Jump to content
Dogomania

nanet1002

Members
  • Posts

    69
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nanet1002

  1. Sorki,że dopiero teraz pisze ale brak czasu. Amensalizm dzięki za chęci)) Naszczęście wlaściciel się znalazł:)
  2. Dzwoniłam do schronu we Wrocławiu , mam telefon do osoby ktora szuka psa, tylko ten jest nietypowy bo ma dwa rożne oka jedno niebieskie a 2 brazowe. Niestety nikt nie odbiera w sprawie psa. Pomocy w sprawie zdjęc:roll:
  3. zdjecie jest w profilu a ja nie wiem wlasnie jak to zrobic, możesz mi pomóc???
  4. Fotka jest tylko jak ja wkleic, z tym mam problem
  5. Fotke mam tylko jak ja tutaj wkleic????
  6. Witam:) Kochaniutkie znalazlam psiaka, dodałam ogloszenie na znalezionych ale szukam wszędzie!!! Pies wyglada jak owczarek niemiecki długowłosy ok 1,5-2 lat. Pies znleziony we Wrocławiu okolice pl.Grunwaldzkiego, jest teraz u mnie w domu. Mam suke i z tego co widac na pierwszy wieczór to go toleruje , pokazła mu ząbki ale teraz smacznie sobie śpią. Sonia w naszym pokoju a pies(Maciek, tak zostal nazwany przez dzieci na podwóru) śpi w pokoju moich córek. Pomóżcie dodac zdjęcia Tego Naszego Macka, bo mam wrażenie, że to jest pies wychowywany z dziecmi.Może ktoś za nim tęskni. Miał trafic do schroniska ale zapadła decyzja, że narazie zosta u Nas
  7. Znalazłam psa owczarka niemieckiego we Wrocławiu rejon placu Grunwaldzkiego. Pies ok 1,5-2 lat, łagodny.Długowłosy i znak szczególny kolorowe oczy, brak tatuaży, jutro kontakt ze schronem w celu chipa.Dzisiaj juz za poźno na takie akcje. Dajcie znac co dalej robic jak dodac zdjecia. Narazie pies moze zostac u mnie ale nie wiem na jak długo. Moja suka go toleruje chociaż pokazuje gdzie jego miejsce, może jakoś to będzie. Pies wykapany a z tego co z niego splywało to wyglada, że już długi czas się błąka. U mnie na podwórku od 2 dni.
  8. Witam:) Mam sunie ma 1,5 roku jest ze schronu była młoda jak ją wzieliśmy, jednak sprawy lękowe pozostały:(( Sonia nie jest agresywna tylko jak próbowałam puścic ją bez smyczy na osiedlu to na niektorych reagowała groźnym szczekaniem, a że jest wielkości owczarka także budzi strach w ludziach. Teraz to tylko spacerki na odludziu a i też się boję ,żeby ktoś jej zaa rogu nie wyszedł bo zacznie sie drzec , jest posłuszna przychodzi na każdą komende, ale to jej ujadanie na każdą obcą osobe na spacerze jest poprostu straszne. Teraz jeszcze jeden problem postanowiliśmy nie sterylizowac Soni, 1 cieczke miała po pół roku od zabrania ze schronu(była za młoda wtedy na sterylke w schronie) odbyło się bez problemów z psami, teraz się przeprowadziliśmy i psiury biegają po podwórku samodzielnie, a że nasz brama nie ma domofonu i drzwi od bramy ze starości się nie domykają to KUNDLE BIEGAJĄCE SAMOPAS często są pod Naszymi drzwiami mieszkania i się załatwiają na Naszej wycieraczce. Sąsiedzi nawet nie znając mojes Soni cały czas uparcie twierdza ,że to mój pies to zrobił bo go widzieli jak się załatwiał na mojej wycieraczce. PROSZE DORADŹCIE COŚ !!!!!!! CZY JEST JAKIŚ ŚRODEK NA TO ,ŻEBY PSY NIE "SZCZAŁY I SRAŁY" POD DRZWIAMI. Sorki za to,że tak ostro to napisałam ale nie mam już siły , bo za każdym razem jak moja SONIA stoi pod drzwimi i warczy lub szczeka to ja już przy drzwiach stoje i kundly gonie. A troche ich biega na Naszym podwórku niby mają właścicieli ale cały dzień na dworze i to nawet teraz w taka pogode!!!!!!!!!!!!! ZNACIE JAKIES ŚRODKI NA ODSTRASZENIE PSÓW W CZASIE CIECZKI?????????
  9. Dotarłam tutaj przez NK z profilu Miki , wczoraj oglądałam to niby biedne psisko na jej profilu i powiem szczerze, że miałam zamiar wpłacic pieniadze na jej leczenie. Naszczęscie dla mnie przelew mi sie opóźnił i nie mogłam wczoraj. Do tej pory bylam przeważnie tylko obserwatorem forum, pare postow wśród Waszych nic nie znaczy. Jednak pragne Was zapewnic, że nie straciliście w moich oczach zaufania tylko je jeszcze bardziej pogłębiliscie. Wykrycie tej oszustki napewno nie było taką prostą sprawą , ale naszczęście sie udało:lol: i jej tłumaczenia nie robią na mnie żadnego wrażenia i myślę ,że tak też jest z innymi użotkownikami portali których używacie do Waszej działalności. Mam nadzieję, że owa młoda osóbka poniesie konsekwencje swojego czynu i nigdy więcej nie nabierze na takie ckliwe tematy nikogo więcej. Pieniądze przeznaczone na tą "NIBY" biedną psine przekaże na inną naprawde potrzebujacą. Pozdrawiam wszystkich którzy powstrzymali OSZUSTKE!!!!
  10. Witam ;) Ja też mam nieraz problemy z innymi wlascicielami psiaków, moja suka jest dośc sporych rozmiarów (26 kg) mimo, żo to takie duże kluchy są zawsze wychodzi na smyczy. Niedawno sie przeprowadziliśmy i na nowym osiedlu panuje zasada jesteś nowym psiarzem to pokaz na co stac twojego psa ( chodzi oczywiscie o agresje psiny) Jednego dnia pani siedziała ze swoim jamnikowatym krzykaczem na podwórku, ja ze swoja na smyczy tamten biega luzem, podbiega do mojej Sońki i zaczyna wachac nowa koleżanke. Gdy psiaki sie poznaly ja ze swoja odchodzę kierując się w strone domu a pani z puszką piwa w ręce zaczyna podpuszczac swojego niby jamnika do ataku:angryy: A moje kluchy jak nigdy, bo zawsze ogon pod siebie i do domu, wkońcu zareagowały i pokazała zabki ostro się przy tym jeżąc:evil_lol: tak,że psisko okazalo się mądrzejsze od swojej już podchmielonej włascicielki i wycofało sie samo. Moja rozmowa z tą panią była bez sensowna więc poszłam do domu. Sytuacja znowu miała miejsce jednak tym razem mój mąż był z nią na dworze(a Sonia bardziej się jego słucha;)) pani znowu psiaka podpuszcza,mąż znając swojego psa odpiąl smycz i powiedzial tylko bierz, szybko pani zabrała swojego jamnikowatego:evil_lol: A najsmieszniejsze było to ,że te moje kluchy nie znaja komendy "bierz" :eviltong: Najwazniejsze, że podziałało i upierdliwa pani juz więcej nie podpuszcza swojego psiaka.
  11. Bardzo mi przykro z powodu Tinki :placz:. Myślalam, że przekazuje dobre wiadomości a tu taki szok. Viverna odpowiadam na Twoje pytanie TAK Sonia będzie wysterylizowana jak skończy 8 miesięcy. Jestem odpowiedzialną osobą i nie mam zamiaru rozmnażac bez celu zwierzaków. Jeśli chodzi o zdjęcie Soni to muszę najpierw dojśc do tego jak to się robi:oops: ale jak już się naucze to z pewnoscia dodam:) Jak narazie to link do zdjęcia Soni na NK Logowanie do nasza-klasa.pl
  12. Pani Ireno Niestety nie wiem gdzie trafiła Tinka, będąc dzisiaj w schronisku i podajac jej numer, który uzyskałam od wolontariuszki Kasi:multi: uslyszałam,ze została adoptowana w dniu wczorajszym:)) Mam nadzieję, że dobrze trafiła:)) Dzisiaj we Wrocławskim schronisku było troche adopcji także myslę ,że wszystko będzie dobrze:))) Nasza Sonia właśnie wróciła ze spacerku:)) Leży i patrzy swoimi mądrymi oczkami na rodzinkę którą teraz ma:)) Pani Irenko proszę się nie martwic o Tinke napewno trafiła w dobre rece zaslugiwała na to:))))) Mam jeszcze pytanie który psiak był w gazecie "FAKTY" bo też został adoptowany wczoraj:)))
  13. Kochani jak się zorientowałam to toczyła się ostra dyskusja na temat adopcji psa przezemnie:)) Mam na imie Anna i to ja chciałam adoptowac Tinke , w dniu wczorajszym została adoptowana:)) niestety dla mnie nie zdazyłam:(( Jednak Moja rodzinka nie wyszla ze schroniska z pustymi rękami adoptowalismy sunię o imieniu Sonia ma 4,5 miesiąca w tej chwili jest chora bierze antybiotyk:(( Dziewczyny sa szczęsliwe a Sonia jest poprostu kochana dała nam tyle szczęscia i radości, że aż trudno to opisac. Jedno co moge o niej powiedziec jest psiakiem typowo kanapowym, pierwsze co zrobiła to wskoczyla na łóżko i tak się pewnie na nim poczuła, że nie chce z niego zejśc. Mamy problemy zeby wyszła na spacer. Właśnie ma wyjsc na spacer i się bardzo opiera poprostu jeszcze się boi czy wróci. Kochani będe wśród znajomych propagowala adopcje psiaków bo naprawde warto:)))):multi: Pozdrawiamy z Sonią już w rodzinie:multi: Zapomniałam dodac Sonia będzie dosc duża a taka z niej poprostu mała klucha kochana:multi:;)
×
×
  • Create New...