Kurcze, nie pozwólmy aby taka szansa przeszła Ksaweremu koło noska :-(
Ja trochę się boję to na siebie wziąć bo mam swoją firmę i bym musiała od takich wpływów płacić podatek... Kurde, nie wiem jak pomóc, a tak bardzo bym chciała aby psiak wyszedł zza tych krat...
A gdyby znalazł się ktoś gotowy zbierać pieniążki macie pomysł na transport? Mogę się dołożyć do wszelkich kosztów...
Cioteczki, please...