niestety w sobotę 2 tygodnie temu zmarł mój ukochany pies Reks, prawie rok temu wykryto u niego cukrzycę, stosowaliśmy dietę i podawaliśmy mu insulinę, jednak odszedł w wyniku uszkodzenia wątroby, na szczęście umarł spokojnie, we śnie, pochowaliśmy go blisko domu, w miejscu gdzie czasem hasał, ja mam 21 lat, studiuję 80km od domu i wynajmuję tu mieszkanie z moim chłopakiem, chciałabym mieć nowego pieska jednak moi rodzice twierdzą że nie chcą widzieć na oczy innego psa w swoim domu i że nie będą się nim opiekować jak będę musiała gdzieś wyjechać i go zostawić [IMG]http://forum.animalia.pl/forum/smileys/icon_sad.gif[/IMG] właścicielka mieszkania jest raczej bezkonfliktowa ale dopóki nie dogadam się z rodzicami nie będę się jej pytać o zgodę(raczej się zgodzi bo wcześniej pozwalała na pobyt mojego psa u nas). Nie wiem co teraz robić, czy brać szczeniaczka i liczyć na to że nie będę potrzebowała go nigdy zostawić u rodziców czy zrezygnować z pieska i czuć cały czas pustkę? macie jakieś rady?
aha myślałam o jakimś małym mieszańcu albo chihuahua