Jump to content
Dogomania

leni356

Members
  • Posts

    8296
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by leni356

  1. To może zmienić jakoś tytuł? Szukamy domowego tymczasu, a najlepiej od razu stałego domku.. Podziękowania dla Sylwii za wyjazd do weta i Coronaaj za fundusze. Ja też nie mam wątpliwości że musi leki brać, przecież tyle psiaków bierze jakieś leki, często nawet bardziej szkodliwe
  2. [quote name='majqa']Trudno ocenić, bo to inny rodzaj chrupek, wielkość pewno, ilość do podawania niż renal, a nie pamiętam, nie mam siły grzebać po wątku, na ile mu starczyło pół worka, które miał do podziału z Iksem.[/QUOTE] Nie szukaj, tak tylko z ciekawości pytałam. Ciekawe jak tam Binguś u pana doktora
  3. [url]http://www.psydoadopcji.pl/2011/05/cudna-tania-czeka-na-dom/[/url] Jakby coś trzeba było zmienić to dajcie znać
  4. Mój pies robi dokładnie tak samo :) Osiołek nie chce wracać do domu nawet po długich spacerach :) zawsze do 'przesiadywania' pozostaje balkon
  5. To trzymamy kciuki za piątkową wizytę :thumbs: Z finansami krucho. Na ile wystarcza Bisiowi taka paczka karmy?
  6. [quote name='mamanabank']Z przyczyn osobistych argusiowa nie może dalej prowadzić rachunków Florci. Bardzo proszę o niewpłacanie deklaracji na podane konto do momentu znalezienia nowego skarbnika i podania nowego numeru do wpłat. Ja już nie cofnę przelewu. Rozumiem że moja wpłata zostanie normalnie zaksięgowana?
  7. Całuję szczotkę Florcię. Poleciała deklaracja za 2 mies. Nie mogę się nadziwić że ona arbuza lubi :crazyeye: moje paskudki owoców nie tkną :shake:
  8. [quote name='majqa']Nie mam nic przeciwko wysłaniu filmu z Bingo do specjalistów. Im więcej chętnych do takiej pomocy tym lepiej, w tym i temu doktorowi, o którym wspomniałam. Koło nam się zamknie natomiast na etapie konieczności wyjazdu. Nie znam bowiem weta, co nie znaczy, że taki nie istnieje, który w tych okolicznościach nie zechce zobaczyć psa, by dopiero wtedy postawić diagnozę i zmienić tor leczenia. Zmierzam więc do tego, że wysyłanie filmu może tylko odwlec to, co nieuchronne, wyjazd. Kolejno, jeśli znajdzie się jednak wet, który powie: to nie choroba A tylko B, a może nawet i C. Zalecam podanie X, Y, Z. Kto na siebie weźmie odpowiedzialność za zmianę ustawionego sposobu leczenia, zwłaszcza, gdyby okazało się chybione? I... co wolę jeszcze raz podkreślić, jeśli to leczenie zostanie ustawione na podstawie filmu, dobrych wyników badań, bez badań pogłębionych, do których potrzebny jest realnie dowieziony pies. Jest ktoś taki?[/QUOTE] Ano prawda. Żaden wet nie zmieni leczenia bez zobaczenia psa. Binguś miał nawrót tych ataków po ustawieniu leków?
  9. To nie jest niestety Skubiś :( Skubiś ma obcięty ogonek. Zuzia chyba rzadko jest na dogo
  10. No to trzymamy kciuki znowu za domek dla Julka
  11. Wiecie, 1,5 roku temu u Kropki też pojawiały się ataki i jeżdżenie z nią do wielu specjalistów nie przyniosło rezultatów, została zaadoptowana przez panią doktor która kontynuowała wszystko i mimo tego nadal nie jest jednoznacznie stwierdzone od czego pojawiają się ataki. Z wizyt u weta z Kropką pamiętam że jeśli podawane leki przeciwpadaczkowe działają i nie występują dalsze ataki lub są dużo rzadsze to jest to najprawdopodobniej podłoże padaczkowe. Takie same ataki mogą występować też przy cukrzycy, przy czym u części psów cukier wychodzi w normie i badanie krwi nie pokazuje nic absolutnie, natomiast pobranie krwi w czasie ataku pokazuje znaczny spadek - w warunkach domowych jest to nie do zbadania, a u weta pies na zawołanie nie dostanie ataku. Może Felka dobrze sugeruje żeby pokazać filmik temu specjaliście
  12. Jest bazarek ogłoszeniowy za 10 zł, można wykupić dla Tanii ogłoszenia [url]http://www.dogomania.pl/threads/206977-BAZAREK-OG%C5%81OSZENIOWY!-52-og%C5%82oszenia-za-10-z%C5%82!-Na-dwukrotnie-skrzywdzon%C4%85-Maj%C4%99[/url]
  13. [quote name='mina21']Tylko tak mnie zastanawia, czy cokolwiek tam się robi w środku, ropień jakiś czy coś, to może sobie tak pęknąć w każdej chwili? Bo najbardziej boje się, że coś jej zacznie tam do środku się wylewać i w porę tego nie wyłapiemy... :( Biedna Taniusia, mam nadzieję, że po tym zastrzyku już wróci całkowicie do zdrowia i się nie będę musiała o nią już więcej martwić :( Bo tak generalnie to specjalnie po niej nie widać, że choruje, ładne je, jest całkiem żywa, dopomina się o pieszczoty. Oby już wszystko było dobrze![/QUOTE] Wiesz co, u Leoni która miała takie same podskórne guzki to chyba były zostawione nici, nie pamiętam dokładnie, napisałam do Małgosi u której była w dt, może się zjawi i coś podpowie
  14. [quote name='mina21']Ta rana nie wygląda tak źle, na zdjęciu tak wyszło, bo jej się jakoś tak te fałdki na brzuchu ułożyły, sama ranka jest już malutka i tylko lekko ropieje. Mnie bardziej niepokoi to, co się dzieje w środku, bo ma taką twardą gulę pod tą raną. Ale nic, zobaczymy, został jej jeszcze jeden zastrzyk który muszę jej zaaplikować, oby już się unormowało wszystko.[/QUOTE] To samo miały poprzednie suczki które ten "wet" operował, Leosia i Żabka. Twarde gule pod skórą i ropiejąca rana. Po takim czasie rana powinna być już blada i na pewno bez wycieku ropnego. Jeśli po tym antybiotyku jej nie przejdzie to chyba trzeba będzie zrobić jej USG
  15. Tania się na pewno już poczuła "u siebie", może się boi że nowy psiak zagraża jej terytorium, gdyby było na odwrót tzn gdyby ze schronu trafiła do domu gdzie jest inny pies pewnie byłoby normalnie i bez spięć. Ja miałam tymczasowicza który bawił się z moimi psami, a potem jak go poszliśmy odwiedzić w nowym domu to były zęby i rzucał się tak samo jak Tania. Wydaje mi się że ona próbuje bronić tego co tak niedawno zyskała po długim pobycie w miejscu takim jak schron. Kiedyś dobre rezultaty (ale w przypadku psa, który dominował innego nie tylko agresją, ale też sikaniem do miski itp) dało przywiązywanie sobie psa do siebie na smyczy w domu (psa na smyczy przywiązuje się sobie do paska lub zawiązuje w pasie) i wykonywanie normalnych czynności nie zwracając uwagi na psa. W ten sposób pies musi podążać za człowiekiem i uczy się podległości. Może warto spróbować np godzinę dziennie, nie jest to męczące, tyle że wlecze się wszędzie za sobą psa, no i nie można zwracać na psa żadnej uwagi. Na pewno dużo cierpliwości potrzeba żeby oswoiła się z obecnością drugiego psa i przestała bronić swojego
  16. [quote name='majqa']..., a bo usiłuję od Sylwii wydusić podliczenie (a propos wizji kolejnego rozliczenia hotelikowania), w związku z tym, że doszła "nasza" karma. ;-) Byłabym też zdania, by stosownie wcześniej, jak będzie się kończyć, Sylwia dała nam znać i zamówimy nie renala, a dla seniorka niskobiałkową, o ile i uznacie, że to dobry pomysł.[/QUOTE] Dobry pomysł. Może wcześniej jakąś próbkę mu dać, mój seniorek nie chciał tych karm seniorkowych ruszyć, ale może to zależy od karmy
  17. [quote name='paulinken']CatAngel robi 130 ogłoszeń za 15 zł. Wyłożyłby ktoś?[/QUOTE] Jeśli mogłabyś zamówić to ja opłacę mu, trzeba jakieś ładne zdjęcia wybrać, mnie prawie nie ma na dogo
  18. Już tak dawno tu nie zaglądałam, strasznie się cieszę że jest ciąg dalszy tej zajmującej historii :multi: Opowiadanie, zdjęcia, fotki - R-E-W-E-L-A-C-J-A :) Ola jest wyjątkowo zdolna
  19. [quote name='majqa']Leni, wstrzymaj się jeszcze chwileczkę. Sylwia teraz nie odbierała, dopytam o ten rachunek, uaktualnię post rozliczeniowy i podam jego numer. Przelotem, bo przelotem i to późnym wieczorem ale miałam okazję zobaczyć Bingo i... na chorego to on mi nie wyglądał, a do tego stopnia, że mąż niosący coś tam (o to mniejsza) ciężkiego do Sylwii miał poważne obawy, że Binguś, go skubnie. Troszkuuu się na to zanosiło. ;-)[/QUOTE] To dobrze że Binguś lepiej, niech tak trzyma :)
  20. Weszłam z banerka Mamanabank, uwielbiam jużaki.. życzę ci cudownego domku bracie
  21. [quote name='dusje']No prosze,juz 1 chetna :lol: Brydzia, napisz cos wiecej o sobie.Czy jestes osoba pelnoletnia? :lol: Widze, ze dopiero poczatkujesz na dogo i stad to pytanie.Z dogo psiaki wydawane sa po wyrazeniu zgody na wizyte przedadopcyjna i poadopcyjna oraz po podpisaniu umowy adopcyjnej. Czy w razie zaakceptowania Waszego domu moglabys przyjechac po sunie? Jesli nie, czy pokrylabys koszty transportu? Babeczki, mamy w tych okolicach kilka osob wiec jakby co,wizyta mozliwa ;)[/QUOTE] Super, czekamy na wieści od zainteresowanej :)
  22. Chyba trzeba się zająć ogłoszeniami Tanii?
×
×
  • Create New...