Jump to content
Dogomania

HaniaG

Members
  • Posts

    31
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by HaniaG

  1. Sunia nie jest zwolennikiem pojazdów torowych, pociągi i tramwaje to nie jest to co kocha najbardziej, choć była lekko zestresowana i ciągle się rozglądała za Panią Aliną to była grzeczna. Po przyjeździe do domu mieliśmy zwiedzanie kątów.. kręciła się dobre półtorej godziny i znalazła swoją miejscówkę, oczywiście u mnie pod biurkiem. Przyjemnie, spokojnie i niedaleko kaloryfera. Jak tylko wstaje to ona krok krok za mną. Bardzo się już polubiłyśmy. Babcia jest zauroczona, pies jest bardzo przyjazny i tymi swoimi oczami potrafi sobie każdego zjednać. Zaraz idziemy na spacerek i spać bo jutro kolejny dzień wrażeń, weterynarz. Dam znać jutro co powiedział. Pozdrowienia ode mnie i suni dla kobiety o wielkim sercu- Pani Aliny !!!:loveu:
  2. W poniedziałek biorę do siebie Babcie psią, nie jest ona gorsza od szczeniaka- tak samo czuje, tak samo cierpi tak samo tęskni za ludzkim dotykiem. Warto dać takiemu psu troszkę szczęścia, tym cenniejszego iż to może być ostatnie szczęście które go spotka w jego smutnym życiu. Pomóżcie !!!
  3. Chce jej zapewnić dożywotni dom. Przemyslałam wszystko dokładnie. Na początku myślałam, że poszukam jej domu ale widze że jest to nierealne. Nie do końca rozumiem ludzi którzy skreślają psa tylko dlatego bo nie jest "słodkim, pociesznym" szczeniakiem, jak o niej opowiadałam ludzie nawet byli zaciekawieni, ale jak padało magiczne "ma około 12 lat" słyszałam jedynie "a, to nie". Mnie i moich najbliższych urzekła ona od samego początku i nie ma to dla nas znaczenia ile ma lat, a nawet jej wiek zaważył na mojej decyzji, chce by te ostatnie lata mogła spędzić na cieszeniu się życiem w godnych warunkach. Pani Alino będę po sunie w poniedziałek koło 17. Prosiła bym bardzo o informacje na mail jak moge dojechać z Warszawy do Pani i czy nie zrobię Pani kłopotu poniedziałkową wizytą w tej godzinie. Pozdrawiam.
  4. Witam Pani Alino Serdecznie, Podziwiam Pani dystans do mojej osoby bo świadczy to o Pani dobrym sercu dla tego pieska. Pozwoli Pani, że w takim razie powiem coś o sobie. Jestem młodą 22 letnią kobietą która całe życie była wychowywana w psim towarzystwie, w moim domu rodzinnym nadal są dwa psy. Pracuje po 7 godzin dziennie oraz w jeden lub dwa weekendy w miesiącu uczę się. Mieszkanie, prace i szkołę oczywiście mam w tym mieście, w Warszawie. Wiem z czym wiąże się posiadanie psa, przede wszystkim z odpowiedzialnością. Zapewnię suni opiekę weterynaryjną, jedzenie, miłość i towarzystwo mojej babci która podczas mojej nieobecności w domu będzie przebywać z psinką. Próbowałam szukać suni dobrego domu, sama teraz widzę jakie to trudne, ale zadałam sobie pytanie, czy mój jest zły? czy lepsze jest schronisko? Nie jest. Moim zdaniem nie jest. Chciała bym by ostatnie lata swojego życia sunia była szczęśliwa. Oczywiście rozumiem Pani wątpliwości, zanim psinka trafi do mnie zapraszam serdecznie, może Pani zobaczyć jak żyje i jakie mam warunki, może też Pani przyjechać w każdej chwili by sprawdzić jak sunia się miewa u mnie. W przyszłym tygodniu chętnie ją poznam i wezmę do weterynarza zaprzyjaźnionego do którego mam bezgraniczne zaufanie i który pomoże suni w czym trzeba. Co Pani na to? da nam Pani szanse? Hanna Gorczyńska.
×
×
  • Create New...