-
Posts
89 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by aniyae
-
Znalazłam takie ogłoszenia na allegro i aż mną zatrzęsło. BOKSER, boksery, bokserki, szczenięta, pieski West highland white terrier - Aukcje internetowe Allegro Aukcje prowadzi: Zaklad lecznictwa oraz profilaktyki weterynaryjnej w...... Lekarz weterynarz i prowadzi hodowlę psów kundelkow ogłaszając je jako szczenięta rasy... Zenada. Jak już nawet weterynarze się zajmują takim procederem.. Czy można coś z tym zrobić? Na razie napisałam do TOZ. Może ktoś pisal już do jakiejś izby weterynaryjnej i ma treść podobnego listu z podkładką prawną, to wysmażę do Opolskiej Izby.
-
znalazłam takie ogłoszenie na allegro i aż mną zatrzęsło. [url=http://www.allegro.pl/item661539798_bokser_boksery_bokserki_szczenieta_pieski.html]BOKSER, boksery, bokserki, szczenięta, pieski (661539798) - Aukcje internetowe Allegro[/url] Zaklad lecznictwa oraz profilaktyki weterynaryjnej Skorogoszcz Lekarz weterynarz i prowadzi hodowlę psów kundelkow ogłaszając je jako boksery... Zenada. Jak już nawet weterynarze się zajmują takim procederem.. Czy można coś z tym zrobić?
-
Się zmachalam, nie powiem.:roll: Ale list został wysłany na wszystkie adresy poselskie podane na forum. Osobno do Posłów, osobno do Posłanek. Z bezpośrednim zwrotem do rzeczonych, plus dane wyborcy:cool3: I poinformowane fora na Gazecie i Goldenline. Znajomi też już wiedzą, ze mają działać. Nas psiarzy jest naprawdę wiele, gdyby tak ruszyć choć część towarzystwa, to niezła z nas siła wyborcza.... i sprawcza, mam nadzieję... Moze i racja z tą stronką petycje.pl. Nie upieram się. Pzdr.
-
też przyłączam się do akcji - dam znać na Goldenline i innych forach. Może warto wrzucić treść listu na petycje.pl - tam sporo osób trafia i oddaje podpisy. I taką listę przesłać dalej- większa siła rażenia niż pojedyncze maile od różnych osób, ktore można zablokować programem antyspamowym....
-
moim zdaniem na allegro powinny byc wystawiane tylko psy z rodowodem, moze w ten sposob ukrociloby sie proceder rozmnazania kundli.Ale Allegro na tym procederze zarabia, wiec nie zrobi nic, zeby pseudohodowcy nie mieli prawa wstepu.
-
Badania nic nie wykazały, oprócz małego szmeru w sercu, ale to może być mlodzieńcze. Nie choruje.
-
Jak w temacie, niestety:roll: Boksia jest mniej apatyczna na Barfie, ale ma tak wysoki próg pobudzenia, że bardziej z rana przypomina doga niż boksera. Nie cieszy się zbytio na nasz widok, bardziej garnie się do labradorow. Na spacerach bryka jak opetana i szaleje z psami, natomiast po początkowej zmianie w zachowaniu w stosunku do nas, znowu nas olewa. Nie lubi miziania, wrecz sie odpycha, troszke tylko za uchem. Kompletnie ma nieczułą pupę - co raczej jest antyboksie, bo inne znajoome bokserki to wręcz uwielbiają. Jest raczej niejadkiem, za smakołykami nie przepada (nawet za wątróbką czy pasztetem). Bardzo szybko się wszystkim nudzi, ma z nami mały kontakt, nasze zachęty do wspólnych zajęc nic nie dają. Myślimy o sterylizacji, bo choć boksia jest piękna eksterierowo i z rodowodem, to moim zdaniem pies z takim charakterem nie powininien być rozmnażany. czy suka po sterylce może się zmienić, stać się bardziej nastawiona na człowieka? Kiedy można ją przeprowadzić?
-
Mam roczną bokserkę, która właściwie całą swoją uwagę skupia tylko na psach. Nudzą ją zabawki, nie lubi smakołyków - jest niejadkiem. Interesuje się tylko "mordowaniem" w zabawie innlych psow. Mimo poświęcania jej dużo czasu, zachęcania do zabaw - woli psiaki od czlowieka. Mizianie odtraca, wrecz się odpycha. Nawet za uchem nie lubi. Na razie lubi tylko walkę, obwachuje siki innych psow jak samiec... Czy po sterylizacji będzie nastawiona bardziej na człowieka, stanie się bardziej przytulaśna, nie taka dominantka jak teraz,czy małe szanse...?
-
Poszerzona lista ras psów uznawanych za agresywne
aniyae replied to Dina2's topic in Rasy 'agresywne'
Wkurzaja mnie debilni własciciele małych ras. Niczego psa nie nauczyli, puszczają samopas.I najbardziej agresywne są właśnie nie te duże, a małe rasy - yorki, ratlerki. Na osiedlu latają bez smyczy, bo "takie maleństwa", nie sluchają się kompletnie właścicieli i zaczepiają te duże, prowadzone na smyczy. Takiego jednego yorka pogoniłam, bo szlag mnie trafił, kiedy próbował zaatakować mojego bokserka na smyczy. Prosiłam, żeby właściciel zabrał psa, bo drażni mojego. Zaśmiał mi się w nos. To zasugerowałam, że w takim razie mój będzie bez smyczy także. Ten dalej nie reaguje. To mój bokser spuszczony złapał małego i lekko przydusił. Od tej pory yorczek obchodzi mojego psa szerokim łukiem. Co do dużych - kwestia wychowania psa. Znam parę ON-ow, kompletnie niewychowanych, które chodzą na krotkiej smyczy. Na widok każdego psa dostają wścieklizny Właściciele ledwo są w stanie je utrzymać. Aż nadejdzie taki dzień, że dojdzie do jatki... -
:multi: Dziękuję Wam wszystkim za rady. Wet nic nie wynalazl. Mówi, że to może taka jej uroda. Okazało się, że to nie taki charakter suni, co była po prostu zagłodzona. Przez nas:shake: Niepokoiło nas, dlaczego ona tak powoli idzie do miski z jedzeniem, gdy inne psy dadzą się za michę pokroić. Ze trzeba ją namawiać do jedzenia, a na spacerach sadzi kupę większą niemal od porcji, którą wszamała. Daliśmy jej zamiast dotychczasowych "najlepszych" karm dla szczeniaków i młodzieży - Royala i Hillsa - surowych skrzydelek. Przeszliśmy na próbę na BARFA. Po 2 posiłkach pies "zmartwychwstał". Samba biegnie do jedzenia, nie jest apatyczna, szaleje z naszymi 2 labradorami :loveu: Zupelnie inny pies! Bawi się z nami:multi: , podbiega, przytula :multi: W poniedziałek jeszcze będziemy próbowali umówić się do dr Niziołka na badanie serducha. Ale myślę, że to był problem diety - nie przyswajala węglowodanów ze zboża w karmie, więc pozostawała jej tylko odrobina białka i tłuszczów na rozwój. ... Nadal interesują ją psy na spacerku, ale chyba z wdzięczności za zmianę jedzonka chodzi w nas wpatrzona, przychodzi się miziać z radosnym pysiakiem, jak to boksie potrafią. Jesteśmy tacy szczęśliwi, labki też - mają wielką radochę z boksią, bo ona uwielbia się teraz ganiać, to jeden wielki żywioł.
-
Poczytaj na tym forum o diecie BARF. Mam prawie 9 miesieczna bokserke. Karmiona tylko karmą najlepszych marek - Royal, Eukanuba itp Chodzila ledwo zywa, apatyczna, wygladala jakby za chwile miala umrzec, nie chciala sie bawic, dyszala, podejrzewalismy chorobe serca. Na sprobowanie przeszlismy z nia na BARFA, czyli surowe jedzenie - glownie kosci i mieso plus warzywa. Mielismy juz dobre z ta dieta doswiadczenia - nasze 2 starsze labradory tylko tak sie zywia, sa radosne, zdrowe, z piekna sierscia. Ale obawialismy sie troche wprowadzac BARFA u szczeniaka. Sunia po 2 posilkach "zmartwychwstala":multi:. Bawi sie jak szalona, wszystkie badanie extra, Wiec bede glosic wszem i wobec, ze karmy to zabojstwo naszych pupili. Na raty:angryy:
-
Mam wielki problem, może spotkaliście się z podobnym przypadkiem i poradzicie. Moja 7 miesięczna bokserka, z doskonałej hodowli, z rodowodem kompletnie nie przypomina boksera z zachowania. Tylko raczej doga albo basseta. Nie lubi zabawek, a jak jest jakaś nowa, to interesuje się tylko przez pierwsze minuty. Potem ją każda nudzi. Nie reaguje na ruch- rzucaną kolorowa piłeczkę. Patrzy się na nią, nie podbiega, tylko ze znudzoną miną odwraca pysk. Przez chwilę podobał się jej sznurek, teraz nie. Jest apatyczna, szybko sie wszystkim nudzi, snuje się po domu, pokłada. Nie jest wpatrzona w pańciów jak inne bokserki, nie podbiega radośnie na wołanie.Najchętniej by tylko spała. Na spacerach interesuje ją tylko obcy pies, do zdominowania, "do mordowania" i gonienia go. Jak nie ma żadnego w pobliżu - szuka patyka i nosi go przez chwilę, a potem żuje konczynę, albo kładzie się. Nic z żywiołowości i radosnego szaleństwa boksera. Nie reaguje na smakołyki, bo jest niejadkiem, nagrodą nie są zabawki. Ogólna apatia, snucie się, ożywianie tylko na widok psów, które chce zdominować.:roll: Wiem, że była dobrze socjalizowana, z innymi bokserami, w domu z dziećmii, jej rodzeństwo podobno zachowuje sie jak to bokserki -słodziaki, radośniaki. Ona -jak zmęczona życiem staruszka, a nie jeszcze szczeniak. Ożywia ją tylko potencjalna ofiara na horyzoncie. Rozpisałam się, ale problem bardzo nas męczy,bo próbowaliśmy na różne sposoby ją zachęcić do zabawy i nic.Może macie pomysł co z takim psiakiem począć. Jak sobie i jej pomóc? Czy to taki już charakter, czy może objaw jakiejś choroby - choć wet mówił, ze zdrowa jak rydz...