mój mąż kiedyś był ze swoim tatą w schronisku , teściu jest spawaczem i była tam jakoś oferta pracy można było dorobić, a że mieszkają w tamtym rejonie to podjechali. i maż powiedział, że facet od poczatku (chyba właściciel) wydawał się dziwny i zrezygnował teściu z fuchy