-
Posts
19512 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by agaga21
-
[quote name='Donvitow']Fajne pobojowisko.:) Jak się ma swoje zwierzaki nie przygarnia się dodatkowych tymczasów i nie zostawia się ich na stałe. :)[/QUOTE]hahaha, odezwał się ten, który do swojej czwórki właśnie przygarnął kolejną sztukę w postaci kota:evil_lol: [quote name='agnieszka32'][URL]https://lh4.googleusercontent.com/-JaROHt1ylfo/UBfgXxwxEsI/AAAAAAAAFdY/76ZZ4bZ_r90/s640/IMG_3977.JPG[/URL] Świetny ten kojec! Jakie tam pobojowisko, tylko tona zabawek, trzy psy i dwójka dzieciaków :eviltong: O matko... Agata, u mnie jest większe pobojowisko, uwierz na słowo, bo w życiu fotki mojego burdelu nie zrobię :evil_lol: W dodatku Zocha upodobała sobie moje kosmetyki, wyciąga je wszystkie z toaletki i roznosi po całym domu, a większość ląduje pod łóżkiem i nie jestem w stanie ich spod niego wyciągnąć :mad: [URL]https://lh5.googleusercontent.com/-zUF3WgIYzEo/UBfgZyqGXDI/AAAAAAAAFdg/yxajc-7bmnY/s640/IMG_3986.JPG[/URL] Ale słodka :loveu:[/QUOTE] kojec na razie zazwyczaj otwarty a lena poza kojcem ale jak muszę na chwilę wyjść z pokoju, to świetnie się sprawdza takie zamknięcie no i zabawki tam wrzucam jak mała idzie spać. aga, nie wierzę w ten twój "burdel", no nie wierzę i już:eviltong:
-
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-mA5KYuLqo8c/UBfgbxFN__I/AAAAAAAAFdo/3RjEMA4AEEQ/s720/IMG_3995.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ohlDeWMwasU/UBfgeoa3eNI/AAAAAAAAFdw/7K3KYMDxU9c/s720/IMG_3998.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-g0w41Z7kDTk/UBfgffZiGYI/AAAAAAAAFd4/4XmRNT54WWs/s720/IMG_3999.JPG[/IMG] gamonia muszę najbardziej pilnować, bo nie dość, że próbuje lenę trącać łapą, to jeszcze zaczął kłaść się jej ostatnio na kolana!!!:crazyeye:
-
no kochany jest i wrażliwy, dumna jestem z niego ale postaram się oszczędzić mu na razie smutków... my weszliśmy w etap pobojowiska:placz: i pewnie tak zostanie na najbliższe 2 lata... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-JaROHt1ylfo/UBfgXxwxEsI/AAAAAAAAFdY/76ZZ4bZ_r90/s640/IMG_3977.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-_GP59TBPIGo/UBfgPNS-mJI/AAAAAAAAFdA/XjmX5XOnafA/s640/IMG_3927.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-dy_dv5esu4s/UBfgRpK4qpI/AAAAAAAAFdI/rAiqbZ4CKy0/s720/IMG_3952.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-l_d415uiBOg/UBfgS55RZMI/AAAAAAAAFdQ/ibVieMh75Tg/s720/IMG_3973.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-zUF3WgIYzEo/UBfgZyqGXDI/AAAAAAAAFdg/yxajc-7bmnY/s640/IMG_3986.JPG[/IMG]
-
HAMA - śliczna i kochana sunia prosi o dom - mix Pitbulla
agaga21 replied to What May NN's topic in Już w nowym domu
rozumiem, że hama przebywa nadal u weterynarza i nie została wydana? :shake: -
[quote name='Izabela124.']Taki syn to skarb :) Ale decyzję o kolejnym psie trzeba dobrze przeanalizować[/QUOTE] wiem, wiem...to było pod wpływem chwili. jak widzę chorego starego psa, którego ktoś wyrzucił, w dodatku wcielenie łagodności, to mi serce mięknie, mimo tego, że wiem, że mam już dość na głowie... :( [B] [COLOR=#ff0000]kochani, jeszcze prośba. kto nie zagłosował na szydłowiaków, ma szansę jeszcze to zrobić. różnica jest 2 głosów na tą chwilę!!!!! bardzo proszę, wstawiajcie prośbę o głosowanie na swoje wątki, bo szydłowiec przegra :(:( [url]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=15498[/url][/COLOR][/B]
-
ale mnie wczoraj kamilek zaskoczył. oglądałam na niebieskim wątek starego, schorowanego amstaffa, z guzami, któremu już wiele czasu nie zostało, którego ktoś okrutnie na stare lata i w chorobie po prostu z domu wykopał [url]http://www.amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=7780[/url] i zaczęłam opowiadać o nim karolowi. opowiadam a że zmiękło mi serce na widok tego bidunia, to zaczynam marudzić: "karol, bierzemy go? zobacz jaki biedny! bierzemy?" a wtedy kamilek zaczął mówić: "bierzemy, bierzemy!" i zaczął się dopytywać, dlaczego ktoś go wyrzucił, dlaczego nie leczył, dlaczego nikt się nim nie opiekuje, dlaczego musi być w schronisku... trochę z nim porozmawiałam, powiedziałam, że to nie takie proste a on zaczął się nakręcać i zaczął krzyczeć: "bierzemy! bierzemy!" i zaczął z tym krzykiem skakać karolowi na kolanach, karol mówił, że nie możemy a kamila krzyk przerodził się w płacz :( płakał i łkał "bierzemy" :placz:i tak mnie tym zaskoczył, że się poryczałam razem z nim:oops::-( gdybym wiedziała, że się przejmie, to bym nic nie mówiła. myślałam, że nawet nie słucha o czym mówimy....kochany mój synuś, ma dobre serduszko:loveu: ech...wytłumaczyłam mu, że to trudna decyzja, że mamy już 3 psy, że może nikt go nie wyrzucił, tylko się zgubił iże może właściciel go będzie szukał lub że może zaopiekuje się nim ktoś, kto nie ma jeszcze pieska...wmawiałam mu to, choc sama w to nie wierzyłam :(
-
LEXUS - zagłodzony, stary, rasowy amstaff ma dom
agaga21 replied to stzw's topic in Już w nowym domu
[quote name='stzw']:-)))))))) Fajny domek? Bo on musi mieć SUPER![/QUOTE] ponoć bardzo fajny! :):) -
LEXUS - zagłodzony, stary, rasowy amstaff ma dom
agaga21 replied to stzw's topic in Już w nowym domu
[B]stzw, jest propozycja dt dla lexusa, tylko nie ma nigdzie twojego numeru tel. :) odezwała się do mnie pani na niebieskim(astowe forum) która wraz z mężem adoptowała wcześniej sunię z łodzi. chcą wziąć staruszka do siebie na dt. [/B] podaj mi swój numer to pani przekażę i dogadacie szczegóły. -
przepiękny pies! mam nadzieję, że zdjęcia będą częściej. ja w każdym razie będę zaglądać.
-
[quote name='Rumi.']Pilnie poszukujemy domu stałego lub tymczasowego dla bullterriera wyciągniętego jakiś tydzień temu z krk schroniska, psiak ma ok. półtora roku, tatuaż w uchu(próbujemy hodowcę namierzyć), jest biały z brązowymi znaczeniami na uszach, psiak potrzebuje konsekwentnego właściciela który nie pozwoli mu przejąć władzy w domu, z psami się dogaduje, choć próbuje dominować. Jeśli nic nie znajdzie trafi do uśpienia, w schronisku już był na niego wyrok. Jakby ktoś mógł pomóc proszę o priv lub tel.888-105-999, fundacja bull jest już poinformowana, działamy także na bull-bazarku[/QUOTE]a dlaczego był n a niego wyrok? z tego co wiem, to w krakowie nie usypia się psów ot tak...
-
dzwonił pan z olsztyna do gosi, mocno "napalony" na dolcia. dzwonił i chciał by mu psa przywieźć. w końcu zadzwonił do mnie, wytłumaczyłam mu, że w ogłoszeniach zaznaczałam, że trzeba po psa przyjechać osobiście, że może nie "zaiskrzyć" i co wtedy, że to strasznie daleko i gosia nie może zostawić swojego stada i po prostu jechać zawieźć psa pod drzwi itp. pan się ze mną zgodził, ustaliliśmy, że wyślę mu na maila ankietę, że ustalimy wizytę przed adopcyjną i jeśli wszystko będzie ok, to on sam pojedzie po dolara i będzie mógł go zabrać, jeśli na żywo też mu się spodoba. pan na to wszystko przytaknął, po czym miał mi wysłać smsem swój adres mailowy. chyba zapomniał, bo don tej pory nie przysłał.....
-
[quote name='natalia.aleksandrov']Darmowy prawnik? Źle. Czyli rozumiem nikt nie chce wiedzieć, co z psem? Bo teraz jest święty spokój? No to świetnie, gratuluję. Taka pomoc to nie pomoc! Bo może być z psem dobrze, a może być jeszcze gorzej niż było...[/QUOTE]ale do kogo ty masz pretensje?i dlaczego masz pretensje. natalia, to weź sie za tą sprawę. przecież tak samo ty możesz to zrobić jak i ja. nie rozumiem, w czym problem. ja mieszkam od gorzowa tak samo daleko jak ty. jest tyle psów w potrzebie, że ja o psa bić się nie będę, tym bardziej, że nie mam na to ani warunków ani czasu, mając na głowie 2 małych dzieci, 3 psy własne i kilka pod opieką, z którymi praktycznie zostałam prawie sama.
-
Ringo znalazł DT i transport Teraz zostało spokojne szukanie DS
agaga21 replied to Monika89's topic in Już w nowym domu
[quote name='MALWA'] _Niva_ czy bierzesz pod uwagę to, że pies u Ciebie zostanie? Tak na zawsze?[/QUOTE]o nie, nie! protestuję! szkoda by było takiego fajnego dt :evil_lol: -
[Sosnowiec] Misha 10- letnia amstaffka po 1,5 roku znalazła swój dom!
agaga21 replied to Jenny19's topic in Już w nowym domu
tylko gdzie ten dt? :( -
[quote name='natalia.aleksandrov']Czy wasze schronisko jest tozowskie? jesli nie, to czemu pies zostal do te pani wydany? czy jest jakis dokument mowiacy o rzeczonej darowiznie psa na rzecz tej pani/organizacji (bo to nie adopcja przeciez)? zaangazujcie prawnika, mam namiar na dobrego.[/QUOTE] sorry za bezpośredniość...a zapłacisz za tego prawnika? za leczenie, operację i hotel??? sponsor "przytulił się" do pani wiolety, więc trudno się podjąć jakichkolwiek kroków wiedząc jak wielkie mogą być koszty, jeśli nie ma kto zapłacić.
-
[quote name='kasia_1982'] Moj TZ, co mnie bardzo cieszy od poczatku mowil ze przy porodzie bedzie. Wiem jak na to zareaguje wiekszosc znajomych ale mnie to malo obchodzi ;)[/QUOTE]teraz to się stało popularne, więc nikogo nie będzie to pewnie dziwić.
-
[quote name='kasia_1982']dziewczyny, czy wasi partnerzy byli z wami przy porodzie? I czy ktoras z was rodzila w wodzie (mam taka mozliwosc ale szukam osoby ktora juz rodzila w takich warunkach)?[/QUOTE] mój był przy pierwszym porodzie. przeciął pępowinę itp. miała ode mnie zakaz patrzenia mi między nogi:evil_lol: przy drugim go nie było, nie zdążył. generalnie polecam rodzinny poród, niech faceci nie myślą sobie, że to takie hop-siup z tym porodem. mój mąż chciał w tym uczestniczyć ale wiem że wielu nie chce-boi się albo nie chce widzieć tych wszystkich rzeczy typu krew itd ale według mnie to pójście na łatwiznę a kobieta chce czy nie, musi brać w tym udział, więc dlaczego ma być z tym sama? ;) to duże przeżycie dla faceta, od razu gdy dostaje dziecko na ręce, powstaje więź. ja widziałam łzy szczęścia mojego męża po raz pierwszy w życiu.
-
GUZIK -wyrzucony amstaff..... powód: ma raka już go nie chcę Ma dom
agaga21 replied to Czaruś's topic in Już w nowym domu
szczerze mówiąc dziwnie to zostało zorganizowane. pewnie mnóstwo kasy poszło/pójdzie na transport w tą i z powrotem, czy za te pieniądze nie można był o opłacić np. pierwszego miesiąca u was w hoteliku a psa w zabrzu(lub bliskich okolicach) leczyć w klinice na koszt bulterierów? po co jechał aż tak daleko, skoro musi i tak wrócić? nie kumam... sandra, macie z grzegorzem wielkie serducha, że go przyjmujecie do siebie. -
[quote name='dOgLoV']Neron cos był nie w sosie i nie chciał się bawić dlatego tak krótko ;) Dzisiaj od rana szalały ale nie robiłam zdjęć bo jestem padnieta , Qwenda w nocy wyniosła sie spac na dwór a Neron calutka noc siedział po drzwiami u nas w pokoju i piszczał :/ wypuścić go nie mogłam bo by sie wiercił , on chce isc na dwor ale tylko pod warunkiem ze jest ktos z nim na tym dworze :shake: wiec cala noc nie spałam , do tego wszystkiego u rodzicow w domu stały na stole jakies żółte kwiaty i jak zaczelam kichac tak do teraz mam katar niesamowity , nos mnie okropnie swedzi oczy łzawią mam nadzieje ze to wina tych kwiatow a nie Nerona :/ dzisiaj odwozimy go do domu jak po powrocie katar i kichanie mi minie to zaczne sie bac :roll:[/QUOTE] no ale przecież nerona nie masz od wczoraj. jakby to była na niego alergia, to przecież wcześniej byś ją chyba odczuła?