Jump to content
Dogomania

rianka

Members
  • Posts

    43
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rianka

  1. Foch ;p [url=http://www.vpx.pl/foto,s8306220.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090329/s8306220.jpg[/img][/url] [url]http://img2.vpx.pl/up/20090329/s8306221.jpg[/url] Mordunia [url=http://www.vpx.pl/foto,s8306235.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090329/s8306235.jpg[/img][/url]
  2. Zimowa Lori [URL="http://www.vpx.pl/foto,s8306145.html"][IMG]http://img2.vpx.pl/up/20090329/s8306145.jpg[/IMG][/URL] Opatulona Lori [url]http://img2.vpx.pl/up/20090329/s8306167.jpg[/url] Lori w swoich "pieleszach" ;p [url]http://img2.vpx.pl/up/20090329/s8306189.jpg[/url]
  3. Tośka! Oddawaj moje kółko!!! To, że jesteś większa i cięższa, nie znaczy, że możesz wszystko! ;p [url]http://img2.vpx.pl/up/20090124/s8306070.jpg[/url] [url]http://img2.vpx.pl/up/20090124/s8306072.jpg[/url] Spadam z tą piłką zanim mi ją ktoś zabierze... [URL="http://www.vpx.pl/foto,s83060811.html"][IMG]http://img2.vpx.pl/up/20090124/s830608157.jpg[/IMG][/URL]
  4. Dziękuję bardzo za rady :) Pomysł z chowaniem się pieskowi brzmi sensownie ;) Póki co nie spuszczam jej ze smyczy w pobliżu miejsc gdzie jest bardzo prawdopodobne, że "coś" znajdzie. Jeśli mam ją na smyczy mogę lepiej nad nią panować. Gdy widzę, że ciągnie w stronę "czegoś smakowitego" - lekko szarpię smycz, a gdy mała zrezygnuje - nagradzam ją ciastkiem :) Narazie jest nieźle :multi: Pozdrawiam!
  5. [quote name='Anka_ZG']Czesc :) My u was pierwszy raz z wizytą;) Ale musze powiedzieć, że mała bardzo mi sie podoba, jest sliczna:loveu::loveu::loveu: Zapytam z ciekawości, ma rodowód?? A czemu wstawiasz tylko jedno zdjecie w poście?? Może wstawić maks 5 zdjęć w jednym poście;) pozdrawiam, bedziemy zagladac;)[/quote] Jeszcze nie jestem obcykana na tym forum ;) Miałam problem z tymi zdjęciami ;p Lori nie ma rodowodu - co widać po jej niezbyt bujnym owłosieniu ;p Historię jak do nas trafiła opisałam w dziale "Powitania" ;)
  6. [quote name='werbena520']Piękna dziewczynka...piękne spojrzenie...modelka..taki malutki skarbuś,słoneczko..:loveu::loveu::loveu:[/quote] :loveu: Też tak myślę :iloveyou:
  7. [quote name='Lucky.']Świetna jest ile teraz ma ? Gdybyśmy mieszkały blisko siebie użądziłybyśmy spacerek :P[/quote] 5,5 miesiąca :) A jesteśmy z Opola - Zaodrze :) Pozdrawiam! :)
  8. [url=http://www.vpx.pl/foto,d_23.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_23.jpg[/img][/url] [url=http://www.vpx.pl/foto,d_24.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_24.jpg[/img][/url] Ale jej się ziewło... [url=http://www.vpx.pl/foto,d_25.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_25.jpg[/img][/url] [url=http://www.vpx.pl/foto,d_26.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_26.jpg[/img][/url] [url=http://www.vpx.pl/foto,d_27.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_27.jpg[/img][/url]
  9. <3 [url=http://www.vpx.pl/foto,d_17.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_17.jpg[/img][/url] :)))) [url=http://www.vpx.pl/foto,d_18.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_18.jpg[/img][/url] I jak tu nie ulec takiemu spojrzeniu...??? [url=http://www.vpx.pl/foto,d_19.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_19.jpg[/img][/url] Friends will be Friends :) [url=http://www.vpx.pl/foto,d_202.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_2052.jpg[/img][/url] Sweet dreams ;) [url=http://www.vpx.pl/foto,d_21.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_21.jpg[/img][/url] [url]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_22.jpg[/url]
  10. [url=http://www.vpx.pl/foto,d_10.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_10.jpg[/img][/url] Moja Ślicznotka :* [url=http://www.vpx.pl/foto,d_111.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_11.jpg[/img][/url] [url=http://www.vpx.pl/foto,d_12.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_12.jpg[/img][/url] [url=http://www.vpx.pl/foto,d_13.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_13.jpg[/img][/url] [url=http://www.vpx.pl/foto,d_14.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_14.jpg[/img][/url] [url]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_15.jpg[/url] [url]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_16.jpg[/url]
  11. Lori - pierwsze chwile w domku ;p [URL="http://www.vpx.pl/foto,d147.html"][IMG]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d96.jpg[/IMG][/URL] [url]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_1.jpg[/url] Genialna Lori :D Już na drugi dzień wiedziała gdzie ma robić siusiu ;) [url]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_2.jpg[/url] [url=http://www.vpx.pl/foto,d_3.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_3.jpg[/img][/url] [url=http://www.vpx.pl/foto,d_41.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_4.jpg[/img][/url] [url=http://www.vpx.pl/foto,d_5.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_5.jpg[/img][/url] [url]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_6.jpg[/url] [url]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_7.jpg[/url] [url]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_8.jpg[/url] [url=http://www.vpx.pl/foto,d_9.html][img]http://img2.vpx.pl/up/20090118/d_9.jpg[/img][/url]
  12. Z góry przepraszam jeśli podobny wątek już był. Potrzebuję Waszej pomocy :( Moja Lori robi się coraz bardziej krnąbrna :shake: A wczoraj jej zachowanie wprawiło mnie w osłupienie :-o Pogryzła mnie! I to z niezłą furią. Znalazła jakąś zamrożoną kaszę na chodniku i zaczęła ją wygryzać. Pewna siebie podeszłam do niej, gdy przywoływanie nie odniosło skutku. Chciałam ją odciągnąć od tego miejsca, więc złapałam ją za obróżkę. W tym momencie Lori z warczeniem rzuciła się na moją rękę. Na szczęście miałam rękawiczki i jej ząbki nie zrobiły na mnie wrażenia, ale samo jej zachowanie TAK :placz: Nie okazując strachu odciągnęłam ją na bok i wydałam komendę leżeć. Ale za każdym razem gdy zbliżyłam rękę do jej głowy próbowała mie pogdyźć. I to bez ostrzeżenia! Bez poprzedniego warczenia - po prostu się rzucała z zębami. :-o Często się zdażało, że znajdowała różne śmieci: kostki, skórki ze słoniny, chlebek... itd. Zawsze miałam problemy z odebraniem jej tego - uciekała i próbowała jak najszybciej to wszamać. Dodam jeszcze, że w domu suchego chleba ani kaszy nie ruszy - na spacerze to dla niej super rarytasy :( Jakby tego było mało zaczyna uciekać, głuchnie i ślepnie jak widzi innego psa, nie chce się słuchać, a jak idę z nią na smyczy to wstyd mi przed ludźmi, tak ciągnie. Przyznaję się szczerze - NIE POTRAFIĘ NAD NIĄ ZAPANOWAĆ!!! W domu jest słodkim, grzecznym pieskiem - na dworze wstępuje w nią diabeł :diabloti: Wiem, że zaczyna dorastać i wchodzi w trudny wiek, ale jeśli nadal będzie mnie gryzła przestanę ją lubić... :-( Na początek postanowiłam popracować nad jej zaufaniem. Jak poradziła mi koleżanka, która miała podobny problem - przez jakiś czas będę ją karmić wyłącznie z ręki. Schowałam miskę i dopóki nie stanie się to dla niej normalnę będę podsawać jej karmę z ręki. Następnie wyłoże spowrotem miskę i będę jej podawać jedzenie do miski, ale dorzucając bardziej smakowite kąski ręką. Dodatkowo porozkładałam w różnych miejscach psie smakołyki i w najmniej oczekiwanym momencie wydaję komendę i podajęsmakołyk. Chciałabym żeby moje ręce kojarzyły się psu ze źródłem pokarmu a nie z zagrożeniem, że je starci. Nie wiem jednak jak sobie poradzić z jej skłonnością do odkurzania trawników ze śmieci... :placz: Ćwiczyłam już komendę "zostaw" - w domu działa, ale tylko w domu - mogęjej szynkę położyć przed nosem i nie ruszy dopóki nie pozwolę. Jakby tego było mało, krążą plotki po osiedlu, że jakieś bydlaki trują gołębie i bezdomne koty. Już niejeden pies zatruł się ze śmiertelnym skutkiem.... Czy kaganiec jest jedynym rozwiązaniem??? Co jeszcze mogę zrobić, żeby zapanować nad tym szatanem? Pozdrawiam!
  13. Mój ma 5 miesięcy i wygląda tak: [URL="http://www.garnek.pl/kamis/4009041/lori-rosnie-jak-na-drozdzach"]www.garnek.pl/kamis/4009041/lori-rosnie-jak-na-drozdzach[/URL] Jak to jest u prawdziwych spanieli? Pozdro i Wszystkiego NAJ w roku 2009 :p
  14. [quote name='rianka']Może jestem przewrażliwiona, ale mam spanielkę bez rodowodu i boję się trochę, że jeśli będę pozwalać jej spać z nami w łózku, poprzewraca jej się w główce i stwierdzi, że jest tak ważna, że może nam wejść na głowę :eviltong: Na wszelki wypadek wolę mieć pewność, że wie gdzie jest jej miejsce i do wyrka Lori nie ma wstępu :diabloti:[/quote] Dodam jeszcze, że jak próbuje mimo wszystko szczęści i stara się wdrapać do łóżeczka, to mi serce pęka :placz: Ale jestem stanowcza i konsekwentna :eviltong:
  15. Może jestem przewrażliwiona, ale mam spanielkę bez rodowodu i boję się trochę, że jeśli będę pozwalać jej spać z nami w łózku, poprzewraca jej się w główce i stwierdzi, że jest tak ważna, że może nam wejść na głowę :eviltong: Na wszelki wypadek wolę mieć pewność, że wie gdzie jest jej miejsce i do wyrka Lori nie ma wstępu :diabloti:
  16. [quote name='Asia & Ginger'][B]Rianka[/B], masz całkowitą rację! [SIZE=1]Gdzieś już czytałam Twoją wypowiedź.[/SIZE] :hmmmm:[/quote] Tak, często to powtarzam :grins:
  17. Może będę nudna, ale napiszę coś, co już wiele razy pisałam na innych forach... :mad: Moim zdaniem nie powinno być miejsca na pojęcie "rasowy bez rodowodu". :angryy: Owszem, nadal jest w użyciu, a używają go najczęściej właściciele psów, które z racji nieudokumentowanego pochodzenia nie mogą tego rodowodu otrzymać. Ja mogę na mój maleńki domek mówić "ranczo", na Fiata 126p - limuzyna i nikomu nic do tego. :p W przypadku jednak psów największym niebezpieczeństwem, a również olbrzymią szkodą dla rasy jest rozmnażanie egzemplarzy NIEHODOWLANYCH (powielanie wad fizjonomicznych oraz psychicznych). Skąd się biorą osobniki "niehodowlane"? Jeżeli w miocie zdarzy się szczenię z widocznymi, dyskwalifikującymi wadami - otrzymuje metrykę, również można mu wyrobić rodowód. Ale takie szczenię będzie miało wpis do dokumentów "niehodowlany". I od takich piesków pochodzą "rasowe bez rodowodu". Hodowla danej rasy to wiele lat pracy i wszelkiego rodzaju złe kojarzenia (a także moda na dana rasę) nie przyniosły jeszcze niczego dobrego psom. :shake: Jeżeli ktoś ma lub chce mieć psa bez rodowodu, to przecież nic złego. Schroniska są przepełnione i można znaleźć tam przedstawiciela prawie każdej "rasy". Co to za różnica? Pies ma mieć swój dom, swoich ludzi i serce, które go kocha. Wyobraź sobie jak czuje się hodowca, który wkłada w przyszłość rasy swoje całe serce i angażuje się w to wszystko do granic możliwości, który szuka jak najlepszych skojarzeń - aby móc spodziewać się jak najbardziej wartościowych eksterierowo i psychicznie szczeniąt. Który dba o szczenięta najlepiej jak potrafi, ciągle uczy się, pracuje nad polepszeniem "linii" - i nagle ktoś mu usiłuje wmówić, że to wszystko jest guzik warte, bo przecież to samo można kupić z torby na bazarze... Bo "ja CHCĘ mieć spaniela"!!! Bo ja CHCĘ, żeby mój pies wyglądał PODOBNIE do spaniela... :angryy: Wiem, że wiele nieporozumień wynika z niewiedzy, ludzkiej naiwności czy ze zbytniej ufności innym ludziom! Z 15 lat temu kupiłam "rasowego, nierodowodowego" bokserka. A raczej kupili mi go rodzice (miałam ok 8 lat). Cieszyłam się nim 1,5 tyg. Umarł w męczarniach, bo był tak zarobaczony, że nic się nie dało zrobić... Chciałabym Tobie i Twojemu dziecku tego zaoszczędzić. To ból nie do opisania (zwłaszcza dla dziecka) gdy wydaje się, że marzenia się spełniają i nagle pryskają jak bańka mydlana... :placz: Dlatego NIE KUPUJEMY I NIE ROZMNAŻAMY PSÓW BEZ RODOWODU!!! Kochajmy zwierzęta mądrze. Pamiętajmy, że one cierpią - psychicznie i fizycznie. Tylko poskarżyć się nie mają komu. Sprzedający psy bez rodowodu nastawieni są tylko i wyłącznie na zysk i to pieniądze a nie psy są dla nich najważniejsze... Zastanów się jeszcze, mam nadzieję, że moje wypociny dadzą Tobie albo innym do myślenia ;)
  18. Witam! Mam na imię Kamila a moja sunia w typie cocer spaniela to Lori :) W sumie nie planowałam psa tej rasy :shake: A tym bardziej spaniela bez rodowodu!!! Ale nie mogłam pozwolić, aby mała trafiła do schroniska - albo gorzej... Może w skrócie opowiem jak to się stało, że Lori trafiła pod mój dach... :loveu: Pochodzę z małego miasteczka, gdzie świadomość społeczna odnośnie rozmnażania psów stoi na bardzo niskim poziomie :puppydog: Pewna pani postanowiła "pobawić się w chodoffcę"... Niestety nie przewidziała, że może jej być trudno znaleźć domy dla piesków rasy, która potocznie uchodzi za nieposłuszną, trudną do ułożenia, żeby nie powiedzieć głupią. Kobieta ta to znajoma mojej mamy :roll: Taka z tych, które to uważają, że suka przynajmniej raz powinna mieć młode :wallbash: Niestety... Chętnych na młode było mniej niż szczeniąt w miocie. Zlitowałam się nad jedną taką złotą kuleczką i wzięłam tą "zarazę" :loveu: do domu... (oczywiście nie zapłaciłam ani grosza). Nie wiem co się stało z pozostałą dwójką - podobno ktoś je wziął (mam nadzieję). Zdążyłam już się przekonać jaki z niej uparciuch ;) Lori ma już 4 miesiące a z nami jest od 20 września. Jak już wspominałam nie planowałam psa tej rasy, ale staram się o niej jak najwięcej dowiedzieć. Mam nadzieję, że to forum mi w tym pomoże :cool3: A oto mja Lori: [URL]http://img227.imageshack.us/img227/9394/lorisn0.jpg[/URL] Jak się lepiej zapoznam z forum, to postaram się powrzucać więcej fotek (w celu pochwalenia się :loveu:) Pozdrawiam, Kamila & Lori
×
×
  • Create New...