Facet jest albo totalnie nieodpowiedzialny, albo ma bardzo mało czasu i jest strasznie zakręcony. W obu przypadkach nie nadaje się na opiekuna żadnego psa, a tym bardziej Bisia! Jeszcze go zamknie i zapomni o nim na dwa dni, albo zapomni go zabrać do domu, qrcze strach w oczach! Wydałabym go tylko po gruntownej wizycie przedadopcyjnej (najlepiej z koleżanką), jeżeli okazałoby się, że głównym opiekunem psa będzie ktoś inny, kto wzbudzi Wasze DUŻe zaufanie! Sorki, że się mądrzę, ale ten cały Pan mnie przeraża swoją beztroską i bezszczelnością!