Jump to content
Dogomania

__Lara

Members
  • Posts

    35214
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by __Lara

  1. Rzeczywiście, bardzo ładne imię :lol:
  2. [quote name='maciaszek']Niestety jest duże prawdopodobieństwo, że psiaki zostaną odebrane przez właściciela. Zabrane zostały na obserwację przeciwko wściekliźnie, bo jedna z suń rzuciła się na jakiegoś mężczyznę i go chapnęła, a pozostałe dziewuszki ją wsparły ;). Sytuacja jest niejasna. Nie wiadomo dokładnie w jakich okolicznościach się to stało i czy powodem nie był alkohol. Niestety po zakończeniu obserwacji właściciel ma prawo odebrać sunie, a schronisko nie ma prawa im ich nie oddać...[/quote] A nie można mu zrobić jakiejś kontroli???
  3. Psinko, pokaż się ciotkom...
  4. Dziękuję cioteczki za pomoc w ogłoszeniach :loveu:
  5. Dzisiaj wszystkim tym bidom, którym założyłam wątki, zrobię allegra.
  6. [quote name='Jasza']Dałam jej ogłoszenie na alegratce, w dziale "jamnikowym" i "kundelkowym"... Tylko w dziale "jamnikowym " zapomniałam podać jej numer w schronisku..:oops: Ale gdyby ktoś dzwonił, to chyba sie Laro domyślisz, że o nią chodzi...[/quote] Jasne Jaszo :) w ogóle nie podawaj nr schroniska!!! pod żadnym pozorem... trzeba chętnych najpierw sprawdzić. A co do jamnika szorstkowłosego to jestem za :) Dzięki za ogłoszenia :loveu:
  7. [quote name='mgie']Jak na razie 83 pw wysłane z czego 3 zaoferowała pomoc. ;)[/quote] :loveu: ja też się zaraz biorę do roboty :) w grupie siła :loveu: A z tymi puszkami to super pomysł :loveu:
  8. Cioteczki, pomóżcie w ogłoszeniach...
  9. Dziewczyny, albo kajetanek??? sędziwy, niewidomy, bardzo długo w schronisku :( i bardzo łagodny, mieszka w kociarni... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/malutka-niewidoma-kruszynka-kajetanek-szuka-domu-136016/index9.html#post12411045[/URL]
  10. [quote name='li1']Pipi i inni, mam DT dla Shiry od zaraz. W Warszawie. Nie mam transportu, nie ma mnie teraz w Polsce. Jakby sie znalazl tani transport, to moznaby zawiesc Shire i Shive do stolicy za jednym zamachem, nawet dzisiaj.[/quote] Li, a jakieś szczegóły? :)
  11. No nie :( :( goniu, trzeba rozreklamować ten wątek, zaraz się tym zajmę ;)
  12. maciaszku, dzięki za zdjęcia ;) niech ktoś zajrzy do naszego czekoladowego Pana... Maksik czeka (nazwałam go Maks :eviltong:).
  13. Verterku, piesku, tam bym Cię chciała stamtąd zabrać, ale nie mam jak :-(
  14. [quote name='Brysio']Dziękujemy slicznie. Dziewczyny al e opiszcie prosze na jakich zasadach jest to dt i gdzie dokladnie, bo tak zbieramy nic nie wiedzac, nie ma na forum tej osoby?[/quote] Brysio, o dt: "Mam możliwość zapewnienia domu tymczasowego dla psa lub kota. Mam dom z ogrodem pod Krakowem, obecność „ludzką” 24 godziny na dobę i doświadczenie w opiece nad różnymi zwierzętami. Niestety nie mogę zapewnić utrzymania przyjętego zwierzaka czy też jego leczenia w ramach moich finansów ( bo sama adoptowałam gromadkę stworzeń „nieadopcyjnych” w związku z ich podeszłym wiekiem lub niepełnosprawnością ) i ich utrzymanie wyczerpuje moje finansowe możliwości. Stąd oferowany dom tymczasowy jako płatny. Stworzonko w” domu tymczasowym” może być zarówno mieszkańcem domu jak użytkownikiem budy z kojcem i wybiegiem w ogrodzie. Może też mieć w zależności od sytuacji : kontakt z innymi stworzeniami ( moimi życzliwymi domownikami : psami i kotami ) lub w razie potrzeby oddzielne pomieszczenie w domu lub oddzielny kojec - oczywiście z zapewnionymi spacerami po całym ogrodzie. ( PS. Dom mój jest też otwarty na potrzeby świnek morskich i chomików Zapewniam apartamenty w „niekociej” części domu ;-) ) Mój telefon 517 677 767. "
  15. [quote name='bico']Wczoraj pod nieobecność Asi, Ruda wpadła do mnie w odwiedziny i gdy leżałam na tapczanie, zasnęła na...mojej głowie:cool3::cool3::cool3: poczciwina biedna:-([/quote] Ojej, kochana sunia.... bico, Ty się tak nie przyzwyczajaj :mad:;)
  16. [quote name='Maszaberla']Wlasnie tak, wlasnie pieknie umozliwil sobie dluzszy pobyt :eviltong:[/quote] A to Cwaniak :D nieźle współpracuje chyba z ciotkami :evil_lol:
  17. [quote name='MartynaP']proponuje imię[B] Teri[/B] :cool3:[/quote] Martynko, imię Teri nie może, bo już jest jeden Terri z Katowic, samiec, podobny do tej suczki. Może macie jakieś inne propozycje? Jasza, dzięki za ogłoszenia:loveu:
  18. [quote name='Soema']Mam nadzieję, że Irenka lepiej jutrzejszy dzień zacznie :) Tyle razy ona napełniała każdego z nas wiarą i optymizmem i się udawało, tym razem też tak musi być :)[/quote] Jak za jeden dzionek uzbierało się 150zł to nie może być źle :) tylko caly czas trzeba rozsyłać zaproszenia! i ja to jutro zamierzam robić cały dzień :evil_lol:
  19. [quote name='marysia55']wytłumaczcie mi jak to jest, żeby prowadzic samochód trzeba zdać egzaminy na prawo jazdy, aby prowadzić schronisko dla żywych i czujących istot nikt nie musi byc poddawany żadnym egzaminom. Co ma w głowie człowiek , który świadomie głodzi zwierzę i doprowadza je prawie do śmierci. Ja nie potrafie zjeść śniadania, żeby najpierw nie dać jedzenia swoim zwierzakom.[/quote] marysia, bo ten świat jest bardzo dziwny... baa, żeby mieć to prawko, zdać egzamin to trzeba kupę pieniędzy władować... a tu? nawet poziom empatii nie jest sprawdzany. Ktoś, kto na co dzień pracuje w rzeźni równie dobrze mógłby pracować w schronisku....
  20. Pipi, dziękuję za słowa współczucia :calus: Ja nie potrafiłam patrzeć na tą mękę :placz: dziś bym zrobiła to samo...wiem, że nie było ratunku :(
  21. [quote name='mgie']Z Marcela to taki wyrośnięty jork :megagrin::megagrin:[/quote] :evil_lol: po prostu próbuję, może a nuż się spodoba...
  22. [quote name='Pipi']A co tak cicho?Nie piszecie nic?Zimno,widocznie dlatego. To ja napiszę.Dzisiaj z rana,patrzymy a u Miecia łapka jedna bardzo spuchnięta.Jak go podnieśliśmy,to stał,ale na trzech nogach,na tę nie stawał.Mąż pojechał do weta.Dostał na dzisiaj trzy zastrzyki,na jutro dwa,na po jutrze jeden.Wet kazał robić okłady z "kali",chyba to sie prawidłowo nazywa nadmanganian potasu,taki fioletowy proszek.Ciężko z tymi okładami,bo nie daje sobie zrobić.Trzymało go pięciu chłopa i ledwo,ledwo.Tak łbem wali na boki,że ja nie wiem,jak on pozwolił sobie taka krzywdę zrobić.Musiało to bardzo długo trwać,aż się zmęczył widocznie.Z zastrzykami poszło elegancko,nawet nie zorientował się kiedy zrobiłam. Wyczytałam w internecie,że shar pei,to chińska rasa wychodowana do polowań na dziki.A jak jeszcze ona ma domieszkę asta,to nie ma co jej się dziwić,że tak zrobiła.Dzik,a kozioł? - dla niej wszystko jedno.Dzisiaj poszłam z nią do niego i mówię,zobacz jak go skrzywdziłaś,a ona wąchała te jego rany i polizała nawet.Śmieszna,z taką głupią miną patrzyła na niego.Powiedziałam jej,że jeżeli szczeknie chociaż raz na niego,to już po niej.Ale ona nie zrozumiała,co ja do niej mówię,bo śmiała się i pobiegła do Ozzy-ka pobrykać.Koziołek oczywiście zamknięty.My już po spacerze wieczornym,umęczone idziemy spać.Sokojnej nocy wszystkim.[/quote] Koziołku, trzymaj się!!! dogomania jest z Tobą :) Pipi, spokojnej nocy :)
×
×
  • Create New...