Jump to content
Dogomania

Darius

Members
  • Posts

    229
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Darius

  1. Czesc, troche uzupelnie Darie (Agappe)... [quote name='Agappe'] 1. tak 2. zależy 3. nie :evil_lol: [/quote] Taaaak... [quote name='Agappe'] 1. Akity mogą jak najbardziej mieszkać w bloku - moja mieszka i uśmiech z pyska jej nie schodzi.. chociaż najlepszym rozwiązaniem dla akity wydaje się być dom z ogrodem -w którym pies swobodnie może sobie chodzić między domem a ogrodem [/quote] Taaaaaak... [quote name='Agappe'] 2. husky i akity różnią się od siebie dość istotnie.. husky to taki bezstroski, raczej towarzyski, z wiecznym adhd pies, a akita to dumny arystokrata.. jeśli mogę tak porównać.. zupełnie na co innego zwraca się uwagę w wychowaniu jednej i drugiej rasy.. z huskim największy problem to ucieczki, niszczenie domu, wycie, itp.. a z akitą największy problem to silna dominująca (zarówno ludzi jak i psy) osobowość.. akita raczej nie niszczy, zazwyczaj trzyma się blisko swoich ludzi i nie ucieka (w końcu to pies obronny), za to kontakty towarzyskie z innymi psami w szczególności tej samej płci bywają mocno konfliktowe i na tym polu trzeba skupić najwięcej uwagi.. akita potrzebuje więcej konsekwencji w wychowaniu niż haszczak.. ale mimo wszystko wydaje mi się, ze łatwiej jest zapanowac nad tym niż nad ucieczkami sh.. chociaż błędy w wychowaniu mogą się skończyć pogryzieniami psów, ludzi, a nawet członków rodziny [/quote] Husky jest psem pracujacym, winien miec mnostwo wybiegu. Dwie godzinny dziennie "na tempo" to dolna granica, tak sie przynajmniej przyjelo. Poza tym husky tez ma charakterek, oj, ma...:diabloti: O akicie mowi sie, ze zadziera nosa (arystokrata) i trudny do opanowania (rozbojnik). Trzeba wiedziec podstawowa rzecz - akita nie byl psem pracujacym, tylko mysliwym z natury. Polowanie pozostalo silnie w naturze, na to trzeba uwazac. Jako mysliwy (niczym wilk akita polowal przede wszystkim dla siebie, nie dla czlowieka), ma nieprawdopodobnie silnie uwarunkowany mamagement energetyczny, maksymalnie zoptymalizowany. Wysilek, ktory sie "nie oplaca", nie zostanie w ogole podjety. Dlatego mowi sie powszechnie, ze akita jest psem niezwykle leniwym. To nie prozne lenistwo, tylko optymalizacja zasobow energetycznych. W wychowaniu akity trudne poczatkowo do zrozumienia. A charakterek... hm... Latwiej wychowac dwojke dzieci niz jednego japonskiego czorta:loveu: (wiem, o czym mowie:lol:) [quote name='Agappe'] swoja drogą ja też przeszłam drogę od sh do akity ;) moja mama się nie zgadzała na psa demolkę - sh, więc szukałam czegoś podobnego.. i tak odkryłam akity jakieś 7 lat temu:loveu::loveu: i to była miłość od pierwszego wejrzenia i na zawsze :cool3:[/quote] Daria, poczekaj, panta rhei. Znam ludzi, ktorzy kochajac akity bezgranicznie, na starosc kupili sh: "Tego cyrku z wychowaniem akity juz nie chce, co sie mam na starosc uzerac!":painting: :lol: Serwus Darius
  2. Darius

    Akity Baby:)

    Lolka, Twoj pies czy tez nie??? Nie wpedzaj sie w depresje, pogadaj z doswiadczonymi wystawcami, potrenuj z chlopakiem. Zadzwon do trenerow, jedz na training. Zaloze sie, ze jak potrenujesz, to chlopaka rzeczywiscie wystawisz. Bez paniki, istnieja tricki! Moj rudzielec nie cierpi takich rzeczy, jak poprosze i zasugeruje, to tez to przezyje. Serwus Darius
  3. Darius

    Akity Baby:)

    Sz.P. Lilianno:loveu: Te male szczyle sa super! Z kazdej ich postawy widac: Ja jestem pepek swiata a Ty mnie mozesz...:lol: Typow Japonce, przeciez to sie mozna poskladac ze smiechu! Serwus Darius
  4. [quote name='Kacedy'] [B]Darius[/B]- szacunek za kulturę wypowiedzi i rzeczową argumentację. Zgadzam się ze wszystkim, co tutaj napisałeś.[/quote] Dzieki, zaczalem juz watpic .... Dzieki Tobie jeszcze nadzieja nie zginela! Serwus Darius
  5. Czesc Daria, (hmmm, ja jestem Darek, to Ty chyba Darka??:diabloti:) co do hodowli wylozylem swoje argumenty. Nie tylko moje, one sa mianowicie przez aktualna kynologie udowodnione. A co do tych osmiu akit... Bylem w tym domu wielokrotnie, tam zyje siostra mojej suczki. Czy ktos wierzy, czy tez nie; te psy zyja jako jedno stado, kojca nie uswiadczysz. Oczywiscie, istnieja ograniczenia. Nie zmienia to w niczym faktu, ze te psy znaja sie, istnieje wsrod nich hierarchia, kazdy z tych psow moze w kazdej chwili podejsc do wlascicieli i zazadac pieszczot. Niezaleznie od pory dnia i nocy. Daria, trzeba isc z postepem czasu i nie wolno wpuszczac sie w anachronizmy. Aktualnie odkrywamy jako spoleczenstwo wartosci psa, o ktorych z wygodnictwa chcielismy zapomniec. Ja wiem, ze trudno sie przestawic, kazdy woli zyc w "bezpiecznych" starych przekonaniach. Nie zmienia to sytuacji, ze one moga byc bledne. Jesli ktos chce zajmowac sie kynoligia, musi byc otwarty na wszystkie mozliwosci. Serwus Darius
  6. To przybiera rozmiary pustej pyskowki. Jesli zbierasz swoja wiedze tylko "po ludziach" i odrzucasz fachowa literature, sorry... Argumentacja nie dociera, to naprawde nie moj tylko Twoj problem. Zostawiam Cie z nim sam na sam, przyjemnej zabawy:loveu: Jesli psy sa OK, jesli wlasciciele z nimi dochodza do ladu, kojce sa zbedne. Zadaszenie w ogrodzie i uchylone drzwi wystarcza w zupelnosci. Kojec jest oznaka slabosci i braku zaangazowania.
  7. Skad tyle agresji naraz w trzech pierwszych postach? Ja wole argumetowac, szkoda, ze nie zwrociles uwagi na wstep mojego postu o 14:41... [quote name='akitafun2'].... I tu jest dla Ciebie tak ogromna różnica, spać w kojcu czy w domu? Wyjaśnij, w czym jest taka różnica? [/quote] Chetnie. Ta roznica polega na zamknieciu psa, na odcinaniu mu kontaktow socjalnych. Zarowno z czlowiekiem jak i innymi psami. [quote name='akitafun2'] Jakiego wypatrzania? Zamykanie psów zamiast w kojcach to w pokojach? Uwazasz ze lepsze rozwiazanie? [/quote] Czytaj uwaznie. Nie pisalem nigdzie o zamykaniu w pokojach. Dlaczego chcesz koniecznie psy zamykac? [B]Wypaczenie [/B]charakteru oznacza jego skrzywienie, miedzy innymi wskutek ograniczonych kontaktow socjalnych. [quote name='akitafun2'] .. A pilnowanie 2 czy 3 psów jest nierealne! [/quote] Kwestia zaangazowania, nic innego. [quote name='akitafun2'] Polecam objerzeć galerie paru polskich hodowli(jeśli jeszcze te zdjecia są) gdzie matka nie wiem czy bez probelmu, ale dopuszczala do szceniaków, i tu Cie zaskocze - psy z kojców! [/quote] Dlaczego nie chcesz przyjac w swoich emocjach do wiadomosci, ze chodzi o sytuacje permanentne? Nie tylko o jedno zdjecie? [quote name='akitafun2'] Dobra tego nie rozumiem kompletnie. Jakie granice, jakie reguly? [/quote] PROSZE, poczytaj troche literatury... [quote name='akitafun2'] [B][I][U][COLOR=Red]Wazny jest człowiek![/COLOR][/U][/I][/B] [/quote] Nie zapomnij, ze pierwszym czlowiekiem psa jest jego hodowca. Poza tym, najwazniejsze przez pierwszych 10 tygodni jest stado, ktore wychowuje i ksztaltuje szczeniaki. Bez ustanku, nie tylko "w godzinach odwiedzin". [quote name='akitafun2'] Tu wlasnie widać twoje podejscie, jak kojce to masówka. Zobacz ile hodowli ma kojce i mniej niz 5-6 akit. I 1-2 mioty rocznie. To masówka? [/quote] To po co kojce, zamykanie itd? [quote name='akitafun2'] Moj reaguje bardzo dobrze na inne psy! Jak znajde troche czasu poszukam ile psów z domych hodowli wyleciało za agresywność na ringu, ok? [/quote] Juz wczesniej uzgodnilismy, ze wlasiciel jako DRUGI czlowiek moze duzo zepsuc lub naprawic. Twoja wypowiedz nie wnosi nic nowego. [quote name='akitafun2'] Czyli wychowanie z dala od ludzie, w mieszkaniach, pozamykane w domach dobrze im robi? [/quote] Tu jest dokladnie ten sam problem co z kojcami - zamykane, z dala od ludzi... [quote name='akitafun2'] Mam kontakt w kolkoma właścicielami akit, także z tej hodowli gdzie kupiłem psa. I jakoś nie zauważyłem tendencji zeby to kojec, dom, czy mieszkanie wpływało na jego psychikę. Przeważnie jaki właścicel taki pies! [/quote] Operujesz starymi, populistycznymi dogmatami. Swiat i swiatopoglad zmienil sie troche. W miedzyczasie [U]udowodniono[/U], ze wplyw pierwszych tygodni w zaleznosci od srodowiska socjalnego ma ogromny wplyw na dalszy rozwoj psa. [quote name='akitafun2'] Akita nie jest dla każdego nie ważne czy z kojca czy nie. [/quote] Wazne! Jak sie nad ta wypowiedzia zastanowic, to jednak wazne. [quote name='akitafun2'] Najtrudniejszym krokiem w swiecie “psiarzy” jest sobie samemu uswiadomic, ze pies to nie przedmiot na półce, ani mebel w DOMU! [/quote] Dobra, czy to jako punkt pierwszy "najwazniejszy", czy tez drugi, nie bede sie spieral. Istotne oba. Posluchaj, wytlumacz mi, dlaczego istnieje tak silna, podswiadoma tendencja do izolowania psa od czlowieka? Zamykanie w kojcach, rozdielanie w pokojach, to wszystko wpilo sie jako niewzruszony pewnik wsrod akiciarzy. Dlaczego nie wzmacniac przywiazania wlasnych psow do wlascicieli poprzez pozostawianie im samym decyzji, czy chca wejsc do domu, czy tez do kojca? Tak, jak pies nie jest meblem domowym, nie jest rownoczesnie zwierzeciem, ktore mozesz bez konsekwencji wedlug wlasnego widzimisie zamykac w klatce / kojcu. @akitafun2 Sorry, ze musiales czekac. Mialem zajecie, z psem
  8. Przeczytaj po prostu moje posty, chyba sa jasne i zrozumiale. Wszystko wylozone na talerzu. Jesli tych argumentow nie chcesz przyjac, Twoj problem. Serwus Darius [quote name='akitafun2']No, widze, ze rzeczowe argumenty to twoja domena! I jeszcze raz zadam Ci konkretne pytanie! Jaką widzisz różnice w rozdzielniu psów z użyciem kojców,a pokojów w domu. Pies tu i tu ma kontakt w ludzimi i innymi psami. Jak narazie odpowiadasz tylko ogolnikami, ze pies z kojca to zle, ale dalczego? Podaj konkretny przykład dlazcego pies z kojca ma miec zwichrowaną psychikę, a z domu nie? Bo coś mi sie wydaje ze patrzysz na wszystkie hodowle przez pryzmat jednej i wydaje Ci sie ze jak ona miała kojca i było fatlanie, tak bedzie we wszystkich.[/quote]
  9. [quote name='akitafun2']Czytam i oczom nie wierze! Niektorym już sie kompletnie we łbach poprzewracało! .......... P.S. To towarzystwo robi sie coraz gorsze![/quote] Masz racje, zajmij sie hodowla kroliczkow.
  10. Rozpoczyna sie interesujaca dyskusja. Cieszylbym sie, gdyby pozostala rzeczowa, solidne argumenty sa bardziej przekonywujace, niz emocjonalny ping-pong. [quote name='Asiunia02']trzymanie psa w kojcu, który nazywasz klatką to dla mnie duża różnica niż to że każdy pies ma swoja budę z własną zagrodą (kojcem), w której przebywa tylko w nocy i ma on odpowiedni metraż a nie metr na metr. [/quote] Problem lezy zupelnie gdzie indziej! Znam psa, ktory ma do dyspozycji kojec, do ktorego sam wchodzi na drzemki. Wychodzi z niego, kiedy ma ochote. Ten kojec jest jego terytorium, na ktorym odpoczywa od innych psow. Wielkosc kojca jest wprawdzie wazna, jednak samo istnienie klodki na nim jest problemem psychicznym dla psa. Akity jak inne psy sa istotami, ktore zyja w grupie. Jesli tej grupy psow nie ma, musi im to zastapic czlowiek. Pies trzymany w kojcu bedzie zawsze zwichrowany i w koncu niezdolny do socjalnych kontaktow. [quote name='Asiunia02'] Ja sobie nie wyobrażam, żeby na jednym wybiegu biegały ze sobą 2 lub nawet 3 reproduktory, a w szczególności w czasie cieczki jednej ze suk. Chyba cud boski by się stał, żeby nie doszło do jakieś jadki. [/quote] Tutaj zaczyna sie problem wielkich hodowli. Kiedys hodowca nie jest w stanie zapanowac nad wlasna hodowla i "dla spokoju" zamyka psy. Jak juz jednak pisalem, sa przyklady, ze dziewiec psow zyje bez problemu i nie musza byc zamykane. Wsrod tych dziewieciu psow sa cztery psy hodowlane. Jest to kwestia intensywnosci zajmowania sie ksztaltowaniem tej grupy. Im wiecej psow, tym wiecej czasu nalezy temu poswiecic. Ale jest to mozliwe. Jatek tam nie ma. [quote name='Asiunia02'] A co do wychowania szczeniąt: posiadamy jamnika, którego kupiliśmy od znanego hodowcy w wieku 6 miesięcy i on do dnia w którym nas poznał i go kupiliśmy nie wiedział co to świeże powietrze. Był wychowywany w domu (co twierdzisz, że jest lepsze) i w łazience...[/quote] No, tu juz musze sie bronic, cos zostalo mi wlozone w usta, czego nie twierdzilem, nawet w przyblizeniu. Przejrzalem jeszcze raz moje posty - nic takiego tam nie ma. Ja pisalem, nadal jestem zreszta zdania aktualnych naukowcow kynologicznych, ze zamykanie psa w kojcu jest niedopuszczalne i wypacza jego instynkty oraz charakter. [quote name='Asiunia02'] A co do wychowania szczeniąt: posiadamy jamnika............ [/quote] Przykro mi z powodu tej jamniczki. Czasem trudno cos zaradzic. Jesli metody szkolne nie pomagaja, kiedys pomoze Ci Twoj instynkt. Zycze tego! [quote name='Asiunia02'] prawda jest taka, że wychowanie psa zależy od jego właściciela !!!!! jak człowiek będzie chciał zniszczyc psychike psa to to zrobi, i tyle. [/quote] Mowisz tutaj o drugim etapie w zyciu psa. Na ten etap masz wplyw wylacznie poprzez wybor wlasciciela (sprzedac lub odmowic), poza tym nie mozesz zrobic wiele, poza radami. Ja pisze jednak o pierwszym etapie zycia pieska, ktory ksztaltuje pierwotnie jego charakter. Szczeniaki, ktore wyszly z funkcjonujacej hodowli, w ktorej praktycznie wszystkie psy biora udzial w wychowaniu szczeniakow, maja zupelnie inna psychike, maja duzo wieksze szanse w przyszlym zyciu. Hodowla bazujaca na kojcach, obojetnie jakiej wielkosci, odbiera im ta szanse. Dotychczasowe poglady ze "wlasciciel jest za wychowanie odpowiedzialny" nalezy skorygowac. Pierwsza osoba, ktora decyduje o podstawach psychiki psa, jest hodowca. Wlasciciel moze tylko probowac zle naprawiac lub dobre znisczyc, konsekwencje ponosi zawsze pies. [quote name='Asiunia02'] Tak czy inaczej moje zdanie jest takie, że to wszystko to kwestia charakteru człowieka !!![/quote] Tutaj masz racje. Jednak nie tylko wlasciciela, pierwszym "czlowiekiem" w zyciu psa jest jego hodowca. Przyklad - jesli hodowca nie zapewni szczeniakom funkcjonujacej grupy psow, ktora wspolnie wychowuje szczeniaki, zaprzepascil on bardzo duzo. Poniewaz wlasnie grupa psow uczy szczeniaki, ze nalezy miec respekt, nalezy sie poddac zadaniu starszych. Taki szczeniak zostaje sprzedany "do ludzi", nie wie, ze istnieja reguly, ze trzeba sie podporzadkowac. W zaleznisci od wlasciciela masz w koncu albo psa, z ktorym sobie nikt rady nie daje lub tez wlasciciel musi na nowo szczeniaka ksztaltowac. A pierwsza faza ksztaltowania psychiki psa konczy sie w 10-tym / 12-tym tygodniu (sa rozne zdania na ten temat). Tego czasu nie da sie juz nigdy nadrobic, mozna tylko probowac reperowac. Serwus Darius
  11. Daria, czy Ty na prawde uwazasz, ze psy winny sie rodzic w klatkach? Przeciez te szczeniaki nie maja najmniejszej szansy nauczenia sie podstawowych regul socjalnych! Mnie sie do dzis jeza wlosy na grzbiecie, kiedy pomysle, ze wiekszosc ludzi przyjmuje hodowle w kojcach za oczywistosc. „Bo sie nie da inaczej“, najczestsze wytlumaczenie. Bzdura! Zacznijmy od Adama i Ewy. Pies jest wlasciwie potomkiem wilka, tegmu chyba nie zaprzeczy nikt. Zadna wilczyca nie wycofuje sie z watahy, jesli ma miot szczeniakow. Wprost przeciwnie – szczeniaki rodza sie w grupie i cala grupa zajmuje sie ich wychowaniem, obrona i wyzywieniem. Szczeniaki ucza sie od malenkosci regul socjalnych. W momencie dorastania znaja je perfekcyjnie i sa wartosciowymi czlonkami grupy. Dlaczego te mozliwosci sa odbierane akitom i innym psom? Genialnym przykladem, ze mozna rowniez inaczej jest od wielu, wielu lat Bettina Heidenbauer-Stengg w Austrii. Ona ma osiem akit, z tego cztery hodowlane. Tam nie ujrzysz kawalka klatki dla psa, wszystkie akity musza poddac sie regulom Bettiny i Toniego, wsrod akit panuje jasna hierarchia. Dziewiec psow ma do dyspozycji dom oraz ogromny ogrod, moga sie praktycznie dowolnie poruszac. Do szczeniakow moze podejsc kazdy pies, jesli tylko matka szczeniakow na to zezwoli. Czyli da sie, czyli, jesli tylko ktos rzeczywiscie sie problematyka zajmie, mozna obejsc sie bez kojcow i zasadniczej izolacji oraz wypaczania charakteru szczeniakow od malenkosci. Przyklad inny; dobra znajoma kupila ostatnio szczeniaka akity. U hodowczyni zyja dwie suki i samiec kolo siebie, nie rozdzielane. Starsza suka miala miot, mlodsza zajmowala sie rowniez wychowaniem szczeniakow, miala do nich nieograniczony dostep, o tym decydowala wylacznie matka. Samiec wlaczyl sie do wychowania pozniej, byl w swoim postepowaniu konsekwentny i precyzyjny. Wlasnie ten samiec byl ostoja wychowania, on narzcil reguly i granice. Wlascicielka pieska mowila mi wielokrotnie, ze jest wrecz zdumiona socjalna kompetencja szczeniaka. A babka sie zna, ma akity od poczatku lat 90-tych. Mowi, ze jeszcze nie miala takiego akity, ktory tak doskonale uczy sie regul socjalnych w nowej rodzinie. On ma mianowicie juz wpojone, ze takie istnieja i nalezy sie ich uczyc oraz z nimi zyc. Oczywiscie mozesz hodowac psy w kojcach, masowo, i sprzedawac dalej. Sa to jednak psy o niewielkiej kompetencji socjalnej, tylko wyjatki wsrod nich sa w stanie zyc z wieloma innymi psami i pozytywnie reagowac na inne psy. Akity sa rasa o wysokim potencjale agresji. Jesli pozbawia sie ich mozliwosci wychowania szczeniakow przez wiecej psow (patrz wilki!), maja drastyczne deficyty socjalne i reaguja samoobronnie wskutek tych deficytow wlasnie nadmierna agresja. Takie zachowanie utrwla sie u mlodego psa niezwykle szybko i mamy nastepnego, “trudnego” akite. W sumie jest to zwalanie nieprawdopodobnie duzych problemow na przyszlych wlascicieli, ktorzy musza prostowac zaniedbania wychowawcze pierwszych, niezwykle istotych 8-9 tygodni. Kacedy na pewno ma mnostwo informacji, ile takich akit laduje w przytulkach jako agresywne i niebezpieczne psy, z ktorymi “nikt sobie nie da rady”. Zaniedbania hodowcow, dramatyczne niedoinformowanie przyszlych wlascicieli o negatywach rasy i laicke podchodzenie wlascicieli do akit doprowadzaja czesto do tragedii, obrywaja w sumie zawsze psy. Ktorym od szczeniaka odebrano szanse na pozytywny rozwoj. Ale one oberwa po grzbiecie, czesto przyplaca zyciem to, co czlowiek im zrobil. Najtrudniejszym krokiem w swiecie “psiarzy” jest sobie samemu uswiadomic, ze nie trzeba, ze nie wolno psow hodowac w kojcach. I ze to naprawde mozliwe, tylko trzeba chciec. Daria, wlasnie zachowanie Twojej suczki jest dowodem na to, co napisalem. Psy musza miec kontakt, musza miec wrazenia, musza nauczyc sie kompetencji w zyciu. Ani w zamknietym pokoju ani tez w kojcu nie naucza sie tego. Serwus Darius
  12. [FONT=Arial]Hmmm, musze tu swoje kilka grosikow dorzucic… Wiekszosc tych hodowli znam osobiscie i mam swoje zdanie. Podstawowa historia – nie wolno pasc na lep wygladu. [/FONT] [FONT=Arial]Amayadori Ken – szczegolna hodowla, niezwykle intensywna. Intensywna nie poprzez ilosc miotow, tylko poprzez nieprawdopodobna prace nad socjalnym wychowaniem psow. Kazdy z tych psow, ktore sa w kojcach, jest przygotowany do zycia w rodzinie i w domu. Kazdy z nich musi zaliczyc swoje spacery, musi wykazac sie umiejetnoscia poruszania w rodzinie, wsrod znajomych i w otoczeniu innych psow. [/FONT] [FONT=Arial]Casa Saporito – zapomnij. Te psy zyja wylacznie w klatkach, zrobia dla Ciebie wszystko, byle ich tylko z tego wiezienia i meki uwolnic. [/FONT] [FONT=Arial]Cacic – to wyglada slicznie. Ta hodowla na zewnatrz. Tylko kazdy pies hodowlany musi przyniesc zysk i to dobry. Cacic wyprodukowal nieprawdopodobna ilosc psow z ciezkimi chorobami, byl nawet o to przed sadem skarzony. [/FONT] [FONT=Arial]Jesli mowimy o Niemczech – oprocz Akita Club jest od dwoch lat nowy klub rownolegly do AC, Japan Akita Verein. W statucie, w ramach pozytywnego rozwoju rasy jest ustalone, ze akity nie powinny byc w kojcach trzymane, jedynie w domu. Dopuszczalne sa wyjatki na krotki czas, jesli sytuacja nie dopuszcza innej mozliwosci. Sprawdzane regularnie przez klub.[/FONT] [FONT=Arial]Nie wolno zapomniec o paru podstawowych prawach socjologicznach; matka szczeniakow, ktora ma zaufanie do wlasciciela, ktora zyje ze szczeniakami w domu, jest zupelnie odprezona I przekazuje to zachowanie szczeniakom. [/FONT] [FONT=Arial]Suka, ktora rodzi I wychowuje szczenieta w kojcu, broni szczeniaki przed czlowiekiem, jest nieufna I szczeniaki ucza sie tego instynktownie. Biedni wlasciciele takich szczeniakow. [/FONT] [FONT=Arial]Asiunia, ja nie znam polskich ukladow, kto kogo nie lubi, kto kogo kocha. Dlatego nie odzywam sie w ramach osobistych interesow jakichs hodowcow. Podalas jednak przyklady hodowli europejskich, ktorych wiekszosc hoduje masowo psy nie dbajac o ich jakosc I socjologie, te hodowle pusza sie wygladem I wygranymi pucharami na wystawach, tuszujac rownoczesnie choroby, wpojona od szczeniaka agresje I nieufnosc do srodowiska, z ktorymi przyszli wlasciciele szczeniakow beda mieli nieprawdopodobne problemy. Wyjatkiem jest tu Amayadori Ken. [/FONT] [FONT=Arial]Zdjecia kojcow otoczonych kwiatkami sa zludne. [/FONT][FONT=Arial]Cmentarze sa zwykle tez pelne kwiatow.[/FONT] [FONT=Arial]Serwus[/FONT] [FONT=Arial]Darius[/FONT]
  13. Darius

    Akity Baby:)

    [quote name='Matagi'] boskie!:evil_lol:[/quote] :diabloti: Jednej rzeczy jeszcze nie sprawdzilem, moze ktos wie - czy pies ma tez migdalki??? :diabloti: Serwus Darius
  14. Darius

    Akity Baby:)

    Pies tez czlowiek, czasem czuje sie podle, cos mu dolega. Wiec nalezy leczyc. Tutaj krotka instrukcje obslugi chorego psa: 1. Lekarstwo (w tym przypadku na böle brzuszka) nalezy psu zaoferowac, majac nadzieje, ze nie ucieknie. Prosze zwrocic uwage na zachwyt suki [IMG]http://www.akita-welt.de/dodatki/dogomania/angebot.jpg[/IMG] 2. Lekarstwo nalezy wstrzyknac gleboko do gardla. Zaleca sie przy tym zwrocic uwage na jakosc i wielkosc zebow, w poblizu ktorych sie operuje [IMG]http://www.akita-welt.de/dodatki/dogomania/abfuellung.jpg[/IMG] 3. Komentarz psa mozna ewentualnie zlekcewazyc: [IMG]http://www.akita-welt.de/dodatki/dogomania/kommentar.jpg[/IMG] :diabloti: Serwus Darius
  15. Darius

    Akity Baby:)

    Z tej ostatniej serii to pierwsze zdjecie jest absolutnie suuuuper:multi: Latwa dziewczynka...:loveu: Serwus Darius PS. Czego Baba leje dzieciom?? Za dwa lata jak spotka swojego synka to jej odda z procentami:evil_lol:
  16. Darius

    Akity Baby:)

    Hej, Lilka, sliczne dzieki za Infos:lol: Jako ze nie chcesz dawac zdjec dzieciakow, za kare ode mnie Puchatek: [IMG]http://www.akita-welt.de/dodatki/dogomania/puchatek.jpg[/IMG] Chlopak jest taki w swojej 6-cio letniej Paniusi zakochany, ze na napuszonych samcow w ogole nie zwracal uwagi. Jasne, do hodowli nic, ja bym jednak wzial do siebie:lol: Slodki Puchacz. Serwus Darius
  17. Darius

    Badania u akit

    Czesc Daria, ja mam tam swoja wlasna filizofie psio-medyczna:lol: Przeswietlenia bioder nie robilem; nie hoduje i na wystawy nie chodze, wiec mi obojetne, czy mala ma "A" czy tez "B". Pies hodowlany winien miec biodra przeswietlone. Raz w roku kompletnie jest robiona krew. Tarczyce robie najczesciej 2x w roku, podobnie jak borelioze. Jesli pies jezdzi na urlop (i nie wyglada chory), raz w roku robie badania na choroby podrozne (OK, w zeszlym roku zapomnialem:cool3:): 1. kleszcze - ehrlichioza i babeszjoza 2. komary - leiszmanioza i dirofilaria immitis (nicienie w sercu) Jesli pies po podrozy ma oznaki chorobowe, koniecznie rowniez na choroby podrozne zbadac, nie tylko krew. Choroby przenoszone przez komary mozna zlapac nad morzem srodziemnym, przez kleszcze - juz np. w Czechach lub Austrii, w zaleznosci od terenu. Serwus Darius
  18. @KariMai jaaaa....aaasne...! Nie masz wyjscia, zakladaj wlasna Galerie! Mala slodka, za 3-4 lata bedziesz z rozrzewnieniem ogladal zdjecia smarkatej:lol: A inni razem z Toba! Serwus Darius
  19. Czesc KariMai:lol: Wierz mi, nad akita musisz pracowac, bez ustanku. Dlatego on musi znac rodzine i reguly, on musi mieszkac w domu. Z tym psem nie bedziesz sie nudzil. Znasz ksiazke Aldingtona "I coz mam zrobic z tym psem?" Moja mala dorwala ta ksiazke jeszcze jako mlody pies i zaczela "czytac", Zobacz sam efekty:diabloti: [IMG]http://www.akita-welt.de/dodatki/dogomania/Aldington.jpg[/IMG] Jej zdanie sie przeciez bardziej liczy...:loveu: Teraz smarkula ma 8 lat i jest absolutnie genialnym, delikatnym i czulym towarzyszem. Co wcale nie oznacza, ze jej po tym rudym lebku nie chodza glupoty:evil_lol: Serwus Darius
  20. [quote name='KariMai'] Kot jest starszy od Mai, musi wyrazić zgodę. Nie pozwolę na wiecznie zestresowane zwierzę z mojej winy... [/quote] Nie przejmuj sie, kot wychowa mlodego akite, bez problemu! W naszym malym kolku okreslamy akite i to nie bez przyczyny, jako najbardziej kociego psa:lol: Powazniej - decyzje juz podjales, sprowadzajac akite. Naprawde bez najmniejszej zlosliwosci - nie mozesz juz rozwazac, czy pies czy tez kot wazniejszy. Wierz mi, one dojda ze soba do ladu. A akita, jesli go nie przywiazesz do rodziny i nie wprowadzisz w "ludzkie" reguly, potrafi byc naprawde trudny, zaby nie powiedziec - wredny:razz: Serwus Darius
  21. Z tym trzymaniem akity na dworze... hm... Akita winien wyjsc na dwor, kiedy tylko ma ochote (jasne, i mozliwosc). Zasadniczo mowi sie jednak, ze akita winien mieszkac w domu z rodzina. Tylko wtedy bedzie czul sie jej czlonkiem. Akity sa psami niezwykle upartymi, maja swoja glowe i potrzebuja niezwykle duzo czasu, by przelamac swoj wrodzony dystans. Jesli masz jednego lub dwa psy, trzymalbym je w domu. Z mozliwoscia wychodzenia, jesli tego chca. Akity trzymane na dworze sa czesto do konca zycia nieokielznane i beda trudnymi psami. Akita i kot dojda ze soba do ladu, to na dluzsza mete zaden problem. Jedzenie; akity sa psami pierwotnymi, ktore maja we krwi polowanie. Mowi sie czesto, ze sa leniwe, na pierwszy rzut oka to prawda. Jest to jednak zwiazane z absolutnie perfekcyjnym managementem energetycznym. Zaden dorosly wilk nie bedzie skakal i bawil sie, on reguluja wszystkie czynnosci do minimum, by zachowac niezbedna energie na sukcesy w polowaniu. Akita nie musi polowac, instynkt zostal. Czyli srednio akita potrzebuje mniej wyzywienia, niz inne psy. Akita reguluje swoje zapotrzebowanie na pozywienie bezblednie. Zaden zdrowy akita nie bedzie tlusciochem. Daj tyle, ile pies chce. Smakolyki - robisz dobrze, to tzw. bodzce pozytywne. Znam akity, ktore wiekszosc swoich kalorii otzrzymuja "za prace", czyli za wykonanie polecen. Tipp - nie kloc sie z ojcem, wytlumacz mu i to bardzo lagodnie, ze akity to troche dziwolagi i "tak trzeba". To co na poczatku napisalem, jest moim zdaniem bardzo wazne; za dnia niech pies wchodzi do domu i wychodzi, jak mu sie podoba. Po zachodzie slonca akita winien mieszkac z rodzina, tylko w ten sposob moze sie z nia zzyc i byc jej prawdziwa pociecha. Jesli akita bedzie mieszkal z Toba, Twoj ojciec moze rozne rzeczy z nim cwiczyc, akita bedzie i tak "Twoj". Ale na to potrzeba permanentnego kontaktu i mnostwa cierpliwosci, ktorej zycze Tobie i Twojemu psu. Serwus Darius
  22. Darius

    Akity Baby:)

    [quote name='Matagi']Operacyjnie najlepiej,ale ....po moim trupie![/quote] Czesc Lilka. Nie ma sprawy, upijemy Cie w trupa a Darek zawlecze Cie do OP:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Powaznie - nie zartuj z tym, bo mozesz ciezko zalowac! Serwus Darius
  23. :lol: Ja jestem przekonany, bo tego nauczylo mnie doswiadczenie, ze pies "tez czlowiek" i winien dostawac wszystko, co mu smakuje i nie szkodzi. Z tymi lodami to super historia, co?:lol: Kiedys mialem urlop, siedzialem przez tydzien na Borkum (wyspa). W pierwszy dzien wlazlem do knajpki, zamowilem espresso i whisky dla siebie, dla malej loda waniliowego w miseczce plastikowej. Za chwile przylazla kelnerka, przyniosla mi moje napitki ale dla Kari nic. I mowi, ze szef nie zyczy sobie, aby u niego pies loda jadl. Espresso i whisky nie tknalem, polozylem wyliczone pieniadze do grosika na stol i poszedlem do knajpki po drugiej stronie ulicy. Pytam kelnera, czy moge dla psa loda zamowic. Popatrzyl zdziwiony i mowi " no pewnie!" Wiec zamowilem dokladnie to samo, co i wczesniej. Na czwarty dzien opowiedzial mi kelner, ze ten szef-sasiad sie wscieka, ze mu klientow zabieram; wszyscy wola isc tam, gdzie tak ladny i sympatyczny pies lody je... Powiedzialem "mojemu" kelnerowi, zeby rozpuscil plotke, ze urlop przedluzam o dwa tygodnie:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Chlop sie poplakal ze smiechu:lol: Wracajac do wyzywienia. Poki pies jest fit, winien dostawac to, co mu smakuje (OK, smierdziuchy trzeba wywalic:loveu:). Kari jest naprawde strasznym alergikiem. Ale to wszystko mozna opanowac. Dzis bylismy na wedrowce, to jest dzisiejsze zdjecie. Czy tak wyglada chory i nieszczesliwy pies? [IMG]http://www.akita-welt.de/dodatki/dogomania/szczescie1.jpg[/IMG] Rudzielec jest chyba z zycia zadowolony...:lol: Serwus Darius
  24. [quote name='weihaiwej'] Możesz w skrócie opowiedzieć, jak teraz ma się Kari i jak wyglądała Wasza droga od baraniny do "wszystkiego"? pozdrawiam Agata[/quote] Czesc Agata (no i Iru:lol:) W skrocie sie to wlasciwie nie da opowiedziec. Zaczelismy od zarcia "minimum" - Kari nie reagowala na baranine i ziemniaki. Jak skora doszla do spokoju, probowalem wprowadzic cos nowego. Byl klopot - "nowe" wypadalo z listy zywnosciowej. Jak bylo OK, dawalem dalej. Po dwoch latach mialem opanowana wyzerke dla Kari. Ona moze wszystkie rodzaje miesa (tez wieprzowe), uwielbia drob. Dostaje kosteczki, banany, jogurciki, naturalne sery. Higlight sa lody waniliowe:loveu: Dodatkowo daje 3x w tygodniu multiwitamine do mordki, drozdze piwne dziennie i kapsulki z tranem. Ruda dziewczyna funkcjonuje teraz super. Jasne, problemy wystepuja dalej, czasem musze dawac (glownie zima) cortyzon. Jednak wiem, ze jest silna i jej system immunologiczny funkcjonuje wzglednie dobrze, jak na jej warunki. Czyli zawsze sie z drobna pomoca z klopotow wygrzebie. Czy mozna dawac wieprzowine? Jasne, jesli tylko pies nie ma problemow. Dla malej gotuje, dusze i smaze na patelni, zawsze z warzywami, czesto dodaje do tego np. jablka. Niestety, ryba i jajko to dla malej trucizna (inne akity nie maja z tym najmniejszych problemow). Pare lat temu Kari ukradla jajko (zona chciala sobie to we wlosy wetrzec, zostawila miseczke nieopatrznie bez opieki, akita durny nie jest...:angryy:) no i musialem rudzielca podpinac pod kroplowke...:roll: W sumie jesli sie troche uwagi wyzywieniu poswieci, nie ma grubszych problemow. Zapamietaj co dales do zarcia i patrz, czy cos sie zlego dzieje. Jesli tak, skreslic z menue. Siedem lat temu lecial mi ten pies przez rece, umieral mi w oczach, gryzlem sciany z rozpaczy. Teraz swiat jest piekny...:lol: Serwus Darius
  25. [quote name='Hosziko']Pomozcie,chcielibysmy,zeby sunia miala pelen brzuszek takze kiedy jest daleko od domu,a z tym jej arystokratycznym podniebieniem jakos sobie poradzimy;).Dziekuje! [/quote] Alergie? Hej, moj "ulubiony" temat... Moja ruda koza jest alergikiem pierwszej klasy, troche trudu mnie to kosztowalo, ja na prosta wyprowadzic. Kari ma 8 lat, od 7-miu lat gotujemy dla niej dziennie swieza wyzerke... Najwazniejsza regula - pod zadnym pozorem nie wolno dawac karmy z soja! Wiekszosc akit reaguje na soje alergicznie, trzeba tego swinstwa unikac jak diabel swieconej wody. Istotne jest dac sprawdzic przez Weta, czy pies na cos reaguje alergicznie. To bardzo czesto ulatwia ustawienie wyzywienia. Pozy tym zasada jest prosta - co prowadzi do swiadu, jest to beeee:razz: Choroby skory sa niezwykle trudne do diagnozowania i opanowania. I trwa to wiecznie:placz: Po usunieciu alergenu moze trwac proces stabilizacji i 6 tygodni, zanim skora sie zaleczy. A na wypadniete futro trzeba czekac czasem i pol roku:placz: BARF... hmmm... Sa ludzie, ktorzy barfuja dla idei i bez zwracania uwagi na straty. Dla mnie osobiscie jest to skrajnosc, podobna do weganizmu. Jak sie ktos wynikom krwi barfowanych akit przyjrzy, szczesliwy nie bedzie --> wyniki nerek to tragedia. Doszlo tak daleko, ze barfowane psy zanim ida na badania krwi, maja 3-dniowa glodowke, wolno im tylko wode pic. Najlepsza wyzerka dla psa musi byc urozmaicona, dokladnie jak u czlowieka. Wszystkiego po trochu. Pies jak czlowiek potrzebuje witamin i mineralow, monotonna karma jest zawsze jednostronnym wyzywieniem. W reklamy firm produkujacych karme tez nie wierz. Czlowiek, ktory przez rok bedzie wpieprzal wylacznie kotlety i kartofle, padnie. Z psem jest tak samo. Idealnym rozwiazaniem jest moim zdaniem to "po chrzescjansku dzielic":lol: Tym, co lezy na Twoim talerzu, podziel sie z psem! Tyle, ze [U][I]poza sola nie wolno dawac zadnych przypraw[/I][/U]. A dodatkowo mozna psu zaoferowac sucha karme, jesli mu ona smakuje. Pies bedzie silny, zdrowy i zadowolony a Ty tez:loveu: Dogryzasz banana? A dlaczego nie dasz psu? Jugurcik samemu zjesc? Oj, nieladnie, nieladnie, pies tez czlowiek!:loveu: Pieczesz dla siebie schaboszczaka? No to wrzuc na patelnie jeden kawalek wiecej, byle bez panieru. O pyszne golonko na Twoim talerzu akita sie nie obrazi... Czlowiek instynktownie odzywia sie w niezwykle urozmaicony sposob, pies winien byc odzywiany podobnie. Wskazowka dla wegetarianow - pies to istota miesozerna...:diabloti: Serwus Darius
×
×
  • Create New...