Jump to content
Dogomania

malibo57

Members
  • Posts

    10423
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by malibo57

  1. Sonikowa wspomniała o jakimś DT w Krakowie - czy jest tu ktoś z Krakowa?
  2. Dziadzio jest śliczny:) Ma, niestety kłopoty ze wzrokiem, nieoperacyjne:( Ale sunia jest jego przewodnikiem, orientuje się na nią i daje radę. Trafił do super domku, dobrze się nim opiekują.
  3. Jejku, zamelduję się choć na chwilkę, żeby się ucieszyć Franiem:) Jakby nie było, nie jest teraz sam, ktoś do niego mówi, głaska, interesuje się nim. Wielka ulga. A dziś taki kiepski dzień, poza tym. Trzy nasze pieski wracają z adopcji. Jeden jest za duży, sunia ma padaczkę, a dla jednego dziecko jest za małe. Wszystko na ten temat. Poza tym na terenie Polski pojawiła się filaria - paskudny nicień. Do doopy.. Ale za to Franio górą!:loveu: Cieszę się, że jest tam, gdzie jest.
  4. Odyn jedzie jutro na diagnostykę z pania Joasią A dziś cudem uratowałyśmy przed morbitalem tego biedaka z Obornik. To też staruszek, ale z wylewem. [url]http://www.dogomania.pl/threads/176179-Staruszek-ze-skrAE-conAE-gA-A-wkAE-potrzebuje-deklaracji-no-pobyt-w-lecznicy-i-leczenie[/url] zajrzyjcie, proszę, do Frania. Czekamy na info z kliniki.
  5. To czekamy cierpliwie, a ja gaszę kolejne pożary. Tydzień zaczął się, hm..bogato?
  6. Jak mi jeszcze raz wytna ten numer, to...wypuszczę Adelę;-) 11 kg schroniskowej przebojowości!
  7. O bogowie! Ale mnie dziś wyćwiczyło w cierpliwości! Macherzy wyłączyli prąd, ja bez netu, bez wieści, a telefon ciągle zajęty, bo zabierałyśmy dwa psy z interwencji. Potem opowiem, nieważne. Franio w dobrych rękach, to najważniejsze. On tak chciał wyjść z tego boksu, tak chciał. Jezu, jak dobrze, że ktoś go głaska i do niego mówi. Z wylewu psy wychodzą - fakt, ze potrzebna szybka interwencja. Ale nic to, Franio jest pod opieką Aniołów i św. Franciszka - nie tylko ja to wiem. Wszystkie macie u Wiatronogiego nagrodę, wszystkie:)
  8. Nugat jest bardzo fajnym psiakiem. Po wypadku wylądował w hotelu - nikt go nie szukał:( I jest tam do dziś. To stabilna, zrównoważona psina i taka radosna. Ziuteczka, wrzucisz wszystkie jego foty? Ja nie mam "przy sobie".
  9. Coś w tym jest, co piszesz Feliksik. No, i ma Franio na imię...
  10. Czekam jeszcze. Już cieszyłam się kilka razy za wcześnie. Przepraszam, to takie odczynianie uroków. Boże, zeby tylko w tej klinice postawili go na nogi. Aż się boję diagnozy:(
  11. Rozwaliły mnie te zdjęcia, słowo daję. I ten nos! Ciągle na pierwszym planie:loveu:
  12. Nie do pojęcia! Rany boskie! Tolu, dzięki, że tam byłaś wcześnie, dzięki Ci za to. Czasem minuty grają rolę. Chyba nie dotrwam do 12.00. Niech ktoś da znać, że on już poza zasięgiem morbitalu.
  13. Nasza radość była krótka - bardzo nawet. Pani zadzwoniła dziś, że Cheap jest DUŻYM I SILNYM psem. Bardziej przypomina ONka na krótkich nogach - sic! Jest masywny, jak molos! Wprawdzie nie sprawia żadnych kłopotów, jest grzeczny i czysty i przywiązuje się szybko, uczy błyskawicznie, ale... jest duży i silny. Dla pani za silny. Tak, wczoraj był mniejszy i mieścił się na fotelu. Wczoraj był ok, dziś już nie. Trudno skomentować. Zabieramy. Spójrzcie na zdjęcia, na których Cheap sprawia wrażenie WIĘKSZEGO, niż jest w rzeczywistości - to chyba wystarczy.
  14. Witam i cieszę sie ogromnie:) Wiem, ze Izabelka przelała już zwrot mojej wpłaty - przeznaczam ja na Frania, bidula ze skręcona głową, gdyż jedzie do ekskluzywnej kliniki (cenowo), bo w tym okresie w innych placówkach sa braki w specjalistach. Zamelduję, jak pieniązki się zaksięgują - dzięki!
  15. Aniu, ty jesteś człowiek opatrznościowy:)
  16. Szansa jest zawsze. Wszystkim opowiadam o naszej najszybszej adopcji - 5 dni. Pies 8 letni, z przekrzywioną głową od topienia w dzieciństwie, wychowany na ulicy, olbrzymi. Znalazł kochający dom w 5 dni! A wzięłysmy go z myslą o dożywociu:)
  17. Wiemy, niestety. Ceny są horrendalne, ale ścągną wszystkich specjalistów. Ma być neurolog, okulista - mam nadzieję, że to prawda. A między świętami wielu lekarzy wyjechało. W Warszawie nie uwidzisz kardiologa psiego do 11 stycznia:( Nie wiadomo, co dolega Franiowi - najwyżej puszczą nas z torbami, na co się zanosi... Próbowałyśmy dodzwonić się na Akademię, ale dziś nie pracowali, a musiałyśmy mieć rezerwację w szpitaliku. Izabelko, pewnie Ania z Poznania pisała do Ciebie? Prosiłyśmy ją o pomoc. Bardzo Ci dziękujemy, że się tu pojawiłaś:)
  18. Dzis rozmawiałam z panem Oskarka. Oto wieści:) Oskarek trochę broi w domu, "jak to młody pies" - to komentarz pana. Poza tym nie brudzi, pięknie chodzi na smyczy na spacery. W Wigilię był z wizytą u rodziców pana, gdzie zapoznał się z psiakiem tamtejszym. Psiak dość duży, burczał i się jeżył, ale krótko. Potem szaleli razem i roznosili dom, co wszystkich bawiło, uff:) Oskarek nie trawi gołębi. Tzn, chętnie by je strawił, ale dosłownie:cool3: Poza tym nikt i nic mu nie przeszkadza. Został wykapany, leży sobie na dywanie u młodej pani i ziewa.
  19. Pisałam już do dzodzo i do naszej Kasi bedzie trzeba, jak foty i opis będą.
  20. Dostałam info, że Sofie już szczęśliwie w domku docelowym. Jechała grzecznie i na miejscu też ok - lepiej, niż Sissi. Mniej zestresowana. Ale ona zawsze była pewniejsza siostrą. Pati, dzięki z całego serca:loveu:
  21. Kochany Cheap:) Wreszcie na własnym dywanie. Ziuteczko opisz przygodę z lustrem i telewiorem;-) Biedny żuczek - może nigdy nie widział lustra?
  22. Jak tylko rusza nasze wirtualne adopcje, to Uza będzie miała opiekunke:) Juz się zadeklarowała:)
  23. Taki cham!? Misiek? Uuuu:shake:
  24. Andzia, żarty, żartami, ale może to najskuteczniejsza metoda? ROZMOWA?;-)
  25. Suczydełko się ma? A kto obok w czerwonej obróżce?
×
×
  • Create New...