tak mi przykro... całe szczęście odszedł we śnie... śpiąc i marząc o swojej pani, która go zostawiła, o Was cioteczki, że tak starałyście mu się pomóc... Będzie przy Was... będzie czuwał nad Wami... Bo Wy go kochałyście, robiłyście wszystko by mu pomóc, on to wiedział, odszedł kochany, może nie przez swoją 'właścicielkę', ale przez Was :loveu:
Edi, nie obwiniaj się, to nie jest Twoja wina!!!
[*]
[*]
[*] Biegaj szczęśliwy za Tęczowym Mostem... na Tęczowej Łące...
[*]
[*]
[*]