Jump to content
Dogomania

agaga21

Members
  • Posts

    19512
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agaga21

  1. [quote name='justysiek']6 tys, to bardzo dużo pieniedzy... ech Ci ludzie są okropni.[/QUOTE]no dużo. na szczęście nie były to pieniądze bez których nie damy rady przeżyć ale miały być a ich nie ma. [quote name='Izabela124.']Współczuję takie sytuacji. Człowiek chce pomóc a tu tak w balona robią :shake:[/QUOTE]najgorsze, że mieliśmy tą osobę za uczciwą, postawioną w trudnej sytuacji życiowej, w dodatku z maleńkim dzieckiem. zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym i ta osoba żyła na nasz koszt przez 8 miesięcy i teraz jak się od dna odbija, robi nam taki numer:angryy: [quote name='chita']moze jutro, dzis moze mnie nie byc;)[/QUOTE]może być jutro czy pojutrze, najważniejsze że masz w końcu te słuchawki ;)
  2. [quote name='Aleks89']Ja pożyczyłem 2,5roku temu eksowi 2tys. i nigdy ich nie odzyskam..."nie oddam ,bo nie mam" dodajmy ,że zaarabia miesięcznie jakies 4,5tys... I teraz gówno mnie obchodzi czy ktoś coś potrzebuje.Nie mam ,nie moge i tyle. Ale takie sytuacja zawsze pozostawiają niesmak.[/QUOTE]też nieźle... [quote name='justysiek']ech... straszne, ale tak jest ludzie są perfidni i niewdzięczni, ale nie wszyscy, są też ludzie, którzy umieją docenić pomoc, mimo tych nie umiejących warto pomagać. zwierzęta za do umieją odwdzięczyć się za pomoc i dlatego im warto pomagać![/QUOTE]za każdym razem jak komuś pomogliśmy finansowo, nacięliśmy się na tych osobach. teraz jesteśmy 6 tys w plecy. nie spodziewaliśmy się, ze odzyskamy te pieniądze od razu ale teraz wygląda na to, że nie odzyskamy ich wcale... [quote name='chita']heeej, dostalas maila? komp nam padl i w dodatku nie moge sie dostac do gg bo sobie hasla pozmienialam, ale za to mam juz sluchawki do skypa :cool3: fotki psiakow z dzieciaczkami slodkie...:loveu:[/QUOTE] dostałam, miałam zaraz odpisać i zapomniałam :) kochana, musisz mi z rozliczeniem pomóc, błagam! możemy się zgadać wieczorkiem albo jutro :)
  3. [quote name='chita']dolarek dostal na paypal 30zl!!!! wielkie dzieki, na dniach przeleje do Agaty:)[/QUOTE] karolina, pomożesz mi ogarnąc rozliczenie? pleaseeeeeeeeeeeeeee......
  4. [quote name='koosiek']Oczywiście. Generalnie nie zauważyłam u niego jakiejś agresji wobec innych psów, gdy inny zaczepiał go przez kraty to nawet się cieszył - ale poproszę doktora, żeby jeszcze to sprawdził, no i reakcję na kota. [/QUOTE]dzięki. to czekam :)
  5. no niestety dużego odzewu nie ma. w sumie telefony w sprawie dolara mogę zliczyć na palcach jednej ręki :( w ogóle ostatnio do mnie nikt o psy nie dzwoni, więc nie wiem czy to tylko do mnie akurat czy to "martwy okres" w adopcjach.
  6. ankiety nie dostałam nadal :( tymczasem dolarek pozdrawia :) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-qeAw3SomMio/UB4U407CTMI/AAAAAAAAMmY/CZGt3QIzoi0/s512/DSC_0078.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-g1YiO0DY8f4/UB4VADfp47I/AAAAAAAAMmg/AkmlWJ5QyK0/s640/DSC_0134.JPG[/IMG]
  7. [quote name='lula2010']dziekujemy,jak znam zycie ,to sie przydadza....:lol:,astunia dzis wymiotuje i ma rozwolnienie....jesli do jutra sie nic nie zmieni-jedziemy do weta...:shake:[/QUOTE]oj, bidula :( oby jej przeszło do rana.
  8. [quote name='magdabroy'] Mam kilka, ale to jutro :) Dziś muszę jeszcze Theosia wykąpać (czekam aż się obudzi) i tylko na chwilę wpadłam na dogo ;)[/QUOTE] to późno "chodzi spać" twój teoś ;) ja lenę kładę przed 19. ma to swoje plusy i minusy: dłuższy wieczór dla mnie ale za to szybsza pobudka... ech, już nie pamiętam kiedy ostatnio się wyspałam.
  9. przyszłam się do ciebie odstresować... płot stawiacie? [url]http://img829.imageshack.us/img829/9827/dsc0368sz.jpg[/url] widzę, że rafcio w świetnej formie :) [url]http://img825.imageshack.us/img825/206/dsc0393up.jpg[/url]
  10. [quote name='magdabroy']Niektóre osoby nie potrafią docenić co się dla nich robi :roll:[/QUOTE]wiesz, tu nie chodzi nawet o to by doceniła...choć miło by było, po tym jak komuś się przez 8 miesięcy pomaga, wspiera finansowo i mentalnie na każdym kroku. ta osoba po prostu zrobiła nas w ciula(delikatnie mówiąc, bo aż mam ochotę bluzgać!:angryy:) perfidnie nas oszukała! kuźwa, człowiek jest naiwny i głupi. i to rodzinka... [quote name='malawaszka']No niestety często tak właśnie wygląda pomaganie ludziom...[/QUOTE]dlatego wolę pomagać zwierzętom. one nie oszukują...
  11. mieliście kiedyś tak, że pomogliście komuś(człowiekowi) w dużej potrzebie a ten ktoś was wykorzystał i zostaliście z "ręką w nocniku" ? ja właśnie tak mam i mam też chyba nauczkę... najlepsze jest to, że zamiast się spotkać, porozmawiać, coś ustalić, ta osoba pisze mi na fejsie wiadomość, że nie spotka się z nami bo jej wstyd...i co? koniec tematu :) nosz kur....! jak tak można, no jak, bo nie kumam???:angryy::angryy:
  12. kasiu, zdjęcia z egiptu były cudne ale te z faustynowa biją je na głowę! ile cudnych morduszek z wami było!!!:loveu::loveu: piękne wakacje, po prostu piękne!
  13. -co do zębów, rozmawiałam z gosią i powiedziała mi, że gdy kajusza ją przywoziła, już nawet gosi mówiła, że gandzia ma zęby starte i proste jak u człowieka, więc chyba to nie gosia wzięła pilnik i jej je spiłowała:razz: albo może zrobił to kuba, gdy go gandzia użarła!!!:stupid: mam nadzieję, że kajusza się tu wpisze i powie uczciwie jakie zęby miała gfandzia gdy ją do gosi przywiozła. -co do chodzenia na smyczy na 2 łapach.....widać na filmikach zrobionych dzień przed wyjazdem jak gandzia pięknie chodzi na smyczy. mam nadzieję, że filmiki te zostaną pokazane panu markowi, by wiedział, że z gandzią dużo zostało wypracowane, tylko potrzebuje ona odpowiedniego rytmu dnia o czym gosia wielokrotnie mówiła. przewróciłyście jej poukładany świat na głowę, co się dziwicie, że nadpobudliwa, trudna suka znowu zaczyna świrować???gosia wielokrotnie pisała, że gandzia MUSI MIEĆ poukładany plan dnia. wiele razy jak z nią rozmawiałam przez tel. czy gg, mówiła, że zaraz idzie do gandzi, bo jak się spóźni pół godziny ze spacerem/posiłkiem itp, to suka znów zacznie świrować, że gandzia jest jak zegarek. teraz nowi ludzie, nowe miejsce, długa podróż, zaraz po podróży wizyta w klinice-tyle stresu, do tego upał...nic dziwnego, że suka ma ciut podwyższoną temp. i zachowuje się tak a nie inaczej. -co do chudości...na filmikach i wszystkich wcześniejszych zdjęciach moim zdaniem gandzia wygląda dobrze. szczupła jest po prostu. widać, że przymusowa głodówka w środę i czwartek + stres zrobiły swoje i żebra się mocniej uwydatniły. chyba nie próbujecie nikomu wmówić, że gosia karmi wszystkie psy a gandzi nie, bo jej np. nie lubi???(co nawet prawdą nie jest). dziwię się bardzo, że stare dogomaniaczki, znające gosię i jej działania od lat, znające jej serce, wielokrotnie wpisujące się na jej wątku podziwiając jak wiele serca poświęca zwierzakom, teraz poddaje się jakiejś wydumanej histerii i próbuje zniszczyć dziewczynie życie! wstyd i żenada! polecam wszystkim zapoznać się z innymi wątkami/psami, które są lub były u gosi. nigdy nie było żadnych problemów, zażaleń, podejrzeń, bo wszystko jest w porządku! psy są piękne, zadbane i szczęśliwe. robią wielkie postępy, są należycie przygotowywane do adopcji, wiele z nich przechodzi prawdziwe metamorfozy. nie próbujcie nikomu wmawiać, że tak nie jest, bo ta cała szopka, którą tu odstawiacie to MANIPULACJA! aha, jeszcze co do stanu zdrowia. gdy gandzia zasłabła, to gosia się zamartwiała, nie wy! wy(opiekunki gandzi) zbagatelizowałyście to, choć gosia chciała jej robić różne badania. wiem to, bo nawet żaliła mi się przez tel. że nikt się tym nie przejął, że niby ma obserwować i jak się powtórzy sytuacja to najwyżej wtedy coś się o badaniach pomyśli...teraz gandzia rzygnęła raz wodą i zrobiono z tego wielkie halo. nosz pies umierający normalnie....:shake: wtedy jakoś nikt się nie przejął.
  14. [quote name='justysiek']postaramy sie zalawic sterylke i jak sunia bedzie to ja wezme na dt, najwyzej Sebek mnie zamorduje:evil_lol:[/QUOTE] super :) tzn. nie, że cię sebek zamorduje ;)pewnie pomarudzi i wybaczy-jak to facet:diabloti:
  15. koosiek, czy jest możliwość by sprawdzić jak dziadek reaguje na inne zwierzaki? psy/koty?
  16. [quote name='justysiek']zostały tam, w kojcu ala gołębnik... ludzie biedni, nie mają kasy na sterylkę:shake: to staramy sie załatwić, ale są 2 suczki i piesek, na 2 są już chętni... jedna zostaje[/QUOTE] może ogłoś ją gdzieś....na szczeniaki są zazwyczaj chętni.
  17. chyba nigdy się nie dowiemy...a tylu ludziom mamcia serca skradła :(
  18. [quote name='justysiek'] dziś byłam z koleżanką w miejscu gdzie wczoraj widziałam biegające koło posesji szczeniaczki ok 1,5-2 msc, jakie warunki:shake: płakać mi się chce.[/QUOTE] i co z tymi szczeniakami?
  19. [quote name='fonia123']o rany, a może pożyczysz mi Etnę na Mazury, bo parę drzew mam do wycięcia? ;)[/QUOTE] etna pewnie by była w 7 niebie. nie dość, ze wycieczka na mazury to jeszcze drzewka by mogła legalnie powyrywać:diabloti:
  20. [quote name='terierfanka']buahaaha, dopatrzyłam się tam konga wsród tego sajgonu, to dopiero naiwność! :evil_lol:[/QUOTE] :evil_lol: ale jego mina wyraźnie mówi: "samo się zepsuło"
  21. [quote name='dOgLoV']My jej szelek w ogóle nie zakładaliśmy , kupiłam je jak ją odbieralismy ale ubierałam je jej tylko jak ja kąpaliśmy żeby było za co przytrzymać , ale zaczeła nam uciekać z podwórka na podwórko sąsiada więc zaczełam jej zakładac szelki , w nich chodzi jak by miała łapy powiązane , boi sie ruszyć i dzieki temu wiem ze za daleko nie pójdzie , co jedynie usiądzie w jednym miejscu i siedzi ;)[/QUOTE] buhahahah! sadyści:eviltong: mój lecter(*) też tak miał. jak mu założyłam kaganiec, to stał bez ruchu sparaliżowany. gdybym go gdzieś zostawiła i wróciła bym po niego za godzinę, to stałby wciąż tak samo, w tym samym miejscu. trzeba było go namawiać by się ruszył, ale i tak nawet jak był na smyczy to co chwilę stawał i się buntował. w zasadzie nigdy nie chodził w kagańcu, to było kilka razy gdy miał założony.
  22. świetne zdjęcia. aż się człowiekowi cieplej robi :) ten jeden delfin faktycznie ma odbicie na skórze, że na tym jednym zdjęciu wygląda jakby miał tam na boku wielką japę!
  23. [quote name='bira']Agata, u CViebie jest bajzel? To Ty chyba bajzlu nie widziałaś ;-) Zapraszam w jakis weekend do mnie, kiedy wszyscy sa w domu ;-) Współczuję Morriskowi przeżyć.. Dobrze, że nic się biedakowi nie stało. Straszne, jak strach może rozum odebrać... Agata, z jakiego schronu go brałaś? A Etne może do lasu zaprowadź jak taka dzielna, będziecie mieć drewno na opał ;-)[/QUOTE]z tym pobojowiskiem to mi chodziło, że salon został zawalony zabawkami. normalnie mam większy bałagan ale wtedy zdjęć nie robię ;) gamoniek był brany z dopiewa. teraz tam wiele się zmieniło ale kiedyś było źle, choć nie sądzę by był psem bitym. ma jednak lęki i pewnie bał się pracowników. tam kiedyś było tak, że psy nie miały możliwości wyjść z kojca nawet na 5 minut! czyli sprzątanie odbywało się tak, że szlauchem gość lał gdzie popadnie, nie ważne czy to zima i mrozy czy lato...lał pewnie i po psie.. :( to są moje domysły po obserwacji gamoniowych fobii od początku jak jest u nas. on tam trafił jako młodziutki pies-podrostek, podejrzewam, że wcześniej był nieudanym "produktem" w jakiejś pseudo. nie sprzedał się, więc go do schronu. myślę że nigdy wcześniej nie był w domu a i z ludźmi wiele kontaktu nie miał. co ciekawe, nie boi się kobiet i przy pierwszym kontakcie podchodzi, zaczepia, prosi o głaskanie itp. nie wiem kto i w jaki sposób go krzywdził ale ten ktoś spaprał mu w główce sporo :( u nas może żyć sobie w miarę beztrosko a panów których zna, na szczęście się nie boi :) więc tak sobie żyjemy z tym dzikuskiem. [quote name='justysiek']3 metrowa? to spora, ale ona ma zacięcie do tych drzew, gałęzi itp:oops:[/QUOTE] etna zawsze lubiła drzewka ale oduczyliśmy ją łamania...jak widać dziś się jej trochę zapomniało.
  24. [quote name='zerduszko']Bardzo wczesna ciąża była, nawet wczoraj ją wet macał i nie było czuć. Na USG też by pewnie nie było widać. Także czas był. Tylko szkoda. Nei lubię tego :([/QUOTE] przykre to jest zawsze...jakby nie było to życie :( ale co zrobić?
  25. etna mi dzisiaj brzozę złamała!:placz: normalnie wzięła w dziób i złamała jak zapałkę! obgryzała obok brzózki grubego kija i chyba jej ta brzózka przeszkadzała, a to już takie spore drzewko było, największa nasza brzózka :( ze 3 metry już miała i wcale nie była cienka. jutro wszystkie drzewka otaczamy siatką...
×
×
  • Create New...