Jump to content
Dogomania

donald1209

Members
  • Posts

    38
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by donald1209

  1. donald1209

    Barf

    [quote name='aneczka23'] Jesli nei ma sie doskonalej wiedzy o stosowaniu tej techniki zywieniowej to osobiscie uwazam ze amator ma male mozliwosci przy dobraniu odpowiednio zbilansowanej diety opartej o wszystkie niezbedne witaminy. no chyba ze wszystkie witaminy podamy w proszku. pozdrawiam[/quote] Nie jestem specjalistą żywieniowcem, ale jak spotykam się z takimi opiniami, to zastanawiam się, jak żyją i rozwijają się od milionów lat dzikie zwierzęta, którym nikt nie bilansuje pożywienia. Ten bilans nie może być taki ważny, albo raczej zwierzęta same wiedzą co dla nich jest korzystne. Tyle że nie mają sklepów,gdzie mogą kupić to co im potrzebne i muszą żywić się tym, co znajdą lub upolują. Pozdrawiam. Krzysztof
  2. Chyba takie naturalne wahania apetytu. Znowu je w normie. Chociaż ona raczej nie jest żarłokiem. Często, nawet to co je zawsze z apetytem najpierw obchodzi, wącha, liże, trwa to czesem i pół godziny. W końcu zaczyna jeść i w miarę jedzenia nabiera ochoty. Jak skończy to wylizuje miskę do czysta, jeżdzi z nią po podłodze. Ale jak jej dać jeszcze kęs to bierze do pyska i szuka gdzie by tu "zakopać" na potem. Ale jest zdrowa, ładnie rośnie, chociaż jest smukła, 47 cm w kłębie i 20.5 kg wagi przy 4.5 miesiącach.
  3. Ale czy obsewujecie spadek apetytu jak szczeniakowi rosn zęby?
  4. Moja Luka, 4.5 mieś ON-ek, p 2 miesiącach barfowania nie chce jesć kości, tzn. kurzych łapek, korpusów itp. Miękie surowe, siekaną wątrobę, nerki czy mielone z warzywami je jak dawniej. Co ciekawe, zaczęła jej smakwać suha karma!!! na którą przedtem ani nie spojrzała. Gdyby nie to, to myślałbym że to z powodu ząbkowania. Przynajmniej tak reagowały moje dzieci, gdy rosły im zęby to nie chciały jeść twardego.:niewiem:
  5. [quote name='Ender']Hmmm... Mój 11-o miesięczny bouvier (30kg) wsuwa po 3 kg na jednym posiedzeniu i szuka co by tu jeszcze można pożreć. Cudowny widok![/quote] I tak ile razy dziennie? Wspaniale, ale jak to wytrzymuje Twój budżet?:lol: Dobrze że barf jest raczej tani.
  6. donald1209

    Barf

    No i przede wszystkm kurze łapki. Na surowo, a wiem że niektórzy robią z nich galaretę. Jest wątek na tym forum. Pozdrawiam Krzysztof
  7. [quote name='basia']Czytałam i wyczytałam, że zjawisko to występuje zarówno u psów karmionych podobno super zbilansowanym pożywieniem jakim są suche karmy, jak i u psów żywionych gotowanym jedzeniem. Jaki wniosek z tego powinnam wysnuć?[/quote] Jak to jaki? Taki że oba te sposoby żywienia nie ą odpowiednie dla psa. TYLKO BARF! Surowe kości i mięso z niewielką ilością surowych warzyw i owoców.
  8. Witam. Podzielę się swoim, nie za wielkim doświadczeniem w żywieniu psów ( jednego) i kotów ( dwa). Otóż psy i koty to udomowieni bracia dzikich wilków, lisw , kojotów, hien rysiów, żbików itd. , a także dzikich bezpańskich psów, wałęsających się po wsiach i miasteczkach. I wszystkie te stworzenia nie jedzą żadnych royali cz pedigri, a nawet mało co gotowanego. I mają się nie żle, jeżeli tylko mają co złapać., czyli kury, myszy, ptaszki różne, czasem rybkę ,króliki , zajączki, małą albo i dużą jak słaba sarękę, itp. I nikt im nie przyrządza, nie obiera, ani nie bilansuje. i nie szkodzą im kości, ani długie ani z drobiu. I tak było zawsze, zanim na świecie pojawił się " twórca" barfu, australijski weterynarz doktor Ian Billinghurst. Dlatego oczywistym dla mnie jest, że najlepiej, i dla zwierzęcia i dla właściciela karmić psy( i koty też ) surowym. Dla kota więcej mięsa i podrobów, kości tylko małe, np końce skrzydełek kurzych, a dla psa 50% kości a 50 mięsa i podrobów ( dla szczeniaków nawet do 70 kości). I takie żywienie jest tanie. Korpusy czyli porcje rosołowe - 1.30 do 1.70 , skrzydełka 2.50, ulubione przez wszystkich tj i pies i koty przepadają, nerki wieprzowe 3.50 . ceny za 1 kg. A w pobliskiej masarni kości - reklamówka ok. 3 - 4 kg za 1 słownie jeden złoty. Zero wydatków na energię do gotowania, mało czasu na przygotowanie itp. Jedyne " papranie" jest z jarzynami. Raz na miesiąc uruchamiam malakser i rozdrabniam warzywa i owoce, razem ok 3 kg marchwi z nacią, trochę pietruszki, burak, sałata, jabłko, inne owoce sezonowe i tą całą masę porcjuję do małych pojemników plastikowych, dla suni 250 - 300 g a dla kotów troszkę, 50 - 100 gr. i zamrażam. Potem, srednio 2 x na tydż po rozmrożeniu mieszam z mielonym mięsem, siekaną wątróbką czy nerką. Acha, i przed podaniem polewam łyżką oleju. Pycha. wszystkie sierściuchy aż wylizują miski do sucha. I zwierzęta zdrowe, nie ma wydatków na veta, tylko na szczepienia. Co do rozwolnienia po jedzeniu surowego. Z moich doświadczeń wynika że zależy to od stosunku kości- mięso. Jak rzadkie kupy to za dużo mięsa, a jak suche, twarde, to za dużo kości. Powinny być zbite ale miękie. Pozdrawiam i proszę o ew. uwagi i wasze doświadczenia. Krzysztof
  9. Podłączę się w temacie. W wielu miejscach na temat barf-u , i nie tylko pisze, że szczeniak do 9 - 15 mieś ( w zależności czy rasa duża czy nie) powinien zjadać dziennie ok 10 % masy ciała. Potem mniej, zależnie od aktywności 1.5 - 2.5 % masy ciała. Moja 4-ro mieś ON-ka Luka zjada ok 1 kg podzielone na 3 posiłki ze smakiem i więcej nie chce, tzn szuka gdzie by tu zakopać to co zostało. A waży prawie 20 kg czyli powinna zdać 2 razy więcej. Chyba nie czytała tych norm żywieniowych. Pozdrawiam. Krzysztof
  10. [quote name='EMT']Szczeniak na prawidłowo stosowanym BARFIe nie musi mieć a nawet nie powinien mięć podawanych żadnych preparatów witaminowych !!!a wapniowych to juz absolutnie NIE!!! Nie ma też potrzeby by dostawał biały ser.[/quote] No właśnie. Jak to jest z tyn nabiałem. Co żródło to inne stanowisko. Od takich że trzeba koniecznie, przynajmniej szczeniakom, przez- mleko nie ale jogurt o.k. , aż po - absolutnie nie wolno. Jakie jest Wasze zdanie? P.S. Sorry, zrobił się of topic. proszę admina o przeniesienie do odpowiedniego wątku. K.
  11. [quote name='jumbolot']o jejku jak tu pusto. Czyżby nie było takich......:evil_lol:[/quote] Właśnie. Chyba bardzo mało. Byłem ostatnio z moją 4-ro mieś. sunią do szczepienia. Pan doktor przy okazji ją dokładnie oglądnął i nie mógł się nachwalić jak ładnie i prawidłowo się rozwija. Do momentu, kiedy zapytał czym ją karmię. Był bardzo zdziwiony, chyba nie słyszał o barfie, jak mu w skrócie opisałem to absolutnie odradzał. Pytał o preparaty witaminowe ( podaję can-vit czerwony, ale z racji dużej ilości kości daję ok połowy zalecanej dawki). Pan dr zalecił mi dawanie w takiej sytuacji podwójnej dawki can-vitu!!!!!. Proszę o radę, jak z tym can-vitem. A może nie potrzeba wcale? Pies je ponad 50% kości, czasami biały ser z jajkiem ( całym tzn ze skorupką). Pozdrawiam K.
  12. donald1209

    Kurze łapki

    [quote name='jumbolot']dokładnie. Tutaj mój drogi nie chodzi o barf i te kości kurze ale o tą GALARETKĘ - na stawy jest the best[/quote] Witajcie. Jeszcze raz przepraszam za wymądrzanie się ( i za row ). Proszę o wytłumaczenie mi, bo na gotowaniu nie znam się kompletnie, dlaczego galaretka gotowana z kurzych nóżek ma lepsze działanie na stawy. Czy chodzi o jakieś dodatki? K.
  13. donald1209

    Kurze łapki

    Witam. Trafiłem tu z forum owczarek.pl . Ponieważ karmię swoją 4-ro miesięczną on-kę Lukę surowizną, interesuje mnie temat barf-u. Drogie panie, bo widzę że płeć piekna tu rądzi. Czego lubicie sobie dodawać roboty. Przecie każdy pies ( no może szczeniaki najmniejszych ras nie) da radę i uwielbia jeść kurze łapki. SUROWE! Żadne galaretki, gotowania itp! To przecież forum o barfie ( BARF - bones and row food czyli kości i surowe jedzenie). I takie jedzenie jest njlepsze!!! Wszystkie przyrządzania tylko pogarszają pokarm. Np. kości , szczególnie drobiowe, twardnieją i robią sie kruche od obróbki termicznej. moja Luka już w wieku 8 tyg., czyli jak ją wziąłem od matki, " walczyła" z kurzymi łapkami. A teraz w wieku 4 mieś i 19 kg wagi pożera 1 kg na2-3 dni. Oczywiście nie tylko łapki. Przepraszam, że się tak rozpisałem, nowy i od razu tak się wymądrza, wiem że robicie to z miłości do swoich pupili, ale zamiast tracić czas na wymyślne potrawy z nóżek dajcie psu surowe a zaoszczędzony czas poświędżcie na zabawę i naukę z psem. Pozdrawiam Krzysztof
×
×
  • Create New...