Jump to content
Dogomania

karolina_g_k

Members
  • Posts

    1968
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karolina_g_k

  1. Bardzo się cieszę. Taki właśnie uśmiechnięty był Amigo u nas jak tylko zobaczył moich synów :lol: Takie zrobiłam Amisiowi allegro [URL="http://www.allegro.pl/item613965650_amigo_idealny_pies_dla_kazdego.html"]AMIGO IDEALNY PIES DLA KAŻDEGO !!!! (613965650) - Aukcje internetowe Allegro[/URL] Wyróżniłam je tak , że niby ma pojawiać się zawsze na pierwszej stronie kategorii ale jak dla mnie to sie nie pojawia :shake:
  2. Fotki poszły :) Jak tylko uda mi się porozmawiać na temat psiaków z p.Ewa to zrobie im ogłoszenia.
  3. A kiedy zamierzacie tam jechać? Jesli byłoby to popołudniu i udało by mi się znaleźć opieke dla dzieci to mogłabym pojechać z Wami. Dysponuję autem więc może przyda Wam się taka pomoc?
  4. Weterynarz ważył Amigo 19,5kg żywej wagi :cool3: Rzeczywiście niezły klocuszek z niego gdyby nie mój mąż to nie włożyłabym go do auta. Ula moi synowie od zawsze mają kontakt ze zwierzakami dla nich to jak oddychanie więc może dlatego i reakcja inna. Zreszta synek tych Państwa tez zareagował całkiem naturalnie. Nagle w jego życiu pojawił sie ktoś z kim trzeba się dzielić np czasem rodziców, kto podchodzi bez pytania do jego rzeczy i generalnie dzieciak pewnie nie wiedzial jakie ma w stosunku do jego zabawek plany. No i tu rola rodzicow, żeby tłumaczyć, pokazywać, wyjaśniać. Kilka miesięcy temu jak miałam u siebie kilkutygodniowe szczeniaki też nie obyło się u młodego bez zlości. Bo szczylki podgryzały, czepiały sie nogawek albo tyłeczka, zabierały zabawki i wiały jak najszybciej. Ale naprawde wszystko można...jesli tylko się chce. Czy ktoś mi wyjaśni jak mam umieścic u siebie banner? Bo ciemna jestem w tym temacie ;)
  5. O matko ależ spojrzenie! I taka malutka,lagodna i mloda sunia siedzi w schronisku :-( A w jakich okolicznościach tam trafiła? to odnosnie Czajki
  6. Czyli widzę, że każda z nas zna inny powód...Mi także nic nie wspominali o nóżkach i operacji. Szkoda gadać...:angryy: Naiwna jestem, może jak będe na dogomanii tyle co Wy to nie będę juz wierzyła w takie gadki jak te dzisiejsze Amigo jak sie rozcieszył na spacerze to nawet stawał tylko na tych tylnych łapkach i tak smiesznie podskakiwał. Nogi ma krzywe ale nie przeszkadza mu to w niczym. Dodaje mu to tylko niepowtarzalnego uroku. Ja zwróciłam uwage tylko na wilcze pazórki, że zaczepiają się o siebie przy poruszaniu się. Myśle, że weterynarz rozwieje wszystkie watpliwości w tej sprawie.
  7. Ula sama wiesz, że ludzie nie doceniają psów. Wydaje mi się tez ze Amigo miał przykre doświadczenia z mężczyznami za mną chodził krok w krok, aż szkoda mi go bylo bo jak tylko się położył, a ja się ruszyłam to on natychmiast za mną...Do mojego męża najpierw podchodził totalnie rozpłaszczony dopiero jak zobaczył, że od niego tez czeka go tylko głaskanie to zmienił postawę. Nie mogę przestać myśleć o tej mądrali. Jak będą już nowe zdjęcia to zrobie mu wyróżnione allegro i jesli zgłosiłby się ktoś z moich okolic to spokojnie będę robić wizyty przedadopcyjne.
  8. Podobno wazy ok 5kg więc tylko na zdjęciu tak potężnie wyszła ;) Siostrzyczki suni tez pięknie wyrosły, ta szara ma na imię myszka i piękne wiiieelkie stojące uszy :) jesli Anetek bedzie miała ochotę to przeslę jej fotki żebyście mogły same zobaczyć
  9. Mam nadzieje, że Amigo szybko się zaklimatyzuje. Mąż mi właśnie powiedział, że rano kiedy się ubierał zeby z nim wyjść na spacer, założył jeden but a Psiak w pysku przyniósł mu drugi :lol:. Tak że wczoraj to nie był przypadek, mądrala dobrze wie co robi.
  10. Musi odpocząć. Tyle przeszedł przez ostatnie dni :-(
  11. Ech no to ja już nic nie wiem :niewiem: Rzeczywiście każda z nas słyszy inny powód. Mam nadzieje ze skoro sami zadeklarowali chec to rzeczywiście pomoga finansowo Amigo.
  12. Dziewczyny po pierwsze nie macie za co mi dziekować. Nie zrobiłam nic czego nie zrobiłaby każda z Was. Rozmawiałam już z Ulka18, dzwoniła do mnie zona tego pana od którego wczoraj odebrałam psiaka. Rozpłakała mi się w słuchawkę. Myślę że naprawde jest im przykro. Upierała się że poinformowani zostali o tym że psinka jest mała. Nie mówiła nic o dziecku. Skupiła się na tym że mają KRĘTE schody, mieszkają na 3 piętrze i byłoby jej ciężko jesli trzebaby było wnieść psiaka czy to teraz czy za kilka lat kiedy zacznie się starzeć. Nie widziałam jakie schody sa u nich bo psiaka odbierałam pod blokiem, po schodach zwykłych Amiś biega bez problemów. Generalnie państwo chcą mieć piecze choćby finansową nad Amigo. Poprosiła mnie o numer konta hoteliku i zadeklarowała pomoc finansową w jego utrzymaniu,"żeby tylko nie wrócił do schroniska bo to wspaniały pies". Tak więc może nie osądzajmy już ich tak krytycznie. Popełnili błąd i szkoda że nikt nie był u nich na wizycie przedadopcyjnej. Tak sie to wszystko niefortunnie złożyło. Wazne że Amigo nie jest już w schronisku i dzięki temu całemu incydentowi wiemy, że to psiak całkowicie domowy. Teraz szukamy mu najlepszego domku pod słońcem! :lol:
  13. Ponieważ wczoraj byłam zajeta Amisiem to nawet na dogo nie wchodzilam, dzis szybko zdałam relacje i dopiero teraz przeczytałam dokładnie co pisałyście. No i tak... Ja naprawde nie wiem o co chodzi z tym ze niby psina po schodach chodzić nie umie???? Bez zadnego problemu szedł, w jedną, w drugą. A kilka razy chodzilismy. Zadnego problemu z tym nie ma. Winda budziła jego obawy, to prawda i wtedy sam mnie na schody ciągnął żeby schodami iść a nie jechać windą właśnie. Ale i winda za ktoryms razem nie była juz taka straszna jak go głaskałam przez całą drogę :). A dziś czmychnął jak tylko pana kierownika zobaczył. A później rzeczywiście siedział koło mnie i bulgotał jak kierownik coś zaczął do niego mówić. Nie pokazywał zebów, nie warczał tylko tak "gadał' nie wiem jak to inaczej określić. Widac było że jest mocno niezadowolony z takiego obrotu sprawy. Cieżko mi było tym bardziej,że kładł ten swój czekoladowy łepek na moich kolanach i lizał po rekach. Dobrze że jedzie do super cioci bo gdyby miał wrócić do schroniska to na głowie bym stanęła ale napewno bym go nie puściła. To jest naprawde wspaniały, mądry pies. Okazanie jakichkolwiek cieplejszych uczuc wraca od niego z tysiąckrotną siłą. Ogon mu chodził cały czas. Za dom i miłośc właściciela odda całego siebie. Żałuje, że moja obecna sytuacja nie pozwala mi mieć psiaka na stałe. Wtedy juz by napewno dziś nigdzie nie jechał tylko został u nas.
  14. Hej! Nocka doskonale :lol: Psiak jak go odebraliśmy to całą droge w aucie był smutny i przestraszony ale wystarczyło, że weszliśmy do domu, do dzieci i od razu ogon poszedł w ruch :). NO i tak od wczoraj tupta za mną krok w krok. i pychol mu się cieszy. Do dzieci jest genialny, koty olewa dokładnie, załatwia się tylko na spacerze i pęknie chodzi na smyczy. Próbował wpakować się nam do łózka ale wytłumaczyłam mu gdzie ma swoje legowisko więc z wyrzutem w oczach ale położył się u siebie i tak przespał cichuteńko całą noc. Nie chce jesc ale to pewnie w wyniku stresu. Wygląda na całkiem zdrowego, martwia mnie tylko piate paluszki na tylnych nogach. Niestety tylnie nóżki ma krzywe bardzo i te paluchy przy chodzeniu zaczepiaja jeden o drugi i są opuchniete. Kiedy mu je wczoraj oglądałam to nosem odepchnał mi rekę jakby chciał powiedzieć "nie dotykaj". Nie mam w tej kwestii żadnego doświadczenia więc może Wy dziewczyny dobrze go obejrzycie :). I zrobił wczoraj jeszcze jedna genialna rzecz. Krecił się nie mógł sobie znależć miejsca podchodziłi patrzył w oczy jakby chciał cos powiedziec, a że niepojetna jestem to w końcu zniknął na chwile, przytargał w pysku but męża i połozyl przed nami. :cool3: Okazało się że chciał iśc siku a my nie skumaliśmy bo bylam z nim jakąś godzine wczesniej. Zwierzak cudowny, własnie mizia się z moim starszym synem A z panem kierownikiem jestem w kontakcie. Jeszcze do mnie nie dojechał bo utknał w korku pod Warszawą. Co do ludzi ktorzy wzieli go ze schroniska widziałam się tylko z panem. Razem z psiakiem przekazał mi wyprawke. Miski, ręczniki, szampon, kocyk, zabawke i smycz.(hehe musieliśmy kupic obroze bo ta w ktorej oddał nam Amigo była pozyczona więc psa zostawił w aucie ale bez obroży:cool3:). Do tego dołączył 150zł a psiak ma w książeczce naklejke ze 14.04 został odkleszczony. Sądze ze Ci ludzie poprostu nie wzieli wszystkiego pod uwage ale facet wyglądał jakby miał bardzo duze poczucie winy.
  15. zwrot za paliwo tez mogę załatwić, napiszcie tylko ile :mad:
  16. Moj trzylatek tez chwilami zle znosil jak szczeniaki ktore byly u nas tymczasowo zabieraly mu zabawki. Tyle ze szczylki poprostu podlatywaly lapaly w pyski i wiały :). Ale wszystko da sie zalatwic i wytlumaczyc. Przeciezwlasnie dzieki temu ze jest psiak dzieciak moglby wiele zyskac... "Psa trzeba odganiac, za to, ze akceptuje i lubi dziecko! To jest absurd." A namieszać psu w glowie i oddać spowrotem do schroniska kiedy juz zobaczył że może być inaczej to co? Wygląda na to że Państwo nie przemyśleli decyzji o przyjęciu do siebie czworonoga. Mogę dziś wieczorem odebrać pieska. Ja mieszkam kawalek od janek więc napewno będzie łatwiej dojechać do mnie niz do centrum. I nie musi to być z samego rana. Psiakowi napewno bedzie u nas dobrze :) I chociaż przez jeden wieczor nikt go nie bedzie karcił za to że lubi dzieci :diabloti: co najwyzejmoi synowie go zagłaszcza :) Jakby co podam moj nr na prw
  17. Ten dzieciak ze zdjec sie smieje... Ja tez mam młodego i jak on odstawia histerie to wygląda to zgoła inaczej.. Tyle że mój nie odstawia histerii przez psy więc może się nie znam
  18. Dziewczyny gdyby byl jakis problem z transportem, a ludzie chcieli sie psiaka pozbyc jak najszybciej, to moge go wziąść do siebie przynajmniej na kilka dni. Warunek mam tylko jeden: nie moze zjadać kotów ;) Mieszkam w Warszawie i dzis po 16 jestem do dyspozycji jakby co.
  19. No tak tylko jaka pomoc? Jesli właściciele nie chą jej oddac? :( Najlepiej byłoby żeby ktoś z uprawnieniami wszedł tam i sprawdził stan i warunki w jakich zyją te psiaki. Ciekawe czy ta biedna sunia została pokryta przez jakiegoś "obcego" psa czy niestety przez któregoś ze swoich synów... Tak czy owak jesli będę mogła jakoś pomóc to jestem
  20. A co z ta mamą małej? Jakie usposobienie? Mniej więcej w jakim jest wieku? Właściciele chcą jej oddać? Jakis czas temu miaam kontakt z dziewczyna, która szukała nie za dużej, kudłatej, przyjaznej suczki.
  21. Pusto nam strasznie bez tego małego wariatka plączącego się pod nogami :-( Ale bardzo sie ciesze, że ma już swój stały dom.:multi: Trzeba zmienić tytuł wątku :)
  22. Synek lepiej, wyglada na to że antybiotyk działa. Mała super. wszędzie jej pełno. Najbardziej ukochała sobie mojego męża. Jak tylko się pojawia to juz nic sie nie liczy. Łazi za nim krok w krok, nawet do toalety :evil_lol: , pcha sie na kolana oblizuje..No i sympatia oczywiście odwzajemniona w pełni. Mam wrażenie, że prawie cały czas ma sunie na rekach ;) Erazm jesli uda Ci się ustalić nazwę srodka będzie super jesli nie to podamy jej dziś poprostu jakiś inny.
×
×
  • Create New...