dzień dobry,
jestem na forum po raz pierwszy, bo nurtuje mnie dzisiejsza sytuacja, która zaistniała w czasie mojego spaceru z dwoma psami.
Czy ktoś może mi pomóc i poradzić, co powinnam zrobić?
Opis sytuacji: około południa, jak zwykle wybrałam się z psami na spacer, jeden to kundelek stary 14 lat, drugi szczeniak 3, 5 m-ca Golden Retriver - bardzo łagodny i przyjacielski pies/rasa nieagresywna.Przechodząc koło jednej z posesji mój pies - Golden, będący na smyczy obwąchiwał trawę i w tym momencie został zaatakowany przez psa, który znajdował się za bramą posesji.Pies wystawił, dosłownie między szczeblami bramy całą głowę i niczego nieświadomego mojego psa chwycił za pysk, w taki sposób, że naruszył mu całą podstawę szczęki górnej, wybijając mu z dziąseł jednego górnego zęba, który jest w trakcie wzrostu wraz z dziąsłem, które zostało silnie naderwane.
Oprócz tego w podniebieniu górnym powstała dziura, na skutek wbicia przez owego atakującego psa zębów w podniebienie i uzębienie mojego psa a do tego pies ma 3 widoczne zadrapania na nosie i w okolicy oczu, które również powstały na skutek tego zagryzienia.
Mieszkam na terenie gminy wiejskiej i byłam zgłosić ten fakt w gminie, ale niestety, Urzędniczka niewiele może w tej sprawie zrobić, bo mówi że skoro pies znajdował się na swojej posesji, to trudno coś z tym zrobić.
Byłam oczywiście zaraz po incydencie u weterynarza, bo z mojego psiaka zaczęła lać się krew, a jak zobaczyłam pysk, to po prostu wszystko zaczęło się we mnie trząść.
Po obdukcji i przebadaniu, weterynarz zapisał antybiotyk i stwierdził silne naruszenie podstawy szczęki i uzębienia i powiedział, że jeśli rana będzie słabo się goić a ząb będzie mocno wystawał przed inne ( w tej chwili wystaje przed inne ok. 3-4 mm, i wygląda to strasznie), to niestety trzeba będzie ząb usunąć.
Dodam, że jeśli idzie o ogrodzenie posesji, na której zamieszkuje owy pies "agresor" ma ono wiele do życzenia.Szczeble w bramie i w całym ogrodzeniu są bardzo szeroko rozstawione, przez co pies, a właściwie trzy identyczne psy mogą swobodnie przekładać głowy na drugą stronę poza teren posesji.W dodatku brama nie domyka się do końca, gdyż jej dolna część nie zachodzi na siebie tworząc dużą szczelinę - lukę.
Mam zamiar iść dzisiaj do właścicieli posesji i poprosić o pokazanie aktualnego badania przeciw wściekliźnie, dla wszystkich trzech psów, bo niestety nie jestem w tej chwili w stanie ustalić, który pies zagryzł mojego, bo są tam trzy identyczne psy tej samej rasy.
Czy ktoś może mi pomóc i pokierować, jak dalej w tej sprawie postępować?
Co, jeśli właściciel psa nie zechce pokazać aktualnych badań i szczepień ani pokryć kosztów leczenia mojego psa?
Niczego więcej nie będę wymagać, chciałabym tylko, żeby jakoś wpłynąć na tych ludzi, żeby nigdy więcej nie doszło do takiej sytuacji, bo widzę jak mój pies strasznie cierpi, nie mogąc nawet normalnie zjeść, a to dopiero szczeniak.