Jump to content
Dogomania

brjagata

Members
  • Posts

    591
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brjagata

  1. Uhm, nie mogę się powstrzymać i dodaję parę foteczek Birmiątka :razz:. A jakby ktoś się pytał co u Muffiego - jak najbardziej dobrze. Muffo dla Birmy baaaardzo tolerancyjny i widać, że darzy ją nie byle jaką sympatią. Czarnuch w ogóle ma super podejście do psów. Jej nie da się nie lubić :lol: Birma miała dzisiaj dwa długie spacery. Pierwszy z Muffkiem w pole, drugi bez Muffka w inne pole :lol: Nie zmęczyła się prawie w ogóle! [img]http://i41.tinypic.com/dnbq4l.jpg[/img] [img]http://i41.tinypic.com/280pdly.jpg[/img] [img]http://i44.tinypic.com/au8rhz.jpg[/img] [img]http://i40.tinypic.com/jphtvd.jpg[/img] [img]http://i41.tinypic.com/121flw2.jpg[/img] :loveu::loveu:
  2. Przenosimy się - zapraszam do naszej galerii ;)
  3. [URL]http://i693.photobucket.com/albums/vv296/Myszka_100/DSC07318.jpg[/URL] hahaha, jaka mina :D Aresiatko piekne, Maja tez jak zwykle cudowna :loveu: [URL]http://i693.photobucket.com/albums/vv296/Myszka_100/DSC07348.jpg[/URL] a kto to tam leniuchuje? :evil_lol:
  4. Witam, witam ;) Fotki beda, dajcie mi troche czasu :D Ewelinka, super! Chetnie popatrze na swoje pewnie bardzo udane miny :evil_lol:
  5. [CENTER][FONT=Arial Black][SIZE=4][COLOR=YellowGreen]No i stało się![/COLOR][/SIZE] [/FONT][/CENTER] Mamy drugiego brzdąca! ;) 23 Maja (sobota) 2009r wyruszyłyśmy wraz z siostrą na spotkanie z kielecką Ewelinką_m oraz Elizką_sk (która organizowała transport), aby zapoznać się z sunią, która tego samego dnia miała trafić do naszego domu. Czarny, roztrzepany kocmołuch... Pies uwielbiający chłodzenie w kałuży (błotkiem też nie pogardzi), bieganie z nosem przy ziemi i ogólnie bieganie, bieganie, bieganie! Jest u nas od wyżej wymienionej daty, czyli trwamy nadal w początkach zapoznawania się i tworzenia zaufania. Szukałam psa właśnie takiego jak ona (no może oprócz w moim mniemaniu dwóch jej ''wad''). Średniego wzrostu, energicznego, łagodnego. Nie musiałam też szukać długo, bo pani B. od razu zajęła sporą część w moim serduchu :p Jest sunią bardzo pocieszną, potrafiącą w środku nocy podejść do śpiącego człowieka i trącać go łapką, lub lizać po nosie, aby ten szanownie począł ją po czarnym łebku miziać. Potrafi też wlepić w niego swoje zjawiskowe ślepia i tylko nieśmiało machać ogonem, aby po chwili wskoczyć mu na plecy pełna radości i euforii. Jest niezwykle łagodna do wszelkich psów i ludzi, kocha świat, jest zawodową atletką, psem niezwykłym, pełnym ciepła i szczęścia, którym z uśmiechem dzieli się ze wszystkimi, którzy ją otaczają ;) Przedstawiam wam - kielecką (już jeleniogórską) Birmę :loveu: [IMG]http://i42.tinypic.com/2hzoaoi.jpg[/IMG] Jutro przekleję z Birmowego. A tym czasem, [b]macie jakiś pomysł na zmianę tytułu[/b]? :lol:
  6. [B]Linssi[/B]: Nie pomyślałam ;) W takim razie trzeba będzie w najbliższym czasie przyszykować jakieś kompanko :razz:. [B]ewelinka_m[/B]: Mam dwie piłki na sznurku i jak na razie żadną się nie zainteresowała :evil_lol: Ale poczekamy. Tego ''napędzania stracha'' trzeba będzie ją oduczyć, albo nauczyć przywoływania skutecznego, bo jak wyjadę z nią na jakieś wakacje (obóz) to raczej trudno będzie :roll: Czyli mówicie, że na działce jak najbardziej się bawiła? A i postaram się coś pokombinować z tą obróżką Lecę na spacerek :diabloti: Tylko trzeba jakieś zalesione miejsce znaleźć, bo dusznota u nas okropna.
  7. [img]http://i41.tinypic.com/2w3aiyw.jpg[/img] No i nasz wał kochany: [img]http://i43.tinypic.com/2iigxlx.jpg[/img] [img]http://i43.tinypic.com/msd8o7.jpg[/img] No :evil_lol: A i jeszcze z wiadomości to dzisiaj najprawdopodobniej udamy się na ten dzień sportu z Birmolem, aby poduczyć się chodzenia na smyczy. A co do spacerów to czarnuch już bardzo ładnie cieszy się gdy widzi smycz i szelki, grzecznie siada pod drzwiami i czeka :loveu: A co do jej skoków. Ona genialnie skacze! ;) I praktycznie przez każdą przeszkodę na drodze przeskakuje. Dwa razy nawet przez Muffiego :lol: Bo stał jej na drodze, a była pełnym speedem to siuup, przez niego ;) Byłaby idealna w agility. Ale na to jeszcze nie czas, tak myślę. Pozdrawiam was dziewczyny kieleckie, a od Birmolca dostajecie wszystkie namiętnego buziaka w policzek :lol: :loveu:
  8. [img]http://i43.tinypic.com/b6rbzo.jpg[/img] [img]http://i44.tinypic.com/21j3vki.jpg[/img] [img]http://i40.tinypic.com/2rnyiqe.jpg[/img] [img]http://i43.tinypic.com/9lfrjr.jpg[/img] Moje dwa brzdące :loveu::loveu: [img]http://i40.tinypic.com/1463rq.jpg[/img] No i czy ona nie jest piękna? :mad:
  9. [img]http://i44.tinypic.com/2edce1u.jpg[/img] I tu jedyny moment w którym Birma zainteresowała się piłką. ;) No i coś w rodzaju zabawy z Muffim :lol: : [img]http://i41.tinypic.com/2m4dggl.jpg[/img] [img]http://i40.tinypic.com/szv33p.jpg[/img] [img]http://i42.tinypic.com/kbvof4.jpg[/img] [img]http://i43.tinypic.com/alrcr5.jpg[/img]
  10. [IMG]http://i44.tinypic.com/t8x15t.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/2132jjp.jpg[/IMG] :loveu::loveu: Jaką rasę wam ona przypomina? Bo mi takiego kelpie zmieszanego z beauceronem i troszkę z czarnym labradorem :cool3: Pięknota. [IMG]http://i42.tinypic.com/2094sci.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/16bh468.jpg[/IMG] Atak na Muffiego :lol: [IMG]http://i39.tinypic.com/ogcox2.jpg[/IMG] A i właśnie, nie wiem dlaczego ona tak się drapie. W sumie to nie robi tego często, ale jednak. Może to przez obroże bądź szelki, ale też możliwe, że ma jakieś pchełki, a wtedy Muffi też dostanie pchełek i będę miała opchełkowane psiaki :-o Ale nie, raczej obroża ;)
  11. [img]http://i41.tinypic.com/sq05yr.jpg[/img] Bez ostrości, ale wygląda tu jak otyły chart w trakcie wyścigu :razz:. [img]http://i43.tinypic.com/211jq8i.jpg[/img] [img]http://i43.tinypic.com/20rs8k2.jpg[/img] [img]http://i40.tinypic.com/ac4lfq.jpg[/img] [img]http://i40.tinypic.com/npglti.jpg[/img]
  12. [img]http://i43.tinypic.com/nn8w2s.jpg[/img] A to był śmieszny moment :razz:. Birme bardzo ciągnęło do tych pól za nią, ale choć miałam zamiar tam pójść, najpierw chciałam ją przywołać. Oczywiście trwało to dobre kilka minut zanim suczysko się ruszyło, bo taak bardzo nie chciała iść tam gdzie ja, wolała na pola! Ale odwróciłam się, ruszyłam w odwrotnym kierunku i czarnuch zaraz pędem przybiegł :loveu: I w nagrodę mogła już tylko hasaaać. [img]http://i44.tinypic.com/2iayl2h.jpg[/img] [img]http://i41.tinypic.com/121y3vd.jpg[/img] [img]http://i40.tinypic.com/110c6rp.jpg[/img] [img]http://i42.tinypic.com/34eqavr.jpg[/img]
  13. [IMG]http://i40.tinypic.com/5fg9p5.jpg[/IMG] Zaraz było już tak :razz: : [IMG]http://i40.tinypic.com/faugwi.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2rhsoph.jpg[/IMG] Niestety większość zdjęć to coś takiego. [img]http://i39.tinypic.com/2h67rzo.jpg[/img] [IMG]http://i41.tinypic.com/kd4jg3.jpg[/IMG] I dziwne, że ona tych nóg swoich w biegu nie gubi :lol:
  14. hahaha, jaki tytuł :) No a więc byłyśmy wczoraj na długim spacerze z Birmkiem i Muffcem. Tak ja wcześniej puściłam czarnucha i zachowywał się bardzo ładnie ;) Z chodzeniem na smyczy też jest już o niebo lepiej (jejku jak ona się szybko uczy)! Coraz częściej widujemy ją luźniutką. Birma dostała takiej głupawki, że szkoda gadać :p Co mi się oczywiście bardzo, bardzo podobało. Za piłeczką pobiegła tylko raz :roll: Ale ehh, damy jej czas. Za piłeczką nie ganiała, ale za to biegała jak szalona! :loveu: Jej wyciągnięty galop gdy biegnie na zawołanie, dudni tak, że nie wiadomo czy to słoń, koń, czy pies! Ogólnie biegała baardzo dużo wczoraj. Nawet z Muffim się chwile pobawiła, ale z tego powodu, że Birmek dużo warczy w czasie zabawy, Mutti nie wiedział, czy ona chce się bawić, czy gryźć, czy co, hehe. Ale generalnie sam też dostawał głupawki, widząc jej zachowanie. Słuchała się bardzo ładnie. Jeszcze mamy problem z podbieganiem do ludziów, czy psów, ale myślę, że uda nam się go rozwiązać po czasie. Najładniej przybiega, gdy się kucnie, bo wtedy od razu ładnie zatrzymuje się przede mną :p Wszystko byłoby super, gdy nie jeden moment, gdy myślałam, że już zwieje :lol: Wbiegła gdzieś w krzaki i zaczęła biec do przodu. To my z Muffim drugą drogą, aby przeciąć jej trasę biegu. Całe szczęście nie zdążyliśmy dobiec a Birmek nie wiadomo skąd wyskoczył z krzaków :lol: Uff, tak się przestraszyłam! Opisuję tak w skrócie, ale spacerek jak najbardziej udany! Jeszcze z takich informacji to muszę zmienić jej obrożę, bo choć jest bardzo ładna (i odblaskowa!) to zawsze poluźnia jej się w biegu i tak wisi :shake: Niedługo chyba się wyprawię do zoologa i kupię parę rzeczy. A i Birmie nie smakuje nasza świetna karma, tzn. karma Muffiego, która z przyczyn zdrowotnych musiała być z niską zawartością tłuszczu. Je, ale tak bez chęci. Zapytam się siostry czy nie chce się zamienić na swoją Purinę (nie lubię tej karmy no, ale cóż) z Jagnięciną, bo Tajdze już ona zbrzydła, a niska zwartość tłuszczu raczej nie powinna jej zaszkodzić na te pare dni, aż skończy się worek. Muffi już jak najbardziej może jeść ''karmy z tłuszczem'' :eviltong: No to teraz fotaski. Niestety większość jest rozmazana, bo był już prawie wieczór, a obiektyw niestety mam ciemny. [IMG]http://i40.tinypic.com/2q1az3s.jpg[/IMG] Piękne oczka. [IMG]http://i39.tinypic.com/28u7bs9.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/2j5mec2.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/j0wtgg.jpg[/IMG] Oczywiście pańcia musiała uciąć mordkę :razz: A takie ładne zdjęcie by było! [IMG]http://i44.tinypic.com/2mruqer.jpg[/IMG]
  15. Z tego powodu, że ze mnie nocny Marek wieczny i tylko o takiej porze mam czas, aby wszystko dokładnie posprawdzać, to odpiszę. :razz: [quote name='Od-Nowa']jest to przepis na sukces i wspaniała dla Was droga - frisbee :multi::lol:[/quote] Frisbee... Na razie to ja nie mam pojęcia nawet jak ją na aport nakręcić, na piłeczkę, na cokolwiek (co jest dziwne, bo podobno w Kielcach biegała za piłkami)... :-( Z Muffim mam to samo, i dotąd nie udaje mi się go nakręcić (co najwyżej za smaczka, bierze piłeczkę do pyszczka). Chętnie bym do ciebie Od_Nowo pojechała kiedyś, ty jesteś w tym pewnie doświadczona :razz: Ale yhhh, niepełnoletnia jestem. :shake: [quote name='Od-Nowa']o takim domu marzyłam i śniłam w nocy dla Czarnej Gadziny Kochanej :loveu::loveu::loveu: jutro napiszę więcej[/quote] Miło mi to słyszeć :) Idę spać, zmęczona dzisiejszymi doznaniami :cool3: Zwiększenie spacerku, choć tylko o jeden (wspólne dwa + z Birmą jeden osobny), wykańcza mnie a i biegałam dzisiaj rano z Birmą (przypięta do pasa i przez wał pocinamy :loveu: super sie do tego nadaje), więc padam z nóg :lol:
  16. [B]ewelinka_m[/B]: To przecież ja powinnam wam podziękować (i to już robiłam w którymś tam poście, ale nie zaszkodzi jeszcze raz) za uratowanie Birmolca :loveu: Przecież to normalne zachowanie, brałam ''najlepszego'' :razz: Ludzie są ślepi, że jej nie chcieli, po prostu. :p Mam parę foteczek, jutro opiszę wam relacje z ostatniego dzisiaj spacerku :loveu::loveu: I wstawię owe zdjęcia. Chyba się zakochałam i możecie mi uwierzyć, że na 100% wam Birmolca już nigdy nie oddam! :evil_lol: Uwielbiam tego psa! :oops: :loveu: [B]Od_Nowa[/B]: Teraz już to wiem ;) [b]kashdog[/b]: Na pewno w skoku wzwyż lub w dal byłaby dobra :lol: A w biegach najlepsza! Ona niesamowicie biega! :diabloti:
  17. Posłuchałam ciebie Kashdog i wyruszyłam w samotny z Birmem spacer, gotowa poprawić błędy spaceru porannego. Obrzydliwą, niebieską linkę wrzuciłam do szafy :p Dość poharatanych rąk! Muffca zostawiłam, aby to skupić się w całości na tym stworze czarnym. Zaraz mu to wynagrodzę :eviltong: No więc, Birmusia o wiele, wiele, wiele ładniej chodzi na normalnej smyczce niż na lince (bo pewnie się wkurza, że ma biegać, a nie może, bo 10m to za mało). Jeszcze ciągnie, ale lżej i nie przeszkadza mi to aż tak strasznie niż wcześniej. Poszłyśmy za wały, aby żadnych ludzi nie było i uwaga - puściłam ją :lol: Jak na razie ze smyczą plątającą się pod nogami, ale puściłam! Oczywiście ''kilometrowy'' odstęp ode mnie, ale na początku postanowiłam sprawdzić, czy to bezpieczne i skręciłam zawoławszy ją, a na szczęście suczysko pobiegło za mną :diabloti: Z sercem gdzieś na wierzchu postanowiłam udać się z puszczonym psem gdzieś dalej w zakamarki lasu. Nie szłam po prostej, tylko po zawijasach, tworząc nowe ścieżki przez różne pole, chaszcze i krzaki. Birmek ładnie się słuchał. Nie perfekcyjnie, ale dość, dość. A i wkońcu zauważyłam psa szczęśliwego! Ona po prostu uwielbia biegać :loveu: Ale tego wąchania wiecznego będziemy się oduczać (miałam to samo z Muffim). W połowie spaceru odczepiłam też smycz, bo uznałam, że dynda tak bez sensu. Znalazłyśmy fajną drogę, na której ćwiczyłyśmy przywoływania i bawiłyśmy się w coś w rodzaju berka a oprócz tego chowanie za drzewami lub w krzakach aby zwrócić swoją uwagę na niej. Birma raz sie nie posłuchała i podbiegła do jakiś motocyklistów. Ja wydygana już się wychylałam, ale na szczęście zaraz zobaczyłam uśmiechniętą mordę biegnącą do mnie :lol: Oprócz tego Birma musi wleźć do każej kałuży! No po prostu musi! :evil_lol: Pod koniec ''fajnych dróg'' znów postanowiła się nie posłuchać i biegała od jednego wędkarza, do drugiego, mając mnie w głębokim poważaniu ;) Ale na szczęście udało mi się ją jakoś złapać. W drodze powrotnej Birmol dostał nieźle po łebku, od pewnego haszczaka :lol: Spotkaliśmy dwa takie młodziaki, nie puszczałam jej jednak, bo pewnie nigdy bym jej nie odwołała przez to. Na koniec pozwoliłam jej jeszcze poszaleć w rzece i na jej brzegu. Raz się przez tą luźną smycz, nie mogła wydostać z rzeki, więc i ja prawie do niej wpadłam, próbując ją z niej wyciągnąć :loveu: Generalnie jest dobrze, gdyby nie te chwile gdy spotka ludziów. I ona słodko robi tak, że gdy kucam, leci do mnie speedem a gdy już chce mnie ominąć i pobiec dalej, ja powiem ''stóóój'' a ona robi takie ostre zatrzymanie jak Sliding Stop w Westernie :lol: O tak, takiej motywacji potrzebowałam :loveu::loveu: Jest dobrze! Gdyby tylko te zabawy (nadal olewa rzucane patyczki etc.) i chęci do uczenia, to można by powiedzieć, że prawie idealnie ;) A i czy socjalizacja dwu letniego psa ma sens? Jutro jest dzień sportu na stadionie a ja się zastanawiam, czy Birmocha ze sobą nie zabrać. W sumie im więcej chodzenia na smyczy, tym lepiej.
  18. [quote name='Kashdog']Myślę, że powinnaś jej zaufać i spróbować ją spuścić z linki ;) Gdy pierwszy raz poszłam z nią na spacer zaryzykowałam i ją spuściłam. Najpierw odbiegała w jakieś krzaki i nie było jej kilkanaście sekund a po chwili z wielką prędkością przybiegała do mnie :)[/quote] No tak, ale u mnie to ona jest w nieznanym jej miejscu i może ją pociągnąć ''w świat''. Tym bardziej, że baardzo ją do środowiska ciągnie, wiecznie ją coś rozprasza i nawet na lince, potrafi ''ogłuchnąć''. :roll: Piekielnie bym się bała, że jak zwieje, to już jej nie znajdę... A jak się zachowywała jeszcze w Kielcach? Przed chwilą bawiłam się klikerowo z Muffcem i stwierdziłam, że z Birmą też mogę coś tam popróbować. Przywołałam ją, to z uśmiechem podleciała. Niestety po paru powtórzeniach zauważyłam, że strasznie jej się to nie podoba i ją nudzi. Ćwiczyłam targetowanie, czyli dotknij nosem piłki, a dostaniesz smakołyka. Wręcz zasypiała na stojąco bądź odchodziła. Nie wiem dlaczego, ale nawet dla smakołyka, nie chce jej się postarać. Nie mam zielonego pojęcia dlaczego sie tak zachowuje. [quote name='Linssi']Agathee, moze wyprobuj obroze zaciskowa? A w innych sprawach napisz do Eruane ;)[/quote] Właśnie napisałam ;)
  19. Hmm, wróciłyśmy ze spaceru. Kurczę... Jeżeli chodzi o przywoływanie to jest już o niebo lepiej, czasem tylko się zapomni, ale w miarę podchodzi :eviltong: Wydaje mi się jednak, ze troszkę się mnie lęka... Spacer raczej nie udany. Coraz częściej pokazuje się luźna smycz, ale i tak to tylko ciut, ciut, lepiej bo cały czas ciągnie ten ciągnik mały, a ja mam jeszcze taką linkę głupią i straasznie bolą palce po tym. Najgorzej jak zobaczy jakąś wiewiórkę, bo wtedy rozpędza się, nie patrząc, że jednak ja na tej drugiej końcówce linki jestem :p Kurczę, troszkę ciężko jest. Spacerki nudne, bo co to za bieganie, gdy pies uwięziony na 10m jest. Za piłeczkami bądź patykami ganiać nie chce, mną zainteresowana jakoś specjalnie nie jest, z psem się nie pobawi, bo jest na lince.. Ufff, już nie wiem co mam wymyślić, żeby urozmaicić to łażenie bez celu. Dzisiaj chociaż chowałam sie za drzewami, gdy postanowiła mnie olać, to potem już ładnie się obracała. Linka ją najbardziej denerwuje, widać, że ciągnie ją do świata i, że chce sobie pobiegać. Boję się ją puścić, bo coś mi sie widzi, że ucieknie :roll: A i u mnie wszędzie drzewa, to linka się plącze wszędzie. Ehh, szkoda, że nawet nie mam gdzieś blisko kogoś, kto by się znał i trochę mi pomógł. Trudny jednak piesek z tej Birmy, ale i tak myślę, że po czasie damy radę. [IMG]http://i41.tinypic.com/2aad305.jpg[/IMG]
  20. Właśnie wróciłam ze szkoły. I powiem wam, że Birma w domu to ANIOŁ, nie pies! Zachowuje się tak, jakby go nigdy nie opuszczała! :loveu: Na pewno trzymałyście ją na działce? :p W domu porządek, żadnej awarii, nic. Wyszłyśmy na siq, zaraz czeka nas spacerek, będą ćwiczenie i budowanie więzi. Birma na razie jest trochę zacofana, żeby nie powiedzieć lękliwa ;) To pewnie przez te wszystkie nowości i to, że nie jest jeszcze przyzwyczajona do mnie, Muffiego, do domu. Dzisiaj natomiast gdy wrócił mój brat, była jedna wielka radość :lol: Zobaczyła jak Muffi zachowuje się w chwilach ''witania'' i zaraz oba psy zaczęły biegać po domu jak oszalałe (wokół brata) i szczekać w niebogłosy :evil_lol: Całe szczęście oba szybko dały się uspokoić. Martwi mnie jedynie to, że Birma nie chce się bawić... Muffi biega, skacze, gania za piłką a ona się patrzy i tylko czasem szczeknie, najwidoczniej rozdrażniona tą bieganiną małego. Nawet jak jej coś rzucę, to albo oleje, albo podejdzie wolno, złapie w zęby, położyły się i chwile pogryzie, nie sądzę aby to był przykład zabawy. I nie wiem co się dzieje :shake: Oprócz tego nie jest jakoś super nastawiona na prace ze mną, jest bardzo niepewna. No nic, myślę, że trzeba dać jej trochę czasu ;) I, że nie jest to powodem tego, że jest nieszczęśliwa... A tak w ogóle to szkoda, że żadnej działki nie mam, lub jakiegoś terenu, w którym mogłabym ją spokojnie puścić :-( Widać, że brakuje jej ruchu. A i ja też powinnam sie chyba przenosić powoli na naszą galerię i przykleić wiadomości ;) Na razie jednak myślę nad zmianą tytułu. Lecę na spacer, mam nadzieję, że trochę popracujemy. [IMG]http://i41.tinypic.com/5712e.jpg[/IMG]
  21. No to ja może jeszcze wkleję finał dnia wczorajszego :loveu: : [IMG]http://i44.tinypic.com/2d0l9n6.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/2822pmg.jpg[/IMG] Może troszkę minie zanim będą się do siebie przytulać (o ile w ogóle będą), ale to i tak postęp według mnie, bo sam Muffi tam do niej podszedł i położył się obok :lol: :loveu::loveu: Mam na 10:00, zaraz lecę na spacer, aby psa ''wykończyć'' a potem do szkoły i zobaczymy :p Trzymać kciuki!
  22. [img]http://i41.tinypic.com/4hqt0g.jpg[/img] Przed chwilą wróciłyśmy z krótkiego, samotnego (ja i Birma) spacerku. Zauważyłam, że ciągnie ją do wędlinki, więc najpierw w domu poćwiczyłyśmy przywołanie, potem wyszłyśmy do parku. W sumie bardzo szybko załapała o co chodzi, przybiegała z merdającym ogonem i o wiele mniej ciągnęła (nie wiem dlaczego, może była zmęczona) :loveu: Jestem jak najbardziej dobrej myśli. Wiem, jaki z niej potrafi być świetny pies (łagodność do ludzi + łagodność do psów + żywiołowość = fajne rozwiązanie) i dlatego nie mam zamiaru sie poddać. Będzie dobrze! ;) A jeszcze z takich osobnych wiadomości to Birma bardzo lubi gonić wiewiórki (szkoda, że wtedy, gdy ja jestem na drugim końcu linki) :evil_lol: I popiskuje jak słyszy inne psy za oknem. No a zdjęcie z przed chwili: [img]http://i44.tinypic.com/rjk4t5.jpg[/img] Pies padł :loveu::loveu: No, idę się pouczyć, dziś był baardzo męczący dzień a i duszno też :eviltong: Juto idę do szkoły (tylko 4 godziny). Ciekawe jak będzie :diabloti:
  23. [img]http://i41.tinypic.com/33wkxfp.jpg[/img] [img]http://i44.tinypic.com/a2gdj8.jpg[/img] Ja tak: [img]http://i41.tinypic.com/10qkvfl.jpg[/img] A ona tak :lol: : [img]http://i41.tinypic.com/ingzts.jpg[/img] [img]http://i44.tinypic.com/33enc5x.jpg[/img]
  24. [img]http://i39.tinypic.com/2hoeikk.jpg[/img] Na drugi poszłyśmy po obiedzie z Muffcem i nie do parku, a do lasu. Ciągnęła jeszcze bardziej. Szczególnie w drodze powrotnej, natomiast na imię raz reagowała, raz było z tym gorzej. Ze spaceru, więc wróciłam z niezbyt wesołą miną, ale przez to jeszcze bardziej się zawzięłam ;) (nie mam czasu na obrabianie) [img]http://i39.tinypic.com/2wf21hy.jpg[/img] [img]http://i42.tinypic.com/awzw9u.jpg[/img] [img]http://i39.tinypic.com/2mgtun4.jpg[/img] [img]http://i44.tinypic.com/1z5q9ag.jpg[/img] Chłodzenie w kałuży :lol:
  25. Witam. Moja mama to moja mama :razz: Potrzeba czasu, a na pewno się przyzwyczai i przekona. Dziś z Birmą przeżyliśmy aż 3 spacerki (co to tam dla niej, ona nigdy się nie męczy :cool3:), w tym 2 dłuższe i jeden krótki. To co zauważyłam to to, że Birmol zmienia się na spacerach w małego, czarnego diabełka :lol: Na pierwszym wyruszyliśmy z nią i Muffcem do parku, na takie ogólne zapoznanie. Hmm, Birma jest bardzo ciekawska, bardzo ciągnie i zdarzy jej się mnie olewać :lol: Co do tego pierwszego, to wszędzie musi zajrzeć, wszędzie musi wepchnąć nos i wszędzie musi wejść ;) Cały czas lata z nosem przy ziemi, co mnie lekko zdziwiło, bo szczerze myślałam, że tylko samce tak mają. Co do ciągnięcia, to jest to jeden z naszych największych problemików. Ona choć jest na lince to ciągnię okropnie. Ciągnie do krzaczków, ciągnie do ludzi, ciągnie do psów (nie mówiąc już o ptakach czy wiewiórkach), ciągnie aby ciągnąć. Ale nie, nie narzekam. Wiem, że suczka rzadko bywała na smyczy, więc będziemy po prostu pracować (skromnie proszę o troszkę pomocy :razz:). Z tym trzecim to pracujemy już. Taaak, bałabym się ją puścić teraz, bo byłoby pewnie wielkie SIUP w świat, bądź do ludzi. Zdarza jej się, oj zdarza, że ja ją wołam a ona stoi i udaje, że mnie nie słyszy. Może to dlatego, bo mnie praktycznie nie zna? Choć mi się wydaje, że to przez tą jej ciekawość do świata, Muffi też tak miał, choć ostatecznie przychodził, ona rzadko. A więc na pierwszym spacerze było wołanie w przestrzeń i poszarpane dłonie :p [img]http://i39.tinypic.com/2j5j9ec.jpg[/img] [img]http://i42.tinypic.com/33bmu4p.jpg[/img] [img]http://i42.tinypic.com/3g9dd.jpg[/img] [img]http://i42.tinypic.com/2zi0dhe.jpg[/img] [img]http://i44.tinypic.com/sc6zyb.jpg[/img]
×
×
  • Create New...