Jump to content
Dogomania

ivy

Members
  • Posts

    30
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ivy

  1. ivy

    Bebeszjoza - PILNE !

    [quote name='Chefrenek']U mnie w rodzinie też był taki przypadek, gdzieś z 5 lat temu. Całkowity koszt coś ok.1000 zł. Słyszałam też o przypadku gdzie sunia spędziła tydzień w lecznicy, koszt 3000zł. Z babeszją to jest chyba tak, że pies może czuć się ok a pierwotniak jeszcze siedzi w organizmie więc trzeba leczyć dłużej by nie było nawrotu. Jeśli coś bredzę to proszę mnie poprawić.[/quote] [B]no widzisz sama. A moja znajoma za 200zł wyleczyła na wsi.[/B]
  2. ivy

    Bebeszjoza - PILNE !

    [B]Najlepsze było by iść do innego tylko pech, że mieszkam w Warszawie :mad: Tutaj wszędzie może być tak samo jeśli nie drożej. W centrum podobno naliczają 2-4 tyś za leczenie. Moge jechać gdzieś dalej dopiero w weekend a do weekendu nie wiadomo co robić z psem ...[/B]
  3. ivy

    Bebeszjoza - PILNE !

    [B]To może opisze jak to było ;)[/B] [B]Przy pierwszej wizycie była podana kroplówka, zastrzyki. Zrobiono badanie krwi. Koszt 160zł. Wieczorem były już wyniki - choroba pokleszczowa. Znowu kroplówka, zastrzyki. Koszt 110zł. Lekarz powiedział, że noc będzie decydująca tzn może nie przeżyć nocy. Obserwowałam całą noc. Pies na początku rzeczywiście leżał bez sił, ale potem powoli dochodził do siebie. Na widok jedzenia zrywał się, jadł, pił wode, chciał wychodzić na spacer (akurat tego lekarz zabronił), załatwiał się normalnie, mocz był jasny. Pilnował mnie, łaził krok w krok. Nie wyglądał na psa umierającego. Mieliśmy nadzieje, że pomogło i będzie dobrze. Następnego ranka wizyta. Lekarz mówi, że nadal może paść. Znowu kroplówka, zastrzyki. Znowu 110zł. Dziś kolejne 110zł. Lekarz mówi, że ma przychodzić jeszcze 5 dni czyli 550zł !!! Ja bym za tego psa i 10 tyś dała, ale wydaje mi się, że coś jest nie tak. Dzwoniłam do lekarza z małej wioski z ciekawości co mi powie. Powiedział, że jak jest dobrze to nie ma co szaleć, że nie potrzeba. I teraz nie wiem ? [/B][B]Znajoma wyleczyła właśnie na wsi psa za 200zł a stan był tragiczny. Gorszy od mojego.[/B]
  4. [B]xax bardzo dobrze napisane. Arabowie nie lubią psów. Z własnego doświadczenia mogę napisać o Tunezji. Byłam wiele, wiele razy i widziałam tylko dwa psy na ulicy - jeden z turystką, drugi z chłopakiem prawdopodobnie arabem mieszkającym na stałe w innym kraju (sądząc po stroju). Może nawet nie był czystym arabem. W Bułgarii spotykałam tylko yorki i podobne rasy z bardzo zadbanymi młodymi paniami ;) W Anglii również mało. Tam jest znowu moda na koty.[/B]
  5. [B]orientujecie się jaki jest koszt leczenia choroby pokleszczowej ? Mam wrażenie, że chcą mnie naciągnąć (ponad tysiąc zł ) :angryy:[/B]
×
×
  • Create New...