełek sprzedanych :-( ale nic to, musimy się uzbroić w cierpliwość, są gorsze przypadki - wtedy ludzie bardziej wyskakują z kasy - np. biedny Moon (on jest w duużo gorszej sytuacji niż Gufi), nasz Gufik ostatecznie nie ma źle, a nawet bym powiedziała, że bardzo dobrze :lol:
  23. zapomniałam zapytać - robiliście badania krwi?
  24. [quote name='Ukryty Smok'] ...problemy z chodzeniem. To znaczy chodzi, ale nóżki tylne (zwłaszcza ta biedna prawa) uciekają mu, nie słuchają go, psina chodzi z trudem, w taki mało skoordynowany sposób... Serce mi pęka, jak widzę, jak stara się obsiusiać drzewko i upada na te biedne, powyginane nóżki... [/quote] może to być zupełnie inna przyczyna, ale mój Gacek też tak miał - jeszcze przez kilka miesięcy od pojawienia się u nas - przewracał się na schodach, przewracał się w mieszkaniu, miał problemy z równowagą - nie martw się Smoku, on potrzebuje czasu, żeby dojść do siebie, na razie cierpliwości :glaszcze: acha - jeśli chodzi o kastrację, ja jestem ZA zawsze jestem w tych sprawach ZA nasz Gacek jest kastrowany, a Hexi sterylizowana
  25. Rytko dzięki Tobie Gufi z zabiedzonego zdechlaczka zamienił się w pięknego psa :loveu: i proszę jaki grzeczny! Gufi to prawdziwy skarb, czemu jeszcze nikt się nim nie zainteresował.....:-(
×
×
  • Create New...