Przed chwilką rozmawiałam z p. Elą, jutro mamy się spotkać.
Dzisiaj operację miał Kajtuś i właśnie zdawałam mi relację.
Co do Pusia to dzisiaj oglądał go weterynarz, rana goi się dość ładnie, ale była na tyle głęboka, że przez ok. pół roku będzie miał jeszcze podawane leki.
Ogólnie czuje się dobrze, ma apetyt. Zresztą zobaczę naocznie.
Jutro jak się spotkamy to postaram się o jakieś zdjęcia.
Pani Ela jeszcze raz prosiła, aby Wam podziękować za wsparcie.
Z moich wstępnych wyliczeń wynika, że spokojnie starczy na te zabiegi na które brakowało i jeszcze zostanie na karmę.
Ja ze swojej strony uszykowałam dla kotków p. Eli różne takie koce, posłanka, poduszeczki i jutro jej zawiozę.