[quote name='gagata']Byłam u Luckiego,wraca do zdrowia ewidentnie, bo i humor mu dopisuje....Zjadł ode mnie cała wielka miche jedzonka, po czym zajął sie inspekcją towarzystwa w biurze...Wyglądało to bardzo śmiesznie, bo on jest wysoki i gips troche mu przeszkadza,a towarzystwo to m.in.niewielka suczka i taki mały łobuziak Fax,który sie za mna tam bezczelnie wśliznął..Wpychał mi nochala pod pache i nadstawiał się do głasków, ale jak głaskać go po tej pobitej łepetynie?Tylko pysio i uszka.....Załowałam,że nie mogłam zrobić fot,ale wcześniej ktoryś skubaniec ufaflunił mi cały obiektyw błotem:diabloti:. No nic, w piątek,jak pogoda dopisze i stan Luckiego pozwoli, to może pstryknę cos ze spacerku,choć na 100 % nie obiecuję...
Naprawde widać znaczna poprawę! Oby tak dalej i oby nic paskudnego juz sie nie przyplątało po tych ciosach...[/quote]
To super, że jest widoczna poprawa :) oby było jeszcze lepiej :D bardzo się cieszymy :D