Jump to content
Dogomania

Negri_2008

Members
  • Posts

    3318
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Negri_2008

  1. Ale w gruncie rzeczy to dobre wiadomości. Domek ma być wspólny - oby szybko. :shake:
  2. Mam ekspresową odpowiedź od dosi.wil. Sprawdzi domek :multi:
  3. [quote name='megii1']A ja wam powiem, że uważam że ta suczka ze zdjęć to może być Rusti:cool3: To samo umaszczenie pyska i szczególnie ogona - ogon dla mnie identyczny. A poza tym dam wam przykład. Mam swoją osobistą suczkę Megi. Kiedy miała kilka, nawet kilkanaście miesięcy była wiotka, szczuplutka wszedzie, miała klapnięte uszka. Teraz wyglada jak klocek mimo że jest na karmie odchudzajacej i zmieniła się nie do poznania. Dla mnie to jest Rusti - i te oczy:loveu: Rusti jak nic. A oto fotki z dzisiejszego spacerku: [/QUOTE] Megii:loveu: Zabiłaś mi wielkiego ćwieka ;) Dla mnie decydujące sa uszy, które u obu suń są zupełnie inne. Ale teraz tak sobie pomyślałam, że te uszy u Rusti tak mogły wyglądać gdy była młodsza. Jutro zadzwonię do Pani i jeszcze porozmawiam.
  4. [quote name='Isadora7']Tylko to zdjęcie jest?[/QUOTE] [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/223/16f70bef586f4385.jpg[/IMG] [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/5409/bcc7459ce7d639e8.jpg[/IMG] Jeszcze znalazłam takie :razz:
  5. W sprawie kotów jeszcze tyle, ze poprzednia Sunia Pani tez nie lubiła kotów a z czasem jakoś sie na nie udporniła. Najważniejsze, aby ta niecheć do kotów nie wynikała z chęci zamordowania kota a tylko ze zwykłej psiej chęci gonienia czegoś co ucieka. Rusti morderczynią nie jest. Bardziej martwi mnie ten kucyk, który chodzi sobie po podwórku. To dla mnie nietypowa sytuacja :evil_lol:
  6. [quote name='Margo05']Negri, odezwij się do [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/88595.html"]dosia.wil[/URL] może będzie mogła przeprowadzić wizytę.[/QUOTE] Dziękuję ;) W sprawie kotów - nie zmieniło się nic, ale Pani mówi rozsądnie, że wszystko można powoli między zwierzakami ułożyć. Jest zdecydowana popracować nad tym a w razie problemów nie odda psa po pierwszym niepowodzeniu. Tak przynajmniej twierdzi przez telefon. Mam nadzieję, że wizyta potwierdzi, że ta Pani jest odpowiedzialna.;)
  7. [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/6301/dsc0306x.jpg[/IMG] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/5224/dsc0256wr.jpg[/IMG] [B]Oto Sonia - sunia która bardzo przypomina Rusti [/B] Już udało mi się Panią przekonać, ze to inny pies, choć Pani bardzo nie chciała w to wierzyć. ;) Dziś Pani dzwoniła i chce zabrać Rusti do domu. Pani posiada: dwa koty świnkę morską kucyka i psiaka yorka Nie jestem pewna jak Rusti odnajdzie się w tym otoczeniu :shake: Pani mówi, że podejmie pracę i bardzo się postara, aby to towarzystwo jakoś pogodzić. Miejsca w domu ma bardzo dużo. [B]Potrzebna wizyta przedadopcyjna w okolicach Tarczyna!!!![/B]
  8. [quote name='Piromanka']Witaj Rusti. Ciocia Negri twierdzi, ze potrzebujesz ogłoszeń. Gdzie się teraz znajdujesz? W Warszawie czy w Tarczynie?[/QUOTE] w hoteliku u Megii1 w Serocku ;)
  9. [quote name='mtf zalesie']mieszkam w okolicy napiszcie skad uciekla suka i moze jakies zdjecie macie to mozna powiesic w lecznicach,z gminy piaseczno wylapuje wet.lecznica anda chyliczki ul.dluga chyba 6 z rejonu lesznowoli klinka wet. w lazach.z okolic jest beka,gajowa ,kora ,lara, marzenus,ewajanka.chyba pianka z lazow moj.tel.886 217 379[/QUOTE] Twój nr telefonu przekazałam Tripti. Będę pisać do osób, które wskazałaś. Dzięki :lol:
  10. Nie mam pretensji do tych ludzi z posesji Dużo dla nich zrobili. Wet powiedział, że jak na takie warunki psiaki dobrze wyglądają pod względem odżywienia. Z Jeziórka wieści są spokojne. Psiaki troszkę jedzą ale głównie siedzą w budzie przytulone do siebie. Gdy zagląda się do nich do środka nie kulą się tylko gapią ciekawie. Kupa w kojcu była jedna na razie bez robaków. Dzwoniłam do Tripti - relacje z poszukiwań suni będę miała wieczorem.
  11. [quote name='Piromanka']No ba! Nie zostawię psów w potrzebie bez pomocy. Prawdopodobnie dzisiaj będą.[/QUOTE] Mam bukiet kwiatów dla Ciebie :Rose: Wszystko jest w pierwszym poście - tekst i zdjęcia
  12. Obraczuś - może jeszcze poczekajmy ze zmianą tytułu do pierwszej relacji z domu? ;) Tak na wszelki wypadek :oops:
  13. [quote name='Piromanka']Kurka, to jednak nie jest jednak super tempo... Potrzeba na to wielu godzin... Ale mam nadzieje, że warto, że Zoja znajdzie odpowiednich ludzi.[/QUOTE] A czy choć połowę takiego pakieciku zrobiłabyś dla Rusti z mojego podpisu ?:oops::oops:
  14. [quote name='Piromanka']Negri, przekopiuj proszę moje ogłoszenia na pierwszą.[/QUOTE] OK, już są. Od razu przepis na takie super tempo w robieniu ogłoszeń poproszę ;) Dzięki serdeczne :lol:
  15. Ja też się ogromnie cieszę i czekam na jakieś wieści z podróży :loveu:
  16. Ewelinko - Zoja ma kłopoty z trawieniem. Zdarzają jej sie biegunkowe kupy. Nie dawno skończyła kurację ale gdyby nie daj boże był nawrót choroby - jesteśmy bez kasy. Więc jeżeli bazarek był ufundowany dla Zoji - niech pieniądze pójdą zgodnie z ich przeznaczeniem ;) Kase zbiera Karolina g k (chyba nie pomyliłam Nicku )
  17. [quote name='Laura1108']Nastąpiła edycja z korektą . Brak sił a faktycznie nie ma potrzeby by prócz kilkudziesięciu stron mydlanych postów były jeszcze moje na pół strony .... Nie tak to widziałam .[/QUOTE] sądziłam Lauro, że Twoja korekta będzie jednak głębsza. Bądź tak miła i już niczego nie komentuj. Skup się na merytorycznych wypowiedziach - jeżeli je masz i chcesz tu zamieścić. _____________________________________________________________- [B]Psy z Duczek.[/B] Na początku podziękuję ciotce [B]Anouk,[/B] która wczoraj wieczorem spadła z nieba. Bez niej do dziś psiaki siedziałyby w drewutni. :Rose: Niestety, ludzie tam mieszkający zawiedli i nie zamknęli psiaków tak aby nam ułatwić sprawę. To znaczy zamknęli ale je wypuścili. Ci ludzie niby mają świadomość tego, że za chwilę będzie tam kilkanaście, kilkadziesiąt psów ale nie za bardzo wiedzą co z tym problemem zrobić i gdzie zadzwonić. Rozpoczęła się gonitwa bo błocie i krzakach. Anouk wyciągnęła 3 psiaki i o ile pamiętam [B]TZ Triniti[/B] jednego. Wielkie dzięki dla niego:lol: Tak więc udało nam się złapać cztery psy: [B]czarną foksterierkowata sunię rudego chłopaczka chudzinę [SIZE=1](miał być dziewczynką)[/SIZE] rudą sunię czarnego podpalanego pieska.[/B] Według obliczeń zostały tam jeszcze dwie sunie: ruda gładkowłosa najbadzrdziej dzika i ruda trochę kudłata bardziej oswojona. Zaszyły się gdzieś bardzo głęboko i zostały :shake: Trzeba je zabrać bardzo szybko bo wg relacji ludzi w nocy "się gwałciły" z psami. Więc już są szczenne. Tu mam plan, żeby jednak jak najszybciej powiadomić o tych suniach schronisko w Klembowie. Ale to jeszcze do dyskusji. :roll: Tak więc z całej gromady mamy zabezpieczonych 6 psów. ( minus 1). :-( Psiaki opatulone w kołderki zapakowalismy do samochodu i zawieźlismy psy do lecznicy w Piasecznie, którą wyszukała dla psiaków Tipti. [B]Dzięki Tripti[/B] - super lekarz, otwarty na pomoc i dalszą współpracę [B]i..taniutki.....[/B]:evil_lol: Dzięki też za transport. [B]Aga-33-76 [/B]- dzięki za kołderki, za Twój optymizm i transport:loveu: Psiaki zostały odrobaczone i dostały spray na pchły. Zostały obejrzane, ocenione. Ruda sunia, rudy chłopczyk i podpalany chłopczyk mają około 3,5 miesiąca. Foksterierkowata sunia malizna ma około 1 roku. Wszystkie psy są w dobrej formie i wyglądają na zdrowe. :loveu: I powiem Wam, że jak te kluseczki leżały sobie na stole w lecznicy to pięknie wyglądały. Są śliczne. ;) [COLOR=Red][B]Koszt wizyty - 60 zł za wszystko [/B][/COLOR]:crazyeye: Zdjęć z akcji nie ma :shake: Foksterirkowata sunia może być już szczenna. Ustaliliśmy z wetem, że po odrobaczeniu przeprowadzimy w tej lecznicy sterylizację. [B]Koszt - 130 zł plus materiały.[/B] I tu zdarzył się wypadek: :-( Ruda sunia, którą trzymała Tripti zwiała spod lecznicy. Szukaliśmy jej bardzo długo. Wiemy, że jest w okolicy bo kilka osób ją widziało. Tripti wraz z TZ rozkleją ogłoszenia i będą jej szukać. No, nieszczęście :placz: Umieściliśmy psiaki w Jeziórku. Mają do dyspozycji kojec w takiej szopie bez drzwi w zacisznym miejscu i obszerną budę wyłożoną słomą. Będą miały więc ciepło i są bezpieczne. Są zabezpieczone w karmę na około dwóch tygodniu. [B]Kinia[/B] - dzięki za jedzenie.:lol: Najbardziej martwi mnie ten podplany czarny psiak bo wariat jest i najbardziej dziabie. [B]Dla niego jak najszybciej potrzebny jest tymczas w domu, może warto spróbować takiego poszukać.[/B] Następny krok: - jak najszybciej trzeba pojechać do Jeziórka, zrobić zdjęcia psom i szukać dla nich domków. W tym hoteliku nie mogą siedzieć za długo, ponieważ potrzebują kontaktu z człowiekiem :shake: - przygotujmy się do sterylizacji foksterierkowatej suni i szczepień
  18. Zanim zacznę pisać o psach mam taką propozycję: niech każda z nas wykasuje swoje kłótliwe posty. Jest parę spraw do załatwienia ale trzeba oczyścić atmosferę.
  19. Z tym domem dla Zojki to cała afera jest. Nie chce mi się teraz tego wszystkiego pisać ale ten Pan a zwłaszcza jego narzeczona to jacyś ludzie z fisiem. Na takich trzeba uważać. Ja się bardzo cieszę, że Zoja jest u nas. Martwiłabym się o nią, gdyby poszła do tego domu. :shake: Pierwszy post - jak najbardziej ;)
  20. [quote name='Kinia1984']to ktow koncu bedzie samochodem? aga i kto jeszcze?[/QUOTE] tripti przyjedzie samochodem i z mężem
  21. Czuje się odpowiedzialna za to zamieszanie co do godziny: Już wyjaśniam: Cała akcja jest dopasowana pod Agę - ona dziś jeszcze miała zawieźć budę i na wcześniejszą godzinę niż 17 mogłaby się nie wyrobić. Wczoraj wieczorem takie były na ten temat posty.
  22. [quote name='Ewelina.w38'][B]A powiedzcie mi jak Zoja z finansami stoi?[/B] Ja dla niej i dla 3 innych suczek robiłam bazarek i teraz jest nieco ponad 55zł dla każdego z psaików. Czy Zoja potrzebuje jeszcze tych pieniędzy? Jak nie to tamte 3 Sunie są w złej sytuacji i przekazałabym te 55zł na nie. Ale to wy decydujcie, bo jakby ds nie wypalił to kasa pewnie się przyda Zojci. CZekam na szybką odpowiedz[/QUOTE] Zojka z finansami jest "na czysto" to znaczy że nie mamy już zapasów gotówki. Deklaracje zabezpieczają jej pobyt w hoteliku. Jeżeli wizyta w domku nie wypadnie pomyślnie - chyba damy radę ją dalej utrzymać z deklaracji. Ponadto Zoja ma zabezpieczona karmę przez nas i w związku z tym koszty utrzymania spadną do 8 zł dziennie. Proponowałaby zaczekać do relacji z wizyty i decyzji, czy Zoja ma dom. :lol:
  23. To olbrzymi sukces :loveu: Wszystko będzie dobrze ;)
×
×
  • Create New...