-
Posts
1968 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karolina_g_k
-
Kaska L. a w jakich sytuacjach Goliat próbuje Was gryźć? I w jakich okolicznościach ugryzł w twarz Twojego syna? Czy w domu tylko siusia czy załatwia wszystkie potrzeby? Jest tu trochę doświadczonych dziewczyn. Może nieodplatnie doradzą jak postepowac z Goliatem? Nie ukrywam, że nie będzie łatwo znaleźć dom dla psa z taką "etykietką".
-
Maleńka Emi z lasu - miniaturka ogara :) MA DOM W WARSZAWIE :)
karolina_g_k replied to malagos's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']A moze ją dam na te mikropsy?... Na razie to chudzieńka laseczka, grzbiecik jak paciorki różańca sterczą, żeberka też, ale jak sie ją podtuczy, to... :) [B]Isadora,[/B] dzieki za banerek, te Twoje przynoszą szczęscie psiakom. [B]Karolina[/B], z ogłoszenaimi sie wstrzymajmy chwilkę. Do sterylki chociaż. Ale w"odpowiednim czasie" poproszę o pomoc, dobrze?......[/QUOTE] Małgosiu ja się nie wyrywam z ogloszeniami, napisalam przeciez, że czekam na sygnal :cool3: I mam takie pytanie, nie żeby katować, czy "Pani" Emi trafi na czarne kwiatki? Ja naprawdę rozumiem, że można sobie nie poradzić z charakterem psiaka ale z tego w jakim stanie fizycznym jest Emi dość jednoznacznie wynika, że nie była zadbanym, przynajmniej "weterynaryjnie" psem. -
Maleńka Emi z lasu - miniaturka ogara :) MA DOM W WARSZAWIE :)
karolina_g_k replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Jestem. Czekam na wiesci i sygnal do robienia ogloszeń ;) Cudne to maleństwo -
Wspaniale jestescie dziewczyny, WSPANIAŁE!!!:lol: Świetnie, że psiaki juz w bezpiecznym cieplym miejscu. Maluchy rzeczywiście powyjadane przez pchly ale teraz w tak dobrych warunkach i na takim dobrym jedzeniu na pewno szybciutko dojda do siebie. Mam pytanie w sprawie mamy. Ona, przynajmniej na zdjeciach jest bardzo w typie rasy. Zamierzamy ja sterylizować przed adopcja?
-
Ech... Ja nie mialam zadnych problemów z Malinka-Nuka jak mieszkala u mnie. Nie niszczyla, nie wyla jak zostawala sama. A ona chyba tyle samo ma belga we krwi co Elipsa wiec jak tez nie zwalalabym na rase. Raczej na to, ze to jeszcze psie dziecko z duzym temperamentem. Maline zostawialam zawsze z kostkami do żucia i to chyba skutkowalo. Co do tego, że mala biega za mopem i posikuje z radosci... Moze najpierw trzeba ja porzadnie przegonic po dworzu i wysikac (chociaz zdaje sobie sprawę, że przy chorobie wlascicielki to moze byc problem) a dopiero pozniej, po powrocie, sprzatnac mieszkanie? Mam nadzieje, ze wszystko ulozy sie dla malej jak najlepiej.
-
No z tego co ja zrozumialam to w tej "zimnej komórce" :( Ja równiez dzwonilam i sie nie dodzwonilam... Mróz straszny psiaki malutkie, mama szczeniat niewielka i krótkowlosa..ech Jesli szczeniaki maja ok 6 tygodni to trzebaby poszukac im dt, odrobaczyc, ew zaszczepic i oglaszać. Dla ich mamy jesli jest mloda i mila dom tez napewno sie znajdzie. Jeszcze raz popatrzylam na zdjecie malych z mamą.. Tak na moje oko to one maja okolo 3 miesiecy. W kazdym razie wygladaja na samodzielne. Najwyższy wiec czas żeby szukac im domów.
-
[quote name='malagos']Aha, trasnsport udał sie dzięki karolina_g_k i Jędrzejowi :)[/QUOTE] Małgosiu kochana moja, ja tu nic nie zrobiłam bo tym razem nie miałam mozliwości. Cieszę się, że Emi już bezpieczna, czekam na jej wątek. Bedziemy małą reklamować i szukac najlepszego domu na świecie. Takiego juz na zawsze. Eliza_sk nie da się przewidziec wszystkiego. Nie katuj sie już tamtą decyzją. Sunia jest młoda, niewielka. Malagos pozna ją z każdej strony, odkarmi, wykuruje. Taka odpicowana odwieziemy do ludzi, którzy naprawdę ja pokochają.
-
Majga, podobno mieszkasz nieopodal wiec jakby co bedziesz trzymac reke na pulsie ;) Malinka to bardzo pojetna psina, Państwo bardzo otwarci na nowego czlonka rodziny. Wszystko powinno byc dobrze. Tak sie zastanawiam czy w Łodzi za malo psów do adopcji? To juz moja trzecia tymczasowa panienka, w ciagu roku, która zostala lodzianka.
-
[quote name='Paoletta']to jak się będzie niepokojąco przedłużać to wydajmy :)[/QUOTE] Pani czytala o Belgach, wie ze to pies z ktorym trzeba pracować. Pisze do mnie, ze nie moze sie doczekac. Pytala czy nie ma opcji zeby ktos przyjechal do nich na wizyte po tym jak wezma Malinkę, jesli w najbliższym czasie nikt do wizyty przedadopcyjnej sie nie znajdzie. Sterylka oczywiscie jak najbardziej i wszystko bardzo swiadomie. Ja tu "tylko sprzatam" ale wydaje mi sie, ze nic zlego w tym wypadku sie nie okaże. Byla sklonna nawet zaplacic za mala jesli stowarzyszenie przyjmuje takie rozwiazanie. Mowilam ze sunia dopiero od dwoch dni moze wychodzic na spacery i brudzi jeszcze w domu. Nie jest to dla niej problem. Tak czy inaczej ja czekam na decyzje ;)