Jump to content
Dogomania

Monday

Members
  • Posts

    7730
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Monday

  1. Tylko gdzie ten domek dla niej?
  2. A wicie co - ręce mi opadają i wyć chce się strasznie jak widzę los psów wiejskich - przy budzie, na krótkim łańcuchu. I ta buda...żeby to można było jeszcze budą nazwać.... żal ogromny, aż żyć się odechciewa !!!!
  3. a.piurek, dzięki, że płaciłaś dla Sofii pieniądze... ewab, skorygujesz listę deklaracji? Mam nadzieję, że bazarkami nadgonimy. Dostałam kalendarz "firmowy" schroniska radomskiego. Puszczę go na bazarek. Z tego co wiem, to nie będzie on w sprzedaży...więc może ktoś się skusi i jakiegoś grosza za niego da?
  4. Wygodniś z Odyna :) No...i nie szukajmy domu w któym Mars i Ares będą mogli dożyć swoich dni...tylko zwykłego domu, gdzie Mars i Ares będą mogli mieć swoją rodzinę jeszcze przez wiele wiele lat :)
  5. Sofia przynajmniej w święta w schronie nie siedziała ;) Co z sunią? Jak ona się zachowuje? Nadaje się już do nowego domku ???? Ktoś był, zrobił zdjęcia? Teraz dzień krótki, ciężko z tymi zdjęciami.
  6. podniosę chociaz sierściuszka
  7. Mal pieniądze za obroże dostałam 23 grudnia, dziękuję. Oby jak najlepiej służyły Marsowi i Aresowi. Fajnie, że Odyn jedzie już do nich. Może odzyska humor jak będzie u pani Joasi :) A jak Mars i Ares? Jeszcze nie roznieśli hoteliku ??? Bo słyszałam, że Mars to niczego sobie facet :) A jak suczki p. Joasi? Zaakceptowały nowych chłopaków???
  8. O salo - jaki miły prezent na święta dla psiaków :) Nikt pewnie przez święta nie dopytywał się o szczeniorki, o Dorkę i Rudą ??? Lilith, jakieś wieści od Jagi?
  9. Czyli Odyn jest już w mielcu czy jeszcze nie? Bo się pogubiłam
  10. A Czaruś dzisiaj wigilję spędza ze swoją rodziną :) Wszystkiego dobrego cała rodzinki Czarusia !!!
  11. Biedny Odyn :( Nacierpiał się w życiu... A nie posiadanie umiejętności chodzenia na smyczy w przypadku Marsa to ogromny problem...to bydle silne !!!! :) Targa za sobą człowieka. Ares nie szarpie tak... A czy Mars ma założoną nową obrożę? W schronie nie założyli, bo miał na szyi - ale takie coś brzydkie, niby przypiąć do tego smycz się dało. Mam nadzieje, że parciana obroża jest mocna. Nie spodziewałam sie takich zachowań po starszych przecież psach :)
  12. A ja cały czas śledzę wątek...ale nic nie piszę bo żadnych nowych wiadomości nie mam:( AnnaA chyba będziesz miała najweselsze święta z tą całą gromadą :) Ciekawe jak pan od Jagi...
  13. Kielce też mogą być do ogłoszeń. To 70km...a dogomaniacy tam są, w razie sprawdzenia domów. A co z tymi co dzwonili o dwa szczeniaczki, nie odezwali się już?
  14. J_ulia, to do ciebie pani z hotelu będzie przesyłać zdjęcia :) Wkleisz nam???? Po tym młodszym onku - nazwijmy go MARS nic nie widać, że ma 8 lat. To naprawdę w pełni sił pies.
  15. Oby tylko ten domek dla nich się trafił :) Chociaż w hotelu źle mieć nie będą. Pani ma suczki, swoje własne :) Husky i Labrador, które podobno bardzo się ucieszą na widok Marsa i Aresa, bo lubią dużych facetów :) Faktycznie, pani od razu zauważyła, że coś z oczami u jednego nie tak. Ten starszy (nie wiem w końcu jak się nazywa, bo schron chyba pozamieniał imiona) jest torchę tak jakby "pokiereszowany". Na końcach uszu brak sierści - sama skóra, to samo na łokciu, gdzie niegdzie takie jakby kreski bez sierści, nie dużo, ale są. Nie wiem, czy to kwestia starości czy możej jakichś walk, albo sprawa człowieka. Fajne te psiaki, jeszcze sporo życia przed nimi, nie zasługują na to żeby przesiedzieć je w boksie. Bardzo przyjemne psy. Agresji zero. Nawet do malutkiego psiaka, którego wieźliśmy razem z nimi żadnej agresji, raczej zainteresowanie, obwąchanie... A ja na antybiotyku jednak wylądowałam ;) Niemniej nic a nic nie żałuję wczorajszego dnia. Dwie sprawy załatwione pozytywnie, 3 psy, dla których życie będzie już tylko lepsze :) A co z Odynem, nie miał dzisiaj dołączyć do Marsa i Aresa?
  16. To przynajmniej ktoś się pyta...oby więcej ludzi. Będzie dobrze z psiakami. Znajdą domy. AnnaA trzymam kciuki za twoją cierpliwosć, wiem, że trudno z tymi szczylkami...ale ich słodkie śpiące minki wszystko wynagrodzą :)
  17. Acha zdjęć nie mam, bo aparat mi padł :( Jak na złość. Ale pani z hotelu obiecała, że prześledo kogoś zdjęcia - jak przyjdzie jej aparat z naprawy :)
  18. Mam nadzieję, że po świętach ruszą adopcje. Te pieseczki są niesamowitr :) Mi wystarczyłą jedna noc, żeby żal było rozstawać się z Jagą. Ta mała skradła nam serducha...Jest przecudownym psem, który będzie miał przecudowne beztroskie życie.
  19. Mars i Ares dojechali spokojnie. Młodszy onek dość żywiołowy...nie chciał usiedzieć w samochodzie spokojnie, wstawał, kręcił się....chyba nigdy nie chodził na smyczy, bo jak go wzięłam, to prawie mnie wywrócił... One nie są skore do wchodzenia do pomieszczeń...chyba były na dworze, nie w budynku. Ogólnie wszystko dobrze. One są w dobrej kondycji jak na moje oko. Po tym jednym widać że staruszek, spojrzenie łaskawsze...ale młodszy to jeszcze chłopak najzupełniej sprawny, silny oromnie i wesoły.
  20. A chciał TZ, żeby Jaga w pudełku spała......hahaha.....zanim ją zobaczył. Coś czuję, że on jej nie odłoży do kojca. Jadze coraz wygodniej. Malutka, więc powierzchnia mojego TZa dla niej duża, już łapki przed siebie wyciąga, śpi jakoś na bok...lecę spać, bo jutro nie wstanę
  21. red, trzeba mieć karmę? Może tam jakąś pani ma....a z czasem zamówi się jakaś z dostawą do pani. Napisz mi smsa nawet jutro rano, bo ja już odkładam komputer i spać idę. Jutro mnie czeka ciężki dzień.
  22. O widzę, że TZ zrobił porządek....Jaga śpi - u niego na brzuchu, a Nuka obok, na kołdrze:angryy:
  23. A jaga dzisiaj śpi u mnie :) Ktoś mi mówił, że to spokojny, piesek, który chodzi za człowiekiem krok w krok i, że woli człowieka od psa:roll: Otóż...z początku (przez pierwsze 10 min) Jaga chodziła nieśmiała...moja Nuka zachęcała ją do zabawy i ta mała uległa....tak jej się to spodobało, że teraz jeszcze przestać nie mogą - rozdzielałam już je ze dwa razy. Mają dwa kojce, powinny się pogodzić jakoś...ale one urządzają sobie wędrówki do siebie nawzajem. Mam panele, więc słychać ich pazurki !!!!!!!!!!!!!!!! Jaga nie chciała siedzieć nawet na rękach - wyrywała się do Nuki. Acha - Jaga lubi buty, już zaciągnęła sobie mogego ciapa do kojca, żeby go zgryźć. Ja nie wiem jak ja się przez te gówniary wyśpię... Mój TZ zachowuje się jakoś dziwnie, Jagę nazywa słodziakiem i takie tam....:p I powiedział, że nie wyobraż sobie zostawić takiego małego psiaka u niewiadomo kogo...a wcześniej mówił, że on się nie będzie mieszał do rozmowy z gościem co chce Jagę :)
  24. Jutro rano zadzwonię do pani z MIelca...muszą mieć karmę??? To ja nic nie wiem :( Ja wiozę same owczarki...bez karmy. Książeczki chyba będą na nich czekały w schronisku...książeczki albo karty, w których będzie cała dokumentacja medyczna. W schronisku planuję być przed 7 rano
  25. A mnie chyba coś rozkłada :( Jakiś katar i ból gardła - a jutro MUSZĘ być jak najbardziej sprawna....:( ech...nie mogłam wcześniej chorować? Ale śliczne owczareczki, nic się nie martwcie...nawet jakbym miała ze 40stopni gorączki to jutro jedziemy.
×
×
  • Create New...