-
Posts
3572 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pinesk@
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
Pinesk@ replied to dog_master's topic in Off Topic
MoccaChocca mogłabyś pokazać jakieś swoje prace? -
Nuka znajdka z nad rzeki: [IMG]http://i641.photobucket.com/albums/uu138/Pineska_92/sesja%20psy%20dzialka%202011%20lipiec/P1050548.jpg[/IMG] Saba [*], która miała być niufem ;) [IMG]http://i641.photobucket.com/albums/uu138/Pineska_92/IMG_3016.jpg[/IMG] Kora [*] znaleziona jako roczniak w lesie [IMG]http://i641.photobucket.com/albums/uu138/Pineska_92/zdj12-1.jpg[/IMG] A no i tu jeszcze dwójka rozrabiaków, 3 miesiace były u mnie na DT: [IMG]http://i641.photobucket.com/albums/uu138/Pineska_92/maluchy/IMG_9222.jpg[/IMG]
-
[quote name='Bączek']Ja chcęęęęę zdjęcia ![/QUOTE] oj teraz nie ma mnie w domu a na tym komputerze nie mam starych zdjeć wiec mogę wstawić dopiero jak wrócę do domu ;) Oprócz psów przewijało sie też u nas sporo innych zwierząt jak koty,świnki morskie, króliki, szynszyle, chomiki, myszki, szczury, kanarki, zeberki, papugi (fantastyczne stworzenia, mogłabym się o nich rozpisywać w nieskonczonosć a szczególnie o moim starym Kacperku bez jednego oczka, który nigdy nie fruwał, kochał siedzieć na ramieniu i wyjadać domownikom z talerza oraz o Sarze, papudze, która spała ze mną, dosłownie, spała mi we włosach, eh wspaniałe stworzenia), były też żółwie wodne, rybki rzecz jasna a nawet krab- również bardzo interesujące żyjatko. No i życie na wsi zoobowiazuje więc krówki, koń, świnki, kaczki, kury, gęsi, gołębie, perliczki... ;) Pominęłam wyzej jeszcze naszego Cezara, który obecnie mieszka z mamą: [IMG]http://i641.photobucket.com/albums/uu138/Pineska_92/spacery%208%20maj%2011/P1020616.jpg[/IMG] Mange jeszcze w schronisku: [IMG]http://images46.fotosik.pl/60/f4f6d96a77fc571amed.jpg[/IMG] zaraz po przyjeździe do nas, ten sam wieczór: [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/8692/mangepa6.jpg[/IMG] i z wakacji tego roku :) [IMG]http://i641.photobucket.com/albums/uu138/Pineska_92/sesja%20psy%20dzialka%202011%20lipiec/P1060079.jpg[/IMG]
-
W moim domu zawsze odkąd pamiętam i z opowieści mojej mamy zawsze przewijały sie różne zwierzęta, w tym psy. Pierwszym psem, którego pamietam do dziś, z którym jak byłam mała przebywałam cały czas, spałam pod stołem, leżałam na podłodze, tuliłam się a nawet próbowałam wypijac mu wodę z miski ( :D ) był rozczochrany kundelek średniej wielkosci, wielki miastowy włóczykij Czarek (już dawno za TM..) Przez nasz dom przewineło się naprawdę dużo psów, owczarkowate burki Misiu i Szarik (TM), szpicowaty Piniu (TM), kundelka Nuka (TM), pinczerka Majka, owczarek Roki, z powodu agresji i pogryzienia dziecka został oddany poprzedniemu właścicielowi, ONek Cezar znaleziony jako szczeniak z guzem na głowie (TM), Cywil- piękny owczarek długowłosy, który został nam skradziony, jamniczka Kama, kundelek Fenek (TM) i nasze ostatnie pociechy czyli znaleziona w lesie mix belga Kora (już niestety za TM) , otrzymana od znajomych z założenia niufka, z której wyrósł pseudolabek Saba (też za TM), malutka kundelka znaleziona w Wielkanoc szczenna na mrozie koczująca nad rzeką, i stareńki Dorianek adoptowany ze schroniska. I moja największa miłość, MÓJ pierwszy, naprawdę tylko mój pies.. :) A było ta tak ;) W 2008 roku, bodajże we wrześniu zaczęłam przygodę z wolontariatem w schronisku dla bezdomnych zwierząt. Wiedziałam, ze mam już 3 psy w domu i żadnego innego nie mogę sprowadzić. Nie szukałam wcale psa, naprawdę żadnego. Tym bardziej, ze rodzice byli stanowczo na NIE. Ale czasami los sam podejmuje za nas decyzje.. Pani pracownik przyprowadziła mi psa, z którym miałam pierwszy raz wyjsć na spacer: małą, ruchliwą, wesołą i rozradowaną czarną podpalaną paskudkę z pół łysymi łapkami. Opusciłyśmy bramy schroniska i nie wracałyśmy przez najbliższą godzinę. Szalona, rozbrykana indywidualistka. Polubiłyśmy się. Dowiedziałam się, ze mała choruje- nużyca, gronkowiec. A potem co tydzień przyjeżdżałam do schroniska i z każdym tygodniem coraz bardziej ten mały śmierdzielek wkradał sie w moje serce. Na spacerach była niesamowicie posłuszna, wracała na każde zawołanie, bez problemu mogłam ją puszczać luzem i pozwalać się bawić z innymi psami. 'Nie, nie, nie. Nawet o tym nie myśl, żadnych psów' mówił rozum a serce odgrywało swoje serenady.. ;) W koncu stwierdziłam, że zaczne jej szukać domu bo sama jej zabrać nie mogę a tak jej pomogę. Napisałam tekst, miałam zdjecia, filmy. "Akceptuj ogłoszenie". Nie mogłam. Zdałam sobie sprawę, ze nie dam rady jej ogłaszać bo.. ona jest już MOJA albo inaczej- ja jestem już jej. Zaczęło się przekonywanie rodziców.. Pokazywałam zdjęcia, filmy, opowiadałam. Myślałam, ze to nic nie da. 4 pies? Nie mam pojęcia, do dzis się zastanawiam JAKIM CUDEM się udało. Czasem zaczynam wierzyc w przeznaczenie ;) W połowie grudnia była już u nas :) Pamietam to oczekiwanie, żeby tylko mi jej nikt nie zabrał ze schroniska, rezerwacja i oczekiwanie aż mama bedzie miałą wolne i pojedzie podpisać ze mną umowę. Do samego schroniska miałyśmy około 70 km, czekała nas trasa PKP i przesiadki ale było absolutnie warto :) Po tygodniu pobytu niestety zaczęły się problemy skórne, dość poważne. Leczenie pochłonęło wiecej funduszy niż wynosiłoby zakupienie dobrego rodowodowego psa. Jedno wiem na pewno- w życiu nie zamieniłabym mojej ukochanej ucieszonej paskudki na nawet 40 rodowodowców :) Pies kocha mocno a pies ze schroniska podwójnie :) W tym roku miną dokładnie 3 lata jak Mange jest ze mną :)
-
Kundelek...jaki mniej więcej urośnie?
Pinesk@ replied to Ewka :)'s topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Jak na moje oko będzie średniaczkiem albo wysokonożną panienką ;) śliczna i powodzenia w życiu z małą psotnicą :) -
Nat- Mare chwała Ci! O takich osobach właśnie pisałam wyżej. Może i są młodziutkie ale przerastają swoich rówieśników a czasem i osoby starsze o milion razy empatią i inteligencją
-
Nie chodzi mi o komfort życia w ubrankach, moje psy to nie lalki wypindrzone z pomalowanymi pazurkami. Ubranko było potrzebne bo suczka zachorowała nam na choroba skórną i była prawie cała łysa. Zima była to pewnie miałam nie kupować? Bo na bluzkę sobie lepiej pieniądze wydać.. Nie wybrałam sobie psów. Z wyjątkiem jednego, którego adoptowałam 3 lata temu ze schroniska jak skończyłam 16 czy 17 lat. Druga to przybłęda, trzeci kupiony przez moją mamę, czwarty wzięty z litości bo stary i niedołężny, umarłby w schronisku pierwszej zimy a z nami jest już drugą i nadal się dobrze trzyma. Pierwszy pies z naszej czwórki to był owczarek a ja święcie nie lubiłam owczarków. Ale czy miałam za to obwiniać całe zło świata i samego psa? Pies to pies, jest, istnieje, nie wie, że źle zrobił tym, że stawił sie w Twoim życiu,. Wcześniej, jak byłam młodsza, nie miałam prawa wyboru psa. Nigdy też nie dostałam psa na prezent. Za wyborem psów zawsze stałą moja mama, jak byłam młodsza to cieszyłam się z każdego psa w moim życiu, nieważne czy jamnik czy kundel. Może zacznij pieska szanować, nie patrz na to jakim jest szczurem jak to nazwałaś, to jest pies z krwi i kosci Uważasz się za miłosniczkę psów? Nie kochasz swojego psa bo nie odpowiada Twoim kryteriom? Zastanów się w takim razie nad pojeciem miłosnik i miłość. Tak, kochałabym. A myślisz że ja zarabiam? Studiuję i nie zarabiam. Nie życzę sobie wyzywania od idiotek, ja Cię szanuje i miej szacunek do mnie bo się skończy dzień dziecka. To mogłaś poczekać aż dorośniesz i wziać sobie psa ze swiadomą decyzją. Nie dać się zaszantażować mamie że ten albo żaden. To był Twój wybór. Mogłaś sie nie zgodzić. Wcześniej trzeba było pochodzic na wolontariat do schroniska i tam zająć sie jakimś psiakiem a do samej decyzji posiadania psa dorosnąć
-
Ujmująca stareńka mikrosunia [OTOZ Animals Tczew]
Pinesk@ replied to plina's topic in Już w nowym domu
jak znajdę ładowarkę do aparatu i bedzie pogoda to zrobię niuni zdjecia w weekend -
Litterka odnośnie drugiego punktu są osoby na dogo które mają mniej lat i sie aktywnie angażują w pomoc bezdomnym psom, działają na ich rzecz. Także nie należy wszystkich okrajać jedna miarą :( Zdarzają sie i też dorosłe osoby, które wykazują poziom inteligencji podobny do założycieli tematu. Także myślę, że takie rozwiazanie za dużo nie pomoże..
-
Dostałam wpis od uzytkowniczki: monika1309 "Własnie żałuje twoich zwierzaków dziecinko!" Moniko droga, zapraszam do mnie i do moich zwierzaków. Zapewniam, ze nie są zasrane a nie chodzą też w ubrankach za miliony, nie maja rodowodów ale potrafię im zapewnić podstawowy komfort życia. Po drugie 'dziecinko' droga, troche szacunku. Myslę, ze dzieli nas troche lat róznicy sądząc po przesłaniu Twoich postów, może i nie jestem najstarsza ale podejrzewam że przerastam co po niektórych dojrzałoscia emocjonalną i potrafie zadbać o swoje zwierzęta nawet jeśli niejednokrotnie już zdarzyło mi sie mieć 'nóż na gardle'. Biorąc psy wiedziałam, ze mogą zachorować, potrzebować specjalnej opieki, byłam na wszystko przygotowana. I były choroby, było leczenie, weterynarze, szkolenia a nawet i ten nieszczęsny kubrak na zimę jak trzeba było. Bo jestem odpowiedzialnym właścicielem, dojrzałym i postępuję tak jak należy. A nie- biorę psa a potem jak cos nie wyjdzie to mam pretensje do całego świata. Trzeba było sie 200 razy zastanowić zanim sie psa wzięło czy sie podoła.
-
Ujmująca stareńka mikrosunia [OTOZ Animals Tczew]
Pinesk@ replied to plina's topic in Już w nowym domu
Oj chyba ma wiecej niż 8 coś mi tak świta .. Ale nie jestem pewna na 100%. Bardzo sympatyczna, delikatna sunieczka. -
OTOZ Animals oddział w Tczewie. Szukamy DT i DS dla podopiecznych!
Pinesk@ replied to Pinesk@'s topic in Już w nowym domu
A nie pytałaś o niego? :( Jasne, wygłaskam, wysciskam, Fletchera też obejrzę. Nie wiem czy bedę w weekend, możliwe, to zależy jak mi się potoczą moje skomplikowane sprawy teraz. W razie czego dam Ci znać. -
Nie reagować.. Dziewczyna się wyżyć musi za całe zło świata na kimś i nie potrafi normalnie rozmawiać. Szkoda tylko psa.
-
OTOZ Animals oddział w Tczewie. Szukamy DT i DS dla podopiecznych!
Pinesk@ replied to Pinesk@'s topic in Już w nowym domu
Hmm raczej na hali nie chyba że się rozchorował. W srodę będę w schronie ;) -
[quote name='Blancik']Pinesko. Blanta skora po kapielach w tacktiku przybrała odcien granatowy? tzn. miejsca z przerzedzona sierscia w swietle dziennym wygladaja jakby skora byla pokropkowana i ma odcien granatowy(siny). Tak sie zastanawiam moze to odrastajaca czarna siersc tak wyglada? ;)[/QUOTE] Blancik jak leczenie psiaka?
-
Siedzi od około 2006 roku :( Dziękuję siekowa bardzo
-
OTOZ Animals oddział w Tczewie. Szukamy DT i DS dla podopiecznych!
Pinesk@ replied to Pinesk@'s topic in Już w nowym domu
Zawsze z Kacperkiem i Rejtanem siedział, wcześniej z Rejtanem i Szajbką. [IMG]http://i641.photobucket.com/albums/uu138/Pineska_92/kubus/P1060197.jpg[/IMG] [IMG]http://i641.photobucket.com/albums/uu138/Pineska_92/kubus/P1040648.jpg[/IMG] -
Dzielny mikrus Kaszlak chce podbic Twoje serce! [Tczew]
Pinesk@ replied to Pinesk@'s topic in Już w nowym domu
[quote name='plina']Nie mogłam ich znaleźć, a po wszystkich szelkach i smyczach przeszukałam nawet kagańce, nigdzie ich nie było. A wszystkie szeleczki są za duże....[/QUOTE] kurcze jakbym wiedziała że sie zagubiły to bym nie zamawiała dwóch par średnich tylko wzięła jedne małe.. ale mam jeszcze jakieś 30zł bodajże z bazarku, mogę Ci plina podesłać i zakupiłabyś przy okazji? czy nie bedzie Cie teraz w schronisku? -
Trzeba rozsyłać wici gdzie się da.. ciotki od kaukazów, beńków, może podchalanów.. cokolwiek :(
-
OTOZ Animals oddział w Tczewie. Szukamy DT i DS dla podopiecznych!
Pinesk@ replied to Pinesk@'s topic in Już w nowym domu
Dzieki plina :) a jak tam Kubus? Bo Kacperek i Rejtan są a mojego czarnucha nie widzę. -
Dzielny mikrus Kaszlak chce podbic Twoje serce! [Tczew]
Pinesk@ replied to Pinesk@'s topic in Już w nowym domu
jak to nie ma szeleczek? :( a te co jest w nich na zdjeciach? no to czekamy na filmik :) -
[quote name='zaba14']Co...?? zobacz galerie Dufla, on co zdjęcie tak wygląda.. już pisałam najbrudniejszy pies na dogo :D :D :D[/QUOTE] Pierwszy raz widzę goldena w takim 'naturalnym' stanie :D Zajrzę sobie do galerii, dzięki ;)
-
[URL]https://lh4.googleusercontent.com/-NaolL9ahu9I/TfhskflOjdI/AAAAAAAAFJQ/1COfTcnPmW8/s640/_DSC8334.JPG[/URL] powiem tylko jedno.. o mój Boże :-o :evil_lol:
-
Jak nikogo nie znajdziecie do poadopcyjnej mogę podjechać PKS/PKP ale za zwrotem kosztów niestety bo obecnie mieszkam w Olsztynie (jakieś 2 godziny drogi od Ruciane- Nida). W razie czego proszę o PW lub telefon ;)