-
Posts
19512 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by agaga21
-
zaskoczyły mnie kociatki. spodziewałam się po nocy bałaganu, kupek w każdym kącie a tam czyściutko! kupki i siuśki były w kuwecie :multi: o 7 rano zaczęły miauczeć jak nas usłyszały. jedyne co, to trochę żwirku rozsypały i z podłogi ścierałam martwe pchły! coś okropnego ile tego dziadostwa się nimi żywiło :( tak się zastanawiam czy je wykąpać czy jeszcze poczekać, bo mają w sierści mnóstwo "pozostałości" po pchłach. pobawiły się trochę, wylały miseczkę z wodą więc znów podłogę umyłam, zjadły, napiły się mleka i chyba poszły spać bo siedzą cicho.
-
[quote name='malawaszka']noo tylko uwaga na piaskownicę :mad:[/QUOTE] mamy zamykaną. kurcze, tak mi net dzisiaj muli, że dopiero terazwidzę pozostałe posty. do kuwety poszedł cały worek żwirku. maluchy troche rozsypują, bo się w nim bawią i urządzają do niego dzikie skoki:evil_lol: śmieszne są a pewnie jak się rozkręcą............to dopiero będzie!:roll:
-
[quote name='magdabroy']Ja wybieram kulki, a raz na 2-3 tygodnie wymieniam cały piasek ;) Ale jak masz 2 koty, a jedną kuwetę, to co 2 tygodnie byłoby dobrze wymienić całkowicie żwirek ;)[/QUOTE]tak mi się właśnie wydawało :) jak je wypuścimy z łazienki(kiedyś:evil_lol:) to sprawimy im drugą kuwetkę i zobaczymy jak to się wszystko rozwiąże. liczę na to, że od wiosny do jesieni będą spędzały sporo czasu w ogródku...na łowach:cool3: może wtedy nauczą się załatwiać tylko na dworze a w domu to tylko okazjonalnie
-
[quote name='lula2010']....wstrzasnelo mnie to co napisalas o kociej mamie....bezmyslnosc ludzi nie ma granic....dobrze ,ze tam ktos pojedzie i zainterweniuje....[/QUOTE] ja nie wiem ile ta koteczka miała już miotów. podejrzewam, że co ruję ma ciążę :( facet nawet nie potrafił mi powiedzieć kiedy się małe urodziły! "chyba w sierpniu" :roll:
-
[quote name='Izabela124.']Super, że je wzięłaś! Ten rudziak jest uroczy :loveu: U mnie w domu dziś był kotek znajda[/QUOTE] [quote name='magdabroy']To teraz tylko pilnuj, żeby kuweta była czysta i będzie dobrze ;) Zrób im fotkę :cool3: Ja chcę kotka :placz:[/QUOTE] czy cały żwirek do kuwety się sypie a potem tylko kulki wyławia czy też co parę dni trzeba całość wymienić? dziś dam im już spokój bo miały dość wrażeń ale jutro na bank będą foty :)
-
[quote name='Izabela124.']Super, że je wzięłaś! Ten rudziak jest uroczy :loveu: U mnie w domu dziś był kotek znajda[/QUOTE]póki co jestem pełna obaw. będę się nimi cieszyć jak się z psami już dogadają. [quote name='justysiek']ooooooooo, masz kotecki:loveu:[/QUOTE]a mam :) [quote name='Donvitow']Fajne kociaki.:)[/QUOTE]no fajne malizny. nie mamy pomysłów na imiona. na razie nazywają się dziewczynka i chłopiec(bo szymuś i lodzia nie przeszło:diabloti:) [quote name='magdabroy']Agata, szybka jesteś :evil_lol: Ale bardzo się cieszę, że je wzięłaś :multi: Oczywiście szkoda mi pozostałej dwójki, ale... :-( [URL]https://lh3.googleusercontent.com/-MXJI98_V9Ak/UF83pgfRB2I/AAAAAAAAGSg/pXoygi00kzE/s640/IMG_6493.JPG[/URL] musisz mi wybaczyć, ale od dnia dzisiejszego moim ulubieńcem w Twojej galerii będzie ten koteczek :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Już go kocham :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Jak wrócisz od weta, to napisz jak się psiaki zachowały na dzień dobry ;)[/QUOTE]pozostała dwójka jest równie śliczna, więc mam nadzieję, że znajdą domki. na zdjęciu wyglądały na wychuchane maleństwa, więc może ktoś jeszcze się nabierze/zlituje, tak jak my... psiaki poznają kociatki dopiero jak pozbędziemy się pcheł i robaków, które pewnie zaczną z nich wyłazić, bo dziś dostały tabletki, więc póki co koty są w górnej łazience, gdzie psy nie wchodzą. [quote name='majqa']O qrczę, wymiękłam... i to podwójnie, a raczej potrójnie: - że tak szybko: rachu ciachu i koty są, - że te dwa mają szczęście, - że tamte dwa nie mają... Oj, będzie się działo.[/QUOTE]myśli o kotach były już w zeszłym roku przy inwazji myszy ale wtedy byłam w ciąży, nie chcieliśmy ryzykować, nie byliśmy tez przekonani. wczorajsze spotkanie z kilkoma myszami pod samym naszym nosem dosłownie, przekonało nas, że nie ma na co czekać. za rok problemu nie będzie :) izuś, ja wymiękłam jak zobaczyłam te biedne koty tam...rozpadająca się mała wiata, pod którą sterta gratów, desek, stare meble-wszystko na kupie i gdzieś tam te koteczki poupychane, zmarznięte :( na ziemi 2 pudła kartonowe, w nich wilgotne ręczniki, w każdym skulony dorosły kot. kilka kotów chodzących w pobliżu. dobrze, że chociaż miały karmę i mleko do picia. ale ogólnie dramat i nie omieszkałam powiedzieć dziewczynie, która mi je dawała, co o tym wszystkim myślę. [quote name='lula2010'];nie znam sie ale czy rudy kocurek nie bedzie znaczyl terenu?z[/QUOTE]:mad::mad:nie będzie! ponoć to sporadyczne przypadki. [quote name='lula2010']zapomnialam,nasza persia tez byla ciezko chora jak do nas trafila,dostawala kroplowki i inne leki,a w najlepszym okresie swojego zycia wazyla blisko 6 kg:multi:wszyscy ja podziwiali kiedy szla z nami na smyczce,w puszorkach po osiedlu a obok astunia....[/QUOTE] nasze maluszki ważą po 0,6kg. wet powiedział że ok 6 tyg mają :( tam na miejscu ich mamy nie widziałam. poszła sobie a one biedne marzły. gość się mnie pytał, czy nie chcę 4 miesięcznych bo mają dwa...po tej samej kocicy!!! zapytałam po co tak je mnożą, czemu nie wysterylizują kocicy...niby chcieli ale już byłą w ciąży...ech...:shake: jechaliśmy po zdrowe. gdy je zobaczyłam tam, chciało mi się płakać. w domu obok pies w niezadaszonym kojcu a zamiast budy kawał blachy oparty o budynek :( a dom oczywiście ładny, zadbany....no cholera, czy sami sklecić budy nie mogą z desek jak już im kasy szkoda???:angryy::angryy: jutro dam namiary dziewczynom z nowego tomyśla(już wstępnie z pyrdką rozmawiałam), bo to ich rejon. niech naślą straż miejską na tą kociarnię i tych sąsiadów z psem bez budy.
-
[quote name='malawaszka']brawo :klacz: poka poka!!!! (to odnośnie pierwszej części postu...) bo odnośnie drugiej części to aż się boję... co tam znalazłaś? :shake:[/QUOTE] na szybko zrobione [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ya5HXna7aEc/UF83m86WL7I/AAAAAAAAGSQ/sfmiKOXTfa0/s720/IMG_6490.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-BcLSFdvfW0E/UF83oHF4C1I/AAAAAAAAGSY/ItCZmTjBuNE/s512/IMG_6491.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-MXJI98_V9Ak/UF83pgfRB2I/AAAAAAAAGSg/pXoygi00kzE/s640/IMG_6493.JPG[/IMG] jasny jest chłopak, bardziej kontaktowy choć troszkę wystraszony. dziewczynka ciemna, nieśmiała, boi się. jechałam po zdrowe kociaki, okazało się, że 2 rude mają zaropiałe oczy, warunki-dramat! to nawet nie była szopa, tylko wiata pod którą jest składowisko starych gratów i tam koty. pełno dorosłych, najróżniejszych i te 4 maluszki:placz: jak mnie serce bolało, że 2 musiałam tam zostawić! reszte napisze potem, dziś jade do weta z nimi, bo do jutra gigantyczne pchły to chyba je zjedzą żywcem:angryy::placz:
-
[quote name='majqa']Nie no, fakt, jeśli u Was jest takie zatrzęsienie... A ten tasiemiec kotom, że tak a propos dopytam, nie szkodzi? A pytam, bo widzisz, jeśli... to z czasem pokochasz i kociaki i o nie też zaczniesz się martwić.[/QUOTE]kociaki będę często odrobaczać. oczywiście, że je pokochamy :) pewnie od pierwszego mruknięcia ;) my po prostu nigdy kotów nie mieliśmy i prawdę mówiąc są to dla nas całkiem nieznane zwierzaki. jesteśmy z tych, co wolą psy i po prostu nie planowaliśmy kotów. ja też trochę liczę na to, że sama obecność kotów wystarczy by myszy trzymały się z daleka...może to naiwne myślenie...?
-
[quote name='majqa']... bo ja qrde najpierw miałam Elżbietę a potem dostęp do linków. :evil_lol:[/QUOTE]:evil_lol::evil_lol: [quote name='malawaszka'] fajnie, że będziecie mieć kociaki :multi: :evil_lol:[/QUOTE]a to jeszcze nie jest przesądzone:eviltong: no ale już wymyśliliśmy, że w razie co, to od wiosny byśmy je wypuszczali i zamówilibyśmy u naszego stolarza taką budkę na słupku, by miały też na dworze swoją dziuplę... [quote name='Obama'] Trzymam kciuki za dietę,jakaś konkretna czy ŻM ?żreć mniej w sensie[/QUOTE]:evil_lol: nie. ŻM na mnie nie działa. zdecydowałam się na dietę ducana. już kiedyś ją stosowałam, miałam fajne wyniki ale nie dokończyłam bo......zaszłam w ciążę:evil_lol: [quote name='Donvitow']Łatwiej nad psem zapanować niż nad kotem rezydentem.:) . By nie atakował psa. Troszkę mnie tylko martwi że raz już poturbowały kota.:(.[/QUOTE]wtedy kot wszedł zimą wieczorem na nasze podwórko. myślę że by przywykły do "swojego" kota gdy będą stopniowo z nim zapoznawane. kurde, gdyby nie te myszy, to na bank byśmy nie mieli kota ale chyba prędzej czy później będzie to i tak konieczne, bo trutka nie wchodzi w grę, pułapki na dłuższą metę się nie sprawdzają a myszy w domu nie zdzierżę.
-
[quote name='magdabroy']No właśnie ;) Słuchaj starych kociarzy :evil_lol: [/QUOTE] ale ty zdaje się masz tylko jednego:cool3::evil_lol: sama nie wiem...mieszkamy w miejscu, gdzie zawsze będą myszy-dookoła same pola. myślę że koty są nieuniknione:evil_lol: ale jednocześnie mam mnóstwo wątpliwości. jeśli się zdecydujemy, to na pewno na 2.
-
[quote name='majqa']Potwierdzam, że można... :evil_lol: Dlatego mam kocura Elżbietę, bo najpierw było imię, a potem objawiły się jajka. :evil_lol:[/QUOTE] no właśnie o takich sytuacjach słyszałam. kocur, który się przybłąkał nagle rodzi gromadkę kociatek:diabloti: jak więc w razie czego wybrać samiczkę? [quote name='lula2010']potwierdzam co do firanek-persica uwielbiala sie po nich wspinac:diabloti:,a jeszcze bardziej bujac sie na obrazkach powieszonych na scianie :evil_lol:synus jak zjezdzal z Poznania do bydzi (jak studiowal),to zdejmowal obrazy ze sciany ,bo Niunia uwielbiala spac z nim w lozku,ale jak jej odbilo ,to latala w nocy po meblach albo hustala sie na obrazkach;no ale ona byla przez nas rozpuszczona na maksa i niezwykla jak na persice ,bo podobno persy sa lagodne i tylko spia a ona atakowala np sasiada lub sasiadke jak sie jej nie spodobali ....czy tez innych ludzi nas odwiedzajacych....[/QUOTE] oj, to ta wasza persica była chyba diabłem wcielonym! czytałam, że zapach wanilii odstrasza koty...w razie czego można firanki wanilią spryskać.
-
Psio-koci melanż, czyli moje gwiazdkiW Birra i Honorata...
agaga21 replied to bira's topic in Foto Blogi
[quote name='bira']Oni generelne nie są fajni. To agresywne, fanatyczne prymitywy. Nie toleruję ich, wyzwalają we mnie odrazę i totalną niechęć... Kiedyś, jeszcze w Amsterdamie mieszkaliśmy, miałam fajną koleżankę rosjankę. Codziennie widywałyśmy się w parku, bo nasze psy się uwielbiały. Któregoś dnia przyszła obita, posiniaczona twarz, totalnie pokiereszowana... pobiły ją arabki, które jechały z nią jednym tramwajem, bo jej pies na którąś z nich spojrzał... taki mikrokundelek... najpierw zaczęły kopać psa a później stłukły ją. Ludzie w tramwaju zaczęli jej bronić, wyszła z tego niezła jatka, przyszjechała policja, zabrała najagresywniejsze, ale nie pamiętam jak to się dalej potoczyło...[/QUOTE] :crazyeye::crazyeye::crazyeye: przerażające! -
[quote name='majqa']Agatko, moją Jolkę na pewno szczuto na koty, widzi obce ma mord w oczach, a gdyby jeszcze ją podpuścić... a mimo to w koty dała się "ubrać" więc... da się. No fakt, jest to i stres z tym oswajaniem, uczeniem obecności i nietykalności kota ale... szybciej Ci to wyjdzie z bullkiem niż np. terrierem.[/QUOTE] na pewno się da, etna to myślące stworzonko ;) gamoń byłby pewnie wniebowzięty gdyby znów jakieś małe coś wyżywało się na nim:diabloti: lucynka pewnie by była zazdrosna ale ona jest niegroźnie zazdrosna. szczerze mówiąc najbardziej przeraża nas niszczenie kanap czy wieszanie się na firankach...ponoć koty to lubią:roll:
-
tak, tak, jeśli w ogóle, to na pewno 2 sztuki ;) ja bym chyba te 2 w środku wybrała ale to tak ze zdjęcia a na żywo to nie wiadomo... właśnie, nie wiadomo jaka to płeć, czy w ogóle w tym wieku da się rozróżnić? słyszałam, że często można się pomylić. kamilowi nic nie mówiliśmy, więc nie stoimy pod ścianą ;)
-
[quote name='**Olka**']Witam. Dwa tygodnie przed terminem zachciało się naszej panience obejrzeć nas od tej strony. 19.09 nie miałam pewności ale coś mi się wydawało, że mogą odpływać mi wody. O 19 podjechałam do szpitala żeby to sprawdzić i tam już zostałam, na trakcie porodowym :D O 3.30 miałam już Tolkę na brzuchu. Wszystko poszło szybko i sprawnie chociaż wakacje pod gruszą to to nie były :D Teraz musimy nacieszyć się sobą i przyzwyczaić naszego szoguna, że dziecko nie będzie się z nią bawiło już teraz :) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/211/tola1.jpg/"][IMG]http://imageshack.us/a/img211/1795/tola1.jpg[/IMG] [/URL][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/822/tola2.jpg/"][IMG]http://imageshack.us/a/img822/6979/tola2.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/QUOTE] jakie śliczności!!!:loveu: pisałam już, że uwielbiam noworodki?:oops::evil_lol: ola, gratulacje!
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
agaga21 replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
as niestety taka piłeczka została natychmiast pozbawiona sznurka:mad: -
[quote name='magdabroy']Ja Ci mogę Lumpka wyporzyczyć ;) On jest bardzo łownym kotem :) A Twoim psom natrzaska z łapy po pysku i je poustawia po kątach :evil_lol: A tak na poważnie, to: [URL]https://lh6.googleusercontent.com/-dKc2LrvD15k/UF32BMnEdVI/AAAAAAAAGR8/tEy8rsgYvfU/s800/13481354732711.jpg[/URL] bierz te dwa szare pręgowane :loveu: Będę je uwielbiać i nie opuszczę nigdy Twojej galerii ;) Uwielbiam koty z takim umaszczeniem :loveu:[/QUOTE] śmiem wątpić, by lumpek przeżył spotkanie z moimi paskudami:shake: ja właśnie nie wiem, który jest najładniejszy. zawsze uwielbiałam rude koty ale ten biało-rudy jest przeuroczy! te ciemne są śliczne...nie wiem który mi się najbardziej podoba.