Jump to content
Dogomania

Domi

Members
  • Posts

    40
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Domi

  1. Hm.. nie było mnie przy tym jak vet ją ważyła, więc nie wiem (sprawdzę!) ale na moje oko z 2-3 kilo max. Ps. Czy wiesz może jak długo mała mieszkała u Was w Mielcu? Bo vetka mnie o to ostatnio pytała...
  2. Ogródkowych szaleństw ciąg dalszy :) :evil_lol: [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/5011/dsc00263sl2.jpg[/IMG][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/8088/dsc00288yn3.jpg[/IMG][IMG]http://img368.imageshack.us/img368/9312/dsc00294uh6.jpg[/IMG][IMG]http://img407.imageshack.us/img407/2900/dsc00282eg5.jpg[/IMG]
  3. Poniżej kilka fotek zrobionych małej podczas zabawy i snu - jakość taka sobie, bo robione telefonem (nie dała mi małpa poszukać normalnego aparatu :evil_lol:) [IMG]http://img116.imageshack.us/img116/9922/dsc00010iy0.jpg[/IMG][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/4450/dsc00018hc9.jpg[/IMG][IMG]http://img123.imageshack.us/img123/2120/dsc00026ox9.jpg[/IMG][IMG]http://img293.imageshack.us/img293/2125/dsc00036be0.jpg[/IMG] A tu Ami i ja, wałkujemy się rano w łóżku :) [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/6939/dsc00062zj2.jpg[/IMG]
  4. Dziękuję Wam wszystkim za miłe słowa i za informacje odnośnie mojego malucha, naprawdę jestem Wam bardzo wdzięczna za zaangażowanie i za to, że dzięki Wam mam moje małe słoneczko :loveu:. Odnośnie tego jak mała się chowa - teraz już jest wszystko ok, na początku vet odkryła u niej jakieś szmery w oskrzelach, mała kasłała i brała przez 9 dni antybiotyk oraz syropek :) ale teraz już jest naprawdę dobrze. To super wesoły, energiczny i radosny łobuziak, rozrabia, gania się z kotem (też znajdą) po całym domu :evil_lol: i wprowadza w nasz życie mnóstwo śmiechu. Chodzi za mną krok w krok, siada zawsze obok mnie w w nocy kładzie się przytulona do mojego boku. Jestem zaszokowana, ze po tak krótkim czasie taka młoda sunia tak się przywiązała... Jeśli pozwolicie, będę co jakiś czas wrzucać jej fotki i pokazywać, jak pięknie rośnie moja mała iskierka...:loveu: Jeszcze raz Wam dziękuję!
  5. Buuu.. a mnie dziś vetka nastraszyła, że jak będe tak robić to mała może dostać zapalenia pęcherza i z obniżoną odpornością będzie się leczyć nawet parę miesięcy.. ech....
  6. Młoda bardzo lubi podróżować samochodem - tu kilka fotek z auta:) [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/1729/12102008078ca4.jpg[/IMG][IMG]http://img111.imageshack.us/img111/6466/12102008077ro3.jpg[/IMG][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/9284/12102008079ia9.jpg[/IMG]
  7. Witam, chciałabym opowiedzieć Wam krótką (jak dotąd),historię mojej suczki Ami. Pewnego wieczora przeglądałam internet w poszukiwaniu hodowli i szczeniąt amstaffa. Przypadek ( a może przeznaczenie?) zaprowadziło mnie na stronę z aukcjami charytatywnymi schronisk, a tam zobaczyłam JĄ - malutką, smutną szczeniaczkę. Obejrzałam cały jej profil i poryczałam się jak nienormalna...a następnego dnia rano podjęłam decyzję, że muszę ją przygarnąć. Mała była w schronie w Mielcu (tam wabiła się Pchełka), więc w najbliższy weekend wskoczyliśmy z moim narzeczonym w auto i zakochaliśmy się w sekundę, kiedy ją zobaczyliśmy po kilku godzinach podróży... I tak zamieszkałam z małym łobuziakiem :) Malutka jest u nas 2 tygodnie, a już tyle umie i tyle rozumie... Jestem pewna, że każdy, kto kiedyś pokochał bezdomniaczka wie, co w tej chwili czuję i jaka jestem dumna, że ta śliczna sunia to właśnie mój piesek :) Tak wyglądała w schronisku: [URL="http://img227.imageshack.us/img227/5316/dsc00290rg4.jpg"][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/8421/dsc8273xx1.jpg[/IMG][/URL] A tak malutka szaleje w nowym domku: [URL="http://img227.imageshack.us/img227/5316/dsc00290rg4.jpg"][IMG]http://img227.imageshack.us/img227/5316/dsc00290rg4.jpg[/IMG][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/7526/dsc00275jh5.jpg[/IMG][IMG]http://img219.imageshack.us/img219/2232/dsc00286nw0.jpg[/IMG][/URL]
  8. Moja mała złośnica Ami trafiła do nas aż ze schroniska w Mielcu ( wcześniej nazywała się Pchełka)...:multi:
  9. [quote name='Amber']Długość kwarantanny nie zależy od wieku psa, tylko od terminu szczepień. Jedna szkoła jest taka, że można wychodzić z psem 10 dni po II szczepieniu, a druga, że 14 dni po III szczepieniu (a i tu zdania są różne). Moim zdaniem, jeżeli masz ogródek to możesz puszczać psa bez ograniczeń, a jeżeli mieszkasz w okolicy gdzie psów jest mało, to 10 dni po II szczepieniu możesz już niby wychodzić. Jeżeli jednak mieszkasz w bloku, gdzie trawniki są zasyfione wszystkim co się da to ja bym poczekała te 14 dni po III szczepieniu... [/quote] U mnie wygląda to tak: moja mała została zaszczepiona w schronisku 30.09.2008 szczepionką Nobivac Puppy, a 11.10 trafiła do mnie. Teraz ma odrobaczanie (kolejne, już poschroniskowe) no i na przyszły tydzień pani vet zaplanowała jej drugie szczepienie. Mieszkam w bloku, ale Ami odwiedza czasem ogródek teściów (przy domu, bez dostępu innych psów) i bardzo lubi załatwiać się na dworzu i co więcej - sama popiskuje, żeby ją wypuścić na trawkę jak u nich jesteśmy a jej chce się siusiu. Nie chcę jej popsuć tej chęci i tego dobrego nawyku, wiec zależy mi, żeby jak najszybciej móc ją wyprowadzać na spacerki. Moje pytanie brzmi: czy w 10 dni po drugim szczepieniu mogłabym zacząć ją zabierać na dwór ( nie tylko na ogródek zamknięty, bo tam rzadko mam okazję...) ? I nie mam tu na myśli spacerowania, ale postawienie na trawce (wybiorę jakąś mało uczęszczaną) tylko na siusiu i kupkę, a potem na ręce i do domu? Dodam, że ona jakimś cudem wie, kiedy wystawia się ją na dworek w tym celu, więc nie niucha tylko od razu kuca i już... ;) Co myślicie, proszę o jakąś radę....
  10. Mam podobny problem, ale dotyczy on szczeniaka. Nie mam problemów z tym, że sika często, w końcu to dziecko, wolno jej. Z domu jeszcze nie wychodzi bo ma kwarantannę, tak wiec pozostaje tylko załatwianie się na podłogę w chałupie. I tu jest mały zgrzyt - młoda ma swoje ulubione miejsca na załatwianie się, ale kiedy położę w nich matę dla szczeniąt lub gazetę, to wcale się tam załatwiać nie chce - robi obok albo zupełnie gdzie indziej. Nie wiem, czy problem tkwi w macie (sama mata, gdy jest czysta jej się podoba, lubi po niej chodzić a nawet próbuje się na niej kłaść - na co jej nie pozwalam) czy w tym, że nie może się zdecydować, gdzie najfajniej robi się siusiu... Dodam, że Ami ma 2,5 miesiąca, jest u nas od tygodnia i została wzięta ze schroniska... I co ja mam zrobić z tym kurduplem? :)
  11. Domi

    Integracja kocio - psia

    Witam, mam podobny problem, niestety :/ Od trzech lat mam w domu kotkę - znajdę, płochliwą i "przerażoną życiem" [IMG]http://www.psiaki.pl/forum/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Teraz do naszego stada dołączyła dwmiesięczna suczka Ami, wesolutka i radosna iskierka. Sunia chce się bawić z kotką, popiskuje i poszczekuje do niej zachęcająco, a kot jak to kot, zwiewa gdzie pierz rośnie, chowa się pod meble i nie chce wyjść przez cały dzień. Ami (sunia) jest u nas od 4 dni, a kotka nadal dostaje zawału, jak ją widzi... Martwię się, że tak już zostanie, i kociczka nie będzie przy psie ani wychodzić, ani jeść ani załatwiać się do kuwety... A nie ma możliwości, żeby zwierzaki zupełnie odizolować, bo miszkam póki co w mieszkaniu :/ Boję się, że w końcu Kokos (kotka) się rozchoruje z nerwów itd... Czy ktoś w Was miał podobną sytuację? Czy po jakimś czasie to się trochę unormuje? I nie mam tu an myśli wielkiej przyjaźni, ale tolerowanie się na tyle, żeby normalnie korzystać ze wspólnych pomieszczeń...
×
×
  • Create New...