Jump to content
Dogomania

sbsk

Members
  • Posts

    35
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sbsk

  1. -chowa jedzenie po kątach i sam juz niewie gdzie to jest chodzi zestresowany i wciąż myśli że któreś z nas coś jemu podebrało patrzy wtedy nieufnie a jak wchodzimy do pomieszczenia gdzie ukryte jest jedzonko to warczy -myśleliśmy że on może jest chory ale dzisiaj wszystko się wyjaśniło Toffik boi się miski na wodę a tam gdzie stoi woda to stoi sucha karma i mokra dzisiaj na to wpadłam zamieniłam miske na inną i jest ok.je i pijeMÓJ SŁODKI TOFFI:loveu: -jak chowa po katach jedzenie to już nie przyjdzie się przytulić ani nieda się dotknąć jak dzikus się wtedy zachowuje -powoli ale sie zadamawia zaczyna szczekać,od dzisiaj jak ktoś wchodzi do mieszkania to nie stoi w pokoju tylko chce pierwszy przywitać nawet jesli nie jest to domownik
  2. Już się zadomowił bo nie biega za mną non stop.Jak ktoś wchodzi do domu to stoi grzecznie w korytarzu i patrzy kto to.A spacerki to jego żywioł:multi:A dzisiaj pirwszy raz zaszczekał bo jakiś pies szczekał na klatce uczucie super PIERWSZE SZCZEKNIĘCIE jak PIERWSZY KRZYK NOWORODKA super:multi::multi::multi:
  3. Witam!Nie wiem o co chodzi Toffinek cały dzień znów nic nie pił o 12-stej zjadł dwa plasterki szynki i dalej nic dopiero po wieczornym spacerku najadł się i napił na poczatku pił tylko z ręki a później sam pił.Nie wiem o co chodzi on za mało pije na mój gust.Chowa jedzenie po całym domu i to nie jest problem bo moja Sunia też tak robiła ale na wszystkich warczy i nie wiem co robić zabierać mu jak niewidzi czy może nie?
  4. Nie rozumiem jak tak cudowny,ułożony,kochający i delikatny psiak znalazł się na ulicy?To co ludzki gatunek wyprawia to jest nie do pojęcia!!!!:mad:Dzisiaj Maksymilian się osikał po uszy a Toffiś o 3 rano mnie obudził i głowe do łóżeczka wkładał na początku nie wiedziałam o co chodzi?Pies cudo.Jak dzwoni telefon a ja nie mogę odebrać bo coś przy małym robię to Toffik biegnie i pokazuje że to telefon dzwoni.Taki mądry i z takim charakterem.KOCHAMY GO NAD ŻYCIE!!!!!!!!:multi::loveu::multi::loveu:
  5. Właśnie wróciliśmy ze spacerku było bosko!!!!W Zielonej Górze spadło troszkę śniegu a Toffiś wygląda że go uwielbia szalał mój wariat tak że hooo!!!Kulał się,wywracał PIES jak marzenie.Uwielbia jak wszyscy są w domku,a najlepiej jakbym nie chodziła do pracy z resztą od kiedy jest Toffik wcale mi się nie chce.Raj na ziemi z Toffikiem.
  6. Pani Iwonko wysłałam coś na pocztę.Toffik nas bardzo zmartwił ale wygląda że to był stres.Od godz.15 zaszły duże zmiany Tofiś zaczął jeść,biegunki niema i pije,pije,pije!!!!A tak już się martwiłam.Uwielbia ser pod każdą postacią.A więc wszystko dobrze sie skończyło oczywiście cały czas kontrolujemy ile pije itd.
  7. Toffik cały czas odsypia,ale wizyta u wet.chba będzie konieczna od 22-11rano nic nie pił.Chodzimy za nim z miską mocze palce w wodzie ale to na nic tylko palce wylizuje a na dodatek ma b.luźną kupkę.Całą noc spał z nami w łóżku na poduszce,albo szedł do córki i z nią spał.A teraz trochę tęskni bo córka poszła do szkoły.później coś jeszcze napisze
  8. Toffik już smacznie śpi.Po wyjeździe p.Iwonki poszliśmy na dwugodzinny spacerek szalał jak wariat,beztrosko.Wróciliśmy do domku zjadł surową wołowinkę i karkówke mieloną,żółty ser.Nadal mało pije.Jeżeli jutro nadal tak będzie to pójdziemy do wet.BARDZO,BARDZO DZIĘKUJEMY PANI IWONO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Toffik to jest KTOŚ kogo nam bardzo brakowało.Teraz znów wiem po co żyje.Toffik to taki mał,ale"wielki"PIES PRZYJACIEL.Jak poszłm popołudniu do pracy to ponoć bardzo za mną płakał ale rodzinka juz się nim zajęła.Jak wróciłam to tak mnie witał super synek Toffinek.POZDROWIONKA I LIZUSY OD TOFFINKA DLA WSZYSTKICH ZAANGAŻOWANYCH W JEGO ADOPCJĘ.HAUUU
  9. kiedy odeszła moja Sonia za tęczowy most23.03.2008 byłam w ósmym miesiącu ciąży myślałam że umre z rozpaczy .Przez następny miesiąc jak byłam sama w domu ciągle mówiłam Soniusia,Myszko moja gdzie Ty jesteś tak strasznie tęsknie za tobą wtedy w przedpokoju zozlegał się tupot łapek Soni jak kiedyś wyranie było słychać że idzie do kuchni i pije wode.Te odłosy ustały w momencie kiedy moj syn sie urodził.Zaskakujące jest to że w momencie kiedy urodził sie Maksymilian moje myśli były tylko przy niej wiem że wtedy była ze mną,i od tej pory już nie słysze tupotu małych łapek.A za to niesamowite jest to że jak jadę na spacer to do wózka podchodzi każdy napotkany pies a on kocha zwierzaki.Laa dzień adoptujemy pieska.Jak to rozumieć??????????
  10. u mnie w bloku sunia sąsiadki miała cieczkę przez kilka dni wszystkie okoliczne psy koczowały pod klatką(oczywiście wszystkie na noc były zabierane przez swoich "właścicieli"poza jednym)w nocy było bardzo zimno żal mi było tego małego chyba zagubił się biedaczek wynosiłam mu ciepłe jedzonko.Zadzwoniłam do straży a pan mi na to "a pies żyje ?"ja na to że tak a pan na to że oni przyjeżdzaja tylko po zwierzeta agresywne dla ludzi lub zabieraja martwe !!!!!!!!!!!!!I nie przyjadą!Wściekła zadzwoniłam na policję a oni mi na to że od tego jest straż!Wściekłam się jeszcze bardziej i osobiście pojechałam na najbliższy komisariat policji jak się wydarłam to jeszcze nie wyszłam z komisariatu a psem już się zajęli i niezamarzł.Trafił do schroniska.NIE MOŻNA SIĘ PODDAWAĆ ONI NAS DRZWIAMI A MY OKNEM!!!!!!:mad:
×
×
  • Create New...