Jump to content
Dogomania

Temida

Members
  • Posts

    7884
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Temida

  1. Luto Też mam taką nadzieję że nigdy się nie spotkamy w realu, wystarczy to co naplotłaś na policjach, do ludzi itd. i też nie mam zamiaru tu dyskutować bo nie mam na to zwyczajnie czasu. Natomiast dla wyjaśnienia. Sytuacja u tej Pani jest niedbalstwem poprzedniej interweniującej, która była tu na wątku twierdząc że tej Pani pomagała, co jest akurat nieprawdą i Pani to potwierdziła. Na szczęście tej Pani już nie ma w naszych szeregach. Nie jeżdżę na wszystkie interwencje, jestem na większości w Łodzi i na prawie wszystkich na wsiach natomiast na tej nie byłam, nie dostaliśmy wyroku i nie byliśmy poinformowani o terminie rozpraw. To błąd osoby interweniującej, że nie podjęła się udzielenia pomocy tylko zadziałała w ten sposób, ale to właśnie stara szkoła co niektórych, nie moja. Na wyrok sądu nie mamy wpływu bo sądu są niezawisłe. Musiały być takie przesłanki skoro tak zadecydowano. Wiem że złożona jest apelacja, sprawa zostanie przedstawiona zgodnie ze stanem obecnym i należy poczekać na wyrok. Ze swojej strony zapewniam, że osobiście będę tą sprawę nadzorować. Jeszcze w tym tygodniu osobiście jadę do tej Pani z moim inspektorem, porobimy maluszkom zdjęcia i ogłoszenia, bo nie chciałabym być posądzona o naruszenie praw autorskich czego niestety mogę się spodziewać. Nie wymagam aby ktoś mnie lubił czy bił pokłony co było wymagane za wcześniejszych władz liczy się POMOC I CZYNY to zwierzaki oceniają i zapewniam że na zwierzętach zależy mi jak na nikim bo widziałam Luto co wcześniej nasmarowałaś oceniając mnie bezpodstawnie bo jak sama piszesz mnie nie znasz. Bardzo proszę tylko pozwól nam pracować w spokoju, bez tej całej otoczki nienawiści, dla zwierzaków jeśli jak piszesz są dla Ciebie ważne bo naprawdę dajemy zwierzakom 100% siebie.
  2. Aniu to nie jest ogłoszenie tylko artykuł o naszej podopiecznej z inicjatywy Ekspressu.
  3. Tak, wysłałam Ci na PW [B]Łódzkie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami ul. Piotrkowska 117 90-430 Łódź Konto 18 1090 2705 0000 0001 1606 1967 [/B]
  4. Sekretarz to doskonale wie. Pani nie wie i rozsiewa ploty i sieje zamęt wszędzie. To Pani odradziła tej Pani uśpienie ślepego miotu co powoduje nadpopulację i jest wbrew ustawie. Ale trudno stało się. Postaram się znaleźć maluszkom nowe domki. Wpływu na wyroki sądu nie mam, nie ja interweniowałam w tej sprawie i nie ja byłam na rozprawach. Sytuacja uległa zmianie i trzeba tej osobie pomóc, co zobowiązujemy się uczynić. Proszę pozwolić nam pracować poprzez nieutrudnianie i niewprowadzanie w błąd.
  5. Bardzo dziękujemy to dla nas ogromna pomoc! Bardzo potrzebujemy karmy i domków oczywiście.
  6. To co tu wypisuje luta4 jest wierutnym kłamstwem. W czwartek 23.08 sunie są umówione na sterylizację na nasz koszt, co potwierdzi właścicielka. Zawieźliśmy dużo karmy dla psiaków. Zwierzaki zostaną na nasz koszt odrobaczone, odpchlone i pomożemy w szczepieniach. O szczeniakach dowiedzieliśmy się niedawno, więc oczywiście pomożemy w adopcjach maluszków. Nasz inspektor jest cały czas w kontakcie z Panią, ja też odwiedzę ją osobiście. Proszę tu nie wypisywać kłamstw, z kobietą jak najbardziej da się współpracować. To nie była moja interwencja, ale teraz zajmę się tą sprawą osobiście wraz z innym naszym inspektorem. Tej kobiecie, mówiąc oczywiście o zwierzakach da się pomóc i będziemy robić wszystko żeby właśnie tak się stało.
  7. Aniu tak oczywiście zdjęcia te co są możesz brać do ogłoszeń. Artykuł był w naszej łódzkiej prasie. A co do konta i danych to też masz w pierwszym poście.
  8. Relacja od Edyty. Zbieramy dalej: Muszę pochwalić naszego malca, Felusia była bardzo dzielnym pacjentem. Mniej dzielnym podróżnikiem. W drodze powrotnej kategorycznie odmówiła współpracy z transporterem, po prostu miała go już dość i pozwoliłam Jej jechać śpiąc na tylnym siedzeniu, na poduszkach i kocach. Wiem, że nie powinna tak podróżować ze względów bezpieczeństwa i wszystkim zawsze odradzam podobne pomysły, ale nie daliśmy rady inaczej. Po prostu po tylu godzinach w zamknięciu zaprotestowała skutecznie. Pominę szczegóły komplikacji w tej podróży, bo prócz drobnych kłopotów z netem mieliśmy jeszcze kilka bardziej poważnych przygód, ale to jest temat na zupełnie inną historię... Napiszę tylko, że dobrze, że we Wrocławiu znalazła się dobra dusza i nas przyjęła na noc pod swój dach. Koniec końców we wtorek Felusia miała wykonane badanie weterynaryjnym rezonansem magnetycznym w przychodni VetMR. Badanie trwało ponad 2 godziny i odbywało się w pełnej narkozie, kotka była ułożona w półrękawie, który został dopasowany do rozmiarów Jej maleńkiego ciałka. W ustach miała rurkę inkubacyjną, przez którą oddychała. Podczas badania miała regularnie zakraplane oczy a pod koniec podano Jej kroplówkę, żeby się nie odwodniła, ponieważ w stresie podróży bardzo mało piła, był upalny dzień, dodatkowo w miejscu gdzie stoi sprzęt do rezonansu musi być stała, wysoka temperatura 25 stopni C. Pan doktor bardzo troskliwie się zajmował Felą, sam 'odsikał' kotkę, okazało się, że mają w swojej lecznicy od trzech lat kota-rezydenta, który również wymaga regularnego wyciskania i nie chodzi. Pan doktor się okazał jeszcze bardziej 'swój' jako krajan z województwa łódzkiego. Felusia wyglądała biedniutko, takie maleństwo, przy tak wielkim sprzęcie. Najważniejsze, że badanie się odbyło. Kilka obrazów z badania dostałam od razu na płytce, czekam jeszcze na opis i jak tylko go dostanę umawiam konsultację neurologiczną. Precyzyjna i kompleksowa diagnostyka są niezbędne dla określenia dalszego postępowania. Nie wiem jeszcze, czy Felusia po raz kolejny musi się stawić osobiście u Pana doktora. Na koszty, jakie ponieśliśmy we Wrocławiu składa się konsultacja 100, rtg 50, rezonans 800. Wszystkie rachunki zostaną przekazane do Łódzkiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Kosztów podróży i noclegu na szczęście nie muszę doliczać, ponieważ dzięki sprzyjającym okolicznościom oraz dobrej duszy wyniosły 0 złotych.
  9. Bardzo dziękuję sonek666 za pomoc, bo podopiecznych przybywa, a domków brak :(
  10. Aniu no jak najbardziej możesz działać. Dzisiaj mam obiecaną relację z DT Felusi. Czekamy.
  11. Kochani BAZAREK DLA NASZEJ Felusi :) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230431-Dla-FELUSI-Avon-do-18-08[/url] i jeszcze dzisiejszy artykuł: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/341/felusia.jpg/][IMG]http://img341.imageshack.us/img341/6351/felusia.jpg[/IMG][/URL]
  12. Felusia jest po rezonansie, konsultujemy teraz wyniki ze specjalistami i czekamy na dalszy plan działania.
  13. Nowe zdjęcia w pierwszym poście: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/62/img3857x.jpg/][IMG]http://img62.imageshack.us/img62/2655/img3857x.jpg[/IMG][/URL]
  14. 800zł. rezonans, 100zł. badania i ok. 2000zł. operacja.
  15. Bardzo dziękuję za zaoferowaną pomoc. Bardzo chcemy pomóc koteczce.
  16. ~Co się stało? Znaleziono maleńką kotkę dotkliwie poturbowaną przez psa. Wielokrotne złamania kończyn i uraz kręgosłupa. Trafiła do lecznicy gdzie otrzymała natychmiastową pomoc. Jak jest teraz? Kotka jest masowana, poddawana zabiegom rehabilitacyjnym i laseroterapii. Uraz okazał się na tyle rozległy, że pozostaje częściowy niedowład tylnych kończyn i kotka nie załatwia się sama. Kotka została skonsultowana z neurologiem. Diagnoza - podejrzenie dyskopatii, ucisk na rdzeń kręgowy, jedyne rozwiązanie - operacja. Przed operacją lekarz zlecił badanie rezonansem magnetycznym. Bez specjalistycznego badania i skomplikowanej operacji neurochirurgicznej kotka nie ma szans na życie bez bólu i powrót do sprawności ruchowej. Co dalej? Mały pacjent pojedzie na badanie i operację do neurochirurga we Wrocławiu. Niezbędne badanie rezonansem magnetycznym i operacja to ogromny koszt dla kotki, która nie ma Domu, kieszonkowego, lokaty bankowej ani oszczędności. Kotka ma na imię Felusia. Zwracam się z prośbą o wsparcie w sfinansowaniu operacji. Każdy grosz się liczy. Zbiórka prowadzona jest na konto OPP - Łódzkie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, ul. Piotrkowska 117, 90-430 Łódź NRB 18 1090 2705 0000 0001 1606 1967 W przelewie konieczny dopisek “darowizna na operację Felusi” I o Felusi: W międzyczasie chciałabym kilka słów napisać o Felusi. Oprócz zbiórki pieniędzy na operację, Felusia oczywiście szuka domu, ale póki Jej stan nie będzie znany wątpię czy znajdzie się DS. Aktualnie kotka przebywa częściowo w lecznicy, częściowo u mnie, wymaga stałej obecności ze względu na to, że sama się nie załatwia i trzeba ją 'odsikiwać' co kilka godzin, czego zaniechanie byłoby niebezpieczne dla Jej zdrowia. Felusia ma 3 miesiące, jest delikatna i łagodna, nigdy nie zdarzyło Jej się bawić agresywnie. W lecznicy przebywa w klatce, gdzie ma opiekę i nadzór, jest głaskana i noszona na rękach w miarę możliwości lekarzy. Wiadomo, że zdarzają się dni, kiedy siedzi i się nudzi, tęskni za dotykiem, zabawą... Najsmutniejsze i najpiękniejsze jest w Niej to, że zaczyna mruczeć na sam widok człowieka, który podchodzi do klatki. Skradła serce wszystkim lekarzom, Jej los nie jest im obojętny, bardzo dbają o mikroskopa i trzymają kciuki za powodzenie operacji. Na miejscu, w Łodzi nie ma szansy na tak skomplikowaną operację, dlatego musi jechać aż do Wrocławia. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/696/76841297.jpg/"][IMG]http://img696.imageshack.us/img696/6406/76841297.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/859/img3939q.jpg/"][IMG]http://img859.imageshack.us/img859/7114/img3939q.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/72/img3798z.jpg/"][IMG]http://img72.imageshack.us/img72/2043/img3798z.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/849/img3860r.jpg/"][IMG]http://img849.imageshack.us/img849/3128/img3860r.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/401/img3879h.jpg/"][IMG]http://img401.imageshack.us/img401/8950/img3879h.jpg[/IMG][/URL] [B]Wpłaty:[/B] Aneta J. 30zł. Dorota M. 20zł. Justyna H. 100zł. Mariusz U. 30zł. Tomasz K. 100zł. Justyna B. 50zł. Katarzyna S. 20zł. Monika N. 5zł. Małgorzata W. 40zł. Joanna S. 50zł. Margaretta B. 30zł. Bożena G. 10zł. Iwona Z. 50zł. Anna G. 10zł. Dominika M. 50zł. Justyna H. 50zł. Beata J. 20zł. Agnieszka A. 20zł. Joanna S. 70zł. Karolina B. 10zł. Anna O. 5 zł. Katarzyna S. 30zł. Katarzyna M. 50zł. Aleksandra F. 20zł. Anna W. 50zł. Ewa L. 320,25zł. Małgorzata L. 100zł. Honorata S. 5zł. Katarzyna F. 30,23zł. Karolina W. 50zł. Razem: 1425,48zł.
  17. Tak, rany nieleczone wygryzienia (pchły lub alergia)
  18. Itanek [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/812/54896647773340890615210.jpg/][IMG]http://img812.imageshack.us/img812/9084/54896647773340890615210.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/26/48826147773296223953017.jpg/][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/7554/48826147773296223953017.jpg[/IMG][/URL]
  19. Itan [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/812/54896647773340890615210.jpg/][IMG]http://img812.imageshack.us/img812/9084/54896647773340890615210.jpg[/IMG][/URL]
  20. Rottek z naszej interwencji [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/189/nowyfolder51u.jpg/][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/1261/nowyfolder51u.jpg[/IMG][/URL]
  21. Byłam w poniedziałek, mają cień bo nie ma łańcuchów więc biegają gdzie chcą. Na jedzenie się też nie rzucają, po 5 sierpnia steryliki.
  22. Toni zabrany jakiś czas temu w Radomsku z łańcucha z odrąbanym siekierą ogonkiem, i raną otwartą dochodzi do siebie w hotelu w Łodzi. Jednak wciąż jest bardzo chudy. Czekamy na efekty leczenia i nowy domek dla tego wspaniałego psiaka. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/528/88688133.jpg/][IMG]http://img528.imageshack.us/img528/6576/88688133.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/19/37692147660947568521272.jpg/][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/2341/37692147660947568521272.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/3/42710447660957901853526.jpg/][IMG]http://img3.imageshack.us/img3/4004/42710447660957901853526.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/29/56271247660980568517912.jpg/][IMG]http://img29.imageshack.us/img29/6619/56271247660980568517912.jpg[/IMG][/URL]
  23. Kochani pomóżcie w rozpowszechnianiu! Znowu... Skrajnie wycieńczony rottweiler Tragedia! Pomocy Po przybyciu na miejsce interwencji nasz inspektor zobaczył przerażający widok. Skrajnie zagłodzony rottweiler, nieleczony, z otwartymi ropiejącymi ranami. Początkowo wydawało się że ma guzy, jednak to były tak wystające kości. Pies obecnie przebywa w lecznicy dla zwierząt w Łodzi. Będzie tam otrzymywał kroplówki i wychodził z tak krytycznego stanu. Sprawa oczywiście trafi do prokuratury. Zdjęcia prosto z interwencji. Bardzo PROSIMY O POMOC DLA PIESKA! Łódzkie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami ul. Piotrkowska 117 90-430 Łódź Konto 18 1090 2705 0000 0001 1606 1967 Darowizna rottweiler [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/854/20120731d.jpg/][IMG]http://img854.imageshack.us/img854/623/20120731d.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/836/gdcv.jpg/][IMG]http://img836.imageshack.us/img836/1121/gdcv.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/716/55664119.jpg/][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/5991/55664119.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...