Witam Pani Alino Serdecznie,
Podziwiam Pani dystans do mojej osoby bo świadczy to o Pani dobrym sercu dla tego pieska. Pozwoli Pani, że w takim razie powiem coś o sobie. Jestem młodą 22 letnią kobietą która całe życie była wychowywana w psim towarzystwie, w moim domu rodzinnym nadal są dwa psy. Pracuje po 7 godzin dziennie oraz w jeden lub dwa weekendy w miesiącu uczę się. Mieszkanie, prace i szkołę oczywiście mam w tym mieście, w Warszawie. Wiem z czym wiąże się posiadanie psa, przede wszystkim z odpowiedzialnością. Zapewnię suni opiekę weterynaryjną, jedzenie, miłość i towarzystwo mojej babci która podczas mojej nieobecności w domu będzie przebywać z psinką. Próbowałam szukać suni dobrego domu, sama teraz widzę jakie to trudne, ale zadałam sobie pytanie, czy mój jest zły? czy lepsze jest schronisko? Nie jest. Moim zdaniem nie jest. Chciała bym by ostatnie lata swojego życia sunia była szczęśliwa. Oczywiście rozumiem Pani wątpliwości, zanim psinka trafi do mnie zapraszam serdecznie, może Pani zobaczyć jak żyje i jakie mam warunki, może też Pani przyjechać w każdej chwili by sprawdzić jak sunia się miewa u mnie. W przyszłym tygodniu chętnie ją poznam i wezmę do weterynarza zaprzyjaźnionego do którego mam bezgraniczne zaufanie i który pomoże suni w czym trzeba. Co Pani na to? da nam Pani szanse?
Hanna Gorczyńska.