-
Posts
15253 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Soema
-
Dt pilnie potrzebny!Jak nie to resztę życia spędzą w melinie!Pszczyna
Soema replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Klaudus__']Chłopcy już u mnie ;) Zawiozłam jedzonko Mamusi i zabrałam Jej dzieciaczki... Tzn. praktycznie to je kupiliśmy... [bo za Nie zapłaciliśmy] Ale ważne,że są bezpieczne ;)[/QUOTE] Co za świat... porób fotki, jak dasz radę. Transport już dograny?:) -
Ja się nie gniewam :) ale nie rozumiem ludzi, którzy podchodzą z psami do nas i próbują odwrócić uwagę Denisa.. co im to daje, satysfakcje? Przed chwilą pani z Akitą tak właśnie podchodziła, aż Deni puścił zabawkę na chwilę. Ale w końcu pani dała za wygraną i sobie poszli...
-
Tofi uratowany przed utopieniem ma wspaniały dom :)
Soema replied to fufu's topic in Już w nowym domu
Jest wątek:multi: żaden spam..:mad: Może Tofi ma coś z labradora i zjada wszystko co może :razz: pewnie cała dzielnica nad nim pracowała:roll: on wyrośnie.. z wszystkiego wyrośnie, nie wierzę że będzie taki szaleniec całe życie, chyba że.... masz coś z boksia :loveu: -
[quote name='Anja2201']Lekarzowi który robił sterylkę ja płaciłam bo nie chciał się zgodzić żeby zapłacić przelewem i umawiałam się ,że jak tylko wyślę fakturę to świnka mi pieniążki zwróci , naprawdę nie robiła bym problemu gdyby to były moje pieniądzę .[/QUOTE] Ale przecież faktura była na weterynarza, nie na Ciebie. Fundacja musi mieć na wszystko potwierdzenie.
-
Wiersze piękne...... Dziewczyny, gdzieś mi tu mignęła podobna bida, zerknijcie proszę, choć nie liczę na wiele [url]http://www.dogomania.pl/threads/174191-Znaleziony-przy-drodze-ON-kowaty-A-lepek-Jedno-oko-straciA-Na-drugie-nie-widzi?p=13552146#post13552146[/url]
-
Dziewczyny pisałyście do fundacji od Bokserów? Ja zaraz spytam SOS Bokserom, czy dla suń jest jakiś jeszcze wolny DT.. Ostatnio był, ale tyle jest boksiów po schronach :(
-
[quote name='rozi']Anja2201, myślę że pieniądze przesyłane (przelewane) są do firmy, która wystawia fakturę. Nie dotarły do tego lekarza?[/QUOTE] Właśnie, czy lecznica nie dostała pieniędzy?
-
[quote name='Agga']Słuchajcie nie wiem gdzie zapytać. Więc zrobie jak w zeszłym roku tylko, że troszkę wcześniej. Czy będzie kalendarz na 2010 rok z bokserkami tak jak to bywało wcześniej. Ja oczywiście jak zwykle chętna do zakupu takiego. Nawet zostałam poproszona przez koleżankę czy coś wiem na ten temat. Z góry dzięki za informację.[/QUOTE] Będą na pewno w Fundacji SOS Bokserom, jak będę wiedziała kiedy, to od razu napiszę :)
-
Dt pilnie potrzebny!Jak nie to resztę życia spędzą w melinie!Pszczyna
Soema replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Teresko!:loveu: trzymam mocno kciuki, nie wiem tylko czy z sunią da radę.... -
Dt pilnie potrzebny!Jak nie to resztę życia spędzą w melinie!Pszczyna
Soema replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Klaudus__']Wszyscy o Was zapomnieli... [poza Zerduszkiem ;)][/QUOTE] Nieprawda :obrazic: pytam o DT, podsyłam.. a tu mnie tak... Sama bym kluchę chętnie wzięła, ale boksio ją zamęczy, albo coś zrobi... -
Iza, tak jak pisze evl, unikam miejsc, gdzie ktoś się bawi z psem, czy spaceruje. Nie mam w zwyczaju drażnić innych, wprost przeciwnie. Chodziło mi o psy gdzieś dalej, co na widok drugiego dostają nerwicy.. Większość jest po prostu niewybiegana i spragniona kontaktu z innymi. Nie spotkaliśmy psa, oprócz buldożka i kundelka, które byłyby złowrogo nastawione. Jak ktoś przechodzi z psem, Denisa wołam, siada obok i patrzy na moją rękę, jakby tu ją odgryźć z zabawką.. :hmmmm: miałam na DT różne psy, swojej 'domowej' suki w życiu nie puszczę w parku, (szarpiemy się:) ) ale akurat Deni jest taki, że mogę i wygłupiamy się, ku uciesze spacerujących dzieci i ich rodziców. Moja pierdoła :loveu:
-
[quote name='Tweety']dzięki za zainteresowanie :-) kontakt do mnie 505 052 892[/QUOTE] Dzięki, jak coś ustalę dam znać. Jest możliwe zrobić jej zdjęcia? To na pewno bernardyn?:) nie żaden kaukaz, ani moskiewski.. Bo ostatnio było kilka niespodzianek..
-
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
Soema replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
Kasia, jak wygląda teraz sytuacja w Poznaniu, dacie radę jeździć i walczyć o spacery? Jak Wasze zdrowie? -
[quote name='Tweety']Do szkoły w Ibramowicach (powiat Proszowice) przybłąkała się bernardynka, raczej młoda. Garnie się do dzieci ale nie może tam zostać. Ma ktoś jakiś pomysł?[/QUOTE] Tweety z kimś się jakby co kontaktować, mogę spytać Lacrimę czy dadzą radę wziąć kolejną.
-
Faktycznie ni uaktualniona jest pierwsza strona :oops: proszę, upominajcie mnie. Od 2-3 miesięcy deklaracje stałe są wpłacane bezpośrednio na konto Hotelu Mizantropia. Ania na miejscu opłaca weterynarza, zabiegi, allegra i co tylko jeszcze trzeba, ułatwia to prowadzenie finansów, bo nie za wszystko da się uzyskać fakturę. A Ania nie może dokładać do psów hotelowych, które i tak hoteluje w bardzo korzystnych dla nas cenach :) Darczyńcy się zgodzili, mamy do siebie pełne zaufanie i bardzo się cieszę z tego. Jak ktoś ma jakieś pytania, to Ania ma magiczny zeszyt :lol: [SIZE=1]Kolejne psy chyba przyjadą za tydzień, dogrywany jest transport.. tym razem proszę o pomoc w organizacji wszystkiego Anie ([/SIZE][SIZE=1]Ania+Milva i Ulver), bo z przyczyn osobistych jestem bardzo ograniczona czasowo, a i myślami gdzie indziej :roll:[/SIZE]
-
Zakładając wątek psu i prosząc o pomoc, jesteś w pewien sposób za niego odpowiedzialna. Nie założyłam wątku, ale szukałam kogoś na wizytę i pytałam o DT w Lublinie dla suni, bo mówiłaś że nie są bezpieczne. Czytam uważnie Twoje posty, ale Ty raz piszesz, że robią łaskę że trzymają psa i trzeba dla niej coś szukać, a za chwilę, że jej nie pomożesz. Nawiązuję do Nancy, bo ona do 4miesiąca życia nie była szczepiona, była przerażona, wycofana i chora.. [SIZE=1]Wiedziałaś jakie miałam warunki i z jej powodu zmieniłam mieszkanie, bo skóra jej była w tak fatalnym stanie, że nie dało się oddychać w pokoju. Nie chcę żeby te sunie przechodziły to samo co ona. [SIZE=2]Dobrze, rób jak chcesz. Tylko, że nikt za Ciebie tego nie zorganizuje, bo Ty masz kontakt z domami.[/SIZE] [/SIZE]
-
Ja nie mam pretensji.. takie przepisy, Denisa mi tylko szkoda. Byliśmy teraz w parku, wybiegał się, bez kagańca.. Panie z wózkami ze mną stały i dzieci Denis rozbawiał, bo wariował z piłką.. ludzie z szarpiącymi się na smyczach psami, patrzyli na nas złowrogo. A on - tylko piłka. Ja wiem, że niektórzy nie lubią psów, staram się to akceptować. Szkoda, że mi tego nikt w twarz nie potrafi powiedzieć, że nie życzy sobie mnie z psem gdzieś. Jeśli ma racjonalne argumenty, to przecież nie będę się kłócić. Znajdziemy inne miejsce, dalej... ale znajdziemy.
-
Zaczynam odczuwać dyskryminację:p większych psów.. Mam na DT boksera 3letniego, chuuudy niemiłosiernie. Chodzi na taki wybieg między blokami. Mnie tu sąsiadki znają, wszystkie psy zawsze wymiziane miałam, zero problemu. Denis jest w 100% odwoływalny, liczy się tylko zabawka/piłka/patyk. Kot biegnie, zero reakcji, ludzie się biją - to samo. Psy się gryzły niedaleko, wołam i jest. No i nikt nigdy mi nic nie powiedział, ani dozorczyni, ani ludzie z osiedla. Nawet przy policjantach (których wezwałam, bo ktoś rzucał petardami) spuściłam psa i chodził obok nas, nikt mi nie zwrócił uwagi, że mam go zapiąć, bo pies jest przy mnie, albo leci po zabawkę. No i dziś.. wyszliśmy, Deni ma piłkę w pysku, wychodzimy z windy i zaczepia nas starsza pani. Mówi, że "jakaś pani z bloku obok wybiegu, złożyła na mnie skargę, że puszczam psa bez kagańca". Ja mówię, że tajemnicą nie jest, że psa puszczam, bo wszyscy to widzą. Nie wiem do kogo ta skarga. Czy do SM, czy gdzie indziej. Z dozorczynią rozmawiałam nic mi nie mówiła. Ta pani dodała jeszcze "My wiemy, że psy są kochane, ale nie każdy to rozumie.." Wiem, że ma rację. Więc się kłócić nie będę. Ale podczas, gdy my rozmawiałyśmy obok nas przeszły dwa psy bez smyczy, jeden nawet obroży nie miał. No ale one ważą, 3-10 kilo, nie 30... Potem spotkałam 3 kolejne.. bez smyczy/kagańca. No i z Denim siłujemy się sznurem w domu, żeby się trochę poruszał, ale on jest szczęśliwy z piłką w faflach.. Przykre to, że te pimpusie latają, ujadają, ścigają koty.. a Deni patrzy mi w oczy i tylko wzdycha... Mamy linkę, będziemy tak biegać. W takich momentach przeklina się miasta i brak zielonych terenów.:roll:
-
:splat:[quote name='Ania+Milva i Ulver']Ale, że co? Coś nie tak?:diabloti:[/QUOTE] Nie no w porząsiu :p