[quote name='Charly']dokladnie. Pomijajac fakt, ze sa ludzie, ktorzy biora psa własnie bo jest chory, dręczony bez oka lub nogi itd. Oraz ludzie, ktorzy biora wesolego przyjaciela rodziny i niemniej go kochaja i dbaja. Nie wszyscy potrafia obcowac z cierpieniem, szczegolnie tym obcym. Cierpiacy wlasny pies to co innego niz ten smierdzacy w schronie. Tak sobie dumam, zeby podniesc sie na duchu. bo jest tyle zwyczajnych, wesolych, "niegwlaconych" w schronach i nic. No, ale zawsze mozna sprobowac. co Ty na to Rybc!a?[/quote]
Pamiętacie???