-
Posts
3318 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Negri_2008
-
Mix Doga Tod vel Enzo już w NOWYM DOMKU U WSPANIAŁEJ RODZINY
Negri_2008 replied to Laura1108's topic in Już w nowym domu
Jest ruch wokół chłopaka. [B]Jutro musimy dokonać wizyty w potencjalnym domku w Wiktorowie koło Warszawy. Pomocy!!!!!!![/B] -
Przeżył koszmar,kto okaże mu serce??
Negri_2008 replied to zwierzaki050591's topic in Już w nowym domu
A ja tak sobie jeszcze myślę, że zanim cokolwiek zdecydujemy poprośmy Zwierzaki o wyjaśnienie całej sprawy. :roll: -
Już zamawiam dwa egzemplarze tej książki. Trevor
-
Przeżył koszmar,kto okaże mu serce??
Negri_2008 replied to zwierzaki050591's topic in Już w nowym domu
Nigdy się nie dowiemy, dlaczego Zwierzaki zadziałała w taki czy inny sposób. A szkoda. Jeżeli chce pomagać psiakom może to robić jak każdy z nas - otwarcie, uczciwie. Jeżeli nie wie w jaki sposób poruszać się po dogomanii, w jaki sposób pomagać każdy jej podpowie. Wystarczy zapytać. -
SZCZENIAKI - dwie sunie w nowych domach w warszawie
Negri_2008 replied to Negri_2008's topic in Już w nowym domu
Obie żyją, są zdrowe i są w dobrych domkach. Emma, w lecznicy wyzdrowiała. Przedwczoraj pojechała do super domku w Warszawie. We wtorek byłam u nich na wizycie a we środę Państwo pojechali po Emmę do schronu. To młode małżeństwo, miłośnicy psów, wspomagający schroniska ze zdrowym podejściem do sterylizacji. Sunia od razu została pokazana wetowi i jest pod dobra opieką.:multi: Emmili - zdrowiutka jak rybka bryka w domku też W Warszawie. Martwiłam się o nią, bo nie mogłam się dodzwonić do Pańci, ale dziś wiem, że miała awarię telefonu. Mała bryka, rozrabia i leje równo gdzie popadnie :evil_lol: Uffffff, wykończy mnie ta robota. Dzięki dziewczyny jeszcze raz. :loveu::loveu::loveu: -
[quote name='brazowa1']Fotki robione na tym podeście,tych przypiętych psów,sa jak z celi smierci i pewnie psy tak właśnie sie czują ( a przynajmniej na takie wygladają). To był celowy zabieg schronu,czy przypadkiem tak wyszło? w każdym razie,gdy sie widzi takiego psa,w tym otoczeniu,od razu ma sie ochote go zabrać.[/quote] jak skazaniec na chwilę przed wyrokiem :shake: Myśle, że to przypadek. Widziałam już wiele zdjęć psów tak przypiętych. To chyba jest "scenka" z przyjęcia psiaka do schronu. Jego pierwsze chwile
-
[quote name='Isadora7'][FONT=Comic Sans MS]Millicent Bobleter[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]:p[/FONT] a tytuł "Sąd ostateczny" ;)
-
Przeżył koszmar,kto okaże mu serce??
Negri_2008 replied to zwierzaki050591's topic in Już w nowym domu
Czyli Pręgus jest bezpieczny a Zwierzaki żarty sobie z nas robi i zabawia się w ratowanie psów. No czegoś takiego się nie spodziewałam :shake: Ta opcja jest jednak lepsza od założonej przeze mnie na początku, że Pręgus stracił dt i jest w schronie. -
Przeżył koszmar,kto okaże mu serce??
Negri_2008 replied to zwierzaki050591's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']Na milion procent, skoro to Krzyczki.[/quote] możemy być już spokojne ;) -
Przeżył koszmar,kto okaże mu serce??
Negri_2008 replied to zwierzaki050591's topic in Już w nowym domu
[quote name='obraczus87']Negri ale co podejrzewasz?? Kurcze to ja weszłam na ten wątek, bo nikt nie interesował się Nim.. a teraz wychodzi na to, że to oszustwo??[/quote] Nie oszustwo :shake: Myśle, że po wyratowaniu Pręgusa z Krzyczek miał biedak dt, o czym świadczy opis psa oraz zdjęcia najwyraźniej z domu. Teraz pies jest w schronisku co oznacza, że dt go tam oddał. Założycielka wątku najwyrażniej nie spodziewała się, że wyśledzimy sprawę a teraz wycofuje się rakiem z akcji. -
do góry :shake:
-
Przeżył koszmar,kto okaże mu serce??
Negri_2008 replied to zwierzaki050591's topic in Już w nowym domu
hm..... Napisałam do osoby, o której wiem, że ratowała Krzyczki Zobaczymy. Nic nie wkurza tak jak ratowanie już raz uratowanych psów. Biedny Pręgus, jesli stało sie to, czego się domyślam to... :shake: -
Przeżył koszmar,kto okaże mu serce??
Negri_2008 replied to zwierzaki050591's topic in Już w nowym domu
Wszystko bardzo dziwnie wygląda: Dlaczego pies wyratowany z Krzyczek jest w schronisku ? Jak doczytałam miał jakiś dt? :-? -
Zapłacz, kiedy odejdzie, jeśli Cię serce zaboli, że to o wiele za wcześnie, choć może i z Bożej woli. Zapłacz, bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze, lecz niech uwierzą wierzący, że on nie odszedł na zawsze . Zapłacz, kiedy odejdzie, uroń łzę jedną i drugą, i – przestań nim słońce wzejdzie, bo on nie odszedł na długo. Potem rozglądnij się wkoło, ale nie w górę; patrz nisko i - może wystarczy zawołać, on może być już tu blisko . . . A jeśli ktoś mi zarzuci, że świat widzę w krzywym lusterku, to ja powtórzę : on w r ó c i . Choć może w innym futerku . [Franciszek Klimek] __________________ Ja znalazłam jeszcze taki wiersz. Jest miły i taki...prosty. Szczególnie podoba mi się ostatni wers Dla Tervora
-
Przeżył koszmar,kto okaże mu serce??
Negri_2008 replied to zwierzaki050591's topic in Już w nowym domu
Wyśle link do tego wątku do pewnej miłej cioteczki z prośbą o banerek dla psiaka. Niech łazi sobie po dogo ;) -
TĘCZOWY MOST I URATOWANE ZWIERZĘTA Tego dnia, inaczej niż zazwyczaj przy Tęczowym Moście, ranek budził się chłodny i pochmurny, wilgotny jak moczar i ponury jak smutek. Nikt z niedawno przybyłych nie wiedział, co o tym sądzić, bo nigdy przedtem nie widzieli tutaj takiego dnia. Ale zwierzęta, które czekały tu na swojego człowieka wystarczająco długo, dobrze wiedziały, co się dzieje i zaczęły zbierać się na ścieżce prowadzącej do Tęczowego Mostu, żeby dobrze widzieć. Za chwilę oczom ich ukazał się pies-staruszek ze spuszczoną nisko głową i zwisającym bezwładnie ogonem. Zwierzęta, które przebywały tutaj już jakiś czas, od razu wiedziały, jaki los spotkał biedaczka, gdyż nazbyt często dane im było widywać podobnych nieszczęśników. Staruszek podszedł wolno, a w jego oczach malował się ból, chociaż na jego ciele nie widać było żadnych ran ani choroby. Inaczej niż pozostałym zwierzętom czekającym przy Tęczowym Moście, jemu nie została przywrócona młodość ani zdrowie. Kiedy tak szedł w stronę Mostu, patrzył na przyglądające mu się inne zwierzęta. Wiedział, że nie pasuje do nich i że im prędzej przejdzie na drugą stronę, tym szybciej będzie szczęśliwy. Ale niestety, kiedy dotarł do Mostu, drogę zastąpił mu Anioł, który przepraszając oznajmił mu, że nie będzie mógł przejść. Przez Tęczowy Most mogą przejść tylko te zwierzęta, które przyjdą tam ze swoim własnym człowiekiem. Nie mając się gdzie podziać, staruszek zawrócił i powlókł się w kierunku pól nieopodal Mostu. Ujrzał tam grupkę zwierząt takich jak on sam – starych i zniedołężniałych. Nie bawiły się ze sobą, lecz leżały tylko w milczeniu na trawie, ze smutkiem wpatrując się w ścieżkę wiodącą do Mostu. Dołączył więc do nich, patrząc na ścieżkę i czekając. Jedno z niedawno przybyłych tu zwierząt, nie rozumiejąc, co się stało, poprosiło inne, które przebywało tutaj już jakiś czas, o wyjaśnienie zagadkowej sytuacji. „Widzisz, ten biedaczek to uratowany zwierzak. Zabrali go do przytuliska w takim stanie, jak go widzisz teraz i tam umarł posiwiały, z zamglonym wzrokiem. Nigdy nie opuścił przytuliska i odszedł z tamtego świata kochany tylko przez swojego wybawcę. Ponieważ nie miał żadnej rodziny, którą mógł obdarzyć miłością, nie ma nikogo, kto przeprowadziłby go przez Most.” Niedawny przybysz pomyślał chwilę, a potem zapytał: „To co z nim teraz będzie?”. I kiedy już miał usłyszeć odpowiedź, chmury nagle rozproszyły się, a mrok ustąpił. Do Tęczowego Mostu zbliżał się samotny człowiek, a wśród starszych zwierząt zapanowało poruszenie. Nagle całą ich grupkę otoczył złoty blask i znów były młode i zdrowe, jak za swoich najlepszych lat. „Patrz teraz”, powiedziało drugie zwierzę. Niektóre z przyglądających się dotąd zwierząt podeszły do ścieżki, kłaniając się nisko zbliżającemu się człowiekowi. A człowiek zatrzymywał się przy każdym pochylonym przed nim zwierzęciu, głaszcząc go po głowie i drapiąc za uszami. Zwierzęta, które dopiero co odzyskały młody wygląd, ustawiły się rzędem i podążały za nim w stronę Mostu. A potem wszyscy razem przeszli przez Tęczowy Most. „Co się stało?”, zapytał nowoprzybyły. “To był wybawca. Zwierzęta, które z szacunkiem chyliły przed nim głowy, to te, które dzięki niemu znalazły nowe domy. One przejdą przed Most, gdy dołączą do nich ich rodziny. Te, które widziałeś, jak odzyskują młodość, to zwierzęta, które nigdy nie znalazły domów. Kiedy przybywa wybawca, wolno mu ostatni raz dokonać aktu wybawienia i przeprowadzić przez Tęczowy Most zwierzęta, dla których nie udało mu się znaleźć domu na ziemi”. „Podobają mi się ci wybawcy”, powiedziało pierwsze zwierzę. „Bogu też się podobają”, usłyszał w odpowiedzi. NIEKTÓRZY MAJĄ SWOJE ŻYCIE, INNI MAJĄ SWOJE ZWIERZĘTA. (autor nieznany) (tłumaczenie z jęz. angielskiego: Dorota Wiland) ___________________________________________________ :oops: Może będzie można wykorzystać kiedyś, przy jakiejś okazji ten tekst...
-
Isadoro - piękna opowieść :loveu::placz: Jeżeli pozwolisz - przekażę ją ciotce Siekowej, może wykorzystaja to w akcji "Siwa mordka" prowadzonej na rzecz staruszków w schronach.
-
[quote name='Isadora7'] a moja męka ból i rany wrócą do ciebie - stokrotne Będę pomszczony ! TREVOR Jestem głeboko przekonana że czynione zło wraca ze zdwojoną siła i to w najmniej spodziewanym momencie.
-
Wpłaty na rzecz Aidy: Ala123 - 50 zł Margol - 50 zł Kostek - 50 zł Donvitow - 100 zł Andzia - 100 zł Obraczus - 20 zł Negri_2008 - 30 zł Artur z Zamościa - 50 zł rozliczenie wątku Elzy z Klembowa - 130 zł ____________________________________________ [B][COLOR=blue]RAZEM: 580 zł[/COLOR][/B] Wydatki" konsultacja lekarska - 78 zł pobyt w hotelu - 80 zł transport - 300 zł ___________________________ [B][COLOR=red]RAZEM: 458 zł[/COLOR][/B] [B][COLOR=seagreen]Na dzień 2 października Aida ma w skarpecie: 122 zł[/COLOR][/B] [B][COLOR=#2e8b57]Wielkie dzięki dla wszystkich :lol: [/COLOR][/B][COLOR=black]Dobrze byłoby wstawić to w pierwszy post ;)[/COLOR]
-
Bardzo dziekuje Waldi481 za piękne obroże, które otrzymałam i przekaże je na rzecz psiaków z Klembowa. Są śliczne, takie z ozdobami i dzwoneczkami.Troche ich szkoda zakładać psiakom na pobyt w schronie, ale obiecuje, że zadbam o to, aby każdy mały psiak, który będzie szedł do domciu dostanie obróżkę jako wyprawkę. :lol:
-
No to Zojka już bezpieczna. Drobniusia jest. Pasuje do niej to określenie"kieszonkowy owczarek" :evil_lol: Teraz poobserwujemy ją kilka dni, sprawdzimy charakterek i sruuuu z ogłoszeniami ;) [B]Czy ja mogłabym przyjechać do hoteliku w gości. Przywiozę aparat, obfoce wszystkie psy[/B]? Może jakoś z Leyla bym się zabrała? Komu przekazać kaskę na maliznę. Karolina, Tobie?
-
Jezeli nic nie stanie na przeszkodzie Rusti juz jutro pojedzie do Megi. Ładnie proszę o wpłaty deklaracji dla psicy na hotelik :lol:
-
Ależ ten Kuba ma dumną postawę :cool3: Jest taki hm......zrównoważony. Miło popatrzeć. Zadbany, wyczesany no miód poprostu :loveu: Reniu, ja też jako dziecko dokarmiałam bezdomne psy. ;) Nawet założyłam klub w dziadka garażu. Zadaniem klubowiczów było wynoszenie jedzenia z domu a potem ruszaliśmy w miasto do psów i je karmiliśmy. A jako zupełny berbeć właziłam na czworaczkach do budy ukochanego psa babci i dziadka (Berta miała na imię ta sunia, była duża i kudłata) i tam sobie lubiłam spędzać czas :evil_lol:
-
*NADINE* - prosi o dom i o grosik na hotel i spłatę długu!
Negri_2008 replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
[quote name='olga7']Ta sunia najbardzie potrzebuje zabrania jej ze środowiska schronu i przytlaczajacego ją i przerażajacego szczekania dużej ilości psów wokoł niej i na terenie calego schronu. Ją to wlasnie najbardziej przeraża i stresuje . Ona powinna jak najprędzej znależc się w normalnym otoczeniu -niedużej ilości psów ,ktore będzie znala po jakimś czasie -oraz życzliwych jej ludzi ,do których sie przyzwyczai i nie będzie ich się bać . Ona zatem potrzebuje najbardziej swego domu i swych ludzi -albo niedużego środowiska dt/hoteliku .Bo to nie ejst dzika sunia -a tylko ciężko przerażona swoją sytuacją oraz najbliższym jej otoczeniem i towarzystwem tak dużej ilości szczekajacych ,gryzących się nieraz -innych psów w schronie . Poza terenem schronu jej zachowanie już w niedlugim czasie może poprawiać sie -tak jak jej samopoczucie .Strach będzie już ją mniej paraliżował .[/quote] Wszystko się zgadza. Jeżeli Nadzieja zamieszkałaby u Wiosny nie poszłaby "w kojce" tylko do domciu, bo tylko wtedy miałoby to sens. ;)