Jump to content
Dogomania

gochna35

Members
  • Posts

    113
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gochna35

  1. a nie pryskaliście w ogródku jakiś roślin? drzewek? daj znać co z sunią jeśli się coś wyjaśni - powodzenia !
  2. śliczny , szczęśliwy pies :multi: i świetne zdjęcia - jak zwykle zresztą :loveu: pozdrawiamy :)
  3. a nie ugryzła jej osa ? może kłapnęła pyskiem i złapała jakąś ose, bąka? to tak na szybko przyszło mi do głowy trzymam kciuki za sunie !!
  4. [quote name='_Chomusia_']gochna - strona mi się nie otwiera. [/quote] może dlatego że wątek zostal zamknięty przez moderatora ... ta dziewczyna jest na "czarnych kwiatkach" ma zamiar adoptować wszystko co zobaczy :shake:
  5. no nie ....brak słów :crazyeye: Kobieto na głowie stajesz i swój czas poświęcasz a pies skazany na następne tygodnie samotności w boksie - kiedy czeka na niego dom :angryy:
  6. [quote name='opiekuncza']Ja jestem z Opola i bez żadnego problemu zaadoptuję dwa / trzy chomiczki! :) Z transportem byłby jakiś problem? ;([/quote] z tego co widzę to wszystko co sie rusza chcesz "adoptować bez żądnego problemu" kilka psów, króliki...... teraz chomiki :crazyeye: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f97/przygarn*****-dom-tymczasowy-staly-141843/[/URL]
  7. ojej - ile ten biedak musiał przejść - dobrze że od tej chwili będzie już tylko lepiej i miał przynajmniej Ciebie w tych ostatnich tygodniach cierpienia..... słodka pomarszczona morda :loveu:
  8. kurcze szkoda bo niewiadomo kiedy będzie okazja na następny transport :( a może pomyśleć jednak o pociągu? umówić sie na odbiór psa w Poznaniu - niech nowy właściciel tez włoży troche pracy ze swojej strony. w Poznaniu pies miałby przerwę, mały spacer..... jechać w środku tygodnia kiedy mniej podróżujących, wcześnie rano..... ?
  9. oj to NIC nie da się zrobić? nie znam przepisów schroniskowych - ale czy nikt w wyjątkowej sytułacji nie może psa wydać dzisiaj? szkoda zmarnować okazji!! kurcze......
  10. no to szkoda.... moi znajomi jadą ale z dwoma PSAMI, więc obcy pies w aucie - odpada :shake: nie mam innego pomysłu a od Szczecina dzieli mnie 2 tys. km. więc trudo na odlegość coś kombinować........... trzymam kciuki za Rokiego i będę tu zaglądać !
  11. można popróbować tu na wątku o wystawie, chociaz czasu już niedużo zostało : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f539/miedzynarodowa-w-wa-10-11-12-07-09-a-128586/[/URL] może popytac w oddziale związku kynologicznego? ale znowu - CZAS! zostalo już tylko jutro :roll: a nie ma jakiegoś forum o bokserach? może tam ktoś się na wystawe wybiera? no ja właśnie o transporterze myślałam - ludzie jeżdzą czasami większymi autami :)
  12. w ten weekend jest wystawa międz. w Warszawie, więc z pewnością wybiera się sporo psiarzy ze Szczecina do stolicy. może wśród nich znalala by się dobra dusza która by go zabrała. nie wiem czy to dobry pomysł , tak głośno myślę..........
  13. [quote name='Monia22']trochę nie rozumiem o co chodzi? ciąża i poród to nie choroba, a rozmnażanie psów to nie zbrodnia. [/quote] [B]Monia [/B]- wejdź chociaz RAZ na temat : psy w potrzebie/psy do adopcji :angryy: każdy kto chociaz raz rozmożyl swoja sukę, której dzieci dzisiaj gnija latami w schroniskach- myślał tak jak Ty "rozmnażanie psów to nie zbrodnia"...........
  14. rozumiem Cię doskonale, potrafie sobie też wyobrazić jak wygląda praca w schronisku - co do mojej psychiki - to widziałam już naprawdę dużo. I naprawdę nikt nie wymaga uśmiechu na ustach pracowników przez 8 h - a jedynie nie traktowania każdego jak intruza. opisałam to co przeżyłam na własnej skórze - nie usłyszane, nie wyczytane - pozostaje mi tylko miec nadzieję że skoro Ty jesteś tam na bieżąco to wiele się zminiło i jest tak jak mówisz. pozdrawiam
  15. [quote name='ageralion'] Co do kota, to w schronisku nie ma weterynarza w nocy, od tego jest lecznica miejska a nie schronisko. .[/quote] masz rację - tylko ja to wiem TERAZ - wtedy wystarczyło żeby pracownik mnie o tym najzwyczajniej poinformował - bo to chyba aż takiego wysiłku nie wymaga :shake: kota nie udało się uratować............ za to długo cierpiał.
  16. jeśli sie zmieniło - to może rzeczywiście przez ostatnie dwa lata - NA SZCZĘSCIE !! bo opisane przeze mnie sytuacje miały miejsce troche dawniej - i nie są wyssane z palca niestety :shake: jakos daleka jestem jednak od entuzjazmu na myśl o tym miejscu :shake: zbyt wiele razy się zawiodłam........... a boksiowi życze jak najlepiej
  17. ja dostaje drgawek na wspomnienie tego schroniska :angryy: kiedy trafiło tam zwierze z mojej hodowli (zostało odrazu wyadoptowane) - prosilam o kontakt z nowym właścicielem w celu udzielenia wszystkich informacji o zwierzęciu o którym wiedziałam nawięcej, w celu udzielenia pomocy w pielęgnacji itd. - chciałam żeby zwierzę nie bylo tylko bezimiennym nabytkiem ze schroniska ! pracownik z bardzo znudzoną miną poinformował mnie ze sprawa zakończona, pies to pies... kot to kot..... żadnego zaangażowania, odpękanie dnia w pracy na zasadzie "czy sie stoi czy sie leży....." przygód z tym schroniskiem miałam jeszcze kilka : - połamany, potrącony kot w nocy - kiedy miałam cierpilwie czekać do rana, - przyprowadzony pies kiedy pracownik nie widzial różnicy w opisaniu : owczarek szkocki - nie owczarek niemiecki przywieziony worek karmy - "a niech Pani rzuci gdzieś przed drzwiami" zabierajcie tego boksa jak tylko możecie !
  18. aska b1 - tutaj masz racje: [quote name='aska_b1'] Kobieta nie oddała swoich zwierząt do schroniska, szuka im domu, nie nabrała 14 psów, z którymi sobie nie radzi, proponuje pokrycie kosztów sterylki. Gdyby było jej wszystko jedno to nie zawracałaby sobie głowy pisaniem tutaj..[/quote] ale człowiek jest podobno istotą myślącą , ze zdolnościami przewidywania i biorąc kociaka czy szczeniaka WYSTARCZY założyć że będzie on żył 15 lat i odpowiedzieć sobie na pytanie - czy jesteś mu w stanie zapewnić dom i opiekę przez te lata skoro się decydujesz ! a trudności życiowe, mieszkaniowe i inne spotykają każdego z nas i co ? oddajesz dziecko? chorą matke? psa czy kota? - ja w każdym razie NIE :shake:
  19. [quote name='brazowa1'] gochna35,dobrzy ludzie z Dogo wlasnie sie zastanawiaja,gdzie umieścic schroniskowego psa z odgryziona lapa i jak zdobyc środki na leczenie psa z noswówka ,a nie nad tym,jak komus ulatwić życie. ..... zal suczki i kota,one nie prosily,abyscie je wziely do domu,gdy byly maluchami.Mogly wtedy znależć dobrych ludzi,a nie jak teraz-gdy dorosły czeka je poniewierka.[/quote] brazowa1 - w 100% się zgadzam - chciałam być bardziej delikatna poprostu - masz absolutną rację.
  20. Korcia - to dobrze że szukasz im domów - i wierzę że dobrzy ludzie nie zawiodą w potrzebie i pomogą Ci w tym. Czy jednak dezydując się na zwierzęta nie brałas ich na DOBRE i na ZŁE ? czy nie są częścia Twojej rodziny? miłośnik zwierząt nie pozbywa się ich z powodu kłopotów mieszkaniowych czy innych ? nie ma szansy żebyś przynajmniej na jakiś czas umieściła je wśród znajomych czy rodziny? w domach gdzie będziesz miała z nimi kontakt? no chyba że nie jest to dla Ciebie ważne i nie ma znaczenia...... przpraszam - ale potwierdzasz moją opinię na temat taki iż - nie każdy zasługuje na oddanie i przyjaźń jaką dostajemy od zwierząt.... wklej zdjęcia - będzie łątwiej o nowe domy dla zwierzaków.....
  21. zdjęcia REWELACYLNE :multi: szczęśliwy pies w końcu się doczekał :loveu: nigdy nie należy tracić nadzieii i wiary w lepsze jutro - Leda jest żywym przykładem :loveu: Ola czy ona dostaje coś na podniesienie odporności? tak profilaktycznie, co jakiś czas powinna dostac serie podnosząca odporność, nawet jeśli wszystko jest w porządku - to moje zdanie. jeden z moich psów równiez mial poważne problemy skórne, teraz od dwóch lat jest wszystko ok. ale pies dostaje co kilka miesięcy wspomagacza na odporność :) pozdrawiam :multi:
  22. ojej :loveu: ale wspaniałe wiadomości - Leda opiekuj sie swoja Panią najlepiej jak potrafisz i najdłużej jak to tylko możliwe :) jaka ona musi być teraz szczęśliwa :multi: ale zdjęcia mi sie nie otwierają........ pozdrawiam i będę tu zaglądać :) teraz juz bez poczucia bezsilności i żalu nad losem Ledy ......
  23. no nie mogę takich rzeczy czytać bo mnie też telepie :angryy::angryy::angryy: chcialam tym "ludziom" wysłać maila - ale nie jestem zarejestrowana na allegro :mad: - lepiej dla nich.......... szkoda ze takie sk........ny nie zostaly UŚPIONE zaraz po przyjściu na ten świat ......:angryy: mam nadzieję że wychowają swoje dziecko tak - że na starość też staną się niepotrzebni i dostaną porządnego kopa !!
  24. Pysia - od pół roku zaglądam na ten wątek - widać że Aris jest przeszczęśliwym psem, miał to szczęście trafic do wspaniałych ludzi :multi: a zdjęcia rewelacyjne ! pozdrawiam i życzę zdrowia dla podopiecznych :) będę tu zagladać
  25. ja również śledzę tą sprawę, widać jedyne co do niej dotarło to obawa przed konsekwencjami - a nie poczucie winy :angryy: mam nadzieję że zostanie naprawde sprawiedliwie ukarana !! no i ciekawe co z jej psem ?? będę tu zaglądać.......
×
×
  • Create New...