Toffik już smacznie śpi.Po wyjeździe p.Iwonki poszliśmy na dwugodzinny spacerek szalał jak wariat,beztrosko.Wróciliśmy do domku zjadł surową wołowinkę i karkówke mieloną,żółty ser.Nadal mało pije.Jeżeli jutro nadal tak będzie to pójdziemy do wet.BARDZO,BARDZO DZIĘKUJEMY PANI IWONO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Toffik to jest KTOŚ kogo nam bardzo brakowało.Teraz znów wiem po co żyje.Toffik to taki mał,ale"wielki"PIES PRZYJACIEL.Jak poszłm popołudniu do pracy to ponoć bardzo za mną płakał ale rodzinka juz się nim zajęła.Jak wróciłam to tak mnie witał super synek Toffinek.POZDROWIONKA I LIZUSY OD TOFFINKA DLA WSZYSTKICH ZAANGAŻOWANYCH W JEGO ADOPCJĘ.HAUUU