-
Posts
10423 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by malibo57
-
Chcecie mnie zabić?! Tyle wiem, że nr 2 to Diana, Szanta to musi być 1, ale te manewry z lampą dla zmylenia? ładnie to tak?;-)
-
Mam pytanie do wszystkich zainteresowanych, a głównie do Fizi. Czy macie coś przeciwko temu, żeby Luka1 przejeła prowadzenie wątku? Ona ciągnie watki wszystkich naszych psów - taki przydział;-)
-
Mam dry bed na takie okazje;-)
-
[MLB] - PEPO - POKAZOWA AMPUTACJA - RATUNKU - Ma dom.
malibo57 replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
A nie wklejałas wczoraj? Czy to była tylko Nelsonowa? -
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!! Morisowa!! Ja nie wiem, co powiedzieć, słowo! Boskie, po prostu boskie! Błagam, podpisz każdy, no nie rób mi tego, plissss Dzieki, dzieki, dzieki:)
-
[quote name='karolina_g_k']No wlaśnie a jakie bedą zalecenia to chyba dopiero po poniedzialkowej wizycie tak? Pewnie dom bez schodów. A jak z pieniazkami na operacje, wizyty, rehabilitacje, karme? Mam znajoma, która od jakiegos czasu zastanawia sie nad instytucja DT. Jest z Warszawy. Piszę to zupelnie wstepnie. Im więcej będe wiedziec tym więcej będe mogla jej przekazac, a ona bedzie miala konkretny podklad pod decyzje. No i oczywiscie jesli tylko bedziecie chcialy to ja po swojemu sprawdzicie ;)[/QUOTE] Cenne:) W poniedziałek dowiemy się więcej. Nie wiemy jeszcze, jakie będą koszty, ale nie będzie to miało wpływu na ustalenie terapii i postępowania.
-
Pewnie najwazniejsza będzie obserwacja, czyli tzw "oko" oraz wizyty kontrolne. Pewnie tez zalecenie ograniczenia ruchu - więc moze kennel. Luka, zalecił cos doktor na temat ruchu, czy tym zajmie sie dopiero w poniedziałek?
-
Witam! Biedny Punto:( Nie dość, że wczoraj wieczorem w całej Warszawie (Miasto Stołeczne) nie było żadnego chirurga-ortopedy, choćby na dyżurze telefonicznym, to jeszcze w największej lub jednej z większych lecznic próbowano nam mocno i stanowczo dac do zrozumienia, ze pieska należy poddac eutanazji. Europa? Dla Punto potrzebujemy na cito Domu Tymczasowego. Jego leczenie i rekonwalescencja będą zapewne długie - nie mogą przebiegać w hotelu, czy kojcu. Czy ktos może oferować Punto DT z sercem?
-
Dzień dobry! Tak sobie tu pogadujecie i nic nie wiecie, ze ciocia Malibo niespodziankę zmontowała;-) Otóż Bubson od wczorajszego wieczora delektuje się urokami suburbiów Stolicy! Wiem, wiem, nikt nie wie, o co chodzi. Już wyłuszczam. Otóż, układając plan Bubowego diagnozowania, leczenia i odnowy, skonstatowałam, ze tego nie da się sensownie zrobić zdalnie. Trafił się transport, może nie całkiem po drodze, ale jednak w pożądanym kierunku (dzięki, Magda!) - i skracając cała opowieść, żeby nie zanudzić - Bubson wylądował u mnie, hehe! Jasne, że zazdrościcie! I macie czego! Bubson jest uroczy, sprawny i generalnie nie okazuje, że cokolwiek mu przeszkadza. Je, śpi, lata po schodach i..lekko dyszy;-) I następna zmiana - szybko idzie, co? My sobie, a życie sobie, si! Otóż wyskoczył mi niespodziewany wyjazd, w kretyńskich sprawach zupełnie nie związanych z psami. Aby Bubson nie pozostał pod czułą męską opieką (bez przyzwoitki:shake:) oraz z uwagi na fakt, że żaden termin medyczny nie potwierdził się w ten weekend, za pełną aprobatą wszystkich stron ( Bubsona, Emi i Magdy) nasza Gwiazda pomknęła na wywczas do Magdy, gdzie właśnie uprawia "pług śnieżny" w ogrodzie z Klementyną:cool3: No, wywaliłam na raz:evil_lol: Przepraszam, ale mam totalny niedoczas.
-
Dzięki Wam wszystkim za sprawne działanie:) Ogromnie się cieszę, że Szanta już w poza schroniskiem. Po wczorajszych nocnych, bezradnych sms'ach Clo, zwątpiłam w powodzenie tej akcji. Morisowa, Migdaleno, APSA - dzięki! Dobrze się z Wami pracuje. Luka oczekuje jej w niedzielę. Może wystąpić lekkie zamieszanie w harmonogramie czasowym, bo musimy wozić na wlewy dożylne bidula z wypadku - świeża sprawa - ale jesteśmy w kontakcie, więc wszystko się da poukładać.
-
Oferta aktualna, ale mamy problemy z komunikacją.
-
Witamy:) Ależ Pan jest szybki - nie zdążyłam. Bardzo ładny nick:evil_lol: Takiej niespodzianki dziś nikt nie oczekiwał. Ależ się dziewczyny ucieszą po powrocie z trasy! Potańczę sobie - jeśli mi Szanowna Dogomania pozwoli. :cunao::cunao::cunao: A na zdjęciach powyżej Cheap z Lusią, która od soboty jest w cudnym domku w Gdańsku! Jestem pewna, że to Lusinek przyniósł szczęście również Cheapowi. Oni obydwoje czekali tak samo długo, ale warto było.
-
Owczarki ze śmietnika w Radomiu - Ares już w domu, Mars czeka nadal.
malibo57 replied to red's topic in Już w nowym domu
Termin wyznaczony na dzień po powrocie pani Joasi, która nie chciała obciążać Julii opieka pooperacyjną. Pan doktor uznał, że tak może być. -
Sochaczew - Klementyna - urocza jak jej imię ZNALAZŁA DOM
malibo57 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Właśnie, ja tez nic nie wiem. Sobianeczko, odnalazłam Twój e-mail i posłałam namiary. -
Sochaczew - PERŁA niechciany klejnot musi opuścić dom DO ZAMKNIĘCIA
malibo57 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Prościej byłoby zacytować, ale wstyd i regulamin nie pozwala. -
Może być w niedzielę. Postaram się złapać dziś Morisową. To, co? Niedziela? Zapytam, czy ta oferta noclegu aktualna:)
-
Owczarki ze śmietnika w Radomiu - Ares już w domu, Mars czeka nadal.
malibo57 replied to red's topic in Już w nowym domu
Monday, troszkę źle mnie zrozumiałaś. Ja uważam, ze ten dom nie wchodzi w rachubę, ale jakoś trzeba się go pozbyć. A przy okazji może rozjaśnic panu w głowie. Wiem, że szansa nikła, ale.. -
Zdjęcia dobre, jak na telefon. Dalmat w budzie, to coś, jak żaba w salonie. Kompletnie bez sensu.
-
[MLB] FRANEK - pluszak w ciele kaukaza
malibo57 replied to malibo57's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dorotka, a jaki wet go ogląda? Jeździ tam pani doktor? A, i jak poszło dziś? Napisz coś. -
Tak, ciociu Dorotko. Fanta tez się diablica nie urodziła;-) Ty wybierasz takie egzemplarze, czy je tworzysz?
-
[MLB] RUDKA przeszła metamorfozę teraz szuka domu
malibo57 replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
Rudka była dziś razem z Supełkiem u okulisty - jest stan zapalny oka. Przy okazji "odkryto" bardzo zły stan zębów Rudki. Otwarte kanały, odkryte nerwy, aż strach pomyśleć, jak ona cierpi. Qrwa! Była w płatnym hotelu, pod opieką - przyjechała z bolącymi zębami, przerośniętymi pazurami, bez książeczki zdrowia, bez aktualnych szczepień, "bo przecież nie wychodziła poza teren"..Wiecie, mam ochotę przyłączyć się do krucjaty pt. "Hoteliki - biznesiki". To jest po prostu skandal! Rudka ma umówiona wizytę u stomatologa na 3.02. - dr Jodkowska dopiero wtedy wraca. Pojechała dziś do DT - zaczynam tracić resztki wiary w hotele. Rudka jets bardzo grzeczna, zarówno w samochodzie, jak i w domu. Zjadła i poszła spokojnie spać po spacerku. Strasznie mnie boli rezygnacja tego psa - ona już niewiele oczekuje...A ja ciagle mam nadzieje, że jednak dostanie więcej.