Normalnie ktoś podmienił psa:crazyeye:.
Pamiętam jak "daaaawno, daaaaawno temu":evil_lol: (no może nie całkiem, bo nie dawniej niż w 2008:evil_lol: bo wtedy trafiłam na dogo) wpadłam na wątek Falbania. Jakoś tak mi utkwił w serduchu i nie mogłam się pogodzić z tym, że on nie chce zaufać i woli ten swój świat. Zaglądałam jednak z nadzieją... I proszę - co tu się teraz wyprawia:cool3: Falban jednak zaufał i cieszy michę na spacerach :multi: