Jump to content
Dogomania

nesssssa

Members
  • Posts

    226
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nesssssa

  1. zmiana planów, jedziemy ze znajomą w niedzielę pociągiem po psiaka i sprowadzamy go do Wrocławia :)
  2. jade po Kazaana w weekend autem, pojechalabym pociagiem ale niedomagam trochę jeszcze po chorobie. Koszty przewozu to okolo 200zl, 50 zl jest zadeklarowane, ja moge zaplacic od siebie max 100, potrzebujemy sponsora ;P
  3. synowie to studenci mieszkają z rodzicami, ale nie ma ich rano. Mezczyzna wraca do domu za jakies 3, 4tygodnie. Do tego czasu zobowiazali sie jakos zadbac o pilnowanie Ziomka, jak oni przychodza to nie ma problemu. psa kiedys mieli. A rady szkoleniowca mysle ze jak najbardziej przydatne. Zaproponowalam im 3 szkoly, teraz coś wybiorą no i beda dzwonic sie umawiać.
  4. ok...sytuacja wygląda tak...zaczelam tu pisac tuz po tym jak dowiedzialam sie o calej sytuacji zeby pies nie wyladowal w schronie. Została przeprowadzona rozmowa z wlascicielami. Na razie zostaje u nich. Szczegolnie synowie uparli sie ze go nie oddadza skoro wzieli, sprobuja nad nim pracowac. Ja zadeklarowałam sie ze zadbam o dobre szkolenie dla Ziomka, zalatwie szkole. Jakos dzielą się opieką nad nim i postarają zaadoptowac dom do potrzeb psa gryzacza. Nie znam mozliwosci tych ludzi, ja sama mam suke ktora zjadla mi caly dom i jest niedobra, ale mam ja od 6 lat i jakos zyjemy w milosci. Nie mam pojecia co bedzie dalej. Aktualnie niby sytuacja wyglada po rozmowie dobrze, moze to byly tylko emocje, maja ciezka sytuacje, wiele sie zlozylo na nią. Ja chce dobrze i stad to panikowanie. Nie wiem czy za jakis czas nie stwierdza ze jdnak go oddadza. Postaram sie zalatwic szkolenie na szybko, zeby jak najwczesniej zaczac prace z nim. Pozycze im moje ksiazki na temat wychowania, moze skorzystają i troche zrozumieją psa. Pozytywne jest tylko to ze padly słowa od synów, że skoro go wzieli to nie oddadzą. Moja nadzieja w tym. Jakby znalazla sie osoba z doswiadczeniem w pracy nad zwierzakami to moze by go oddali, moze nie. Ale tylko takiej oosby ewentualnie nalezy szukac, zadnego amatora. Pozdrawiam bardzo i strasznie przepraszam za to wielkie zamieszanie :/
  5. wysłałam już dużo mejli, na razie zero odzewu, dzisiaj zamieszczę go na allegro. Proszę o pomoc, nie mam zbyt dużo czasu na siedzenie przy komputerze. Bardzo proszę o zamieszczenie tego tematu znowu w adopcjach!!!
  6. czas mamy do konca tygodnia, ewentualnie max 2 tygodnie na znalezienie czegos.
  7. pospieszylam sie z wczorajszym postem JEST PROBLEM - dzisiaj po swietach dostalam relacje od mamy, Mąz tej pani jest po operacji na serce, nie ma go teraz w domu, jak wroci nie bedzie mogl sie zajmowac Ziomkiem bo rekonwalescencja. Ziomek potrzebuje niestety nowego domu. Jest psem sprawiającym problemy. Potrzebuje kogoś z duża ilością czasu wolnego, zeby z nim byl i pracowal, niestety najlopeiej kohgos z przygotowaniem do pracy z trudnym psem. Jest agresywny do ludzi i psów, w domu niszczy doslownie wszystko jak nikogo nie ma, Ci panstwo nie maja drzwi w domu, nie maja go nawet jak zamknac w jednym pomieszczeniu. Zjadl wykladzine, chodzi po stolach, szafkach, wszedzie. Niszczy meble. Ciągnie na spacerze. Jak nie jest sam jest to jest grzeczny, problem w tym, ze dopoki mezczyzna byl zdrowy nie bylo problemu z opieka, ale teraz niestey nie mozna wymagac od chorego czlowieka opieki nad Ziomkiem :/ prawdopodobnie dlatego zostal wyrzucony wtedy z auta. Znowu trzeba kombinowac :/ zalezy na czasie, wlascicielka nie chce skazywac go na schron, ale teraz przez miesiąc jej maż jest w sanatorium i nikogo nie ma do 17 w domu. Ziomek przez ten czas moze rozniesc wszystko w drobny pył.
  8. Ziomal ok, jego pan niestety trafil do szpitala, ale mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze. Ziomek jak zrobi sie troche cieplej bedzie prawdopodobnie uczeszczal do szkoly dla piesków :) acha i wlasciciele musieli przejsc na sucha karme bo miał biedak sraczki, teraz leci na suchej i powoli bedzie przyzwyczajany do innego jedzonka przepraszam ze sie nie odzywalam, ale sesje sie zblizaja i strasznie zajeta jestem pozdrowionka :)
  9. witam :) wieczorem postaram sie zamiescic nową fotkę Ziomka :) u pieska wszystko ok, był odpchlony bo skakały po nim. poza tym niestety Ziomek podobno zaczal przejawiac troche agresji w kierunku ludzi, szczegolnie kobiet :roll: jak byl u mnie to obszczekal pewna pania, ale Pawel mowil ze to szczekacz wiec sie nie przejelam.
  10. HOP! śliczności. Rozpytam, ale poki co ledwo udało mi sie jednego psiaka wyprawić do DS
  11. z tego co wiem to Ziomek, spodobało sie im :)
  12. Witam szybka pierwsza relacja- Ziomek był grzeczny, bawił sie strasznie w domku nowym, jeden z synów zabrał go do swojego pokoju na spanie :) i strasznie sie ucieszył jak Ziomka zobaczył bo podobno własnie myslał nad wzieciem jakiegos pieska, no i tu nagle uroczy Ziomek :) poproszę o jakieś fotki :)
  13. on bedzie piesek mieszkaniowy absolutnie :) tzn domkowy w sumie :) ale ma ogródek na który sobie bedzie wychodzil na bieganko :) i mieszka niedaleko wałów Odry wiec na spacery milutkie rzut beretem. Umowe adopcyjna podpisała kolezanka mamy mojej. Ona to juz po prostu sie spłakała biedna na jego widok :D A Ziomek wpadł do domku i od razu katy wszystkie lecial niuchać :) bawił sie potem z męzem i synem tej Pani. Zatrzymali rzeczy po tamtym piesku i Ziomek dostał zabaweczki itp. Na szczęscie będę na bieżąco z życiem Ziomala :) skrzydelka mi dzis urosły :) ale teraz musze leciec zajmowac sie kotem znajdką i nadrabiać zaległości na studia :D pozdrawiam wszystkich i dziekuje za akcję :) no i jeszcze a propos piszczenia. Wczoraj mały piszczał u mnie, stesknił się za Pawlem, ale dziś juz było duzo lepiej. Jak go zostawialam to az wypuscil zabawke z mordki i patrzył czy go zabiore z sobą. Ale tam u nich nie piszczał, może bedzie dzisiaj, ale szybko sie bardzo przyzwyczaja do nowych ludziów.
  14. oto nowa właścicielka i drzwi do Ziomkowego królestwa :) [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/5382/ziomek1ea3.jpg[/IMG] a tu obwachujemy nowy teren [IMG]http://img166.imageshack.us/img166/6323/ziomek2dt9.jpg[/IMG] tu już z nową zabawką [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/3403/ziomek3oa5.jpg[/IMG] i tu też zabawka [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/1326/ziomek4wr9.jpg[/IMG]
  15. umowe (o dosc chyba standardowej tresci o opiece, kastracji itp) podpisalam ja jako tymczasowa wlascicielka, nie bylo chyba innej opcji, no i pani ktora prezyjechala po psiaka. Odwiozłam Ziomala, posiedzialam chwile. Krótka relacja. Ziom ma duzo miejsca do hasania w domu plus ogródek. Nie ma innych zwierzakow. Dostał już zabawki i miske z wodą. Ode mnie dostal zapas karmy dopoki sie nie zaopatrza. Smycz, szelki są. Domownicy w liczbie 4. Rodzice i dwóch dorosłych synów. Mąz Pani któa odbierała Ziomka jest w domku codziennie, wiec psina nie bedzie sama. Pokazali mi fotke dawniejszego pieska (podobny do zioma). Piesek zył dostatnio 13 lat. Ziomek od razu zaczał ganiać za zabawką. na nieszczescie równiez obsikał szafke na dzien dobry, byłam w szoku bo u mnie nic takiego nie miało miejsca. Ale doszlismy do wniosku ze to była próba zabicia zapachu po tamtych psie bo on tam miał legowisko. zamieszcze potem jakies foty, zrobione z trudem bo ciezko go uchwycic w statycznej pozycji.
  16. [IMG]http://img205.imageshack.us/img205/7880/ziomekdogomaniaju0.jpg[/IMG] [IMG]http://img71.imageshack.us/img71/2784/ziomekdogomania2ao9.jpg[/IMG]
  17. a jeszcze lepiej...Pani adoptujaca Ziomka ma mały ogródeczek przed domkiem :D
  18. Umowa adopcyjna wydrukowana
  19. ZIOMEK ma stały domek! koleżanka z pracy mojej mamy chce go dzis wziąć. Zobaczyła dzis jego zdjecia. Przed momemntem z nia rozmawiałam. Powiedziałam cała prawde o Ziomku, ze to łobuz i nie lubi byc sam. Mąż tej pani jest zawsze w domu. Mieli bardzo podobnego pieska. Będą waidomości na bieżąco bo moja mama pracuje na codzien z ta pania w jednym pokoju. Mama mówi, że lepiej nie mógł trafić. :lol: Teraz musicie mi tylko pomóc pozałatwiac formalności bo nie wiem jak to sie odbywa
  20. w ogole to bym go nie oddala gdyby nie moja niedobra Neska (szczeka na niego) i dwa koty, które Ziomal pewnie chciałby zjeść :roll: poki co Pani z kotem odpada, no i wnuczka z babcia tez tak?
  21. dobra wiadomosc. Ziomek nie gardzi jedzonkiem zadnym, Właśnie wtrząchnął ryżyk z mięskiem. Dobrze że od Pawła na pożegnanie dostał kostki bo troszku z nerwów mu się kupka poluzowała, ale dziś już wszystko w normie. Acha...on też lubi kapcie :D ale ładnie oddaje jak mówie mu zeby puscił :D w ogóle łobuz jest ale niezwykle usłuchany. Pies będzie cudownym towarzyszem jak mu sie poswieci czas na wychowanie
  22. jest śliczny i kochany ale musi mieć zajęcie :P niestety reakcja na kota dość jednoznaczna :/ wrzask szczekanie i gonienie kot zjezony syczący i koniec wizytacji:shake:
  23. niebawem sprawdze...na razie chce dac malemu czas na osowojenie z miejscem, bo moj kot to z tych mordercow jest :D i nawet mojego wlasnego leje czasem
  24. Malec juz u mnie :) wlasnie zabija zabawke :D w aucie byl grzeczny ale piszczał, w ogole piszczy jak nie ma zabawki w mordce :D mmoze juz teskni za Pawłem. Jesli sliczny ale chudzinka. Wrocław zatwierdzony pierwszymi sikami i kupką :D
  25. tak tak z Pawlem wszystko juz dograne. wielka chwila nadejdzie o 18 :D jutro za bardzo nie bede pisac, ale jak juz bede miec Ziomko-Bube w domku to zdam relacje :)
×
×
  • Create New...