-
Posts
19512 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by agaga21
-
[quote name='yucca'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227953-Bazarek-ogłoszeniowy-na-tymczasy-(Emil-Kropka-Sisi)-do-30-06-2012-zapraszam[/URL]! Tutaj jest taki bazarek. Dziękuję w imieniu Amy :) Tylko trzeba koniecznie zaznaczyć, że Ama nie nadaje się do domu, gdzie są inne zwierzęta, niestety, szczególnie suczki :shake: Ama toleruje psy, szczególnie starsze, suczki niestety atakuje. Ostatnio miała spięcie z suką z kojca obok, złapała ją za pysk zupełnie bez ostrzeżenia, przechodząc obok jej boksu, więc lepiej nie ryzykować :roll:[/QUOTE]tu masz link, napisz, że to ode mnie trzeci pakiet.
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Ja też nie dramatyzuję odnośnie spania dziecka z rodzicami, jezeli jest tak wygodnie, to czemu nie. Kiedyś dziecko samo w końcu spać będzie;) Bartek co noc od 1-2 ląduje u nas, nie ukrywam, ze uwielbiam z nim spać-jest taki mięciutki i bezbronny, a rano o 5 spiewa i gada do siebie zaraz mi nad uchem;) Jedyne co, to rzeczywiście zazdroszczę mamom , które nauczyły dzieci zasypiać same w łóżeczku i one tam spią do rana- ja nie umiem i już....[/QUOTE] lena zasypia sama w swoim łóżeczku. budzi się na karmienie i z powrotem ją tam odkładam. na kolejne karmienie wędruje już do dużego łóżka i zostaje do rana, bo nie wyobrażam sobie tego wstawania w nocy. tak jest wygodniej po prostu. kiedyś będzie spała całe noce w łóżeczku, pewnie jak w końcu przestawię ją na mm.
-
[Ciechocinek] Amstaff Ramzes przegrał z chorobą [*]
agaga21 replied to ageralion's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a może adikowi byś też pomogła...? czy on za mało piękny?:cool3: -
[quote name='bira']Do tego kółczeka można jeszcze milion pytań, próśb i zażaleń dołożyć... czasami jak słyszę "mama", to mi się słabo robi ;-) Tatuś czasai chciał by się poudzielać, ale jest wykluczony ;-) Dzisiaj usłyszał od prawie dwuletniej gówniary idź stąd , ja chce mame![/QUOTE] przykład sprzed kilku dni: kamil ze swoim tatą siedzą w kuchni, ja coś w salonie robiłam przy lence. kamil bierze z lodówki actimela i krzyczy z kuchni: "mamo, otworzysz mi?" i zanim zdążyłam odpowiedzieć, że przecież ma tatę obok, to już do mnie z tym actimelem przyleciał:evil_lol:. takie sytuacje są na porządku dziennym.
-
[quote name='Marta666']jest kolczatka odwrócona...mowa o tym ogłoszeniu [URL]http://ogloszenia.infoludek.pl/ogloszenia/info/613570.xhtml[/URL] to wklejone przez [B]agnieszkę32[/B] jest stare...[/QUOTE] faktycznie. ja klikałam ciągle na to stare ogłoszenie. no ale dobrze, że łańcucha nie ma...mimo wszystko. biedna sunia. który to już raz szuka domu? :(
-
[quote name='lula2010'].....ufff....juz po wizycie u weta....astunia ma TYLKO tluszczaki .....:multi:z tylu powiekszony 1 wezel przez stan zapalny w lapach :multi:wyniki w normie (jak na jej wiek );kontrola za 2 tygodnie czy tluszczaki sie nie powiekszaja w zastraszajacym tempie i powiekszonego wezla....dzis bede spala spokojnie....:eviltong:[/QUOTE] och, całe szczęście, że nic poważnego!
-
Psio-koci melanż, czyli moje gwiazdkiW Birra i Honorata...
agaga21 replied to bira's topic in Foto Blogi
[quote name='bira']Też mi się tak wydaje, że da dyla. Stawiam, że jutro znowu nawieje. Najgorsze, że ona później zostaje w domu na trzy tygodnie i mają u nas znajomi mieszkać... oby się nie wystraszyła, że została "sama" i nie zwiała, skoro teraz takie możliwości się przed ni otworzyły ;-)[/QUOTE] a nie dasz rady przed wyjazdem założyć siatki na okna? -
Psio-koci melanż, czyli moje gwiazdkiW Birra i Honorata...
agaga21 replied to bira's topic in Foto Blogi
[quote name='bira'] Dzięki temu rusztowaniu Honorata dzisiaj mi dwa razy nawiała. Ucieka przez okno w sypailni, które zawsze jest otwarte, a ona sobie sama drzwi orwiera. Więc dzisiaj rano zwiała do sąsiadki do ogródka a później poszła nie mam pojęcia gdzie, bo widziałam tylko jak po płocie zasuwa... Wyszłam za nią, żeby ją dybnąć, ale jej nie znalazłam... Szukłam godzinę i wróciłam do domu. Musiłam wyjść, więc zostawiłam sąsiadce klucze, że gdyby wróciła, ma ją wrzucić mi do mieszkania. Jak wracałam, to jeszcze obeszłam tył domu, żeby poszukać jędzy. Nie znalazłam, więc poszłam do domu nakarmić Biane... wchodzę a Honia pod drzwiami uśmiechnięta siedzi... Wlazła po tym rusztowaniu do domu... Teraz dupska nie rusza, nawet na balkon wyjść nie chce... chyba jej jakiś kot skórę przetrzepał, bo jakaś spokojna jest...[/QUOTE]stawiam na to, że się poboi troszkę ale ciekawość świata weźmie górę i będzie próbowała zwiedzać ponownie. -
[quote name='Paulina87']Proszę o pomoc. Dostałam takiego maila: [INDENT]Witam, piszę w sprawie mojego psa dla którego szukam nowej rodziny. Dostałam adres mailowy do Pani od Pani ze schroniska.[/INDENT] [INDENT]Pies wabi się Rina. Jest z nami od początku. Traktujemy ją jak członka rodziny. Jest łagodna, nigdy nikogo nie ugryzła, choć wystraszyła niejednego, bo kiedy trzeba to potrafi zasiać grozę ;) [/INDENT] [INDENT]Pies jest zwolniony z podatku, ponieważ zarejestrowany jest na moją teściową, która jest osobą niepełnosprawną. Nie kopiowaliśmy jej uszów, przez co wygląda łagodniej niż wyglądają pit bulle z kopiowanymi uszami. W książeczce jako rasa wpisane ma przez pomyłkę amstaff, choć w rzeczywistości jest to dokładnie American Pitt Bulterier Red Nose. Nie jest wykastrowana i nigdy nie miała młodych. Planowaliśmy miot, ale zaszłam w ciążę, potem w kolejną i tak się odwlekło to w czasie. A teraz tak się składa, ż[B]e mąż zaczął jeździć w delegacje a ja zostałam z dójką małych dzieci i psem na głowie. Nie mam czasu zapewnić jej spacerów, odpowiedniej ilości ruchu i należytej opieki. Póki co mieszkamy w domu z dużym ogrodem, wypuszczam ją więc tam, choć właściciel domu nie zbyt się na to godzi, ale nie mam wyjścia. Poza tym w tym roku przeprowadzamy się do mieszkania w bloku i wtedy już nie będziemy mieli wyjścia, jeśli nikt jej nie przygarnie z ciężkim sercem będziemy musieli oddać ją do schroniska, a boję się, że tego nie zniesie.[/B] [B]Poza ty[/B]m nie jest już tak cierpliwa jak kiedyś, kiedy moja córka mogła bawić się z nią we wszystkie zabawy świata. Zauważam, że zaczyna się irytować kiedy jest zaczepiana, czasem nawet powarkuje. młodsza córka ma 10 miesięcy i zacznie za moment stawiać pierwsze kroki. Obawiam się, że będzie próbowała takich zabaw, jak ta starsza kiedy była w jej wieku, a pies na to nie pozwoli. Boję się o dzieci, nie chcę ryzykować. Rozmawiałam już z w Niemczech ze znaną jakby terapeutką od zwierząt i ona również radzi nam znaleźć jej rodzinę zastępczą, ponieważ z tak małymi dziećmi to za duże ryzyko. Powiedziała nam, że Rina może być rozdrażniona przez różne dolegliwości typowe dla swojej rasy w tym wieku i różnie może reagować. Nie będę więc ryzykować. [/INDENT] [INDENT][B]Rina jest bardzo towarzyska, choć z początku nieufna i przestraszona, kiedy już kogoś pozna jest niesamowicie przyjazna. Uwielbia bawić się kijem, im grubsza gałąź tym lepiej, kiedyś przetargała małe złamane drzewo przez pół parku. Lubi zabawy w wodzie, choć dawno z tej przyjemności nie miała okazji korzystać. [/B] [B]Je niewiele, choć nie wygląda ostatnio (przez ten brak spacerów i biegania za kijem troszkę jej się przybrało, ale to kwestia 2-3 tygodni). Gotujemy jej ryż i dodajemy do niego jakieś mięso, wątróbkę, chappi. [/B] [B]Potrafi się uśmiechać, z czego jest znana wśród znajomych i rodziny :) pokazuje przednie zęby i wygląda to trochę tak jakby zamierzała kogoś zjeść :)[/B] [B]ma 7 lat (kwiecień 2005)[/B] [B]Jest naprawdę fantastycznym i bardzo inteligentnym psem, potrafi zaskakiwać rezolutnością.[/B] [B]Bardzo proszę o po[/B]moc w znalezieniu jej nowego domu, ponieważ u nas nie może zostać. Bardzo zależy mi na czasie. [/INDENT] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/QUOTE] o matko! brak słów na tą głupią babę!!!!
-
rozliczenie od 19 maja do 20 czerwca: [B]wpłaty: [/B]50zł chita(Dolar) 350zł agnieszka32 200zł Karolina D(Milka) 30zł Juldan(Dolar maj, czerwiec) 70zł Bira 280zł Karolina175(bazarek ogłoszeniowy na Dolara) 200zł Donvitow 10zł Anula (Dolar) 200zł Karolina D (Milka) 20zł Telimena(Dolar) 10zł tobciu (Dolar) 22zł kocurek(Dolar) 10zł Bora(Dolar) 15zł moca35(Dolar) 10zł Kamil P-fb(Dolar) 20zł Bira [B]wydatki: [/B]-600zł za hotel azy, milki, simka -400zł hotel Dolara
-
[quote name='agaga21']ta pani nie pracuje, to starsza kobieta, jest cały czas z azunią w domu. chodziłoby o pomoc z wniesieniem psa do wanny, przytrzymaniem, wyjęciem-zwykła kąpiel szamponem od weta. problem w tym, że pani miał pomagać jej syn ale spadł z drabiny i się poobijał(chyba nawet trochę połamał). spróbuję się jeszcze do ani dodzwonić, może też da radę pomóc jakoś i jeszcze dopytam panią jak często trzeba azunię kąpać. dziękuję za odzew :) rozumiem, że od wakacji, czyli od przyszłego tygodnia będziesz "wolna"?[/QUOTE]rozmawiałam z panię. mówi że daje rade, ma brodzik a nie wanne i pomału przyzwyczaja aze do kąpieli, tylko nie chce na siłe by jej nie wystraszyć, także na razie odwołuję moją prośbę :)
-
[quote name='mama blanki']Tu_ania_tu mieszka na Prawobrzeżu, a my wszystkie jesteśmy z lewej strony ;( Daj znać czy ta kobietka jest osobą pracującą- ja w wakacje mam luźne środy (szkoły są pozamykane), więc mogłabym pomóc, ale tylko do południa (aby rozliczyć kilometry w aucie służbowym;)) no i muszę dokładnie wiedzieć na czym te kąpiele mają polegać? [/QUOTE]ta pani nie pracuje, to starsza kobieta, jest cały czas z azunią w domu. chodziłoby o pomoc z wniesieniem psa do wanny, przytrzymaniem, wyjęciem-zwykła kąpiel szamponem od weta. problem w tym, że pani miał pomagać jej syn ale spadł z drabiny i się poobijał(chyba nawet trochę połamał). spróbuję się jeszcze do ani dodzwonić, może też da radę pomóc jakoś i jeszcze dopytam panią jak często trzeba azunię kąpać. dziękuję za odzew :) rozumiem, że od wakacji, czyli od przyszłego tygodnia będziesz "wolna"?
-
dziewczyny, potrzebuję pomocy w szczecinie. trzeba pomóc właścicielce w kąpaniu leczniczym psa. chodzi o naszą azę-astkę z obory, może ją pamiętacie? jest was tu kilka ze szczecina, może udało by się to zorganizować by któraś/któreś z was pomogły? bardzo proszę... nie wiem jak się osiedle nazywa, ale w każdym razie pani mieszka blisko tu_ania_tu
-
atosia, załóż mu osobny wątek, bo tu zginie w tłumie :([quote name='atosia'][COLOR=#ff0000][SIZE=4][B]Franio- chorutki mix amstaffa z Dopiewa prosi o Twoją pomoc!!! Zbiera deklaracje na hotelik i leczenie[/B][/SIZE][/COLOR] Franio to ok. 3-4 letni mix amstaffa, którego wypatrzyłam na stronie przytuliska w Dopiewie koło Poznania. Skontaktowałam się z wolontariuszkami, które tam działają (mieszkam blisko) i 2 tygodnie temu pojechałam do niego. Okazało się, ze mimo młodego wieku Franio został już mocno doświadczony przez los. Trafił do przytuliska na terenie wysypiska śmieci w Dopiewie koło Poznania ok. miesiąc temu, przywiedziony przez straż gminną. Psiak podobno od dłuższego czasu –ile?- nie wiadomo, ale patrząc na jego kondycję można przypuszczać, że długo tułał się po okolicznych wsiach. Nie wiadomo skąd jest, gdzie mieszkał……w jakim był stanie widać na pierwszych zdjęciach z przytuliskaLLL Od razy widać, że Franio nie zaznał godziwego życia u boku człowieka, nie wiadomo gdzie psiak żył, ale na pewno nie był to dom, ani choćby porządna buda na powietrzu, nie był też nigdy porządnie karmiony, ani nikt o niego nie dbał. Jeśli już w ogóle gdzieś był to w „ciemnej, brudnej dziurze” , niekarmiony, nie odwiedzał weterynarza. Franio żywił się czym popadnie. O tym, że Franio od dziecięcych lat nie zaznał nic dobrego od człowieka świadczą jego problemy zdrowotne. Ma schorowane wszystkie stawy, problemy skórne, guzy na całym ciele i problemy jelitowe. W głowie się nie mieści jak można tak zaniedbać psa…….. No cóż, to przeszłość……postanowiłam zająć się niuniem i zeszły tydzień Franio spędził na badaniach u lekarza, gdzie przeszedł kompleksowy przegląd techniczny . Został odrobaczony, dostał preparat na kleszcze i przeszedł dokładne badania – krwi, moczu, rentgen, wymazy, pobrano zeskrobiny skórne, biopsję zmian skórnych. Niestety, wyniki badań potwierdziły moje obawy co do kondycji Frania. I tak jak podejrzewałam- Franio mimo młodego wieku cierpi na różne choróbska . Ma problemy z całym układem kostnym, stawami, skórą, problemy trawienne - naprawdę ciężko wyobrazić sobie gdzie mógł żyć i kto go do takiego stanu doprowadził. U Frania zdiagnozowano: Zmiany rozwojowe i zwyrodnieniowe we wszystkich stawach, zbyt luźne, przez co chodzenie nie jest dla niego łatwe i sprawia mu ból, do tego, że niunio ma początki dysplazji w przednich kończynach. Jakby tego było mało, to samo jest z kręgosłupem , niestabilność lędźwiowo- krzyżowa utrudnia mu chodzenie i prowadzi do bolesnych zmian zwyrodnieniowych … Do tego w lewym tylnym stawie biodrowym są już zmiany dysplastyczne, powodujące ból przy chodzeniu….i to jeszcze nie koniec ….. , kości tylnych łap są źle zrośnięte co powoduje niestabilność przy chodzeniu i ból……pewnie czeka go niejedna operacja w przyszłości. Poza tym wyniki krwi i moczu Frania też są nieciekawe – ma bardzo podwyższone leukocyty, ob, mocno obniżone płytki krwi, podwyższony mocznik, w moczu była krew, białko i leukocyty. Żeby tego było mało, Franio ma problemy skórne. Ropiejące zmiany, dziury, łyse plamy, najprawdopodobniej do tego nużeńca ( czekam na wyniki zeskrobiny) i guzy w okolicach przednich łokci, na brzuszku ( czekam na wyniki biopsji). Naprawdę dawno nie widziałam psiaka w takim stanie L. Mimo tego całego bólu fizycznego i psychicznego, Franio jest mega pogodnym i kochanym psiakiem, lgnie do człowieka i nie wykazuje żądnej agresji. Można mu grzebać w misce , w zębach itp.J. Szybciutko się uczy, zna już parę podstawnych komend ; siad „skumał” w mgnieniu oka, „fe” też itp. Powoli też ogarnia chodzenie przy nodze…także łapie wszystko w mig. Raczej agresywny do psów nie jest – choć póki co był tylko spacerek z moimi sukami (dopóki nie będzie wyników, czy Franio nie ma jakiejś choroby zakaźnej, nie będę mogła sprawdzić, jak reaguje w bardzo bliskim kontakcie). Teraz Franio, po tygodniu kuracji i pobycie u weta wygląda i czuje się już o niebo lepiej ( patrz fotki), udało mi się też załatwić mu lepszym boksJ ( na fotkach widać). Obecnie Franuś musi przyjmować 2 antybiotyki 2 razy dziennie - na skórę, na trawienie, suplementy na nerki, na stawy, na sierść, witaminy etc. no i niezbędna jest też porządna karma, żeby Franio wyzdrowiał, bo przytuliskowa karma jest najtańszą z możliwych. Ostatni wizyta i badania i lekarza kosztowały mnie 500 zł, do tego dochodzi koszt karmy (ok. 180 zł/miesięcznie) oraz leki i preparaty, które Franio musi przyjmować a na domiar złego, żeby to wszystko miało sens, Franio nie może mieszkać w warunkach, które ma obecnie w przytulisku – żeby kuracja i leczenie mu pomogło i miały w ogóle sens. Jakie warunki są w przytuliskach i schronach każdy wieL. Staram się odwiedzać i wyprowadzać Franusia codziennie ale i tak ciężko mi nadzorować i egzekwować od pracowników wysypiska śmieci podawanie leków ( choć się starają). Do tego jestem w ciąży i za 2 miesiące mam termin i nie będę w stanie nadal opiekować się niuniem. Dlatego rozmawiam z kilkoma fundacjami, które mogłaby wziąć Frania pod swoje skrzydła i zabrać go do hoteliku, gdzie w ciepełku i czystości, pod codzienną troskliwą opieką będzie mógł dojść do zdrowia. Za tydzień będę znać wyniki zeskrobin i wtedy okaże się, czy choroba skóry Frania jest zakaźną i musi pozostać w przytulisku póki się tego nie pozbędzie (odpukać) lub czy można go już przenieść do hoteliku. Niestety, nie jestem w stanie sama finansować opieki nad niuniem, więc proszę Was o pomoc dla Frania, który i tak już wycierpiał zbyt dużo. Zbieram deklaracje stałe lub choć jednorazowe na hotelik i dalsze leczenie, które przejęłaby fundacja. Jak już będę wiedzieć jaka to fundacja to będziemy wiedzieć gdzie będzie można wpłacić swoje deklaracje. Kontakt do mnie i informacje o Franiu: 502150944 lub email: [EMAIL="atosia@gmail.com"]atosia@gmail.com[/EMAIL] [SIZE=3][COLOR=#ff0000][B]CHORUTKI FRANIU LICZY NA WASZĄ POMOC!!![/B][/COLOR][/SIZE] Fotki Franciszka – od najnowszych do najstarszych [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/713/37640x480.jpg/"][IMG]http://img713.imageshack.us/img713/9981/37640x480.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/443/35640x480.jpg/"][IMG]http://img443.imageshack.us/img443/6759/35640x480.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/13/36640x480.jpg/"][IMG]http://img13.imageshack.us/img13/5264/36640x480.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/857/26640x480.jpg/"][IMG]http://img857.imageshack.us/img857/8643/26640x480.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/842/30640x480r.jpg/"][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/2334/30640x480r.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/826/27640x480.jpg/"][IMG]http://img826.imageshack.us/img826/613/27640x480.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/820/28640x480.jpg/"][IMG]http://img820.imageshack.us/img820/2944/28640x480.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/600/25640x480.jpg/"][IMG]http://img600.imageshack.us/img600/5351/25640x480.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/513/32640x480.jpg/"][IMG]http://img513.imageshack.us/img513/5407/32640x480.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/339/34640x480.jpg/"][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/7169/34640x480.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/198/33640x480n.jpg/"][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/8339/33640x480n.th.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE]
-
gratulacje :)
-
Psio-koci melanż, czyli moje gwiazdkiW Birra i Honorata...
agaga21 replied to bira's topic in Foto Blogi
a ja mam obawy, że w tym roku znów prawdziwego lata nie będzie.