-
Posts
1446 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mineralna_
-
Pewnie że pamiętamy :diabloti: Nie, chyba nie :p w każdym bądź razie nie zauważyłam żeby jakość szczególnie trzęsła tyłkiem czy coś w tym stylu.
-
Dzięki ;) Filmik z klikania. (sory za napis końcowy :p na oryginale jest mcr ale mi youtube zablokowało ścieżkę dzwiekową i musiałam podmienić na evanescence :roll:). To była pierwsza sesja klikania slalomu do tyłu. [url]http://www.youtube.com/watch?v=eSY2lptZbss[/url]
-
Szczepan spożywający swoje sniadanie :diabloti: [IMG]http://i47.tinypic.com/wrkv7t.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/29yh6vc.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2wfjuhd.jpg[/IMG] Miał to byc taniec na rurze, jednak w związku z tym, iż nie udało nam się znaleźć żadnej rury w pobliskim lasu musiał się zadowolić kawałkiem chaszcza. [IMG]http://i50.tinypic.com/b7i0zb.jpg[/IMG] Mam nadzieję, Szczepanku, że nie pozbawsz mnie kończyn na następnym spacerze. W ramach rekompensaty kilka zdjęć Timosza :loveu: [IMG]http://i47.tinypic.com/2usct1t.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/205beh2.jpg[/IMG]
-
dziekujemy. teraz większość zdjęć które powstały dzięki niezwykle uzdolnionemu fotograficznie Szczepanowi :diabloti: [IMG]http://i50.tinypic.com/2igismx.jpg[/IMG] Kurna, chciałabym żeby teń śnieg stopniał. Wychodzę na 10 minut gluty w nosie zamarznięte, w uszy zimno, pies idzie 'przy nodze' 20 metrów ode mnie bo snieg po łydki i nie chce jej się przeciskac, a na dodatek nie ma ANI JEDNEGO niezaśnieżonego miejsca u nas! w dupę z taką pogodą. i nasze ćwiczenia wyglądają mniej wiecej tak ;] [IMG]http://i45.tinypic.com/288cpbc.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/sdoduq.jpg[/IMG] czyt. 2 metry obok mnie ;] I klika starszych; [IMG]http://i48.tinypic.com/23lf50m.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/15dovnl.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/2wowx7q.jpg[/IMG] pozdrawiam, Mściwój :p
-
Tak, to Carmen. Śliczna nie? :loveu: I jaka mięciutka w dotyku :loveu: Magda, musimy sie wybrać na jakiś spacer znowu, bo dawno nie byłyśmy :diabloti:
-
Dzięki wszystkim za wsparcie, dobrze wiedzieć, że nie jestem jedyną osobą, która ma czasem ochotę przyłożyć pewnym właścicielom :evil_lol: [img]http://i46.tinypic.com/3482jwy.jpg[/img] [img]http://i48.tinypic.com/20j2phl.jpg[/img] [img]http://i49.tinypic.com/2rxbpjs.jpg[/img] [img]http://i48.tinypic.com/nl91r6.jpg[/img] [img]http://i45.tinypic.com/2820ql4.jpg[/img] po fryzjerze jesteśmy ;) od razu mówię, ze mi się podoba :P
-
[SIZE=1]Wiem, że zachowuje się jak histeryczka, ale już po prostu nie mogę [/SIZE]:p [SIZE=3]zmierzchnica, [/SIZE]http://www.wandrus.com.pl/obozy-letnie/obozy-wyjatkowe/z-psem-na-wakacje-oboz-dla-dzieci-z-w%C5%82asnym-psem-poczatkujacy '(...) Psy wyjątkowo agresywne (...)'. ale myślę że taki obóz jest dobry do 'powtórzenia wiadomości' że tak to ujmę. Sama pisałaś, ze Frotek nie rzucał się na inne psy kiedy z nim pracowałaś, więc myślę, ze skoro już udało Wam się to wypracować, to jeżeli przed obozem Frotek nie okaże się Śmiercionośną Bestią Dążącą Do Zagłady Świata, nie byłoby przeciwwskazań, wręcz przeciwnie. Carmen też nie była wcieleniem Anielskiego dobra kiedy jechałam z nią na obóz (w pociągu chciała wymordować wszystkie psy które znalazły się w jej zasięgu :p) ale mimo wszystko obóz dużo nam pomógł. Ignorowała już większe psy, a z małymi się dogadywała ;)
-
Ta, najlepsi są jeszcze ci, którzy twierdzą że to przecież moja wina (mimo iż mój pies jest na smyczy, przy nodze, bo przecież po co szłam w tą stronę, po co wyszłam z domu, po co kupiłam psa, po co się w ogóle urodziłam, gdyby nie ja nie byłoby takiej sytuacji, no tak. Jestem be, fuj i w ogóle). Gościu jeszcze do mnie 'co sie pani drze'. No cóż. Wyglądało to dosyć dziwnie, między innymi dla tego że jego pies właśnie kopulował z moją nogą, mój pies dostawał szału a on sam szedł sobie w moją stronę spacerkiem. Kiedy w końcu udało mu się ściągnąć swojego psa ze mnie, byłam cała z błota, ponieważ jego ukochany goldenek wskoczył na mnie zaraz po bieganiu po polach. Urocze prawda? a chwilę wcześniej szczekał, a nawet warczał na mojego psa (który waży 7 kilo). Kilka dni wcześniej spotkałam pewnego bardzo miłego pana z DONkiem który pozwolił mi popracować nad Carmen z jego psem. Oczywiście cała praca wtedy poszła sie kochać przez pana z goldenem, tak samo obóz z psem, na którym Carmen nauczyła się prawie że w 100% ignorować większe psy, ale niestety, 'odpowiedzialni' właściciele też wszystko popsuli. Po co ja w ogóle zaczynam z nią pracować skoro i tak znajdzie się ktoś kto to zniszczy...?
-
Rozczaruje Was (:evil_lol:) ale Zuz i Timek żyją. Poza tym, że Timek wygląda teraz jak czarna i troche mniej puchata wersja Carmen (i jest teraz taki strasznie miziasto-puchato-kochany :loveu::loveu::loveu:) oraz ciągle próbuje pozbawić mojego psa sierści na tyłku, wszystko jest okej.:diabloti:
-
Aga, jak by nie patrzeć to mój pies i ma się podobać głównie mi (mimo że w niektórych wydaniach wygląda jak szczotka do czyszczenia klozetów), a jeżeli masz ochotę płukać ją po każdym spacerze w taką pogodę (moja mama jest pedantką) to chętnie odstąpię ci tę wątpliwą przyjemność, szkoda że nie mieszkasz bliżej :razz: Dzisiaj na spacerze spotkaliśmy bardzo miłego goldenka :p bez smyczy, na kolczacie, właściciela nie było widać. Zaczął szczekać i.. cóż, zachowywał się dziwnie, Carmen próbowała go użreć, on zaczął powarkiwać, a ja niestety nie panowałam nad sytuacją. Był bardzo przerośnięty (i tłusty jak na goldena). Uciekł, ale po chwili spotałam go z jego właścicielem. Próbował zgwałcić mi nogę (pies, nie właściciel :diabloti:) a później znowu zaczął się cyrk z Carmen. Tj golden szczekał, pakował się na nią tym cielskiem a ona znowu zaczęła warczeć. Już przy gwałceniu mojej nogi nie wytrzymałam i poprosiłam gościa zeby zabrał swojego psa (nie każdy lubi kiedy ok. 50kilogramowy pies kopuluje z jego nogą). Niestety, facetowi się nie śpieszyło, szedł sobie spacerkiem podziwiając okoliczne okazy przyrody, więc powiedziałam mu co myślę o psach gwałcących przechodniów, właścicielach olewających sprawe i psuciu pracy innych. Nawet nie przeprosił, chociaż dzięki jego pieskowi byłam cała z błota (i zapewne nie tylko :roll:) a mój pies znowu reaguje agresywnie (bardziej niż wcześniej) na większe psy. Plus dla gościa, że pies miał czipa i wyglądał na zadbanego (oprócz nadwagi). ok. rozumiem, że każdy ma gorszy dzień, ale na Boga pilnujmy chociaż trochę swoje psy :stupid: Rozumiem też że każdemu może się zdarzyć że pies ucieknie bla bla bla, ale ja panikuje gdy strace psa z oczu na chwilę, a co dopiero gdy lata sobie w zupełnie innym miejscu gdzie jeżdżą samochody. I do tego porywa się na nogi innych ludzi w celach przedłużania gatunku. Widać dla tego gościa szkolenie, czy też jakakolwiek praca z psem (nie wymagajmy zbyt wiele) była czymś niegodnym :p Przepraszam że się rozpisałam, ale po prostu już nie mogę. Czy tylko mi się zdarza że kiedy pracuje z psem i jesteśmy już na etapie olewania innych psów które nie próbują jej zgwałcic/zjeść/etc. pojawia się taki miszczu i wszystko niszczy? A pomyśleć że niechęć do większych psów zaczęła się między innymi przez dziewczynkę która puściła swojego pieska bez smyczy a ten następnie rzucił się na Carmen. A na sam koniec zostawili mnie z 'Była krew? była? więc o czym gadamy?!' Przepraszam za tą epopeję. nie mogłam sie powstrzymać. po prostu nie mogłam. [SIZE=1]Pozdrowienia dla pana od goldena :p[/SIZE]
-
Zmierzchnica - mi też, nienawidze śniegu ;] Apropo zarośniętej Carmen - moja mama planuje ją obciąć :p
-
[IMG]http://i50.tinypic.com/2it1kig.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/vy2kua.jpg[/IMG] nie ma to jak świąteczna atmosfera ;] i terenki :loveu: [IMG]http://i46.tinypic.com/125ny4p.jpg[/IMG]
-
Minerva- no wiesz pies od Dulce (też Carmen :diabloti:) potrafi otwierać butelki :evil_lol: Piątek i sobotę spędziłam z myszami u Dulce, teraz jej kolej :evil_lol: [SIZE=1]Ciekawe czy raczy wleźć na dogo w ogóle :roll::cool3:[/SIZE]
-
mam pytanie - mogę wpłacić 21 bo dzisiaj i jutro jestem we wrocławiu a w niedziele nie mam gdzie przelać :P i czy przy okazji mogłabym prosic o numer konta itp?
-
[url]http://www.youtube.com/watch?v=AAQYWs2DM4E[/url] nie lachać się z moich ciuchów :P apropo pogody - te zdjęcia były robione dosyć dawno temu :diabloti:
-
Dzięki wszystkim za odwiedziny :evil_lol: Minerva - nie ja nie mam problemu z nie oddawaniem... ona w ogóle nie chce za fris biegać :diabloti: Taa, słodka, tylko na zdjęciach. Zaraz dam filmik z klikania, bo mam, nawet dwa :evil_lol:
-
ale zaje2biste zdjęcia :loveu: to kiedy wpadasz zrobic nam sesję? :evil_lol:
-
ha ha my tez mamy domek z algidy :diabloti: ale ci szara urosła O.o
-
no, koniec cieczki :evil_lol: ale i tak mnie pedał nie słucha, rozpuściłam ją :p dzisiaj zaczniemy coś klikać a jutro posłuszenstwo nie bedzie myszkowych fotek na razie bo nie chce mi sie zmniejszac :roll: [IMG]http://i46.tinypic.com/20jl5y9.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/11iioht.jpg[/IMG]
-
cze piczo :cool3: specjalnie się przed tobą schowałam i miałam nadzieje ze mnie nie znajdziesz :p:eviltong:
-
[LEFT][INDENT][FONT=Arial]Ale te białe, najmniejsze są najgłupsze, nie da się prawie takimi wysrańcami rzucać :P Poza tym są już troszkę (:diabloti:) zmasakrowane, bo Timek się nimi zajmował :cool3::loveu: Na razie przechodzimy przez trudny okres cieczkowania :placz: kudłate mnie olewa, ja jej rzucam a ona wącha coś z boku :p [/FONT][/INDENT][/LEFT]
-
:evil_lol: Ale i tak to jest moje ulubione :eviltong: [url]http://i50.tinypic.com/125rrs6.jpg[/url] i co Timek zrobił nam z naszym hero pupem :diabloti: rzuciłam mu tylko 3 razy [url]http://i46.tinypic.com/30mna84.jpg[/url]
-
Atrakcyjna blondynka (nie) do wzięcia-Fregata Sfora znad Jeziora-Fredka
mineralna_ replied to Minerva's topic in Galeria
hej miszcze :diabloti: dzieki za pamięć o nas :cool3: -
Dawno nie widziałam twojego pyszczka Zuzu :diabloti: Jak skończymy cieczkować to musimy sie znowu umówić bo brakuje mi Timka bez mózgu i jego właścicielki :loveu::eviltong::diabloti:
-
żyjemy żyjemy :evil_lol: Carmen ma cieczke więc siedzimy sobie w domu całymi dniami bawimy się z myszami, rysujemy, nudzimy i czekamy na moment sterylizacji zeby nie trzeba było się dalej męczyć (je teeeż tak chceee :roll:) [URL]http://i46.tinypic.com/2h2flhs.jpg[/URL] sory ze w linku ale dogo jest głupie i nie potrafie wrzucić zdjęcia :diabloti: Hope ma guza, a właściwie juz dwa (i prawdopodobnie przezuty 'w środku') największy guz jest na mięśniu i rokowania są złe. właściwie nic nie da się zrobić...