-
Posts
7884 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Temida
-
Cześć Jacku, miło że wpadłeś.
-
Tak Ilonko, dobrze wszystko odczytałaś. Jutro ją ścignę. Było już tak późno, pies tak się cieszył, więc zawiozłam je do domu, a ta mi uniki robi. A ja jej chciałam wczoraj jeszcze pomoc zaproponować na przyszłość. Ale to nic straconego, na poczcie zgłasza się sekretarka z jej imieniem i nazwiskiem,adres też znam także jutro do boju. A tak naprawdę to ona powinna dostać mandat w wysokości min. 300 zł. Ja jakby ktoś zaopiekował się moim psem to byłabym mu wdzięczna i zwróciła wszelkie koszty jakie poniósł. Jednak nie wszyscy są uczciwi. Dzięki Ilonko, że zajrzałaś.
-
A dobrej to mieć nie będę, ale dziękuję Ci bardzo serdecznie.
-
Marta wiesz zła jestem na siebie trochę, ale wiem gdzie mieszka, mam jej dane personalne, więc mogę coś podziałać. Ale to jest podłe.
-
Wysłałam jej sms i czekam na odpowiedź, a w poniedziałek się tam wybiorę.
-
Pani Łucjo wiem ma Pani rację. Byłam na interwencji jak ta kobieta zadzwoniła a była już 21.00. Prosto z tej wsi pojechałam po tą kobietę. Pies był jej, ona pieniędzy nie zabrała. Do rozumu jej nagadałam i umówiłam się że dzisiaj ją podwiozę i ona w ramach ,,warunku'' psa zaczipuje i ureguluję tą połowę. Jednak się nie odezwała. Na razie się nie będę panikować, bo przecież wiem gdzie mieszka i mam adres. Wybieram się do niej w poniedziałek i wszystko wyjaśnimy. Dogłębnie :) Niech się Pani nie martwi, wszystkiego dopilnuję.
-
W tej chwili będzie ciężko, bo muszę zabrać z jej konta 95zł. niestety na to wychodzi. Z przyczyn znanych na tym wątku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/188861-Wera-czyli-Diana-ju%C5%BC-w-swoim-domu.?p=15046165[/url] Jeśli uda mi się tą Panią doścignąć i wydostać od niej te pieniądze to natychmiast je Loniusi zwrócę. Alexandro jeśli możesz coś dorzucić będę wdzięczna, bardzo. Każdy grosik jest na wagę złota. Szukajmy Loni domu intensywnie.
-
Marto masz rację, jakby mi powiedziała że nie ma na raz to przecież mogłaby mi zwrócić te 85zł. na raty. A jakby mi się fundusze podreperowały to bym jej pomogła, ale w takim przypadku nie mam z kim rozmawiać.
-
Martusia będę próbować, wiem gdzie mieszka. Jeśli nie dam z nią rady polubownie to zastanowię się nad mandatem ze Straży Miejskiej za brak opieki nad psem.
-
[quote name='Temida']Temida zaczyna się załamywać, bo o 14 miała Pani Diany się odezwać i miałyśmy jechać uregulować na połowę za hotel i zaczipować Dianę. Niestety, wyłączyła telefon. Poczekam do 16. Ale chyba cały koszt znów spadnie na mnie, oczywiście nie dysponuję 175zł. na ten cel, więc będę musiała ująć z konta Loni, a to to już mnie zabije.[/QUOTE] No niestety, Pani wciąż ma wyłączony telefon, więc z hotel będę płacić ja. Ludzie są nieodpowiedzialni i do tego bezwzględni. Dawid, Lonia czuje się dobrze, ale wciąż czeka na dom. Nawet staje czasami na łapkę.
-
Temida zaczyna się załamywać, bo o 14 miała Pani Diany się odezwać i miałyśmy jechać uregulować na połowę za hotel i zaczipować Dianę. Niestety, wyłączyła telefon. Poczekam do 16. Ale chyba cały koszt znów spadnie na mnie, oczywiście nie dysponuję 175zł. na ten cel, więc będę musiała ująć z konta Loni, a to to już mnie zabije.
-
Skazany na Śmierc-jamnik!!!MA DOM!!!:)
Temida replied to Cockermaniaczka's topic in Już w nowym domu
Cieszę się z WAMI bardzo. :) -
Dokładnie, nie ma co wyrokować z góry. Ja mam dwa samce, jednego dominanta alfa, a drugiego też z niezłym charakterkiem i przeżyły razem wiele lat. Były spięcia, ale z czasem im przeszło. Równocześnie mam też dwie sunie, jedną małą drugą dużą na początku też ta duża przygniatała Tosię, a teraz jest odwrotnie :) Trzeba wszystko zbadać i zobaczyć.
-
Jeszcze raz wszystkim Wam serdecznie dziękuję. Bardzo i z całego serca. Pani dostała już mały wykład i dzisiaj jeszcze sobie porozmawiamy. Jesteście cudowni.
-
Jak się cieszę z takiego finału sprawy. Dziękuję wszystkim i każdemu z osobna.
-
KOCHANI MOI, WERA czyli Diana już w swoim domu. Znalazła się właścicielka. Pies wyleciał jej z podwórka. Jako warunek zwrotu psa jutro Diana ma być zaczipowana. Koszty za hotel podzieliłyśmy na pół. Wyszło 175 zł. , czyli po 87,50zł. wyszło. I tyle udało nam się uzbierać na tym Wątku. Dziękuję za to. Dziękuję Wam za wsparcie i to finansowe, ale przede wszystkim duchowe.
-
To chyba chcemy :oops: Larusia tylko tak dla pewności to wstrzymaj się może do jutra, bo mam mieć odpowiedź od pewnej Pani w sprawie Wery. Od razu po odpowiedzi dam Ci znać, czy będziemy Martę męczyć, czy nie :razz:
-
Martusia cudowna jesteś i ja Ci dziękuję za wszystko, a mam za co.
-
Dziękuję Ci, już piszę. Martusia jak coś to Cię będziemy bronić przed TŻ, a w razie czego to Cię przygarniemy :loveu:
-
Taaaa, wiemy. Martusia z tego co się orientuję to nie.
-
Martuś wczoraj jeden odzew był, Pani z moich okolic prosiła o szybki odzew, więc natychmiast odpisałam. Odpisałam, że sunia musi być wysterylizowana i jeśli ją teraz weźmie to pomożemy, ale po tym cisza, bo chyba sunia po sterylce nie wchodzi w grę. Serca to ja mam jeszcze w zapasie dużo, ale gorzej z funduszami. Czas dla przyjaciół zawsze znajdę, czy to tych zwierzęcych czy ludzkich, choćby to miała być minuta, ale czasem i ona wystarczy aby komuś pomóc. Dziękuję Ci za miłe słowa.