-
Posts
12998 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by gonia66
-
Nela-od szczeniaka w schronisku-POGRYZIONA-nareszcie ma dom..!
gonia66 replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Moria']No a gdzie najlepiej? [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m76/Moria89/Obraz043.jpg[/IMG] No na lozku! Wlasnie znalazla nowe miejsce.[/quote] MMMMmmmmmmm..no nie...a cóż to za piękność???na czerwonym "dywanie" w czerwonym 'stroju"????Normalnie szok...taka zastraszona była...dzika...ciekawe skąd wie, że lóżeczko to super sprawa...nie..no zadziwia mneie Neli ale Moria jeszcze bardziej..jesteś Kochana cioteczka..dla takich dni...informacji..warto zyć..bo wtedy człowiek czuję, że jednak mimo całego zła na świecie, świat jeszcze nie jest tym złem przesiąknięty na wylot...dopoki tyle dobra będzie wokól nas...Dziękuję Moria:loveu::loveu: -
:crazyeye::crazyeye::crazyeye:...no to dopiero nowina...kurcze...szczerze mówiąc nie wiem co o tym myślec...dobrze oczywiście, że piesek zyje- to wiemy...ale ten "transfer"..troche dziwne to...może to tylko "chwilowe"..właścicielka musiala gdzieś wyjechac i sasiadka sie opiekuje???tzreba to sprawdzić koniecznie i to jak najszybciej...:razz:
-
Wrocław.Przerażenie i stres sięgające zenitu! SALMA MA DOM !
gonia66 replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
Nie..no spokojnie..najpierw niech będzie chociaz DT..zresztą moim zdaniem powinien byc najopierw tymczas, bo do adpocji to chyba Malutka nie jest gotowa...ona żyła na działkach...byc moze nie wie w ogole co to dom..moze tam sie urodzila???Dajmy Jej czas na nauke..Propozycja Haveny jest wg mnie cudowna- po pierwsz drugi piesio w domku po drugi ogrodek po trzecie...dzieci..(??)wiem wiem...nie umiemy przewidziec reakcji na dzieci ale jakos trudno mi sobie wyobrazic aby byla agresywna ta maleńka Kruszka...HAvena...naprawdę mogłabys dać jej swoje serduszko i ciepły kącik aby sie chociaż jakos zaadoptowala do nowej rzeczywistości??? -
Wrocław.Piękny i kochany jamnik za kratkami.... TYSON MA DOM !!!
gonia66 replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
O matko!!!!On jest identyczny jak moja Sunia...13 letnia...wygląda tylko troszkę młodziej na mordeczce...ale jest taki bliźniak, że szok...mam tylko nadzieję, że zaraz znajdzie dom, bo nie będe mogła spać przez niego...:-( -
[quote name='AdaK']Co do literek: Wybierasz wolną literkę (ja np. wzięłam R). Następnie ślesz tekst zaproszenia z pierwszego postu do [COLOR=Red][U]wszystkich[/U][/COLOR] osób o nicku zaczynającym się na tę literkę. Jasne? no super a teraz podnoszę!!! :multi:[/quote] AAAAAAAAAA:roll:No ok teraz już rozumiem. Wybieram więc literkę B:lol:
-
GoniuP....Oooo..właśnie o taką wiadomość chodziło od początku..tych kilka zdań w zupełności by wystarczyło..nigdzie nie napisalam że na cito mają być rozliczenia a info szczególowe...i że w ogole maja być..probowalam delikatnie zasugerowac( z góry zresztą przepraszając)- ot- nic więcej-dlatego mnie powaliła Twoja reakcja...ale ok...dosyć ma dzień swojej biedy..a ten już się kończy na szczęście..na szczęście też a może przede wszystkim Piano powoli dobrzeje..a tylko o to nam wszystkim chodzi...a, że przy okazji poznania takiego wspaniałego Psa jak Piano- uczymy sie siebie, uczymy sie tolerancji , cierpliwosci i życzliwości- tym bardziej chwalebna to sprawa:lol: Ja na pewno po dzisiejszym dniu nauczę sie cierpliwie czekać i nie "wychodzić przed orkiestre"...a Ty..??hmm...no to już pozostawiam do Twoich rozważań...:roll: Majqa..dzięki serdeczne..ulżyło mi...co ja gadam..juz mi całkiem dobrze:lol:..no to chyba trza spadać do łóżeczka...ferie sie kończą powoli;)
-
Stare Zrozpaczone Psie Serce Czeka Na Cud...Kostuś ma dom:):):)
gonia66 replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Też bym chętnie zobaczyła Kostusia w nowym domku:loveu: -
Wrocław.Przerażenie i stres sięgające zenitu! SALMA MA DOM !
gonia66 replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
zaznaczam i już płaczę...co tu zrobic???Jak pomóc??? -
DZiękuję M. że zrozumiałaś moją intencje i napisałaś więcej...Chyba w takim razie ja też zabiorę jeszcze głos...wczoraj, kiedy znalazłam wątek, siedzialam pół nocy i wyłam, jednocześnie Bogu dziękując za takie osoby jak min. Edi czy GoniaP....dlatego pisząc prośbę o rozliczenia- byłam pewna, że doskonale mnie zrozumiecie...i będziecie wiedziały dokładnie o co mi chodzi...ja już tu trochę jestem i troszkę poznalam zasady panujące na dogo( troszkę)...mnie powtarzam- żadne rozliczenia nie są potrzebne..ale rozsyłając wątek gdzie się da...np po NK...doskonale wiecie, że wchodzą tu l"obcy" ludzie , ktorzy kompletnie nie znaja dogo...nie wiedzą nic, nie znaja panujacych tu zasad...dla nich takie rozliczenia- będą dowodem na wiarygodność...oni prześlą wtedy wątek dalej...a może i sami wpłacą...wiem to, bo sama pamiętam, jak czytałam pierwsze wątki i jak mnie poruszały dokladne rozliczenia...jak widzialam to "poruszenie serc" i takie drobne wplaty ale w dużych ilościach- nie mogłam przejść obojętnie i sama wpłacałam...czesto też drobne kwoty- nie wstydziłam sie, bo widzialam ze tak się tu robi...były już tu na dogo rożne sytuacje-ja nie umiem inaczej pomagac- moge wyslac troszke pieniazkow albo zrobie Allegro albo rozylam wątek po NK...tak tylko na ten czas umiem pomagac...no i czesto jest odzew- bo widze..pisza ldo mnie ludzie na maila, pytaja dokladnie o wszystko a przy okazji loguja się niektorzy na dogo i już zostaja...Pisanie tu na watku- ze nie masz czasu...ze kto Ci nie ufa niech nie wplaca...nie brzmi zachęcająco..ja nic nie pisalam ze masz siedziec dzis pol nocy i robic rozliczenia...zadnych wymagan tylko delikatnie przypomnialam...zeby ladnie wygladalo- tak jak na innych watkach...naprawde dziewczyny rozliczaja tam kazdy grosz, dość szybko ale skutecznie...to mobilizuje i zacheca..tu na wątku mnostwo ludzi napisalo ze wyslalo pieniazki..a my nie wiemy nic..ani jakie choc w przyblizeniu beda koszty poniesione w klinice...ile juz wplynelo ile jeszcze potrzeba...to wbrew pozorom jest bardzo wazne i bardzo mobilizujace...nie napisalam tego z braku zaufania- bo nawet przez mysl mi nie przeszlo posadzac tu kogokolwiek o najmniejszą chocby nieuczciwosc...ja non stop siedze nad watkiem z otwarta gębą z podziwu dla tego co robicie...ale nie spodziewalam sie tez takiego zdenerwowania i podwyższenia adrenaliny ze strony Goni...wystarczyloby, zeby napisala nam..ok..wiem wiem ale teraz nie mam nawet chwili- postaram sie, czy poproszę kogoś o pomoc......(no i kiedy)...a juz to by byla super wiadomosc...a ja poczulam się jak jakis chytrus ktory wplacil 10 zl i czeka teraz na rozliczenie ile z tego i na co poszlo....zrobiło mi sie bardzo przykro bo spodziewalam się zwyklego zrozumienia i zwyklej odpowiedzi...na pewno nie mialam złych intencji...mam nadzieję, że wszystko jak potrafie wyjaśniłam a tych ktorych tak bardzo zdenerwowalam raz jeszcze bardzo przepraszam....G
-
[quote name='dusje']Goniu, jesli mozesz to zajrzyj do 1 postu i wybierz wolna literke :lol:[/quote] Byłam na pierwszym poście ale kurcze w ogole nie zrozumialam o co chodzi z tymi wolnymi literkami???
-
REKS odszedł...Biega za Tęczowym Mostem
gonia66 replied to BajkaB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ciiiii....uffff.......:roll: -
Melduje się...roześlę wątek Allegro po NK a wątek suni z dogo...chyba po dogo mam rozesłać- tak??Czy jakaś inna pomoc wchodzi w grę???(oczywiscie oprócz pomocy materialnej)???
-
[quote name='GoniaP']Goniu kochana.... Błagam, miej litość nad nami! Co mamy robić najpierw?? Ratować psa?? Pisać pisma?? Obklejać Żmigród w poszukiwaniu KATA?? Jeździć do Piano, karmić, sprostać codziennym obowiązkom, czy po 2 dniach się rozliczać??? No nie podnoś mi proszę już i tak wysokiej adrenaliny.... Przecież ja tylko z dobrego serca podpowiadam..niczego nie wymuszam- bo mnie te rozliczenia nie są do niczego potrzebne..tylko z doświadczenia z innych wątków wiem, co się zaczyna dziać, gdy emocje opadają...ale ok...już się nie wtrącam......
-
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
gonia66 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='NaamahsChild']Tosia się rozkręca:evil_lol: Śmiga razem z nami, za swoim fioletowym duszkiem w kapelusiku:diabloti: Psiaków i kotów się boi - obszczekuje, ale poza tym, straszna przylepa z niej, uwielbia się przytulać, głaskać, pakować do łóżka.. Spokojna, ale jednocześnie uwielbia się bawić:roll: Rozkoszne maleństwo, zaczyna jeść, chodzi za mną do kuchni i patrzy wyczekująco. Wkrótce jedzonko - ryż z paróweczkami drobiowymi + RC Mini Beauty - nie wiem, co u Pani jadła, ale mam nadzieję, że się skusi..[/quote] Ahh..teraz podziękowania dla następnego Anioła....co ja tu będę Tobie słodziła???Wiesz jakie my tu wszystkie jesteśmy wdzięczne...a do Ciebie to już dobro wraca i wraca...to ile masz już tego dobra sztuk????:eviltong:Na pewno będzie więcej...:roll::roll::roll: -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
gonia66 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='agaibodzio']Witam.To ja znalazłam Tosię w sobotę rano na drodze. Bardzo proszę o informację czy mała zaczęła jeść i jak się ma? W razie konieczności - gdyby było źle mogę po nią pojechać i zabrać ze sobą.Tęsknota jest silniejsza a co dopiero u takiego maleństwa... Co prawda dopiero w sierpniu będziemy mieć własne lokum a za 6 tyg pojawi się u nas dzidzuiś to jednak nie mogę przestać martwić się o Tosię. Czekam na wiadomości o malutkiej... Pozdrawiam[/quote] Eh...widzę, że Aniołow Ci u nas dostatek:loveu:Kochana jesteś cioteczko..dziękujemy Ci za uratowanie Tosi, za przetrzymanie i opiekę nad Malutka i za tą troskę którą nosisz w serduszku dla Tosi...to piękne..zwłaszcza, że niebawem będziesz cudowną 100% Mamusią..a w takim wypadku troska o Sunię jest tym piękniejsza i godna podziwu...wielki szacunek dla Ciebie za tą Miłośc..wiesz...??..dobro zawsze wraca do czlowieka, ktore je sieje..wróci niebawem do Ciebie z podwojoną siłą..i tego Ci Kochana życzę z całego serca...:loveu::loveu::loveu: -
Mały Bartuś- kto go pokocha? MA WSPANIAŁY DOMEK!!! :D
gonia66 replied to sara_rokitnica's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asia_Klero']może nikt nie bedzie musial dzwonic:loveu:Bartuś najprawdopodobniej bedzie mial domek juz w przyszlym tygodniu i to nie u byle kogo:loveu:jego wlascicielem bedzie moj chłopak:evil_lol::evil_lol:[/quote] jupi jupi jupi!!!!!!co za wspaniała wiadomość!!!!Ucałuj mocno chłopaka:eviltong:(nie bój sie jam już starucha;)-niegroźna), ale ze szczęścia z powodu takiej wiadomości to bym podskakiwała wyyyyysokaśno do góry- a to jest dla moich starych kości troszkę niebezpieczne- więc bezpieczniej jest uściskać faceta(no i przyjemniej:eviltong:)... -
Edi...Ja wiem, że masz ręce pelne roboty i wiem, ze to może być kłopot..ale koniecznie trzeba zrobić i to jak najszybciej zestwienie wpłat na Piano...to jest bardzo ważne, bo na wątku olkuskim mod chcial zamknąć wątek za brak rozliczeń...tu dość dużo ludzi napisało, że wyśle bądź wysłało pieniążki...dlatego koniecznie trezeba robić zestawienie datkow i poniesione koszty (już)...tak będzie najlepiej i najkorzystniej- wchodzi tu bardzo dużo ludzi a takie rozliczenia nadaja wiarygodności, zwłaszcza nowym dogomaniakom:lol:
-
Smarczek - ofiara schroniska. Wyzdrowiał i MA NOWY DOM!
gonia66 replied to hanek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Till']Termin jest już wstępnie ustalony, początkiem lutego mam go potwierdzić, ale śliczny jest prawda :)[/quote] No jest super śliczny a nie śliczny...no ale jak tu nie wypiknięć przy takiej cioteczce:eviltong: -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
gonia66 replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='diuna_wro']Kochani (aż mi gardło zaciska i ręcę drżą) Iti przed chwilą podczas ćwiczeń wyszarpnął z rąk Ewy tę nieczynną łapinę!!!:crazyeye: Wiecie co to może oznaczać, noo chyba nie muszę mówić.....[/quote] Nawet nie chce pisać...nic, żeby nie za dużo...ale i mnie zatkało....:-o -
REKS odszedł...Biega za Tęczowym Mostem
gonia66 replied to BajkaB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tez tu jestem i z niecierpliwoscią ale i z nadzieją czekam na wieści...optymistyczne oczywiście...bo tylko takie pragnę tu przeczytać...Reksiu..Malutki...trzymaj sie dzielnie i walcz...razem zwyciężymy...:lol: -
Szczenięta z obozu zagłady, te, które przeżyły wyrosły i mają domy
gonia66 replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
HAhaha...Halbinko..ja wiedziałam...wiedziałam, że dla mnie już nie ma ratunku...potwierdziłaś mi tylko diagnozę...:roll: -
Szczenięta z obozu zagłady, te, które przeżyły wyrosły i mają domy
gonia66 replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='kuba123']gonia66 na pocieszenie powiem ci że ja tez nie mogę prowadzić DT za względu na TZ-a (choć ten dałby się ostatecznie przekonać) i bardziej ze względu na moją sukę , która nie toleruje nikogo na "swoim" terenie (nawet jednego maleńkiego szczeniaczka:placz:) i właśnie dlatego chętnie oglądam zdjęcia a jajka to mogą znosić moje papugi[/quote] No toteż właśnie właśnie...za Ciebie ma kto znosić jajka a za mnie niestety...już 3 razy udało mi się skutecznie takie jajca znieść...uf.....no ale tamte przekształciły sie w cudeńka moje ukochane..teraz już jestem za stara..i te jajka wiadomo, jak by wyglądały..już się nie opłaca aż tak wysilać...no ale jak mus=to mus...dam radę...;););) -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
gonia66 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='epe']Gonia! My obie z południa Polski- a tak chciałabym znaleźć się w tych okolicach Tłuszcza i znaleźć tą staruszkę,która ma to przytulisko! Jak ta pani sobie radzi na codzień? Ile psów,oprócz Miłka tam trzyma u siebie? Co im daje jeść? Martwi mnie to,bo pewnie cała wieś jest przeciwko niej,dlatego tak się zamyka i otwiera tylko Tosi i jej mamie! Ale one nie sa tam na codzień-skąd Tosia może wiedzieć co aktualnie się tam dzieje,w jakiej kondycji są psy? Wydaje mi się,że tym psom trzeba domków szukać,lub pomóc z karmą- czy one są szczepione i leczone? Przecież samotnej osobie na wsi trudno chyba utrzymać kilka?kilkanaście? psów! A Tosia milczy- jaka jest jej odpowiedzialność? To nie nastolatka przecież!:placz:[/quote] Epe..no ale jak szukać domków??Szukamy przecież dla Milusia...i co z tego wynika???W zasadzie nic...nie rozumiem też w takim razie formy przytuliska...w jaki sposob maja być adoptowane stamtąd psy, skoro Pani nikogo nie wpuszcza do siebie, choćby po to, żeby mógł psa obejrzeć...??Na jakiej w ogole zasadzie funkcjonują takie przytuliska???CZy Pani dostaje jakies dotacje z gminy???Nie...no ale kurde...przede wszystkim moim zdaniem trzeba sprawdzic niedoszly domek- tak jak planowalismy- to bedzie puierwszy spr wiarygodności...jeśli okaże się ze to, co móiła Tosia jest prawdą-to juz mi "ulzy"..choć trochę... wtedy "domek" Milka...musimy go sprawdzić,...ja jestem pewna, że znajdzie sie ktoś na dogo kto nam pomoże...tylko od czegoś trzeba zacząc a poki- co nie mamy żadnego punktu zaczepienia...:razz::razz::razz: