agnieska
Members-
Posts
186 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agnieska
-
Albo jestem ślepa albo nie wysłało mojej odpowiedzi? Zoja jest piękna, ale moje dwa potwory (malamut i akita amerykańska) pozwalają jedynie na pomoc schroniskową. Ma być Trovet - zamówię Trovet. Ogonku - wkleiłam Purinę nie ze względu na cenę, a dlatego że nie została uwzględniona w zestawieniu karm typu renal.
-
Z tego co widzę jest jeszcze [URL="http://www.kuchniapupila.pl/pies/zdrowie1/diety_weterynaryjne/purina_veterinary_nf_renal_function,p839516432"]Purina Veterinary NF ReNal Function[/URL]. Ustalcie proszę którą karmą będziecie karmić (mimo tego obejścia zakazu RC - chyba lepiej postawić na coś normalnie dostępnego w sprzedaży) i dajcie znać na wątku. Postaram się kupić duży wór i dostarczyć razem z innymi rzeczami niedługo.
-
U mnie w składzie jest napisane: dehydratyzowane. Jeśli nie jest to równoznaczne z mączką - już edytowałam post 12. Popatrzyłam jeszcze na opakowanie i w wersji angielskiej "nasze" mięso dehydratyzowane nazywają [B]meal[/B]. Wychodzi na to, że jednak mączka? Co do rozważań procentowych, na opakowaniu widnieje też informacja: na kubek 250ml przypada 45% kalorii pochodzących z białka. I tak jak napisałam - porównałam skład na opakowaniu z tym co jest podane w kilku sklepach i jest różnica. Wprowadzili zmiany w kolejności składników.
-
Dla mnie tu nie ma żadnej zagadki ;) 70% mięsa jest w sumie - i świeżego i dehydratyzowanego. Nawet, jeśli przyjąć, że po obróbce cieplnej zostaje 1/4 ze świeżego mięsa to ostatecznie mamy eee ponad 46% białka pochodzącego z mięsa - dobrze liczę? Dla mnie Orijen jest jednym z nielicznych producentów z sensownymi składami. Inna sprawa, że planuję tylko krótki romans z suchą karmą - żeby psy zdążyły zatęsknić za cudownym urozmaiceniem BARFowym ;)
-
Dziś przyszedł mi wór Orijen 6 Fresh Fish i tam jest podana zawartość procentowa każdej z ryb: 20% świeżego łososia, 20% dehydratyzowanego mięsa z łososia, 19% dehydratyzowanego mięsa ze śledzia, 4% świeżej siejowatej, świeży sandacz, śledź, flądra - każdego po 2%, świeży pstrąg - 1%. Przy okazji - widzę że skład się zmienił w porównaniu do tego dostępnego na animalii czy kuchnipupila
-
Jest specjalny cennik dla hodowców i sportowców, najlepiej napisać do polskiego dystrybutora.
-
Przede wszystkim tranu nie powinno się dawać zbyt często ;) Kolejna sprawa: olej jest bardzo wydajny, zacytuję za stroną F4D [QUOTE]Zalecane ilości Oleju z Łososia S.O.S. do codziennego spożycia. małe psy - do łyżeczki dziennie średnie psy - do dwóch łyzeczek dziennie duże psy - do trzech łyżeczek dziennie Wprowadzaj stopniowo przez tydzień, jak przy zmianie karmy. Przechowywanie: 18 miesięcy , po otwarciu 3 miesiące w temperaturze pokojowej, w zacienionym miejscu.[/QUOTE] Zwracam uwagę na okres 3 miesięcy po otwarciu. Przy BARFie ważne jest urozmaicenie, więc lepiej jest wziąć mniejszą flaszkę i dawać na przemian z innym olejem, np. lnianym. Nie wiem czy znajdziesz dobrej jakości olej z łososia w niższej cenie :) No i pytanie czy warto na tym zaoszczędzić.
-
Olej z łososia: Fish4Dogs - 100ml/16,50zł, 500ml/69zł Henne Pet Food - 250ml/49zł, 500ml/77zł Grizzly - 250ml/50zł, 500ml/68zł Ja kupuję w sieci :)
-
[quote name='Martens']Pamiętasz może jaka to była firma? Z dorastania mojej suki też pamiętam horror z gazetami :evil_lol: Po pewnym czasie poddałam się i wolałam po prostu zmywać kałuże z podłogi niż zbierać mokre, rozłażące się gazety a do tego i tak pucowac podłogę. Fajnie, że teraz można sobie ułatwić życie :) [B]acroba[/B], na ile starcza taka mata przy szczeniaku staffiku?[/quote] Z tych drogich, typowo psich, to moim zdaniem świetne są maty Savic z wkładem żelowym, ale cenowo wychodzi ok. 35zł za średni rozmiar i 60zł za duży :roll: Siostra ma teraz szczeniaka, miot mieszkał na dworze, młoda w domu woli zrobić wszędzie, byle nie na pieluchę ;) kochany mój malamut, który załatwiał się na podkłady higieniczne i nie było zrywania się skoro świt! :lol:
-
[quote name='Chantell']a gdzie mogę taką saszetkę jak Ty zakupić? Najlepiej jakąś tanią xD[/quote] Saszetki ma chyba większość psich firm, ale ja po przerobieniu kilku różnych modeli wybieram zwykłe, "cywilne" nerki - mają znacznie bogatszą kolorystykę ;) np. z Jansportu
-
[quote name='Aaricia']Ja zaraz jade do sklepu w pasażu ursynowskim w Wawie kupic kaganiec dla mojego malamuta-psa, rozmawiałam z panią przez telefon, kazała psa pomierzyc i cos mamy razem wybrać, jakby co to mogę wymienić.[/quote] Nam dla malamuta pasował kaganiec Owczarek niemiecki i malamut pies - tylko musiałam lekko ręcznie poszerzyć "na policzkach" :)
-
[quote name='smallpati'] Ja się ciągle zastanawiam nad lupine bo mają fajne wzorki, ale jakoś mi nie leży twardość ich (i nikt mi nie powie że są miękkie :diabloti: macałam i dla mnie są twarde), ale nie wykluczone że kiedyś nabędę jakąś :eviltong:[/quote] Jedynie miękkie lupiny jakie mi się trafiły, to wzór Muddy Paws :roll: wprawdzie nie zauważyłam, żeby psom twardość obroży przeszkadzała, ale ja lubię sobie owinąć smycz wokół ręki i mam wrażenie, że wręcz mnie tnie po dłoni.
-
[quote name='shin'] Edit: u wetow sa ceny z kosmosu i to jest norma, dlatego jesli ktos ma internet, nie kupuje u weta - chyba, ze jest to specjalistyczna karma weterynaryjna [=na konkretne schorzenie, np. trzustki czy nerek], ktora w zaden tanszy sposob nie jest dostepna.[/quote] Karmy weterynaryjne też są dostępne w sieci, zamówiłam takiej ponad 30kg (Royal Canin Sensitivity Control) ;) I nawet nie pytałam ile kosztuje w mojej klinice, gdzie na każdym preparacie mają sporą przebitkę (przykładowo Chitopan w pojemności 75ml - u nich 25zł, w e-sklepie w którym kupowałam karmę weterynaryjną - niecałe 16zł)
-
[quote name='jeana']Witam Punkt, gdzie można się będzie zaopatrzyć w karmę we Wrocławiu to ul. Hallera 184. Jeszcze niestety nie ma tam zamrażarki, bo musimy ją tam przewieźć. Ten punkt obsługiwany będzie przez studenta (moje osobiste dziecko, :lol: ) i raz na dwa tygodnie będziemy tam zawozić zamówioną karmę. Karmę można zamawiać u nas w firmie (032 2201258 ) przy zamówieniu podam numer telefonu syna, żeby można umówić się na odbiór zamówienia. Pozdrawiam :)[/quote] Super, całkiem blisko :multi:
-
[quote name='jeana']Od 25 września będzie we Wrocławiu w stałej ofercie. Adres i numer telefonu podam przed tą datą.[/quote] Dziś jest 24 września - mogę prosić o obiecane namiary? :cool3:
-
[quote name='deer_1987'][B]Na szwedzkim forum rozpoczal sie nowy temat o jesiennych wieczorach i obrozach (i tym jak bardzo taka diodowa meczy dla oka jak pies na smyczy) i znalazlam takie jeszcze: [/B][/quote] Myślę, że takie świecące obroże i diody są potrzebne, gdy pies biega luzem i wtedy im mocniejsza tym lepiej (niezmiennie polecam NiteIze). Kiedy po zmroku idziemy na smyczy, to najzupełniej wystarczają mi dobre odblaski, np. Manmatowe :)
-
[quote name='Unbelievable']i przy okazji połowa pracowników wyniesie go do domu :roll: poza tym z ryżem jest więcej zachodu, gotowanie etc, a karmę wystarczy że wsypią... nie znam schroniska, może nie jest takie, ale ja bym nie ryzykowała ;)[/quote] Czy więcej zachodu... to chyba zależy czy w danym schronisku gotują dla psów. Inna sprawa, że mam wrażenie, iż schroniska wcale nie są takie ubogie żeby być wdzięcznym za [I]Puffi[/I] ;) jasne, jak byłam w podstawówce i robili zbiórkę dla schroniska, to byłam ogromnie dumna z zakupionego wielkiego worka suchej karmy z Plusa, ale od kiedy jestem bardziej psio-świadoma, to wolałabym już kupić koce w lumpeksie czy właśnie ryż niż taką karmę.
-
[quote name='Jami']Ej, ale to jest obroża + smycz - całość za 4 zł czy obroża - 4 zł i smycz - 4 zł ? Ps.: Ktos wie ile kosztuje worek karmy biedronkowej Puffi (czy jakoś tak) ? Bo musze się zdecydować w którym supermarkecie będzie najtańsza marketówka - dla szczrnoska bede kupować karmę.[/quote] Nie lepiej już kupić ryż? Ten zawsze się przyda, w przeciwieństwie do [I]sziciarskiej[/I] karmy.
-
[quote name='Infortune.']Świetne jest to że w USA (?) mają już kolejne wzorek/rozmiar a w PL nie ma jeszcze starego. :roll: I będzie dopiero za półtora miesiąca... [SIZE=1](no dobrze, był, po jednej sztuce z rozmiaru...)[/SIZE][/quote] Dowiadywałaś się u dystrybutora? A wiesz może, czy tym razem będą też szelki? :)
-
[quote name='Diora']Dziewczyny, miała może któraś z Was żółte szelki / obrożę/ smycz RD?? Chodzi mi konkretnie o ten kolor, bo firmę znam :) Jak on wygląda na żywo? Słoneczny czy może taki bardziej zgaszony jest ten kolor? Bardzo mi się podobają szelki i są stosunkowo tanie, dlatego pytam przed ewentualnym zakupem ;)[/quote] Ja mam żółte obroże z RD. Kolor jest intensywny, słoneczny, ale nie rażący ;) mały edit: miałam przed chwilą porównanie z żółtą Wubbą Konga i w porównaniu do niej jest bardziej pomarańczowa ;) taka jak uśmiechnięte emotikony na tym forum, nasycona żółć
-
Poprzednia moja wypowiedź była bardzo chaotyczna :roll:. Obecnie nasza lista ulubionych smakołyków Fish4Dogs: 1. Mus z łososia - kiedyś nie byłam do niego przekonana, mimo że pies dostawał regularnie łososia i algi, to po tym musie miał rozwolnienie w kolorze zielonym ;) Obecnie jest to nasz hit, przebija wszystkie spacerowe smakołyki :) Ogromny plus za niską cenę i dużą wydajność - saszetka spokojnie starcza na częste nagradzanie w czasie 3h spaceru. 2. Sea Jerky Red Fish Rolls - nasz numer dwa. Dorsz w każdej postaci się znudził, Super Stars były wypluwane, a barwena niezmiennie jest przez niego uwielbiana. Od czerwca pies był na rybnej diecie weterynaryjnej, w grę wchodziły tylko rybne przysmaki - schodziły w hurtowych ilościach, a mimo to wciąż chętnie na nie pracuje :) Łatwo się rozrywa na małe kawałki, ale moim zdaniem tylko te z opakowań 200gramowych - za każdym razem gdy otrzymywałam 100gramówki, były takie... przepieczone? W najlepszym wypadku udawało mi się je przełamać na pół. Nie wiem jak jest to możliwe, może trafiałam na felerne partie. Bardzo żałuję, że przysmaki krewetkowe zostały wycofane z produkcji - ten zapach dawał kopa psu ;) Do szkolenia lubiłam używać Sea Jerky Fish Twists, łatwo się łamały na male kawałki, ale psu się znudziły. Kilku znajomych lubi Skinny Strips, ale ja nie jestem do nich przekonana, ciężko mi się łamało i regularnie miałam od tego pocięte palce. Okazjonalnie zamawiam Sea Jerky Fish Fingers jako gryzaki. Mus z łososia świetnie nadaje się na wypełnienie do Konga :)
-
[quote name='Agnes']nie rozumiem takiego postepowania... co sie okazalo bzdura...a na pewno nie skutecznym dzialaniem - nasz wet doradzil, zeby dawac tylko krople, jednak w momencie jak zaczelam podawac sucz wazyla 39 kg i wtedy nalezalo dac dawke od 40 kg nie do...rozmiar L jest od 20 do 40 kg podajac go ten preparat mialby tak samo dzialac na psa 20 jak i 40 kg...mniejszym zlem byloby podawanie wiekszej dawki niz laczenie go z innym (obroza) preparatem obstawiam, ze to nie byl lupiez - tak po podaniu fiprexu pies z reguly robi sie siwy w miejscu zakroplenia - jednak to mija;) poprawka - preventic przestal dzialac;) po 4 latach stosowania, podobno tak moze byc...teraz daje tylko krople (XL dla suczy 42kg)[/quote] To już nie moja wina, że nie rozumiesz - to nie jest argument. Mam wrażliwego psa, weterynarze patrząc na jego książeczkę zdrowia myślą że jest dorosłym, kilkuletnim psem - tyle wizyt zaliczył, a nie ma jeszcze roku. Nie będę ryzykować wyższych dawek w sytuacji, kiedy inny preparat sprawdza się wyśmienicie. Mam wrażenie, że koniecznie musisz mieć ostatni głos w dyskusji, czego by nie dotyczyła. Napisałam, że dostał łupieżu i grubych, łuskowatych strupów które odchodziły wraz z sierścią - Ty piszesz, że to przejściowa siwizna. Wiesz lepiej, chociaż psa i zmian skórnych na oczy nie widziałaś. Bo Twoja suka dostawała takiej miejscowej siwizny, bo na Twojej suce sprawdza się Fiprex (a wcześniej Preventic). Nie mam żadnego interesu w gorliwej obronie jednego czy drugiego preparatu - dokładnie opisałam to, co psu podawałam (i zgodnie z informacjami podawanymi przez producenta!), co na niego zadziałało a co nie. Pewnie gdyby u Ciebie sprawdził się spray, to broniłabyś spray, przecież przy takim futrze to on powinien się najlepiej sprawdzić. Dotykałaś kiedyś malamuta z pełną okrywą włosową? A jeszcze lepiej - widziałaś jakie ilości podszerstka gubi w czasie linienia? To dopiero daje do myślenia jakim cudem kropelki i wąska obroża mogłyby ochronić miśka przed kleszczami. One w duecie nie ochroniły, a sama obroża innego producenta ochroniła [U]i to tak doskonale, że nawet żaden zasuszony się nie znalazł[/U]. Dlatego ja na razie zostaję przy obroży Kiltix. Zakończę dyskusję z Tobą z tym postem, bo mogłybyśmy sobie tak wzajemnie udowadniać jeszcze długo - ale po co. Nie będę eksperymentować na swoim psie i sprawdzać, od jakiej dawki będzie "kleszczoodporny". Miałam 3 tubki (3 miesiące) żeby zaobserwować, czy ten preparat mu służy lub nie. Nie służy. Ledwo wyszliśmy z jednej choroby skóry i nie chcę znów szukać pomocy psiego dermatologa. Na prawdę fajnie, że Tobie służy Fiprex - ale każdy pies reaguje inaczej i na każdego co innego działa. Z pewnością Twoje porady przydadzą się innym, w końcu do tego służy forum dyskusyjne. Można coś zasugerować, ale każdy musi obserwować własnego psa i poznać co mu służy, a co szkodzi.
-
[quote name='Agnes']nie bardzo wiem o co chodzi:roll: krople sie wchlaniaja, wiec jesli poczekasz dwa dni przed i dwa dni po zakropleniu z plywaniem/moczeniem psa to nie ma to wplywu tak ale ciagle moczenie na bank ja oslabi, zreszta z tego co widzialam producent juz nie podaje na opakowaniu, ze jest to obroza wodoodporna - kiedys podawal... tu sie zgadza, natomiast ja przy tej wadze juz bym spokojnie podawala rozmiar wiekszy - XL 40-60 kg, pies jest na granicy wiec lepiej przeskoczyc o wiekszy rozmiar i wtedy sie wzmacnia dzialanie preparatu - ciagle kapiele (obroza) i moze za maly preparat...okazal sie malo skuteczny...takie moje gdybanie;)[/quote] O to chodzi, czy mimo wszystko kąpiele nie osłabiają działania kropli - dokładnie o to, co napisałaś - zakroplona skóra po 48h jest zabezpieczona na 3-4 tygodnie przed kleszczami i żadna woda jej nie straszna. Zgodnie ze stroną nad którą patronat sprawuje Virbac: [URL="http://dermatologiapsowikotow.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=15"]dermatologiapsowikotow.pl - Produkty Virbac[/URL], pod ramką jest napisane "Wysłano dnia 28-04-2009 o godz. 13:45:51 przez [URL="http://dermatologiapsowikotow.pl/"]admin[/URL]", opis produktów powinien być więc aktualny. Nie będę podawać większego rozmiaru - dla mnie to jest za mocny preparat, wolałam się wspomagać obrożą (tak jak Tobie weterynarz poradził kiedyś, by przy obroży spryskać [U]minimalną[/U] dawką spray'u - Fiprexu czy tam Frontline). Dodatkowo przy zakraplaniu Fiprexem, za każdym razem dostawał łupieżu i łuskowatych strupów na grzbiecie (nie jestem w 100% przekonana, czy to od Fiprexu, bo zawsze to się z czymś zbiegało, m.in. ze zmianą karmy). Cieszę się, że Tobie służył zarówno Fiprex jak i Preventic, ale na moim psie się to nie sprawdziło, szkoda. Tym bardziej, że odpowiadał mi zapach eukaliptusowego Preventica, a zamiast tego pies śmierdzi wędzoną kością ;) Ze szczeniakiem zacznę teraz od Kiltixa, choć test nie musi być miarodajny: jesienią i zimą na szczęście jest mniej kleszczy (tak, wiem, sezon na kleszcze trwa cały rok...). I jeszcze raz podkreślę - kąpiele tzn. spokojne wchodzenie do wysokości brzucha i szalone galopowanie brzegiem wody, to nie to samo co ciągłe pływanie przez 40min - owszem, jakieś krople wody na obrożę spadają, ale w takiej ilości, że nawet Kiltix wytrzymał to przez 1,5miesiąca (bez [U]żadnych[/U] kleszczy!) - więc dlaczego wodoodporna obroża w połączeniu z właściwie aplikowanymi kroplami dopasowanymi do wagi nie zadziałały?
-
[quote name='Agnes']zdecydowanie odwrotnie - po dwoch dniach po kroplach nie ma "sladu" i pies moze sie moczyc ile chce...w przeciwienstwie do obrozy to ze suche badz chodzace badz swiezo wbite - nie ma w tym nic zlego, natomiast opite...ile wazy pies i jakiej wielkosci dawlaas fiprex? zakraplalas tylko miedzy lopatkami czy gdzies jeszcze?[/quote] A czy działanie kropli nie może być zniweczone przez kąpiele? Jeśli nie, ulatniają się dopiero po wyznaczonym terminie i nic im nie jest do tego czasu straszne, to mea culpa - ale jestem wstrętną egoistką i wolałam psa zabezpieczyć w maksymalny sposób. Poza tym dlatego wybrałam obrożę Preventic, że można ją moczyć. Dlatego podkreśliłam, że były opite - wiem, że krople trują kleszcza po wbiciu, a nie odstraszają. Pies wtedy ważył 37-38, dostawał Fiprex L tj. do 40kg. Stosowane zgodnie z instrukcją, zakraplany od łopatek aż do nasady ogona.