Jump to content
Dogomania

QUASI

Members
  • Posts

    22
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by QUASI

  1. Pani to rozsądna dziewczyna.Już dawno chcieli psa ale odkładali decyzję bo najpierw mieszkanie było za małe a później dzieci się rodziły więc odpuszczali właśnie ze względu na dobro zwierzaka.Teraz warunki zdają się dobre.Zresztą ona nie pracuje więc właściwie cały czas pies będzie pod opieką.Jeśli znajdzie prace to tylko na 1/2 etatu. Jak pisze andzia pożyjemy-zobaczymy.Dziewczyny pojadą na surową kontrolę:diabloti: i zadecydujecie...
  2. Ja nie rozumiem jak ona stała się bezdomna... Super grzeczna,dość zadbana,ładne futro,ktoś zrobił sterylkę i wyrzucił ją???
  3. Andziu to Buba jest w końcu po sterylce czy nie bo się zaplątałam w wątku:oops:.
  4. Pani jest z Kamiennej Góry.Dość blisko z większych miejscowości to Jelenia,Wałbrzych,Świdnica,Jawor,Karpacz... Znam ją kilka lat.Uczyłyśmy się obie na Administracji w Jeleniej.Serce ma wielkie:loveu:.Jej mąż wydaje się dość "twardy" w obejściu ale to fajny facet tylko trzyma dystans do obcych:P To młodzi ludzie.Mają po dwadzieścia kilka lat.
  5. Ta Pani "chętna" na Bubę to nie z Jeleniej a okolic:)Ja z Jeleniej jestem. Dobry dom miałby Buba u niej-tak myślę:)Ale przefiltrujcie ję jeszcze na swój sposób:diabloti: A tak z ciekawości-jakie kryteria musi spełnić dom?
  6. Napisałam Ci wiadomość na @ ale nie wiem jak często sprawdzasz meila więc napiszę jeszcze tu.Wieczorem zadzwoni do Ciebie moja koleżanka w sprawie Buby(wspominałam o niej,pisałam ci 2 ale nie dostałam odpowiedzi). Pozdrawiam wszystkie dogomaniaczki. Robicie wielką robotę!!!
  7. Aha,i jaki nr telefonu wstawić do tych plakatów?
  8. U mnie dalej nie wiadomo,więc nie napawam Was nadzieją... Kto "zna" Bubę niech mi napisze jej orientacyjny wzrost i podejście do dzieciaków-koleżanka zainteresowana.
  9. Co do domu tymczasowego... Dziewczyny ja nie mogę...Wiem,że jak ona wejdzie do mnie choć na jeden dzien to w życiu jej nie oddam!Nie chcę też "kwasów" z tym wariatem moim:) Nie wiem jak to się rozwinie ale chyba coś ta sunia w moim życiu zmieni-albo na dobre albo na złe... Jak on się nie zgodzi to ja chyba go wyprowadzę,a co!
  10. Nie wiem jak tam sprawa domu u Mania... Ja niestety nadal nie mogę się określić:placz: Zresztą mam poważne podejżenia,że mój mąż się suki BOI!!!Nie powiedział mi tego wprost,ale tak myslę...Zwariował chyba:/Jak ona ten smakołyk jednym ząbkiem skubała...Teraz nie będzie go kilka dni ale ma na @ foteczki :) oby zmiękł:P Mam zdjęcie Buby-za Waszą zgodą podrukuje plakaty,rozpuszcze wici wśród znajomych.Nie wiem czy moge się tak wpierniczać "między wódkę a zakąskę",w końcu to Wasza sunia... Ona nie może tak "bezczynnie" czekać...
  11. Niech mi ktos wyśle te zdjęcia na @ podanego wyżej.Szybciorem!!! Maniu się odezwał?
  12. A ja się cieszę i nie-cieszę...:) Ciągle mam nadzieję,że Buba u nas zamieszka a jednocześnie wiem,że nie może czekać na zdecydowanie mojego męża(:angryy:)... Oby się nie skończyło,że będziemy z Maniem się bić o nią:mad: Ale to chyba optymistyczna wersja:eviltong:
  13. Morgen-przeczytałam Twój(Wasz) wątek za jednym zamachem(piękna historia)-zreszta jak wiele innych... Mąż zmięknie albo nie-zobaczymy,ja będe się starać ale nic nie obiecuję ani nie robię nadziei.Jesli jest ktos kto dysponuje zdjęciami Buby to proszę wysłać mi na @.Jeśli ten mój troll paskudny(;)) nie zmięknie to porobię jakieś plakaty i porozwieszam gdzie się da-choć tak wspomoge akcję...(prosze jeszcze o jakies info np wzrost-do plakatu) Ja tłumaczę mojemu mężowi,że z dorosłym psem(i to jeszcze usposobienia Buby) jest o niebo mniej problemów... Ufff...zobaczymy. Aha,mój @ [EMAIL="voodoo_jack@o2.pl (z"]voodoo_jack@o2.pl [/EMAIL] (z premedytacją podaje konto,z którego korzystamy wspólnie:P)
  14. Szukam tego sposobu... Jak pisałam wcześniej na dodatek się z nim pokłócilam dzisiaj:oops:. Usilnie go namawiałam,żeby dać Bubie szansę a on mi odparował,że jednym psem świata nie uratuję!Wyobrażacie sobie?!?Wiem,że on marzy o szczeniaku ale kurczę...brrrr Z tą kawką w sobotę to nierealne bo jutro mąż wyjeżdza na kilka dni.
  15. Dziewczyny niestety nie mam pozytywnych wieści:placz::placz::placz: U mnie w domu sprawa nadal nie wyjaśniona...Poszemrałam sie na dodatek z mężem:oops:.O Bubę rzecz jasna.Ja się nadal będę upierać ale niestety nie mogę się określić.Tak bardzo bym chciała ją wziąść...
  16. Mam ważne pytanie!Rozumiem,że Buba nie była szczepiona? niedawno u sąsiadów zdechł pies na parwowirozę.Cała klatka i trawniczek koło bloku były "zakupane".Zresztą oni często przychodzą do nas...Przeczytałam,że ten wirus jest bardzo zjadliwy.Czy jest mozliwość uchronienia Buby od zachorowania??? Nie moge sobie dziś znaleźć miejsca.Ważą się losy moje(;)) i Buby... Jesuuu,jak mam przekonać tego mojego "gnoma"?...
  17. Jestem Rozmawiałam z mężem-nie wytrzymałam i go obudziłam:P Sprawa trudna...O ile nie rozchodzi się o finanse(jakoś dalibyśmy radę) to mąż nie chce wziąć dorosłego psa... Kurczę,tłumacze mu jak krowie na rowie...Wkurzył mnie strasznie ale nie chcę się kłócić,żeby nie zaprzepaścić szansy dla Buby... Ja nie wiem on jakieś kity mi wstawia,że sobie możemy nie poradzić,że może będzie agresywna,albo uciekać będzie:angryy:.I jak coś będzie nie tak to co z nią zrobimy... Dziewczyny nadal szukajcie domu dla suni a ja w między czasie będę naciskać.Ja wiem,że on ją pokocha i nie da jej oddać czy skrzywdzić jak by już u nas była ale rozumiecie,że on też musi podejmować decyzję-nie mogę sama zadecydować:( Myslę,że do wieczora sprawa z domem u nas się wyjaśni... Odbiegając tematem od Buby...Straszne rzeczy tu na dogo:placz:Do tej pory nie miałam świadomości o tak wielkim cierpieniu psów...tyle ich jest,nie sposób pomóc-to sie nigdy nie skończy...
  18. Ja idę spać lepiej:)Najchętniej zaraz zapakowałabym się choćby do autobusu i po sunię:P Ale trzeźwość umysłu trzeba zachować więc lepiej zregeneruję siły na jutrzejszą batalię z mężem:)Rano trzeba wstac,przekalkulować wszystko-myslę,że najgorzej to zacząć.Kasa na paliwko po psa,akcesoria,karma,sterylizacja(koniecznie!) i pewnie wet na początku dość częsty będzie...Nie wiem czy to pragnienie dania tej suce domu czy serducho mówi mi,że "lepiej jeść suchy chleb patrząc sobie z miłością w oczy niż delicje w samotności"... Wiem,że jeśli psiak znajdzie się u nas maż pokocha go z całego serducha(oby nie bardziej niz mnie:P).Tak więc trzymajcie kciuki razem ze mną za pozytywną decyzję mężula
  19. Fioneczko ja też się boję...Muszę sobie wszystko przekalkulować,przemyśleć.Po prostu boję się,że nie będzie nas stać na utrzymanie tak dużego psa.Myśleliśmy raczej o maluchu...Na dobrej karmie to będzie pewnie ze 250zł/mies.Jak mam ją wziąć "na siłę" a potem karmić ochlapami to wiecie same...
  20. QUASI się melduje:P Teraz to ja pewnie w każdej wolnej chwili będę wisieć na wątku:P:P:P Napisałam juz do Andzi.Mąż w pracy do rana ale juz poinformowany o śmiałych poczynaniach żony tj mnie:) Oczywiście najpierw zadzwoniłam do niego i powiedziałam jak to strasznie się boję w nocy sama,i jak bardzo towarzystwa potrzebuję-ja taka biedna:P(mam nadzieję,że on tego nie przeczyta:oops:).Drugi telefon opierał się na moich skomleniach o suńkę z dogomanii:) Jutro będziemy rozmawiać ale obawiam się,że najpierw to on będzie się musiał wyspać po pracy bo wiadomo,że facet niewyspany to zły i nic z tego nie wyjdzie:) Dam jak najszybciej znać na wątku i na pewno Andzi.Mam poważny dylemat w sprawie tego psa-Andzia zorientowana.Zobaczę co mi odpisze.Na razie pozdrawiam... ps.co za Oliwia bo ja tu nowa i nie za bardzo wiem o co kaman:P
  21. Pojawiłam się tu po raz pierwszy(witam się:)) i takiego "kwiatuszka" wynalazłam!!!!!! W jakiej miejscowości jest sunia i czy jest zdrowa?Być może będę mogła dać jej dom(czeka mnie negocjacja z mężem;P)...
×
×
  • Create New...