-
Posts
4680 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by chita
-
Spokojny Amstaffek RASTI zaczął dziś nowe życie :)))
chita replied to George Carlin's topic in Już w nowym domu
pewnie ze wystarczy, ja wole takie konkretne, poprostu jest duzo takich wyciskaczy lez;) -
matko,biedula:placz: mam nadzieje ze wyjdzie z tego szybko, co za przeklete chorobska, arina tez sie jeszcze nie wykurowala:shake:
-
Spokojny Amstaffek RASTI zaczął dziś nowe życie :)))
chita replied to George Carlin's topic in Już w nowym domu
mi oglaszanie idzie jak krew z nosa ale zamowilam Rustiemu pakiet 50ogl i kilka dorobie sama, tekst z pierwszej strony czy ktos ma wene pisac cos poetyckiego? -
[quote name='marta9494']Jezu dziewczyny super,że taki odzew jest.Pies nie znajduje się u własciciela,jest w tej chwili w klinice.Zaraz zadzwonię do pani Eli i jej wszystko opowiem.O tej propozycji z Gdańka też[/QUOTE] propozycja jest z Łodzi, z ulicy Gdanskiej;) czy media zostaną poinformowane? moglyby pomoc znalezc tych $%^&*(,...
-
[quote name='Akrum']spytam, ale nie wiem, czy tam jest jakiś limit suk zgłaszanych przez jedną osobę? Bo tyle co zgłaszałam tam Śnieżynkę vel Dusię od nas oraz Neli (Śnieżynka już po sterylce, Neli dzisiaj) i nie wiem, czy mogę z kolejną prośbą znów iść...[/QUOTE] nie ma chyba limitu zgalaszania przez jedna osobe a fundusze sa to napewno pomogą
-
cudowna Hesiulka:lol: taka pitkowata:cool3: martwia mnie tylko te łapki:shake: boze jak dobrze ze jutro sroda...
-
Dalcia po roku znalazła wspaniały dom! POWODZENIA KSIĘŻNICZKO!
chita replied to agaga21's topic in Już w nowym domu
[quote name='vena&vivi']AA rozumiem, nie znam całego tematu:oops::shake: jak pisałam co schron to inne "zwyczaje":-([/QUOTE] no niestety:-( z tymze oborniki dodatkowo nie należą do astolubnych, uff ale nie smęćmy juz, teraz bedzie tylko dobrze;) Fur cos dzisiaj jeszcze fot Darmy nie wrzucila:cool3::eviltong: -
Dalcia po roku znalazła wspaniały dom! POWODZENIA KSIĘŻNICZKO!
chita replied to agaga21's topic in Już w nowym domu
vena Dalia w Obornikach byla wrzodem na tyłku, bali sie jej a ona byla agresywna i widac miala ku temu powody, miala zostac uspiona zaraz po kwarantannie ale wtedy dzwonilam sciemniac ze to niby moj zaginiony pies, ania pojechala ja obejrzec a co bylo w grudniu juz wiemy...:-( -
Akrum a moze skarpeta sterylkowa pokrylaby koszty sterylki Nutki?
-
tak, wlasnie podawalismy strzykawką;) tabletki tez jej wciskamy jakos ale obraża sie wtedy niemiłosiernie, caly czas spi wiec w zasadzie nie wiem czy jest jej lepiej:roll: no i drugi dzien bez jedzenia:-(
-
[quote name='Patyś_']No moje są tak pazerne, że wystarczy syropek wlać na dobre jedzonko i wszystko wylizane, a jak sie dobrze podejdzie to i z lyzki wypija ;) - Niech pomagaja ![/QUOTE] tylko ze ją własnie na widok jedzonka cofa:shake: i zazdroszcze, my z lekami to zawsze mamy meksyk:evil_lol:
-
Amstaff Mars - nie doczekał swojego domu ['] tak mi przykro
chita replied to conceited's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no to sobie )(*&^%$# smarkacz narobił bigosu jednym slowem, trzeba byc kompletnym debilem zeby miec opcje w umowie ze moze psa oddac, w dodatku nie bedac jedynym wlascicielem a pozbyc sie go gdzie indziej, wscieklam sie niesamowicie, radzilabym mu teraz jebn** sie w ten pusty leb i psa odnalezc:angryy: -
[quote name='Wala2006']A ona w szczecinku będzie w DT czy jak??[/QUOTE] Wala to ten sam hotel u mariamc na ktory od wczoraj glosujemy juz na krakvetowskiej ankiecie;) [url]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=13065&start=60[/url]
-
[quote name='baster i lusi']a co to takiego? w Polsce tez takie coś jest?bo mnie niedługo choroby psów puszczą z torbami[/QUOTE] nie wiem, chyba jest w Polsce, ja ubezpieczalam tutaj na rok ale w lutym mi sie konczy i chyba nie przedluze bo placilam ok 300e a skorzystalam z 75% refundacji chyba tylko 2 razy wiec odzyskalam ok 100e, psiakow powyzej 9lat nie ubezpieczają w ogole a polowa tanszych opcji nie obejmuje np operacji... ponadto tutejsi lekarze sa strasznymi marketingowcami a mam obskoczone wszystkie "kliniki" w okolicy, dzis tez dostalismy wyliczone 8 tabletek i oczywiscie za pare dni na kontrole za ktorą znowu skasują:evil_lol: najblizsze rozsadne i polecane lecznice sa w Bernie i Lyonie ok 120km ode mnie, na szczescie nie tak daleko... [quote name='agnieszka32']Biedna Arinka :( Oby szybko wróciła do zdrówka, bo kogo będziemy podziwiać na tle tych wspaniałych krajobrazów? :)[/QUOTE] no mnie napewno nie:evil_lol: spi caly czas obrażona za syropek:evil_lol:
-
Amstaff Mars - nie doczekał swojego domu ['] tak mi przykro
chita replied to conceited's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to nie pozostaje nic innego zeby sie gowniarz w sobie zebral i dowiedzial od kolezanki gdzie jest Mars w innym wypadku czeka go sprawa w sadzie -
Amstaff Mars - nie doczekał swojego domu ['] tak mi przykro
chita replied to conceited's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zasrany gowniarz Ania czy Ty czasem nie bylas wspolwlascicielka Marsa? -
[URL]http://img266.imageshack.us/img266/8953/dsc0036fa.jpg[/URL] cudowne! napatrzec sie nie moge, naprawde sliczne zdjecia :loveu: ale to jest idealne! ja jeszcze sie mojej zolzy nie odwazylam zostawic w hotelu:oops: