Jump to content
Dogomania

katyen

Members
  • Posts

    48
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by katyen

  1. Cześć dziewczyny :) Tak żeby dać znak życia i powiedzieć co tam u nas przesyłam wam linki do filmików z Pakusiem 1. [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][url=http://www.youtube.com/watch?v=0BTKbj9rLNw]YouTube - Pakuś pies ze schroniska :)[/url][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]2. [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][url=http://www.youtube.com/watch?v=vcBl3za44pI]YouTube - Pakuś pies ze schroniska :)[/url][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]3. [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][url=http://www.youtube.com/watch?v=IcL6SNlwFjE]YouTube - MVI 0203[/url][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]5. [url=http://www.youtube.com/watch?v=tTFAZRg2SnA]YouTube - Pakuś pies ze schroniska :)[/url] (wybaczcie że tak bokiem)[/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]6. [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][url=http://www.youtube.com/watch?v=P-wx_659Xbk]YouTube - Kocie love xD[/url] (kocie love:)[/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Pozdrawiam! [/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR]
  2. Hejjj dziewczyny! Co do fundacji to ja dobrze wiem, że ona istnieje i to że tam dzwoniliśmy to był pierwszy krok. ..... Tak czy inaczej już jest dobrze, w sobotę chłopcy próbowali go złapać ale nie udało się. Dzisiaj już siłą został wyciągnięty z tych krzaków, na całe szczęście, bo przeszła tu niezła burza. Koleżanka mówiła, że piesek schował się u niej w szopie, wcisnął w najmniejszy kąt i teraz śpi. Pojadl sobie dobrze, ale wciąż się boi, dlatego chyba musimy poczekać chwilę z wyjazdem do weterynarza. Szczeniak wydaje się być totalnie dziki i taki wyjazd może kosztować go kolejny stres. Nie jest już taki mały i widać, że wyrośnie na dużego psa, dlatego potrafi się bronić. Niestety koleżanka już ma dwa psy i kilka kotów, dlatego wiem, że kolejny może być dla niej obciążeniem... ale obie chyba mamy zbyt miękkie serca, więc gdyby nie znalazła się osoba, która go przygarnie, pewnie u niej zostanie. Ostatnim razem (jakis miesiąc temu) znajoma podrzucila mi szczeniaka, którego znalazła na śmietniku obok bloku. Ja oczywiście się zgodziłam, ale Pako stanowczo odmówił, robiąc mu krzywde :/ Na szczęście jeszcze tego samego dnia znalazlam mu dobry dom. Teraz również do mnie zadzwonili - "znaleźliśmy psa koło boiska, możesz go zabrać? bo jest taki biedny". Zapytalam więc, czy mogliby go przetrzymać chociaż na 3h, dopóki nie wrócę z Krakowa. To powiedzieli że nie, bo nie mogą, bo to, bo tamto... Oczywiście dla innych to niepotrzebny kłopot i problem, więc najlepiej zadzwonić do mnie. Mój chłopak mówi że jestem naiwna, ale z drugiej strony chyba musiałabym nie mieć serca żeby tam nie pójść...
  3. 2 dni temu znaleziono pieska w mojej wiosce, nieopodal boiska. Bidula lezy w krzakach i przeraźliwie się boi. Nie pozwala się stamtąd zabrać. Kilka metrów dalej leży skrzynka z kocykiem (ŻENADA). Okoliczni ludzie przynoszą mu wodę i jedzenie. Nie wiem już co robić :( Mogłabym go przetrzymać w piwnicy (ponieważ Pako, mój pies jest zbyt zazdrosny), ale jak mam go stamtąd zabrać :/ Szczeniak ma mnóstwo kleszczy, jest brudny i komary nie dają mu spokoju... Już nie wiem co robić. Błagam pomóżcie... [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/8740/antek3.jpg[/IMG] [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/8935/antek2.jpg[/IMG] [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/2939/antek.jpg[/IMG]
  4. [IMG]http://img520.imageshack.us/img520/7326/pakus1a.jpg[/IMG] Aż chciało by się powiedzieć "jestem słodki, kiedy śpię" ;) [IMG]http://img520.imageshack.us/img520/3179/pakus2a.jpg[/IMG] :) [IMG]http://img520.imageshack.us/img520/2696/pakusia.jpg[/IMG] A podobno to ja jestem największą bałaganiarą... Oto czego mogę się spodziewać, po powrocie do domu ;) (to jeszcze delikatny "bałaganik" ;D nie znacie jego prawdziwych możliwości) To tak w skrócie o Pakusiu :) Przypominam się, że u nas wszystko dobrze. Zapraszam w odwiedziny, gdyby ktoś był w okolicy :D
  5. Cześć wszystkim :) Pako nadal ma się dobrze, aczkolwiek jego przykry nawyk odpędzania moich gości się nie zmienil :P nauczyłam już wszystkich, żeby nie wykonywać gwałtownych ruchów i broń Boże próbować wyciągać do niego ręce. Poza domem jest oczywiście słodki i kocha wszystkich. A to kilka szybkich zdjęć z dzisiaj. Mam jeszcze wystrzałowe z drugiego apratu (ale jeszcze muszę zgrać), kiedy Pako potargał mi pierzynę i cały pokój pokrył się pierzem. A on chciał tylko zakopać swoją kostkę... [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/5444/pako1a.jpg[/IMG] "Wcinam ciastko i przy okazji nakruszę...:P" [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/1466/pako2a.jpg[/IMG] "Ale jestem słodziak". [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/4859/pako3a.jpg[/IMG] "Wyrzeźbiłem sylwetkę:P" [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/1306/pako5a.jpg[/IMG] "A na koniec pokażę wam język :eviltong:"
  6. Witajcie dogomaniaczki. Napisałam już to Uli, a teraz kolej na was. Otóż kilka dni temu przeglądałyśmy z koleżanką foldery ze starymi zdjęciami i przypadkowo w jednym z nich... znalazłam Koszałka!!! Kiedy jeszcze chodziłam do technikum robilam zdjęcia do pewnego scenariusza i dom mojego niedalekiego sąsiada wydawal się być idealny... tzn totalna sterta złomu od lodówek po kanapy... wszystko to można było znaleźć na jego podwórku. Sam pan Kazek nie był złym człowiekiem, tylko strasznie biednym (żona przyjeżdżała i zabierała mu pieniądze). A on miał tylko swoj wózek i psy. Ludzie się go bali, często zabierano go do zakładu, ale moim zdaniem był bardzo nieszkodliwy i spokojny. Kiedy wróciłam we wrześniu okazalo się, że ani złomu, ani pana Kazka już nie bylo :/. Piesków również, bo Ula się tym zajęła :) Natomiast od koleżanki dowiedziałam się... że Koszałek mieszkał u pana Kazka od niedawna, bo tak naprawdę mial innego właściciela! Z relacji koleżanki Koszalek wabił się Bongoi odkąd była mała pamięta go jak biegał po jej ulicy z lańcuchem (uciekal z budy[!!!]) i chodził "bokiem". Czyli całkiem możliwe, że śrut który miał w sobie, nosił od dawna. Chłopak z rodzicami mieszkali w okropnych warunkach. W końcu kilka lat temu wyprowadzili się, a Koszałek został sam. Nie wiem jak znalazł się u pana Kazka, ale tak czy inaczej przeżył ciężką drogę. Może na końcu tej drogi znajdzie prawdziwy dom? Napewno już znalazł ciepło w fundacji. Tak czy inaczej pokażę wam te stare zdjęcia domu pana Kazia i Koszałka który był mną strasznie zainteresowany :)
  7. [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/6476/pako3aahp2.jpg[/IMG] :loveu:
  8. U nas bez zmian, Pakuś nie bał się petard, ale podobno był zaniepokojny tym, że mnie nie było w domu przez większość nocy i nie mógł spać. Kiedy jesteśmy na spacerze jest wszystko w porządku, nie zwraca na nic uwagi, ale kiedy ktoś przychodzi do domu bardzo warczy. Stresuje się obcymi osobami, nie czuje się wśród nich swobodnie, a kiedy ktoś wykona gwałtowny ruch, albo się do niego zbliży to naprawdę może ugryźć. Dlatego kiedy przychodzą do mnie koleżanki, to muszą chodzić na palcach :) bo zamknięcie w drugim pokoju też nie wchodzi w rachubę. Pako wtedy kwiczy i drapie o drzwi. Ostatnio koty przyszły do mnie do pokoju i bawiły się zwisającym kablem z fotela. Pako odrazu pozycja bojowa, zszedł z łóżka zabrał swoją kość i wrócił spowrotem. Zauważył że zostały jego szelki więc przyszedł po nie i też zaniósł na łóżko (to są jego rzeczy święte) Siedział nadal na łóżku i patrzył się na nie spod byka. Niestety nie wytrzymal tej presji i rzucił się na koty. Szybko go złapałam, one tylko zrobily wielkie oczy i w sumie zaczęły się bawić dalej (chyba niczego się nie boją) A ja myślałam że dostanę zawału. Tak krzyknęłam na niego, że schował się za łóżkiem i strasznie się trząsł. Było mi głupio, ale on zaraz później podszedł do mnie i zaczął lizać po rękach, wiedział że źle zrobił. Teraz kiedy jestem obok niego i widzę że koty go denerwują, to pamięta to i tylko schyla głowę i pomrukuje... ale nic im nie zrobi. Natomiast nie rozumiem czemu tak reaguje na moich rodziców. Przez całe popołudnie leży z nimi na kanapie, bawi się, a kiedy rano wchodzą do pokoju reaguje na nich bardzo agresywnie. Na mnie szczeka, ale tylko z radości kiedy idziemy na spacer. Musi być wszędzie tam gdzie ja i bardzo mi ufa, mogę go ściskać, przytulać... a kiedy tata wyciąga do niego rękę odrazu robi się przerażony :/ Bardzo bym chciala żeby się w końcu wyluzował i zrozumial, że nic mu nei grozi ze strony innych osób. Rozumiem, że wybrał mnie na swoją panią, ale innym domownikom też może zaufać :) To tyle z mojej strony, a może macie jakieś pomysły, żeby Pako poczuł się lepiej?
  9. A więc tak... Pako leży do góry brzuchem prawie całe dni ^^ przychodzi ze spaceru i po 5 minutach już słychać jak chrapie. Teraz też :P A z ciekawostek... Pako ma już nową dziewczynę... co prawda Misia jest jeszcze dzieckiem, ale miłość nie wybiera:D [IMG]http://http://img258.imageshack.us/img258/6841/pakusmisiaaca6.jpg[/IMG] [URL]http://img258.imageshack.us/img258/6841/pakusmisiaaca6.jpg[/URL] Ta w tej śmiesznej czapce to ja :P[IMG]http://http://img179.imageshack.us/img179/5163/pakusssakq5.jpg[/IMG] [URL]http://img179.imageshack.us/img179/5163/pakusssakq5.jpg[/URL] [IMG]http://http://img258.imageshack.us/img258/7070/pakomisia1acn9.jpg[/IMG] [URL]http://img258.imageshack.us/img258/7070/pakomisia1acn9.jpg[/URL] [IMG]http://http://img444.imageshack.us/img444/392/dzidzkapakoawc3.jpg[/IMG] [URL]http://img444.imageshack.us/img444/392/dzidzkapakoawc3.jpg[/URL]
  10. z miłą chęcią :) w końcu nie na darmo uczę się w szkole fotografii :P Tak więc daj znać kiedy i gdzie, ja mam mnóstwo czasu.
  11. Nie mogłam sie powstrzymać^^ Pako całymi dniami wylegiwuje się na łóżku, a w między czasie przynosi swoje zdobycze i z nimi śpi. Ostatnio kładę się spać i czuję, że coś mi mokro pod plecami... odwracam się a tu mokra szmata z łazienki. HHAHAHAAHA:P Wczoraj mama weszła do pokoju, a tu taki bałagan, ciuchy na podłodze... wkurzyła się na mnie, że tak zostawilam pokój i rzuciła wszystko na krzesło. Kiedy po godzinie wróciła, zastała znowu bałagan no i sprawca się wydał :PPP Gdyby ktoś miał ochotę, to zapraszam do odwiedzenia Paka :) Powoli przyzwyczaja się do gości i jest wyraźnie milszy ;) A zdjecie z przed kilku minut... chwilę później obrócił się w geście "posmylaj mnie po bziuśku" :P [IMG]http://http://img140.imageshack.us/img140/5826/pakos1ahb3.jpg[/IMG] Gdyby się nie pojawiało, to [URL]http://img140.imageshack.us/img140/5826/pakos1ahb3.jpg[/URL]
  12. Tak no niestety nie miałam internetu bo koty przegryzły mi kabel!! Tragedia :mad::evil_lol: Przez kilka dni nie wiedzieliśmy czemu nie działa. A teraz zdjęcie z przed pięciu minut w poduszkowym królestwie Pako - on to wie gdzie jest najlepiej! :D Śpi ze mną i jest bardzo grzeczny (troszkę chrapie ale to nic:P) Nie pozwala nikomu z moich znajomych wejść do mojego pokoju bo odrazu szarpie za nogawkę i pokazuje zęby. Broni swojego miejsca. Dlatego muszę go zostawiać na piętrze kiedy mam gości :) A oprócz tego załatwia się tylko na podwórku, za co jestem mu bardzo wdzięczna, no i trochę zaskoczona, że tak szybko skumał, że nie kupka się w domu ^^ Bardzo... bardzo mądry pies. A do tego wierny jak żaden inny. [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/9347/spioszek1xi2.jpg[/IMG] [IMG]http://img392.imageshack.us/img392/4483/pako2lr0.jpg[/IMG]
  13. Wstaję z krzesła, Pako wstaje z ziemi. Podchodzę do szafy, Pako idzie ze mną, zasłaniam zasłony, Pako już koło mnie stoi. Myję zęby w łazience, Pako siedzi i patrzy się na mnie. Idę na piętro, Pako idzie ze mną. Schodzę, jest również to samo. Zamykam się w łazience, drapie w drzwi i cicho skuczy. Dosłownie każdy jego ruch jest zsynchronizowany z moim :D Jest u mnie zaledwie jeden dzień, a już go uwielbiamy. Jest strasznym pieściochem i daje wielkie, mokre całusy. Również w lustro, przy którym spędza większość dnia i wpatruje sie w nie :P Chyba się sobie podoba. Jest bardzo nieufny do nieznajomych. Dzisiaj wyszarpał moją koleżankę za nogawkę kiedy weszła do pokoju, ale tylko ją uszczypnął. Może czuł innego psa. W końcu się przyzwyczai do nas wszystkich i będzie dobrze :)
  14. Cześć wszystkim :) Przy okazji, że Pako opanował się w końcu w wąchaniu wszystkiego w moim domu :D zrobiłam mu 2 zdjęcia. Jest naprawdę niesamowicie grzeczny! i wszyscy już się w nim zakochaliśmy. Biedak tylko nie potrafi wskoczyć na łóżko, ale to chyba z powodu "lekkiej" nadwagi ;DDD Dziękuję wam za niego i jutro wyślę coś lepszego, kiedy już będzie jaśniej. [IMG]http://img255.imageshack.us/img255/6452/pakuskw8.jpg[/IMG] [IMG]http://img185.imageshack.us/img185/9381/pakus2it0.jpg[/IMG]
  15. jasne, że oddam wam za benzynę :) w takim razie czekam na jakieś wieści i czekam z niecierpliwością. mam nadzieję, że wszystko będzie ok i Pako szybko się u mnie zaaklimatyzuje. będę się starać żeby mu było u mnie jak najlepiej i żeby zaznał tyle miłości na ile zasługuje :) buziaki
  16. witamy na wątku Pakusia :multi: Niestety w ten weekend nie damy rady zawieźć Pakusia, ale w przyszły już napewno, może nawet wcześniej ;-) Pakuś pojedzie z Madzią (jeśli będę miała wolne to i ze mną), jesli ktoś może dorzucić się do paliwa to będziemy bardzo wdzięczne :cool3: Mysia, wczoraj nie zdążyłam Ci powiedzieć, ale mi również pasuje przyszły tydzień bo w ten weekend jestem w szkole w Krakowie. Jeśli chodzi o transport, mogę przyjechać z przyjaciółką po niego (bo ja nie mam prawa jazdy:P)... z tym, że boję się, jaka będzie jego reakcja na jazdę samochodem z nieznajomymi osobami. A jeśli już chciałabyś mi go przywieźć, to ja zapłacę:) (przez tydzień oszczędzałam;p). Decyzja zależy od Ciebie.
  17. jestem tutaj cały czas :D założyłam profil tydzień temu i obserwuję wątek. mam nadzieję że nie wypadłam dzisiaj tak źle ;) chociaż moja mama to wypaliła tekstem, że Pako jest za duży :D ona to jest czasem niemożliwa, wstydu się można najeść :roll:;) tak czy inaczej czekam na Pako z ogrrrromną niecierpliwością :cool3:
  18. w życiu nie wzięłabym psa bez rodowodu... po co płacić kilkaset złotych za szczeniaka, który w sumienie wiadomo czy jest czystej rasy ? i najważniejsze... czy jest zdrowy. już lepiej zainwestować i nie pozwalać na to, by pseudohodowca się bogacił na naszej głupocie. tyle psów nie ma domu i umiera w schroniskach... ale to już temat na inny wątek...
  19. nie dziwię się, że ogarnęło Cię poczucie winy w takiej sytuacji. kiedy straciłam swojego psa zaczęłam sobie wytykać wszystkie możliwe błędy które popełniłam... ale nie można się nad sobą użalać. moim zdaniem to jest znak, żeby iść do przodu i ratować inne psy. wiele osób nie zdobyło by się na przygarnięcie starego, niepełnosprawnego pieska. dlatego podziwiam Cię. głowa do góry!
  20. Ja bym w ogóle zgłosiła na policje żeby ich zastraszyć. Może wtedy już by się tego nie dopuścili. Jeśli Ty o tym wiesz i jeszcze jakieś inne osoby to nie można koło tego przejść obojętnie. Po tym co przeżyłam... kogo straciłam, wiem, że ludzie nie mają serca.
  21. W piątek zostałam zmuszona uśpić mojego skarba. Nie wiem jak to się stało, ale biegał po podwórku nic nie wskazywało na to, że coś mu dolega. Zawsze był psem pełnym energii i bardzo żywym :) Nagle mama zawołała mnie , mówiąc że Tofikowi coś sie sie dzieje. Zeszłam do piwnicy, biedak cały się trząsł i wymiotował., Napił się wody, położył i już nie wstał... po 3 godzinach zawieźliśmy go do weterynarza. Pierwsze słowa pani weterynarz brzmiały - czy komuś zależało na śmierci tego psa? Powiedziała że jest w tragicznym stanie... spalony język i podniebienie, krwawienie wenętrzne i przekrwione oczy. Zasugerowała, że trzeba pożegnać się z pieskiem. Nie mogłam powstrzymać się od łez. Nawet nie zdążyłam się z nim pożegnać bo byłam tak załamana, że musiałam wyjść. Przecież jeszcze parę godzin temu był zupełnie zdrowy. Totalny szok. Teraz zastanawiam się, czy można było go jeszcze uratować? I w jaki sposób trutka na szczury mogła się dostać do jego organizmu.... Naprawdę bardzo podejrzane :(
×
×
  • Create New...